profil

Portret współczesnego Świętoszka

drukuj
poleca 85% 301 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Demagogia, obłuda, dewocja, hipokryzja, cynizm, manipulacja, które z tych pojęć
dostrzegasz we współczesnym świecie?

Demagogią, obłuda, dewocją, hipokryzją, cynizmem, manipulacją charakteryzował się główny bohater „Świętoszka” – Tartuffe. Utwór uważany jest za uniwersalny. Czy na pewno? Czy w dzisiejszym świecie można spotkać Świętoszków? Jaki jest tak naprawdę współczesny człowiek? Którą z tych cech się charakteryzuje? Nie trzeba się długo zastanawiać. Z każdym z tych pojęć można się spotkać codziennie. Nawet nie trzeba wychodzić z domu, żeby się o tym przekonać. Przykładów jest mnóstwo. Zarówno tych odległych, o których możemy się dowiedzieć z mediów jak i nam bardzo bliskich.
Obłuda i hipokryzja to nieszczere, dwulicowe zachowanie. Bardzo często spotykamy się z sytuacją, kiedy ktoś przytakuje, a powinien zaprzeczyć. Milczy, a powinien wyrazić swoje zdanie. O jednym pomyśli, a drugie zrobi. W imię własnych korzyści zaprzecza temu, w co wierzy. Udaje kogoś, kim tak naprawdę nie jest. Udaje uczucia, którymi nie darzy druga osobę. Czasami z bardzo błahych powodów. Bardzo często z takimi powodami można spotkać się w szkole. Ile się nie zrobi, żeby zdobyć pytania na sprawdzian? Jak dużo komplementów należy posłać nauczycielowi, żeby dostać wyższą ocenę? Jak bardzo oszukuje samego siebie, żeby dostać jakąś wskazówkę na teście?
Z kolei demagogia to sposób wpływania na opinię publiczną, sprowadzający się do efektownych, ale zazwyczaj nie spełnianych obietnic. Demagogia jest najbardziej widoczna w czasie wyborów do rządu. Przygotowywane są całe kampanie wyborcze, które mają na celu zdobyć przychylność wyborców. Czy po wyborach wygranemu udaje się spełnić wszystkie oczekiwania i cele, które sobie założył? Zazwyczaj nie. Owszem. Czasami nie z winy wygranego, ale często się zdarza, że kandydat na jakąś funkcję rzuca hasłami i obietnicami niemożliwymi do zrealizowania i zdaje sobie z tego sprawę.
Często spotykanym zjawiskiem jest również dewocja, czyli manifestacyjna, obłudna pobożność. „Dewotka” z bajki Kochanowskiego jest najlepszym tego przykładem. Wiele razy idąc do kościoła spotykam starsze osoby. Wyglądają na osoby bardzo pobożne.
Zdarza się, że na Mszy lub innym nabożeństwie wielokrotnie zwracają innym uwagę i
negują m.in. gadulstwo. Będąc w kościele nie można im nic zarzucić. A jakie są, gdy z
niego wyjdą? Często ma miejsce cynizm – lekceważące odnoszenie się do ogólnie
szanowanych autorytetów, zasad, obyczajów. W wielu przypadkach nie ma mowy o
żadnej tolerancji czy akceptacji jakichś subkultur. Wielokrotnie widząc młodych ludzi
ubranych na czarno i słuchających metalu, przeklinają ich i wyzywają od satanistów. Nie potrafią zaakceptować ich inności. A przecież one też kiedyś były młode i szukały swojego celu w życiu. Ich spotkania polegają przede wszystkim na opowiadaniu nowych plotek i ubliżaniu innym. I jak to ma się z pobożnością? Nijak. Takie zachowanie przecież nie przystoi prawdziwemu chrześcijaninowi. Osobą, której twórczość i zachowanie podziwiam za to, że nie wstydził się pisać o najwstydliwszych czynach w życiu, który w książce „Siedmiopiętrowa góra” opisał długą i bardzo zawiłą drogę do klasztoru, jest Thomas Merton. W swoich utworach zawarł szczegółowe opisy problemów z alkoholem i błądzenie człowieka, które zdarza się każdemu w młodym wieku, bo przecież nie ma ludzi idealnych. Nie ma tutaj mowy o żadnej dewocji. Dlaczego takich osób nie jest więcej?
Naginanie, przeinaczenie faktów w celu wpływania na cudze poglądy i zachowanie dla osiągnięcia własnych celów to manipulacja. Manipulacje mogą być bardzo różne, np.:
psychologiczna w pewnych grupach społecznych tj. sekty. Tą najpopularniejszą jest manipulacja, która istnieje w mediach i dotyczy przekazywania informacji. Reklama, która jest poparta wieloma badaniami, uznaniem osób sławnych i cieszących się poważaniem, promocją ma zagwarantowany sukces.
Może jednak warto zacząć od samego siebie, spojrzeć na siebie krytycznym okiem. Jak wiele naszych cech i zachowań wskazuje na brak lub zachwianie kręgosłupa moralnego. Każdy z nas był w pewnych sytuacjach egoistą, którego obchodziły tylko swoje korzyści, a nie konsekwencje i nie korzyści innych. Trzeba jednak umieć nad tym zapanować i znać granice. Nie ma znaczenia w którym wieku żyjemy („Świętoszek” był napisany w XVIIw.). Nieustannie wchodzimy w różnego rodzaju relacje, które wzbudzają w nas często skrajne uczucia i emocje.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
30.5.2011 (14:46)

świetna i bardzo ciekawa praca jest przydatna :)

2.4.2008 (14:39)

ciekawa praca, dobrze zbudowane zdania ;) Biorę xD

Epoka
Teksty kultury