profil

Konstytucja 3 maja i jej historyczne znaczenie

poleca 85% 565 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Konstytucja 3 maja i jej historyczne znaczenie


Wiek XVIII to w całej Europie stulecie rozumu, odkryć, rozwoju nauk przyrodniczych, mądrego sceptycyzmu. Przełom, jaki dokonał się w owym czasie w umysłowości ludzi i w stanie wiedzy, porównać można jedynie z wielkim okresem przemian w XV- XVI wieku, z epoką odrodzenia. Magellan w początkach XVI wieku prowadząc flotę, która po raz pierwszy opłynęła kulę ziemską, przypłacił tę ekspedycję życiem. Żeglarz angielski, James Cook, powtórzył w XVIII wieku trzykrotnie wyczyn Magellana. Jest w tym symboliczny niemal znak postępu, jaki się w owym czasie dokonał. Jedna z podróży Cooka odbywała się w roku 1776. Właśnie wówczas 13 kolonii amerykańskich walczyło z Wielką Brytanią o niezależność. Mimo, iż Francja sprzyjała buntownikom, Ludwik XVI kazał swoim okrętom dać wolną drogę statkom Anglika Cooka, by nie utrudniać rozwoju wiedzy i poznania. „ Poszukiwanie i działanie było dewizą wieku”- stwierdza znawca oświecenia, Bogusław Leśnodorski.
Stulecie to zresztą było nie tylko epoką uczonych i odkrywców, ale także- rewolucjonistów. Falę ruchów rewolucyjno- wyzwoleńczych zapoczątkował wspomniany bunt Ameryki Północnej w 1776 roku. Wkrótce potem poruszyła się Europa. W roju 1789 dochodzi do wybuchu wielkiej rewolucji we Francji, jej echa rozległy się na całym kontynencie. Fala niepokojów przeszła także przez Włochy. W Ameryce Środkowej i Południowej okres rewolucji otworzyło powstanie na Haiti; jego początki były równoczesne wydarzeniom francuskim.
Nasz kraj nie pozostał na uboczu wielkich prądów ogarniających świat, otwierających nową epokę w dziejach: oświecenie. Do Rzeczypospolitej docierały dzieła wielkich filozofów angielskich i francuskich: Bacona, Locke’a, Woltera, Monteskiusza. Ich twórczość, która na Zachodzie odegrała tak poważną rolę w przygotowaniu zasadniczego przewrotu społecznego owych czasów- wielkiej rewolucji francuskiej, i na naszym gruncie zasiewała ziarna buntu, zagrzewała do walki, ze wstecznictwem we wszystkich jego przejawach.
Zetknięcie się katolickiego, szlacheckiego kraju z materialistyczną, mieszczańską filozofią wydawało nieoczekiwane bogate owoce w różnych dziedzinach życia.
Za przemianami gospodarczymi i społecznymi, za przewrotem w dziedzinie życia umysłowego i kultury szły lansowane od lat przez obóz reformatorskich zmiany w ustroju państwa.
Ten sam sejm, który ratyfikował pierwszy rozbiór, uchwalił również ustawy dotyczące rządu Rzeczypospolitej. Powołał mianowicie do życia w 1775 roku trzydziestoosobową( złożoną w połowie z senatorów, w połowie z posłów) Radę Narodową- naczelny organ władzy wykonawczej w okresach między sejmami.
W 1776 roku sejm na wniosek króla powierzył czołowemu reprezentantowi obozu reform, Andrzejowi Zamoyskiemu, przeprowadzenie kodyfikacji prawa polskiego. Słusznie przywiązywano do tego duże znaczenie, a sam Stanisław August „ z wielką rozwagą czytał i zgłębiał projekty”. Przedstawiony na sejmie po dwóch latach wytężonej pracy Zbiór praw postulował ograniczenie poddaństwa chłopów w drodze likwidacji przypisania do ziemi i zezwolenia chłopom na szukanie obrony przed dziedzicami w sądach grodzkich, rozszerzał także prawa miast, zawierał punkty zmniejszające niezależność o osłabiające polityczne wpływy Kościoła. Na sejmie z 1778 roku kodyfikacja Zamoyskiego spotkała się z ostrą krytyką magnatów, kleru oraz izby poselskiej, która kategorycznie odrzuciła księgę kodeksową.
Rzeczpospolita była, więc nadal areną ostrej walki między siłami konserwatywnymi a postępowymi. Od wyniku tej walki zależało bardzo wiele. Wiele zależało oczywiście od sytuacji międzynarodowej. Wybuch wojny między Turcją z jednej a Rosją i Austrią z drugiej strony przyniósł daleko idące zmiany. Władczyni Rosji Katarzyna II coraz żywiej zajmowała się problemami wschodnimi. Niezgoda wśród solidarnych do niedawna państw rozbiorczych otwierała przed Rzeczpospolitą nadzieje na odzyskanie samodzielności politycznej. Część działaczy polskich stawiała jak zwykle na przymierz z Rosją. Koncepcje takie reprezentowali między innymi magnaci kresowi, Stanisław Szczęsny Potocki i obaj hetmani: Franciszek Ksawery Branicki oraz Seweryn Rzewuski. Liczyli ona na to, że z pomocą Rosji doprowadzą do przekształcenia Polski w państwo całkowicie oligarchiczne, z ograniczoną lub w ogóle zniesiona władzą królewską.
Inny program reprezentowała grupa nazwana później stronnictwem patriotycznym, z Ignacym Potockim i Adamem Kazimierzem Czartoryskim na czele. Część działaczy tego stronnictwa pragnęła porozumienia z Prusami, uważając, że w ten sposób można będzie doprowadzić do uwolnienia się spod gwarancji Katarzyny i przeprowadzić reformy ustrojowe. Dopiero z czasem na lewym skrzydle stronnictwa patriotycznego zrodzić się miał kierunek upatrujący drogę do ratowania niepodległości nie w pomocy tych czy innych mocarstw, ale opierający się na szerokim programie reform społecznych i walce wyzwoleńczej mas ludowych. W pracach brał również czynny udział król Stanisław August.
W początkach października 1788 roku zebrał się w Warszawie sejm, który odegrać miał w dziejach naszego narodu-, choć niestety za późno- wielką rolę. W burzliwej atmosferze sejm powziął wiele radykalnych postanowień. Uchwalono powołanie stutysięcznej armii. Główne prace sejmowe skupiały się wokół reformy władz państwowych. Jesienią 1790 roku przystąpiono wreszcie do prac nad zasadniczą ustawą, która ostatecznie uregulować miała ustrój państwa. Staszic naglił do pośpiechu. Projekty przygotowywane były w tajemnicy przez zamknięte grono, zbierające się u marszałka Małachowskiego. Najczynniejszy udział w tej pracy brali Ignacy Potocki i Hugo Kołłątaj. Później do tajnych narad wciągnięty został także Stanisław August.
Układ stosunków międzynarodowych, który w latach poprzednich sprzyjał stronnictwu patriotycznemu, uległ niepomyślnym przeobrażeniom. W tych warunkach patrioci musieli spieszyć się z wprowadzeniem w życie projektowanych zmian. Postanowili zaskoczyć opozycję i postawić ją przed faktem dokonanym.
Na Wielkanoc 1791 roku jak zwykle większość posłów rozjechała się do domów. Wykorzystano to, by przeprowadzić swego rodzaju zamach stanu. W nocy z 2 na 3 maja osiemdziesięciu kilku posłów zebranych w pałacu Radziwiłłowskim podpisało zobowiązanie, iż będą popierać przygotowany projekt „ustawy rządowej”. O świcie 3 maja okolice Zamku obstawione zostały woskiem. Kuźnica Kołłątajowska zmobilizowała pospólstwo, które wyległo na plac Zamkowy i pobliskie ulice. Sesje, w obecności 182 posłów i senatorów( a więc jedna trzecia ogólnej liczby), rozpoczęto odczytaniem sfingowanych, dramatycznych depesz od polskich przedstawicieli za granicą. Wynikało z nich, że krajowi grozi nowy rozbiór. Jedynym ratunkiem- oświadczył zapytany o zdanie król- jest wzmocnienie rządu. Odczytany tekst projektu w tej sprawie większość obecnych posłów przyjęła z zapałem.
Przepojona szczerym patriotyzmem i wolą ratowania upadającej Rzeczypospolitej, ustawa z 3 maja regulowała podstawowe prawa i obowiązki ogół mieszkańców kraju oraz zasady organizacji władzy państwowej w sposób, który świadczył o przesiąkaniu do Polski idei nowożytnego konstytucjonalizmu.
Na wstępie konstytucja określa cele zasadnicze zreformowanego państwa. Miały nim być nienaruszalność jego terytorium i całkowita suwerenność, wolność obywatelska, ustępstwa w ramach ustroju feudalnego w interesie mieszkańców miast i na rzecz poprawy położenia chłopów.
Główny nacisk twórcy ustawy konstytucyjnej położyli na reformę struktur politycznych Rzeczypospolitej. Znosiła wolną elekcję. Władzę wykonawczą sprawować miał król wraz z mianowanym przez siebie rządem. Sejm wybierany miał być, co dwa lata. Liberum veto i konfederacje zostały zniesione. Ograniczono liczebność Senatu, któremu przewodniczył król, oraz uprawnienia Senatu, pozostawiając mu weto zawieszając, co do praw politycznych, karnych i cywilnych. Wszystkie akty władz publicznych wychodziły w imieniu króla. Wzorem Anglii, wprowadzono zasadę nieodpowiedzialności króla zamiast utrwalonej od artykułów henrykowskich, a podtrzymanej w prawach kardynalnych, zasada odpowiedzialności monarchy. Odtąd akty króla dla swej ważności wymagały podpisu odpowiedzialnego ministra, co określa się jako kontrasygnatę.
Ważne postanowienia dotyczyły także sądownictwa, które w myśl burżuazyjnych teorii podziału władz miały być wyodrębnione. W zakresie stosunków społecznych sformułowania były ostrożniejsze, pozostawiono szlachcie jej przywileje.
Wszystkie reformy i plany przysly jednak zbyt późno. Wielki dzieło Sejmu Czteroletniego czekała nieuchronna katastrofa. Konstytucja 3 maja była jedynie pierwszym lub az pierwszym krokiem na drodze reform.
Dzień 3 maja 1791r. stanowi jedną z najważniejszych dat w polskim kalendarzu historycznym. Wynika to również z tego, iż „dzieło reformy ustrojowej w Rzeczpospolitej łączy się nierozerwalnie z działalnością parlamentu i jego owocem o historycznym znaczeniu, żywym wciąż w narodowej tradycji”. Niemal od chwili swego powstania Konstytucja 3 maja stała się symbolem dążeń do odzyskania niepodległości i suwerenności Rzeczpospolitej niezależnie od trudności wewnętrznych i zagrożeń zewnętrznych. W tej postaci utrwaliła się Konstytucja 3 maja w narodowej i historycznej świadomości. Odnosi się to także do współczesności, czego wyrazem był przebieg uroczystości z okazji 200-lecia uchwalenia Ustawy Rządowej (3 maja 1991r.).





Bibliografia:
1. Juliusz Bardach, Historia ustroju i prawa polskiego.
2. Maria Bogucka, Dawna Polska- Narodziny, rozkwit, upadek.
3. Józef Andrzej Gierowski, Historia Polskie 1505- 1864.
4. Tekst Konstytucji 3 maja.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:

Czas czytania: 8 minut