profil

Problematyka narodowowyzwoleńcza "Wesela".

poleca 83% 758 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Temat: Związek didaskaliów i sceny I z problematyką narodowowyzwoleńczą „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Przeanalizuj podane fragmenty, a wnioski odnieś do wiedzy o całym utworze.

„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego jest jednym z najbardziej znanych utworów epoki Młodej Polski. Przedstawiony, pozornie zwyczajny obraz wiejskiego wesela, ludzi, miejsc i zdarzeń zawiera jednak znacznie głębszy przekaz. Nawiązuje on do stanu, atmosfery, jakie panowały w Polsce na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to znajdowała się ona pod zaborami. Wyspiański w swym dziele ukazuje podział społeczeństwa, brak współpracy, ale też idee powstań narodowych. Problematyka narodowowyzwoleńcza jest przedstawiona między innymi we wstępnych didaskaliach lektury oraz w scenie I aktu I.

Inspiracją do napisania „Wesela” było autentyczne wydarzenie w nocy z 20 na 21 listopada 1900 roku. Odbyło się wtedy głośne wesele przyjaciela Wyspiańskiego, inteligenta, Lucjana Rydla z chłopką, Jadwigą Mikołajczykówną. Działo się to w podkrakowskiej wsi Bronowice. Bohaterzy książki są odbiciem ludzi, którzy brali udział w owej zabawie, a czas akcji również jest określony jako listopadowa noc roku 1900.

Śluby mieszczan z chłopkami stały się w Młodej Polsce bardzo popularne. Inteligencja była zafascynowana „zdrową”, spokojną, naturalną wsią, co określono mianem chłopomanii. Była to swego rodzaju moda, uznawano to za „uzdrowienie” zdegenerowanego, pozbawionego energii i motywacji społeczeństwa końca wieku. Również na uroczystości w omawianym dramacie, spotkali się inteligencja młodopolskiego Krakowa– goście Pana Młodego, i podkrakowscy chłopi – krewni Panny Młodej.

We wstępie do całości utworu, pisarz umieścił nadzwyczaj rozbudowane, tworzące niezwykłą atmosferę, opisy bronowickiej chaty, miejsca akcji. W didaskaliach zobrazowane jest rozmieszczenie sprzętów, rekwizytów, tworzących tło zdarzeń, a wraz z nimi występują fragmenty budujące nastrój, opisujące pojawiające się dźwięki, które mają typowo polski, ludowy charakter. Wystrój izby zawiera elementy wyposażenia zarówno wiejskie jak i miejskie, a także patriotyczno – religijne. Rekwizyty związane z kulturą chłopską, ludową to na przykład dożynkowy wieniec, wybielony piec, proste drewniane stołki, zaś akcesoria takie jak stolik empire, szable, flinty, zegar z alabastrowymi kolumienkami reprezentują kulturę szlachecko – inteligencką. Natomiast występujące obrazki świętych, fotografia Matejkowskiego czy obrazy Matki Boskiej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej są pokroju patriotyczno – religijnego.

Autor opisuje izbę, która jest szara, wybielona, a wszystko dokoła objęte jest szarawym półtonem błękitu. Ukazuje się nam szara sofa, biało nakryty stół, bielony piec, a nawet wiejska skrzynia, która choć kolorowo zdobiona, jest już wyblakła i wytarta. Na tym jasnym, jednolitym tle widać tańczących ludzi w kolorowych strojach. Wyspiański zestawił ze sobą spokojną kolorystykę izby i różnokolorowe ubiory zaproszonych, a dzięki temu uzyskał kontrast. Na zewnątrz także mamy do czynienia z kontrastem- na tle ciemności, padającego deszczu ukazany jest krzak róży, owinięty w słomę. Ważną rolę gra również słabe oświetlenie, którego źródłem jest kuchenna lampa. Dzięki niej tworzy się klimat tajemnicy i niesamowitości, który może zapowiadać rychłe nadejście zjaw.

Wśród rekwizytów wspomnianych w didaskaliach znajdziemy również symbole nawiązujące do problematyki narodowowyzwoleńczej. W dekoracji umieszczona jest fotografia Matejkowskiego „Wernyhory” i reprodukcja Matejkowskich „Racławic”, które znajdują się nad biurkiem. Wernyhora był ukraińskim wieszczem , który w chwili upadku Polski przepowiedział, że będzie ona znów wolna i się odrodzi. Tak więc, ma on być tym,
jest zwiastunem czynu i niepodległości.

W scenie XXIX aktu II Wernyhora wybiera się do Gospodarza i przekazuje mu Złoty Róg, aby ten zebrał ludzi i zachęcił ich do powstania, przeciwstawienia się władzy. Róg jest znakiem walki, podniosłego czynu. Jednak do walki nie dochodzi, ponieważ Gospodarz okazuje się nieodpowiedzialny i przekazuje podarunek Jaśkowi, swemu parobkowi. Sługa gubi owy Róg, schylając się po swoją czapkę z pawich piór, która teraz staje się ikoną niedojrzałości, przedłożenia swoich prywatnych potrzeb nad kwestie ważne dla państwa oraz alegorią dóbr materialnych, które odciągają człowieka od najistotniejszych spraw. Jednak pomimo tego wszystkiego, dochodzi do zebrania chłopów. Wyspiański pisze, że trzymają oni w rękach kosy postawione na sztorc, czym odnosi się do mitu Kosynierów spod Racławic, a także sugeruje, że chłopi pełnią bardzo ważną rolę w powstaniach przeciwko zaborcy.

Wszystkie te zdarzanie symbolizują utraconą, niewykorzystaną szansę. Autor twierdzi, że bez porozumienia między chłopstwem a inteligencją, Polska nigdy nie odzyska niepodległości. Gospodarz miał być odpowiedzialnym przedstawicielem inteligencji, który byłby odpowiednim przywódcą dla chłopów, nie umiejących samodzielnie podjąć działań. Jednak okazał się on bezmyślny, tak więc sam zapał chłopstwa nie wystarczył. W tym samym czasie Wernyhora gubi Złotą Podkowę, co może zapowiadać nadejście nieszczęścia, niepowodzenia. Podkowę znajduje jednak Gospodyni, która chowa ją na „zaś”, co można odczytać jako znak, że czas dla odzyskania niepodległości jeszcze nadejdzie.

Kolejnym bardzo ważnym symbolem jest Chochoł, czyli owy krzak róży, owinięty słomą na okres zimy. Jednak jego znaczenie można odczytać na wiele sposobów. W opisie sadu może on być metaforą Polski, przechodzącej gorszy okres i czekającej na własną „wiosnę”, czyli na czas swego odrodzenia, powrotu dobrobytu. Jednakże w dalszej akcji jego sens może być nieco odmienny. Otóż Chochoł w scenie XXXIV aktu III sprawia, że zebrani na weselu goście zaczynają poruszać się w lunatycznym tańcu. Można to odczytać w ten sposób, że Chochoł rozbraja powstanie, ukazuje marazm i uśpienie narodu. Daje do zrozumienia, że społeczeństwo zamiast wspólnie podejmować kroki w kierunku odzyskania niepodległości, czeka bezczynnie na cud. Zjawa wręcz oskarża inteligencję o dekadentyzm i brak chęci do zorganizowania powstania. Tańczący goście są metaforą całego polskiego narodu, natomiast chata bronowicka to Polska, w której krzyżują się teraz wszystkie problemy państwa.

Tak więc Chochoł, jako piękny krzak róży, może zapowiadać nadejście lepszego okresu dla kraju. Jednak patrząc na to pesymistycznie jest to niemniej tylko słomiany, nietrwały śmieć, który utrzymuje ludność w niemocy. Tymczasem jego taniec to ikona zamkniętego koła powtarzanych od wieków błędów.

Nad drzwiami weselnymi został powieszony ogromny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, a nad drzwiami alkierza równie duży obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Wyspiański poprzez wykorzystanie wizerunku tych dwóch dzieł, odwołuje się do dawnej Unii Polsko- Litewskiej. To także ma uświadamiać, że podjęcie współpracy jest niezbędne do osiągnięcia celu, jakim jest polepszenie sytuacji Polski i polskiego narodu.

Scena I aktu I przedstawia natomiast rozmowę chłopa, Czepca z inteligentem, Dziennikarzem. Tematem rozmowy jest polityka. Czepiec, jako że pochodzi ze wsi, mówi językiem gwarowym, a Dziennikarz używa języka ogólnopolskiego. Dialog rozpoczyna chłop, wypytując co dzieje się w świecie, polityce. Jednak jego rozmówca nie ma ochoty z nim rozmawiać, lekceważy go, a nawet drwi z niego, mówiąc: „Wiecie choć, gdzie Chiny leżą?”, uważa, że jego miejsce jest na wsi, na której powinien pozostać i nie interesować się niczym poza nią. Dziennikarz jest ogarnięty chłopomanią, sądzi, że wieś to ostoja, gdzie panuje wieczna „życiowa sielanka”, a nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych realiów życia poza miastem. Czepiec jest oburzony jego postawą. Demonstruje dumę ze swojego stanu, wspomina, że przecież Głowacki brał udział w powstaniu, chociaż także należał do warstwy chłopskiej. Na końcu swej wypowiedzi zarzuca Dziennikarzowi i wszystkim mieszczanom, że są leniwi i że mogliby wiele osiągnąć, ale nie realizują w tym kierunku żadnych poczynań. Chłop zdaje sobie też sprawę z przepaści jaka istnieje pomiędzy ludnością jego stanu a przedstawicielami inteligencji. Jednak pomimo to, nadal jest przekonany, że nawet ludzi prostych nie należy lekceważyć.

Tymczasem nie tylko Czepiec krytykuje Dziennikarza. W scenie VII aktu II do inteligenta przychodzi Stańczyk. Jest on symbolem rozsądku, bystrości i krytycznego myślenia o stanie politycznym Polski. Stańczyk był nadwornym błaznem ostatnich Jagiellonów, który przeszedł do historii jako człowiek o ogromnej mądrości politycznej, znany z odważnych i trafnych dowcipów. Otóż Dziennikarz w swych publikacjach umieszczał wiele przekłamań, nieścisłości, co według błazna szkodziło społeczeństwu, usypiało go, tworzyło pustkę ideową i atmosferę niewiary w pomyślność zbrojnego powstania. Zjawa nazywa Dziennikarza i innych mieszczan błaznami, chociaż nie noszą błazeńskich szat. Zarzuca mu, że nie wpływa na wzmocnienie „ducha narodu”, mimo, iż ma taką możliwość.

W efekcie inteligent przyznaje się do wszystkiego, co wypomina mu Stańczyk, a ten wręcza mu błazeńską laskę, którą nazywa Kaduceus Polski. Daje mu tym do zrozumienia, że ma obowiązek pobudzić Polaków do działania, wyrwać z bezruchu i apatii. Przecież Dziennikarz to przedstawiciel inteligencji, a to właśnie ta warstwa społeczna ma największy wpływ na narodową świadomość, na niej ciąży odpowiedzialność walki o niepodległość. Stańczyk jest więc uosobieniem wyrzutów sumienia swojego rozmówcy, który zdaje sobie sprawę, że nie spełnia przeznaczonego dla niego zadania. Ta scena również ukazuje niepochlebny obraz mieszkańców miast, po raz kolejny odsłania ich błędy i bierność w życiu politycznym ojczyzny.

W didaskaliach i pierwszej scenie dramatu Wyspiański umieścił zapowiedź tematyki narodowowyzwoleńczej poprzez wykorzystanie odpowiednio dobranych i przedstawionych elementów- muzyki, rekwizytów, a także aluzji Czepca w rozmowie z Dziennikarzem. Pisarz przedstawił w utworze przyczyny niepowodzeń Polaków: niemożność zjednoczenia narodu, brak porozumienia między chłopami a inteligencją w tak ważnym momencie w historii Polski. Wytyka on również popełniane błędy i wciąż próbuje skłonić do zmiany postępowania obu stanów. Chłopi wykazują chęć wykonania konkretnego czynu, do którego są gotowi. Panowie natomiast na temat przeszłości i teraźniejszości ojczyzny snują poetyckie fantazje (Poeta), niejasne spekulacje(Dziennikarz), lub wszystko bagatelizują (Pan Młody).

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 9 minut

Teksty kultury