profil

Jak Kochanowski ukazał i ocenił Rzeczpospolitą XVI wieku w „Odprawie posłów greckich”?

poleca 91% 104 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Chociaż „Odprawa posłów greckich” Jana Kochanowskiego odwołuje się do wzorców antycznych, zachowując w znacznej mierze tamtejsze zasady konstruowania tragedii, opisana historia jest tylko przykrywką do oceny Polski XVI wieku. Niemal wszystkie postaci występujące w utworze, ich wypowiedzi, decyzje i poglądy, mają swoje przełożenie na współczesne Kochanowskiemu mechanizmy rządzenia Rzeczpospolitą.
Mechanizmy te jednak w zaskakującym wręcz stopniu przypominają polską politykę XXI wieku. Mówiąc ściślej: chociaż cała machina rządowa funkcjonuje, to przypomina stary, ledwie działający model, pełen przerdzewiałych trybików blokujących pracę. Jest to bowiem mechanizm, który działa, ale z pewnością nie tak, jak powinien; przewody, złącza i kabelki iskrzą się niebezpiecznie, gotowe w każdej chwili strzelić strumieniem ognia. Dość powiedzieć, że najspokojniej żyje się tu pałeczkom salmonelli, małym robaczkom i całkiem dużym karaluchom, które wygodnie wyścielają swoje legowiska na zakurzonych płytkach jednostki centralnej. W całym systemie na szeroką skalę zastosowano szereg tak bliskich nam pojęć jak korupcja, prywata, przekupstwo czy granie na emocjach.
System funkcjonowania władzy XVI wieku w Polsce jest pokazany w „Odprawie posłów greckich” za pomocą bohaterów będących przedstawicielami poszczególnych organów władzy. U szczytu hierarchii stoi król Priam. Nie jest to jednak władca, do którego zdążyły przyzwyczaić nas średniowieczne stereotypy. Wręcz przeciwnie – to król marionetkowy, który nie posiada własnego zdania, a problemy osobiste stawia ponad dobro państwa.
Scena z obrad w „Odprawie” przypomina relację z obrad współczesnego sejmu. Posłowie, zamiast zająć się ustawami, których kraj rzeczywiście potrzebuje, „bawią się” w prywatne afery, uznając przy tym sejmowe ławy za idealne miejsce do roztrząsania się nad nimi. Ludzie ci, choć biegli w retoryce, zupełnie nie zdają sobie sprawy z ogromu obowiązków, jakie niesie za sobą ich zawód. Nie potrafią zdystansować się do omawianych spraw, grają na emocjach innych, i – co najsmutniejsze – pozwalają, aby inni grali na ich emocjach. Często też podstawowym czynnikiem warunkującym podjęcie takiej, a nie innej decyzji jest nie tyle trafność argumentów rozmówcy, co objętość wypełnionej złotymi monetami sakiewki otrzymanej od oponenta.
Kolejnym czarnym charakterem, którego poznajemy jest Aleksander, zwany zamiennie Parysem. To właśnie ten młodzieniec, kierując się swoim gwałtownym charakterem i brakiem rozsądku, uprowadził Helenę z Grecji, zapoczątkowując pandemonium Troi. Kochanowski pokazuje nam, jak bardzo rozpustna i bezmyślna jest młodzież, która nie wychowana odpowiednio może zniszczyć kraj. Aleksander nie umie dostrzec wielkiego niebezpieczeństwa, a jedynie unosi się honorem i pychą. Ponadto argumenty, którymi próbuje bronić swoich racji są przedawnione, absurdalne i nie mające związku z właściwą sprawą… i typowe, zarówno dla ówczesnych jak i współczesnych polityków.
Wśród tych wszystkich marionetkowych władców, skorumpowanych urzędników i egoistycznych młodzieńców, zdecydowanie pozytywnie wyróżnia się postać Antenora. Kochanowski pokazuje nam, że chociaż wiele trybików machiny jest uszkodzonych to niektóre z nich pracują z wydajnością dużego koła zębatego. Antenor jest przedstawicielem ludzi światłych, rozsądnych, uczciwych i przewidujących, którzy są szansą na uratowanie powoli rdzewiejącego kraju.
Swoją własną ocenę szesnastowiecznej Polski Kochanowski przekazał za pomocą dwóch postaci: greckiego posła Odyseusza i wieszczki Kasandry. Odyseusz krytykuje władców, rozpustną młodzież i nierobów („O nierządne królestwo i zginienia bliskie, | Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość, | Ma miejsca, ale wszystko złotem kupić trzeba”). Wieszczka Kasandra widzi zaś upadek Troi i płonące miasto, które zginęło w pożodze przez głupotę jego władców. To ostrzeżenie Kochanowskiego skierowane do Polaków, nabrało wartości dopiero na przestrzeni wieków. I dopiero w obecnych czasach możemy docenić, jak wielkim wizjonerem był Kochanowski.
Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że mimo podobieństwa problemów politycznych wieku XVI i XXI, znana nam historia upadku Polski nie powtórzy się…

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi