profil

Izabela Łęcka - lalka czy kobieta z krwi i kości?

poleca 90% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Jedną z głównych postaci w „Lalce” Bolesława Prusa jest Izabela Łęcka. Ma pochodzenie arystokratyczne tak więc jej mniemanie o sobie i duma są bardzo wielkie. Jej ojciec .........

Łęcki pomimo tego iż ma kamienicę i jest arystokratą to ma wielkie problemy finansowe.

Izabela nie przyznaje się do długów ojca i nic o nich nikomu nie wspomina, woli ażeby uważano ją ciągle za bogata, młodą i piękną kobietę. Jej charakter jest bardzo płytki, lubi być adorowana, podziwiana i przede wszystkim zauważana przez mężczyzn. Bardzo lubi mieć pieniądze ale też i wydawać je. Lecz przy tym statusie majątkowym ojca nie za bardzo może sobie na to pozwolić. Bardzo lubi brać udział we wszelkiego rodzaju zbiórkach dobroczynnych. Ale niestety tylko dla tego aby móc pokazać się publicznie w nowym stroju, lub też pokazać się z jak najlepszej strony finansowej. Izabela bardzo wierzy w idealnego partnera lecz problemy finansowe rodziny Łęckich przekreślają te marzenia. Ona o tym bardzo dobrze wie, dlatego też stara się pokazywać z jak najbogatszej strony rodziny. Stara się utrzymywać w przekonaniu, że wszystko jest w porządku, że każdy mężczyzna oddał by dla niej wszystko co posiada. Lecz partnerzy Izabeli boją się długów jej ojca dlatego tez nie za bardzo chcą stanąć z Izabela przed ołtarzem weselnym. Jedynym człowiekiem zakochanym do szaleństwa w Łęckiej jest Stanisław Wokulski którego miłość do niej jest ogromna. Nie jest on przez nią początkowo zauważany z dwóch powodów, pierwszym i chyba najważniejszym jest taki iż Stanisław nie jest bogaty i nie posiada on żadnego autorytetu, a drugi polega na tym, że jest on mieszczaninem. Więc mobilizuje się on dla niej i używa wszystkich swoich sił aby zaczęła go zauważać. Ale Izabela oprócz pieniędzy chciałaby ażeby jej partner miał też ładną posturę i wygląd. Po prostu chciała mieć idealnego mężczyznę.

Jej nierealne wyobrażenia o partnerze doskonałym miały swoje odzwierciedlenie w posagu który kupiła w galerii. Zrobił on na niej wielkie wrażenie, a był to posag Apollina który w greckiej mitologii starożytnej był bogiem słońca i sztuk pięknych, najczęściej był on przedstawiany jako idealnie piękny młodzieniec. Studiując wygląd Apollina z różnych źródeł moglibyśmy pewnie wywnioskować jak miał wyglądać idealny partner z marzeń Izabeli.

Otóż nie musimy szukać daleko ponieważ ona sama w bardzo natchniony sposób opisuje nam jego wygląd i zachowanie. Poświęciła ona mu tyle czasu i miłości że posąg „ożył”. Co prawda ożył on, lecz tylko w jej wyobraźni. Dlatego tak się stało bo traktowała go jak bóstwo i oddawała mu należyte pokłony miłości. Ale była ona zrozpaczona tym że jej miłością z marzeń może być tylko posąg dlatego też rozlewała łzy nad tym faktem. Lecz ciągle utrzymywała się przy tym, że ten posąg to jej jedyna spragniona miłość która zawsze będzie się o nią troszczyła „A kiedy pewnej nocy zapłakana usnęła, nieśmiertelny zstąpił ze swojego piedestału i przyszedł do niej w laurowym wieńcu na głowie, jaśniejący mistycznym blaskiem”.

Widziała ona tez w nim jakby wszystkich mężczyzn którzy podobali się jej a których mieć nie mogła „A przez miłość dla niej sprawił jeszcze większy cud, gdyż w swym boskim obliczu kolejno ukazywał jej upiększone rysy tych ludzi, którzy kiedykolwiek zrobili na niej wrażenie.”
Sadziła ona iż jest nie do zdobycia, uważała że może mieć każdego a wszyscy mężczyźni padają jej do stóp. Ale w posągu widziała samych bohaterów, ludzi mężnych i waleczny oraz bardzo przystojnych: „raz był podobnym do odmłodzonego jenerała- bohatera który wygrał bitwę i z wyżyn swego siodła patrzył na śmierć kilku tysięcy walecznych.”. A dlaczego? A dlatego bo dla Izabeli nie liczyły się uczucia lecz tylko władza i pieniądze. I to wszystko mogła zobaczyć tylko w posągu a prostej lecz ogromnej miłości do niej nie mogła bądź nie chciał zobaczyć w Stanisławie Wokulskim. Tak więc jej lalkowatość była bardzo wyraźna ale szkodliwa dla niej i otoczenia. I przez nią miłości prawdziwej nie zazna.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury