profil

Obraz dworu w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza i „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej.

poleca 83% 890 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Eliza Orzeszkowa

Dworek szlachecki stał się w literaturze polskiej symbolem. Jest integralnym elementem wielu utworów, które stanowią dziedzictwo kulturowe narodu. Czytane przez kolejne pokolenia Polaków dzieła kultywują polskie tradycje, uczą patriotyzmu i miłości do ojczyzny. Przedstawiony w nich mały majątek ziemski jest niejednokrotnie odbiciem całego kraju, jego swoistą miniaturą. Motyw dworu nie był charakterystyczny dla jednej, konkretnej epoki. Pojawiał się zarówno u romantyków, jak i u pozytywistów. W czasach gdy te dwa prądy wyznaczały kierunek, w którym podążać miała nasza literatura, powstały dwa utwory, w których szlachecka posiadłość, była czymś więcej niż tylko najważniejszym miejscem akcji. Mam tutaj na myśli „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza i „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej.
W epopei naszego wielkiego romantyka poznajemy, przedstawione iście arkadyjsko Soplicowo.

„Wśród takich pól przed laty nad brzegiem ruczaju
na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju
Stał dwór szlachecki, z drzewa lecz podmurowany
Świeciły się z daleka pobielane ściany...”

Śmiało można powiedzieć, że Mickiewicz chciał przedstawić obraz idealnego majątku. Posiadłość znajduje się na pagórku, nieopodal którego płynie strumień. Bielone ściany są wyraźnie widoczne na tle „ciemnej zieleni topoli”. Na namalowanym słowami Mickiewicza obrazie znajduje się również duża stodoła, ułożone dookoła niej stogi siana i szeroko rozciągnięte pola uprawne które świadczą o tym ,iż nie jest to folwark biedny,

„że w tym domu dostatek mieszka i porządek”. Przy wjeździe do dworku mile wita zawsze otwarta brama, która „przechodniom ogłasza, że gościnna, i że wszystkich w gościnę zaprasza.”

Soplicowo w środku pełne jest pamiątek narodowych: portrety Kościuszki, Rejtana, Jasińskiego, stary zegar kurantowy wygrywający Mazurka Dąbrowskiego, rodowy serwis przedstawiający historię polskich sejmików. Jak wszystko dookoła, wnętrze domu jest zadbane i doskonale utrzymane.

Mieszkańcy dworu to postacie barwne i oryginalne. Całym majątkiem zarządza Sędzia – strażnik etykiety i mistrz ceremonii. Dba o dobre wychowanie, wygłasza ”ważną naukę o grzeczności”. Bardzo troszczy się i dba o gospodarstwo. Bohater tytułowy, Tadeusz syn Jacka Soplicy, to młodzian wychowany w duchu patriotyzmu i miłości do ojczyzny. Jacek Soplica, główny bohater utworu to jednocześnie jedna z najbardziej znaczących postaci kiedykolwiek wykreowanych przez polskich twórców. Za młodu hulaka i paliwoda przechodzi swoistą metamorfozę stając się księdzem Robakiem, emisariuszem przygotowującym szlachtę do powstania narodowego. Przez całe życie odkupywał grzechy popełnione za młodu, poświęcił się idei odzyskania niepodległości. Przedstawiając bohaterów „Pana Tadeusza” nie sposób nie wspomnieć chociażby o Zosi młodej i niezwykle urodziwej oblubienicy Tadeusza, czy też Telimenie pięknej choć już nie najmłodszej kobiecie przez cały czas prowadzącej miłosną grę. Inną ważną postacią jest Hrabia ostatni przedstawiciel zwaśnionego Z Soplicami rodu Horeszków. Jest to typowy romantyk przekształcający rzeczywistość w poetycką wizję, który jednocześnie, gdy nadejdzie potrzeba, potrafi dobyć szabli.

Inny obraz szlacheckiej posiadłości przedstawia nam Eliza Orzeszkowa, przedstawicielka, kto wie czy nie największa, polskiego pozytywizmu. Poznając Jej powieści czytelnik ma możliwość zbadania i odkrycia wszystkich tajemnic leżącego nad Niemnem Korczyna. Autorka mówi o nim ”nie był to dwór wielkopański, ale jeden z tych starych szlacheckich dworów, w których niegdyś mieściły się znaczne dostatki i wrzało życie”. Już na początku należy zauważyć iż Orzeszkowa przedstawia majątek dużo bardziej realistycznie niż miało to miejsce u Mickiewicza. Dom był drewniany, nie pobielony, niski, ”z każdym rokiem więcej wsuwał się w ziemię”. Otoczenie było zadbane, ale widać, że kosztowało to dużo ludzkiej pracy. „Jakaś ręka gorliwa i pracowita” naprawiała i łatała sztachety, podpierała budynki, zmieniała strzechy i wstawiała nowe słupy. ”Dworowi temu, w którym widocznie coś się ciągle psuło i naprawianym było, w którym widocznie także nic od dawna nie dodawano i nie wznoszono, ale tylko to, co już stało i rosło, przechowywano, porządek i czystość nadawały pozór dostatku i prawie wspaniałości.” Roślinność tego folwarku to głownie stare drzewa – jawory, topole, kasztany, lipy, które zakrywały drewniane zabudowania. Z ogrodu można było dojrzeć Niemen, rzekę stanowiącą źródło dostatniego życia mieszkańców Korczyna Wnętrze dworu wypełniają pamiątki z polowań – umieszczone na ścianach ogromne ”rogi jeleni i łosiów”, ”pomiędzy nimi wisiały uschłe wieńce ze zboża przetykanego czerwienią kalinowych i jarzębinowych jagód”. Wszystko w domu ”niegdyś wykwintne, a dziś ślady tylko dawnej politury noszące, (…)postarzałe i spłowiałe”

Korczyn zamieszkują osobliwe postacie. Jedną z nich jest Benedykt Korczyński, patriota zdający sobie sprawę z tego jak ważne jest kultywowanie polskich tradycji. Mimo ciągłych kłopotów i nieszczęść które na niego spadają, ciężko pracuje i dba o swój majątek. Jego żona Emilia to rozkapryszona, wiecznie chora romantyczka. Czyta sentymentalne romansidła i żyje w ich zamkniętym świecie, odcinając się od otoczenia. We wszystkim pomaga jej Tereska, kobieta o równie „oryginalnym” światopoglądzie. Inną mieszkanką dworu jest Marta, siostra braci Korczyńskich, pracowita, ale zniechęcona do życia kobieta w średnim wieku. Wśród stałych gości Korczyna warto wymienić Teofila Różyca. Jest on bogatym arystokratą dotkniętym romantycznym „bólem istnienia”. Życie codzienne ubarwiała mu morfina i przygody natury uczuciowej. Następny gość to Zygmunt Korczyński, ukochany syn Andrzejowej, wdowy po zmarłym w powstaniu Andrzeju Korczyńskim. Nieczuły, pusty
i rozpuszczony człowiek, „artysta” malarz bez talentu, pogardliwie odnoszący się do „prowincji”. Kolejną osobistością jest Kirło - niefrasobliwy intrygant, lekkoduch, już prawie na stale zadomowiony w Korczynie. Przedstawicielami młodego pokolenia, przedstawionego przez autorkę w bardzo pozytywnym świetle są: opiekująca się zdziwaczałym ojcem kuzynka Korczyńskich, Justyna z Orzelskich oraz Witold, syn Benedykta, młodzieniec przejęty ideą pracy i reformy społecznej. Jest to typowy młody pozytywista celowo wyidealizowany przez Orzeszkową.

Podsumowując należy zauważyć, że Soplicowo, będące w ogóle synonimem szlacheckiej Rzeczypospolitej, symbolizuje świat, który odchodzi, mija wraz ze swoją epoką (ostatni zajazd, ostatni klucznik, ostatni woźny trybunału, ostatni, co tak poloneza wodził). Obserwujemy formy życia polskiego, które ulegną dekompozycji, dlatego pisarz próbuje utrwalić je w pamięci, ocalić od zapomnienia ich dawny kształt. W tym właśnie celu poeta zastosował ogólną idealizację, a dwór otrzymał sielankowy, arkadyjski wymiar.

Korczyn zaś to wpisana w scenerię drugiej połowy dziewiętnastego wieku posiadłość, uosabiająca wiele procesów i przemian społeczno-ekonomicznych, jakie dokonywały się właśnie w tym czasie. Mimo iż ukazane w odmiennej rzeczywistości. oba majątki urastają do miana symboli polskiej tradycji, a ich obrazy na zawsze pozostają w pamięci czytelnika.

Dwory w Soplicowie i w Korczynie, chociaż różne, spełniały tę samą, wielką dla Polski rolę. Były ostoją polskości, w czasach gdy nasza państwowość była zagrożona. Dawały ludziom poczucie godności, a jednocześnie stanowiły kuźnię patriotyzmu.
Młodym ludziom, stwarzały poczucie własnych korzeni, a jednocześnie przypinały im skrzydła, dzięki którym wielu z nich szybowało wysoko w górze i potrafiło podnieść Polskę z ruin, nie wahając się poświęcić tego co jest wartością bezcenną, a mianowicie swojego życia. Dzisiaj należy zadać sobie pytanie: Co pozostało z ducha tych dworów? Jak wiemy nasze domy, nasze gniazda to nie tylko mury. Wiele domów spłonęło, wiele zniszczono, ale tradycja patriotyzmu nadal istnieje. Należy ją kultywować, chronić pamiątki historyczne oraz rozwijać i promować kulturę polską. Młodzi ludzie muszą uświadomić sobie, że amerykanizacja życia w Polsce przyniesie rozpad starych tradycji, załamanie się więzi rodzinnych, a co za tym idzie utratę państwowości polskiej, a przecież Polska potrzebna jest tylko Polakom.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 7 minut