profil

Aldona

drukuj
poleca 85% 113 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Aldona – bohaterka powieści poetyckiej Adama Mickiewicza Konrad Wallenrod (1828), „młoda i piękna jak bóstwo” córka Kiejstuta, kobieta o bursztynowych włosach, żona Waltera Alfa, czyliKonrada Wallenroda Wallenrod Konrad. Poznaje go w rodzinnym Kownie, zakochuje się w nim, po jego odejściu wstępuje do klasztoru, a następnie, by być bliżej męża, przenosi się do Malborka, gdzie spędza dziesięć lat zamurowna w wieży i tamże umiera. Miłość Konrada stała się realizacją jej oczekiwań, zaspokojeniem odczuwanej wcześniej tęsknoty za ideałem, zapełnieniem pustki, nudy, bo szczęśliwy jest ten, „Kto poznał Boga wielkiego na niebie/I kochał męża wielkiego na ziemi”. A. jest kochanką idealną – umiłowany staje się centrum jej świata. Od pierwszego spotkania chłonie jego słowa, zmienia się wyraźnie pod jego wpływem, przyjmuje jego wiarę. Jej miłość jest zupełna, posunięta do pełnej identyfikacji. Odczuwa, kiedy Konrad przeżywa wewnętrzne rozterki, choć ich nie rozumie, przewiduje odejście męża. W chwili rozstania cała staje się rozpaczą, nie słyszy i nie rozumie słów, odbiera świat emocjonalnie. Odrzuca możliwość ułożenia sobie życia bez ukochanego. Wspiera go, solidaryzuje się z jego postawą, chociaż ją najbardziej skrzywdził wybór Konrada. Widzi w nim to, co szlachetne, nie to, co podłe. Trwa przy nim i pojmuje tragizm jego misji: „I gdy go ciężka powinność przymusza/Wszystko dokoła wyniszczać i krwawić,/Wszyscy go przeklną – będzie jedna dusza,/Co mu z daleka śmie pobłogosławić!” Wreszcie to ona lepiej rozumie Konrada niż on sam, nie łudzi się, że odzyskanie dawnego szczęścia jest możliwe. Wie, że oboje się zmienili, broni idealnego wizerunku ich miłości, nie chce być widziana i sama nie chce oglądać Konrada, by nie okazało się, że jest odmienny od tego, którego kochała: „nam lepiej takimi pozostać, jakiemi/Złączym się znowu – ale nie na ziemi!” Romantyczna miłość dopełniona jest jednoczesną śmiercią kochanków.

ALDONA
Kiedym tu weszła, przysięgłam na progu
Nie zstąpić z wieży, chyba do mogiły.
Walczyłam z sobą; dziś i ty, mój miły,
I ty mi dajesz pomoc przeciw Bogu.
Chcesz wrócić na świat, kogo? – nędzną marę!
Pomyśl, ach, pomyśl! jeżeli szalona
Dam się namówić, rzucę tę pieczarę
I z uniesieniem padnę w twe ramiona,
A ty nie poznasz, ty mię nie powitasz,
Odwrócisz oczy i z trwogą zapytasz:
„Ten straszny upiór jestże to Aldona?”
I będziesz szukał w zagasłej źrenicy
I w twarzy, która... ach! myśl sama razi...
Nie, niechaj nigdy nędza pustelnicy
Pięknej Aldonie oblicza nie kazi.
(A. Mickiewicz, Konrad Wallenrod)

Warto wiedzieć: Na podstawie powieści poetyckiej Mickiewicza powstały libretta do oper: I Lituani (1874) A. Ponchellego i Konrad Wallenrod (1885) W. Żeleńskiego. Muzykę do pieśni Aldony, a także Wallenroda i Halbana skomponowali: I. Komorowski, K. Lipiński, S. Moniuszko, Z. Noskowski, M. Szymanowska.

Magdalena Siwiec


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury