profil

Sprawy polsko-rosyjskie dawniej i dziś. Odnieś się do „Dziadów” Adama Mickiewicza i kwestii dyskutowanej na terenie naszego miasta.”

poleca 88% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Na stosunkach polsko- rosyjskich ciąży historia. Nie potrafimy zapomnieć o tym ile cierpienia, my Polacy, doznaliśmy przez ten kraj. Być może dlatego sytuacja miedzy naszym państwem, a wschodnim sąsiadem nigdy nie była najlepsza. Dlaczego te dwie nacje nie potrafią żyć w zgodzie? ?To przede wszystkim waśń dwóch dusz słowiańskich, pokrewnych językowo i antropologicznie, a zarazem tak różnych, niemal przeciwstawnych, nie do pogodzenia, nie potrafiących się porozumieć? ? pisał w 1918 r. znakomity filozof rosyjski Mikołaj Bierdiajew. Kto wie, może to właśnie różnice w charakterze, w sposobie postrzegania świata są przeszkodą w ?zaprzyjaźnieniu się?. Faktem jest jednak to, że spory miedzy nami były i są nadal.

O zatargach polsko rosyjskich w XIX wieku pisał w swoich działach Adam Mickiewicz. Jego najwybitniejszym tekstem, który dotyczył stosunków miedzy nami, a sąsiadami (były delikatnie mówiąc niekorzystne) jest III część ?Dziadów?, która powstała pod wpływem wspomnień i stanowi swoiste podsumowanie wszystkich dotychczasowych przeżyć. Główna przyczyna nieporozumień w tym okresie było nieprzestrzeganie przez Rosje postanowień zawartych w konstytucji z 1815 roku. W wyżej wymienionym dramacie poeta skupił się na wydarzeniach z lat 1823-1824 czyli procesie filomatów i filaratów. Sprawa dotycząca tej organizacji zaczęła się gdy w maju 1823 roku kilku piętnastoletnich uczniów piątej klasy gimnazjum wileńskiego napisało po polsku na tablicy: "Vivat Konstytucja 3 maja, o jak słodkie wspomnienie dla rodaków", a kolejny dopisał: "Lecz nie masz, kto by się o nią dopomniał". Sprawa wywołała burzę, urosła do rangi wielkiego przestępstwa. Wtedy to Mikołaj Nowosilcow rozpoczął prześladowanie członków towarzystwa.
Akcja pierwszej sceny tzw. więziennej rozgrywa się w celi, właśnie wśród ludzi aresztowanych przez rosyjskiego polityka. Są to na przykład: Jakub (Jagiełło), Adolf (Januszkiewicz), Żygota (Ignacy Domejko), Tomasz(Zan). Mickiewicz, poprzez dialog skazanych, znakomicie ukazał sposób w jaki Polacy byli traktowani w tamtym okresie. Z rozmowy mężczyzn dowiadujemy się o bestialskich prześladowaniach i represji naszych rodaków. Szczególnie wymowne są historie opowiadane przez Jana Sobolewskiego. Więzień wspomina jak widział ludzi pakowanych do kibitek i wywożonych na Sybir. Wszyscy byli skłóci łańcuchami, wymęczeni, a wśród nich znajdował się nawet mały 10-letni chłopczyk. Niektórzy, tak jak Jan Wasilewski nie byli w stanie iść o własnych siłach. Czytamy ?niesiony, jak słup sterczał i jak z krzyża zdjęte ręce miał nad barkiem żołnierza rozpięte, oczy straszne, zbielałe, szeroko otwarte?. A wszystko przez sposoby w jaki Polacy byli przesłuchiwani. Na temat śledztwa Nowosilcowa dowiadujemy się jeszcze z wypowiedzi Tomasza ?Bronić się daremnie- i śledztwo, i sąd cały toczą się tajemnie, nikomu nie powiedzą, za co oskarżony, ten co nas skarży, naszej ma słuchać obrony on gwałtem chce nas karać- nie unikniemy kary?. O nieludzkim sposobie traktowania Polaków mówi także Adolf w scenie siódmej. Opowiada on historię Ciechowskiego, który został porwany przez Rosjan i był torturowany podczas długiego śledztwa. Zło i cierpienie, których tam doznał były tak niewyobrażalnie silne, że odcisnęły stałe piętno na jego psychice. Mężczyzna nawet po powrocie do domu nigdy nie otrząsnął się i nie powrócił do normalnego życia. Z radosnego pana, lubianego przez dzieci, stał się nieszczęśliwym starym, zmęczonym człowiekiem o tempym spojrzeniu.
Cierpieli jednak nie tylko skazańcy. W dramacie pojawia się wątek Rollisona, młodego człowieka uwięzionego przez carska policję i jego matki. Ta biedna, starsza pani straciła swojego jedynego syna. Została zupełnie sama..
A wszystko za sprawą ludzi takich jak Nowosilcow, Pelikan, Doktor czy Bajkow. Choć nie wiem czy powinnam użyć słowa ?ludzi?. Te istoty pozbawione jakichkolwiek uczuć pałały nienawiścią do wszystkiego co Polskie i nie zawahały się nawet przed zabójstwem. I nie jest to niestety tylko fikcja literacka. Takich kobiet jak pani Rollison było w tym okresie więcej, a mężczyzn cierpiących w imię narodu nie jesteśmy w stanie zliczyć.

Tak było w wieku XIX. A jak jest teraz? Parafrazując Czesława Miłosza: ?Polacy i Rosjanie nie lubią się albo, ściślej, mają dla siebie wszelkie nieprzychylne uczucia, od pogardy, odrazy do nienawiści, co nie wyklucza niejasnego wzajemnego pociągu, ale zawsze naznaczonego nieufnością?. Z kolei Agnieszka Magdziak-Miszewska we wstępie do zredagowanej przez siebie książki Polacy i Rosjanie. 100 kluczowych pojęć pisze: ?Identyfikują się zatem Rosjanie, w głębokim przekonaniu Polaków, z czymś z polskiego punktu widzenia najgorszym ? z państwem, które jest odpowiedzialne za większość klęsk i nieszczęść, które dotknęły Polskę w ostatnich dwu stuleciach. Rosjanie są więc nieustannym zagrożeniem, ich celem jest panowanie nad innymi wolnymi narodami, a przede wszystkim nad cywilizowaną Europą i ? oczywiście ? Polską?.
Jak widać sytuacja między tymi dwoma krajami nadal nie jest najlepsza, mimo tego stabilizuje się. Dowodzą temu prace socjologów. Z badań przeprowadzonych pod koniec 2001 roku na zlecenie Polskiej Agencji Informacyjnej oraz Rosyjskiej Agencji Informacyjnej ?Nowosti? wynika, że nasze kraje (w zgodnej opinii Rosjan i Polaków) nie są dziś ani przeciwnikami, ani sojusznikami, lecz ? po prostu ? ?partnerami?. Jedynie 18% Rosjan i 11% Polaków widzi w swym sąsiedzie ?przeciwnika?, jeszcze mniej ? odpowiednio 3 i 2% ? postrzega nasze stosunki jako ?wrogie?.
Ostatnio nawet na terenie mojego miasta doszło aktu pojednania z naszymi wschodnimi sąsiadami, W środę, 31 października 2007 r., na zaproszenie Prezydenta Gniezna Jacka Kowalskiego, do Pierwszej Stolicy Polski przybyła delegacja władz oraz prawosławnych duchownych z partnerskiego Miasta Sergijew Posad z Rosji. Wzięli oni udział w obrzędach z okazji dnia wszystkich świętych, w trakcie których poświęcili krzyż i wspólnie modlili się nad grobami ofiar wojny polsko-bolszewickiej. Jest to niewątpliwie bardzo pozytywny sygnał i być może początek nowej przyjaźni.
Jednak na płaszczyźnie politycznej nie zawsze jesteśmy tak zgodni. Polska i Rosja prowadzi spory w sprawie eksportu polskiego mięsa na wschód (Rosja nałożyła embargo), tarczy antyrakietowej czy przeprowadzenia rury z gazem z ominięciem terenów polskich. Nie jesteśmy jednak pozbawieni nadziei na polepszenie stosunków. Podbudowują nas wszelkie przychylne sygnały ze strony sąsiadów, na przykład słowa Władimira Putina: ?Uważam, że mamy tak dużo korzystnych spraw do załatwienia, że właśnie problemy dnia dzisiejszego powinniśmy i możemy wspólnie rozwiązywać. Jeżeli natomiast zaczniemy, jak we wspólnej kuchni, rozdłubywać jakieś drobiazgi, to zapomnimy o przyszłości i pozwolimy sprawom przeszłym, problemom dawno pogrzebanym, ciągnąć nas za rękaw i nie przesuniemy się do przodu. I to będzie bardzo dużym błędem.?

Cytat prezydenta Rosji uważam za znakomite podsumowanie historii stosunków tych dwóch państw. Prawdą jest, że w przeszłości nie układało się najlepiej. Liczne konflikty, które pochłonęły tysiące ofiar. Zło, ból, cierpienie. To nie są rzeczy, które można całkowicie wymazać z pamięci, a wręcz nie powinno się o nich zapominać. Jednak niech tamte, niewątpliwie złe zdarzenia, nie przeszkadzają nam w dzisiejszych relacjach. Nie obracajmy się już za siebie. Musimy skupić się na dniu dzisiejszym, aby w przyszłości już nigdy nie doszło do sytuacji jaka miała miejsce 200 lat temu.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Teksty kultury