profil

Z pamiętnika Marcina Borowicza.

poleca 85% 163 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czerwiec, 1881 r.

Dawno nie pisałem w moim pamiętniku. Jest to spowodowane tym, że muszę się dużo uczyć, aby pomyślnie zdać egzaminy maturalne. Chciałbym, żeby już szybko rozdano świadectwa, bo nie mam siły czegokolwiek „zakuwać”, a szczególnie regułek z matematyki.
Muszę wspomnieć, że zakochałem się w pewnej dziewczynie. Nazywa się Anna Stogowska, ale wszyscy mówią na nią Biruta. Ma piękną, jasną cerę i blond włosy, które złocą się jak promienie słońca. Oczy ma duże i bardzo smutne. Przypuszczam, że moja miłość jest odwzajemniona, choć dziwnie wyglądają nasze spotkania. Nie rozmawiamy ze sobą, ale sądzę, że się rozumiemy.
Nie chcę opuszczać Biruty, jednak będę musiał to zrobić. Mam nadzieję, że ona to zrozumie. Po wakacjach zamierzam uczyć się dalej, na uniwersytecie w Warszawie. Potem wrócę do Klerykowa, a wtedy będę mógł zostać z Anią już przez całe życie. Nigdy też nie zapomnę o moim ojcu i postaram się go często odwiedzać w Gawronkach.
Ufam Opatrzności, że wszystko się ułoży. Chciałbym, żeby nasze państwo znów zaczęło istnieć na mapie, żebyśmy nie byli przez nikogo prześladowani. Czasy, w których żyję są bardzo trudne, bo nie mogę mówić w szkole po polsku, czytać utworów Mickiewicza i słucham zakłamanej historii. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy niepodległym narodem. Tak nam dopomóż Bóg.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta