profil

Bogactwo neologizmów w twórczości B. Leśmiana - oceń ich znaczenie dla zidentyfikowania "stylu Leśmiana"

drukuj
poleca 79% 613 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

„Leśmian jest, jak na razie, poetą dla niewielu wybranych” pisał Artur Sandauer w rozprawie zatytułowanej „ Poezja twórczych potęg natury”. Na poparcie zacytować można również słowa Piotra Kuncewicza zawarte w książce „ Agonia i Nadzieja Literatury Polskiej” wskazujące, iż Leśmian to „...ostatni (w dwudziestoleciu) poeta miary już w skali światowej największej...”
Podobnych, jak nie większej wagi pochwał, wypowiedzianych lub zapisanych przez krytyków, znaleźć można w literaturze bardzo wiele. Świadczy to, o zainteresowaniu oraz uznaniu dla twórczości i działalności literackiej Bolesława Lęśmiana.
Niepowtarzalność i czar swej poezji uzyskał Leśmian poprzez zabiegi słowne, tworzenie nowych wyrazów, przypominanie starych, dawno już zapomnianych. W jego twórczości obserwuje się dążenie do stworzenia odrębnego języka poetyckiego, wyrażającego zmienność rzeczywistości. Wszystkie te działania spowodowały, że w swych utworach Leśmian stworzył odrębny, magiczny świat poezji.
Zanim przejdę do charakterystyki twórczości artysty przedstawię kilka najważniejszych faktów z jego biografii.
Bolesław Leśmian był poetą, prozaikiem, eseistą i tłumaczem. Urodził się 22 stycznia 1878 roku w Warszawie. Pochodził ze środowiska spolszczonej inteligencji żydowskiej, z urzędniczej rodziny Lesmanów. Zarówno Leśmian, jak i jego stryjeczny brat Jan Brzechwa, uważali, że jako polscy poeci powinni nosić polskie nazwiska; dlatego też obaj posługiwali się pseudonimami literackimi. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził na Ukrainie; kształcił się w Kijowie, gdzie ukończył gimnazjum klasyczne i studia prawnicze. Poezja pochłaniała go już od wczesnych lat młodzieńczych. Jeszcze w okresie studiów podejmował pierwsze próby, pisząc wiersze i poematy w języku rosyjskim. W latach 1903 - 1914 podróżował po Włoszech i Francji. To właśnie tam poeta zetknął się z ówczesnymi europejskimi prądami literacko-artystycznymi, takimi jak: modernizm, parnasizm i symbolizm. Po powrocie do kraju udzielał się w życiu kulturalnym i artystycznym. Był współzałożycielem i reżyserem nowatorskiego Teatru Artystycznego w Warszawie. W czasie I wojny światowej mieszkał w Łodzi, gdzie był kierownikiem literackim Teatru Polskiego. Od 1918 roku, z powodów finansowych, mieszkał w Hrubieszowie, a od 1922 roku w Zamościu, gdzie pracował jako notariusz. W 1933 roku wybrany został członkiem Polskiej Akademii Literatury. W roku 1935 przeniósł się do Warszawy i tu spędził ostatnie lata życia. Zmarł 5 listopada 1937 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.
Bolesław Leśmian debiutował prawdopodobnie w 1895 roku wierszem "Sekstyny", zamieszczonym w tygodniku "Wędrowiec". Od roku 1897 regularnie drukował wiersze w czasopismach: "Życie", "Wędrowiec", "Chimera"(redagowana przez Miriama - Zenona Przesmyckiego; była czołowym pismem polskiego modernizmu). W okresie Młodej Polski wydał tylko jeden tom poetycki "Sad rozstajny" (1912) oraz zbiory baśni w stylu orientalnym: "Klechdy sezamowe" (1913) i "Przygody Sindbada Żeglarza"(1913). Napisał ponadto w tym czasie oparte na rodzimym folklorze "Klechdy polskie", wydane dopiero w latach pięćdziesiątych. Duża część twórczości Leśmiana przypada na okres dwudziestolecia międzywojennego (zbiory: "Łąka"(1920), "Napój cienisty" (1936), "Dziejba leśna"(1938, tom pośmiertny)).
W twórczości Leśmiana można odnaleźć motywy powrotu do natury oraz rozważania filozoficzne i szeroko rozbudowaną symbolikę. Tematyką dominującą w wierszach jest: miłość (np. "W malinowym chruśniaku"), śmierć (np. "Dziewczyna"), wizja


z zaświatów (np. "Urszula Kochanowska"), baśniowość (np. "Dwoje ludzieńków"), ludowość (np. "Dusiołek").
Twórczość Bolesława Leśmiana znacznie odróżnia się jednak od większości poetyckich dzieł. U żadnego innego poety słowo nie jest tak „żywe”, jak u Leśmiana. Żaden artysta nie bawi się z taką gracją wyrazem i nie wyczarowuje z nich realnego świata. Dla licznych odbiorców poezji, Leśmian to "leśmianizmy," czyli typowe dla poety neologizmy. To słowa nowe, nietypowe, odmienne, które pozwalają na identyfikację charakterystycznego „stylu leśmianowskiego”. Mieczysław Jastrun owe leśmianizmy nazywał „cudotworami słowotwórczymi”. Myślę, że neologizmy w poezji Leśmiana są niepowtarzalnym środkiem ekspresji i wyrazem inwencji twórcy. Dzięki neologizmom wiersze Leśmiana nabierają ogromnej dynamiczności. Poeta, poprzez nowe słowa, nadaje językowi muzyczną rytmiczność. W balladzie „Żołnierz” czytelnik wędruje dynamicznie z Chrystusem i inwalidą.
„I wzięli się za ręce i poszli niezwłocznie,
Wadząc nogą o nogę śmiesznie i poskocznie.

I szli godzin wieczystych nie wiadomo ile,
Gdzież bo owe zegary, co wybrzmią te chwile?

Mijały dnie i noce, którym mijać chce się,
I mijało bezpole, bezkrzewie, bezlesie.”
Czytelnik obserwuje zmianę krajobrazu, mija pola, lasy, puste przestrzenie. Poprzez dodanie przedrostka bez- stwarza Leśmian krajobraz, który nie istnieje, a który mijamy. Neologizmy z przedrostkiem bez-, nie-, przeciw- stanowią grupę słowotworów charakterystycznych dla „leśmianowskiego stylu”. „Bezpożytek”, „bezwina”, „nietrwanie”, „przeciwdreszcz” zaprzeczają pewnej formie istnienia, ale mają jednocześnie na celu urzeczywistnienie czegoś, czego nie ma. Ewa Olkuśnik w jednym ze swych artykułów pisze, że potwierdzają one „istnienie nieistnienia”. W utworach Leśmiana neologizmy „zaprzeczenia” tworzą niepowtarzalny klimat realności. Ta realność pojawia się również w dziełach pełnych fantazji i nieprawdopodobieństwa. Neologizmy stają się więc artystycznym wyrazem przekonania o możliwości przekroczenia granic swego istnienia i stawania się kimś innym. Przykładem tego może być wiersz „Przemiany”, w którym sarna „chabrowieje” a jęczmień „na kwiaty boczył się i jeżył” . Natomiast w utworze „Żołnierz” Bóg „człowieczeje” a człowiek „bożyścieje”. Uniezwyklenie u Leśmiana przejawia się także w „nieistniejącym istnieniu”, w „bycie w niebycie”, w wychyleniu w „bezświat”. Poprzez neologizmy, w twórczości Leśmiana fantastycznym staje się taki świat, który wykracza poza praktyczną oczywistość. Charakterystyczne modyfikacje wyrazów pozwalają na zidentyfikowanie tego leśmianowskiego świata.
W wierszach Leśmiana występuje wiele tworów słownych, których celem jest zaakcentowanie pewnych czynności lub uwypuklenie ich niewykonalności. W wierszu „Przyśpiew” koń „zaniepatrzył się na wóz” a żuk „zaumiera”. Tylko bohater leśmianowskiego utworu może „zanieistnieć”, „zanieszumieć” bądź „zaniedyszeć”. Tylko u Leśmiana ciało „mdlało od nadmiaru niedoumierania” w wierszu „Nocą umówioną” a „na jeziorze zatańczy niedobłysk miesiąca”. Autor stosuje połączenia wyrazowe, które stopniują wykonywanie czynności i świadczą o niedokończoności działań. Neologizmy te wskazują również na nieostateczność działań, które w rzeczywistości są ostateczne (np. akt śmierci).

Leśmianowskim neologizmom niezwykłości dodaje takie zestawienie słów czy zespołów wyrazowych, które w swym znaczeniu są zupełnie kontrastowe. Wyrazy te ponadto, pomimo swej odrębności, stwarzają efekt wzajemnego współdziałania i współistnienia. Za przykład podać można fragment wiersza „Pururawa i Urwasi”:
„I tak uczył się nie być od nocy do świtu,
Aż się zbudził przy gwiazdach - bywalec niebytu.

I ujrzał, że bogini, rozkoszą opita,
W mrocznym łożu jaśnistym kształtem się ciemniła.”
Ten sam efekt osiągnął poeta w utworze „Puściła po stole swawolący wianek”:
"Już mnie nigdzie nie ma i nigdy nie będzie!" -
"Nie ma ciebie nigdzie, bo już jesteś wszędzie".
W zacytowanym powyżej wierszu dostrzec można kolejną, charakterystyczną dla stylu Leśmiana cechę, a mianowicie - łatwość w posługiwaniu się słowem. Leśmian tworząc neologizmy „bawi się” układem liter w wyrazach, ale także poszczególnymi wyrazami w całych wersach. Powstają w ten sposób długie linijki, opisujące magiczny świat leśmianowski.
Neologizmy Leśmiana są świadectwem olśniewającej inwencji słowotwórczej poety i niezwykłego bogactwa języka poetyckiego. Dowodzą one, że ich twórca czerpał hojnie z wielkim wyczuciem z przebogatych źródeł ojczyzny - staropolszczyzny oraz z zasobów gwarowych. Zasłuchany w tysięczne, czasem dziwne odgłosy przyrody odbierał je poeta z taką wrażliwością i w taką ubierał je szatę słowną, jak nie czynił tego nikt po nim. W wielu wypadkach celem jego stylizacji językowej była tendencja do odpowszechniania językowego wyrazu podejmowana z przekonaniem, że wyraz niezwykły, powszechnie nie praktykowany, zdoła silniej oddziałać na czytelnika czy słuchacza. Poeta w swej twórczości nie raz przypominał wyrazy rzadkie lub zapomniane. W wierszu „W malinowym chruśniaku” czytamy:
„Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.
Duszno było od malin, któreś, szapcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni”.
Wyrazy: „złachmaniałych”, „wisiory”, ”nacichał” to przypominane przez Leśmiana dialektyzmy. Słowo przegięcie zastępuje autor wyrazem „przegib”, patrzeć zamienia na „rozierać się”, chropowaty na „kostropaty”, po cichu na „ciszkiem”. Te wszystkie, odkrywane na nowo przez Leśmiana wyrazy dodają wierszom „blasku” i niepowtarzalności.
Leśmian przywiązywał ogromną wagę do melodyczności poezji. Niezależnie od ścisłego sensu, od prawideł gramatycznych, wprowadza autor wyrazy dziwne dla poznającego umysłu, ale miłe dla ucha, które działają nie wartością intelektualną, ale harmonią i symfonią dźwiękową. Stąd właśnie w jego poezji tyle muzyki. Leśmianowskie wiersze wspaniale zaśpiewali między innymi Krystyna Janda i Marek Grechuta.
Neologizmy w utworach Leśmiana wprowadzają i narzucają ton sarmacki, ton gawędy. Wprowadzają do jego poetyckiej wypowiedzi elementy baśniowe i magiczne. Słuchając ich brzmienia można zamknąć oczy i z łatwością przenieść się w zaczarowana krainę Leśmiana.
Neologizmy Leśmiana przylegają znakomicie do wyrażanych treści i podnoszą ekspresję wypowiedzi poetyckiej. Bardzo trafnie wyrażają niepokoje egzystencjalne twórcy, a zarazem ukonkretniają i uplastyczniają niesamowity, często nierealny

obraz. Leśmian zdawał sobie doskonale sprawę, że owa niezwykła, zdeformowana rzeczywistość, wymaga równie niezwykłych, zdeformowanych wyrazów, które przystawałyby celnie do wyrażanych problemów i treści. Czytelnika wiersza „Cmentarz” przeszywa chłód i cisza cmentarna. Realny świat splata się w wierszu z nieistniejącym i zapomnianym światem umarłych. Przytoczę fragment utworu:
„Wędrowiec, na istnienie spojrzawszy - z ukosa.
Wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa.
Był to cmentarz Okrętów. Pod ziemią wrzał głucho
Trzepot żagli, pośmiertną gnanych zawieruchą
Wędrowiec czuł, jak wieczność z traw się wykojarza.
I ciszę swą do ciszy dodając cmentarza.”
Leśmian w swych dziełach używał często słów przesadnych, gwałtownych, które "raziły" w sąsiedztwie słów wiotkich i "poetycznych," bądź też na odwrót, określenia intelektualne, obiektywne, wtrącał w tekst liryczny. Wszystkie te środki umożliwiały mu tworzenie poezji, dostarczającej nam doznań lirycznych wyrażonych w nowej formie. Wulgarność obok świętości, erotyzm i makabra towarzyszące głębokiemu uczuciu religijnemu dają w wyniku atmosferę artystycznie i filozoficznie niezmiernie natężoną. W wersach wierszy wyczytać można takie zestawienia słów, jak np.:„Sen pasła jawą róż”, „szpecąc przystojność przestworza wylazł z rowu Dusiołek”, „trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli”. Poeta osadzał często zdrobnieni wyrazów w sąsiedztwie makabrycznych opisów. Stwarzał w ten sposób kontrastowe kompozycje słowne.
„Trup dziewczyny. Trup świeży. Skóra jeszcze gładka.
Ileż to wiosen w kościach? Młodziutka próchniatka.”
Bolesław Leśmian był prawdziwym mistrzem poetyckiego słowa i językowym wynalazcą. Sięgał bardzo często po wyrazy niezwykłe, do mowy potocznej, często do słownika. Stworzone przez niego neologizmy zaskakują do dziś oryginalnością. Wiele z nich, jak np. te z poematu „Pan Błyszczyński” - „wymrocze”, „błyszczydła”, „bezcieleśnia” czy „bylejaczyć” – zaskakują, ale jednocześnie zachwycają czytelnika. Poeta dopisał do polszczyzny literackiej krocie przysłówków czy przymiotników, urodziwych, dziwacznych, leśmianowskich. Te wszystkie słowotwory bez wątpienia pozwalają zidentyfikować niepowtarzalny styl poety.
Neologizmy, choć często dziwne i pokraczne, choć dla kogo innego niezrozumiałe, umożliwiały Leśmianowi adekwatne przekazanie tego, co słyszał, widział, rozumiał i odczuwał. Przede wszystkim wykorzystywał je do przedstawienia istoty przyrody, a na jej tle - człowieka, ściśle z nią związanego, wtopionego w jedną nierozerwalną całość. W utworach Leśmiana te dwa światy bardzo często się splatają, tworząc jednocześnie harmonijną kompozycję wspólnych bytów. W wierszu „Zwierzyniec” czytamy:
„Pies mój, kwiat oszczekując, łbem się tuli ku mnie -
By poistnieć w mym świecie trafnie i beztłumnie -
I oczami po prośbie w twarz mi się człowieczy,
A ja wchodzę - w Mgłę zwierząt i w Tuman wszechrzeczy.”
Podobny opis współistnienia człowieka z przyrodą występuje w wierszu „Zwiewność”:
„Dal świata w ślepiach wróbla spotkanie traw z ciałem
Szmery w studni, ja w lesie, byłeś mgłą - bywałem
Usta twoje w alei, świt pod groblą, w młynie
Słońce w bramie na oścież, zgon pszczół w koniczynie.”

Dzięki neologizmom i barwności języka autor tworzy magiczny obraz przyrody, wzbudzając jednocześnie w czytelniku wiarę w prawdziwość i bajeczność przedstawianego świata. U Leśmiana z nowych słów rodzą się często nowi, nie istniejący przedtem ludzie, nie znane przedtem twory, postacie, elementy krajobrazu.
Leśmian poprzez neologizmy pragnie również nadać rzeczom, zjawiskom, działaniom iskrę niezwykłości. Chce tchnąć w nie życie i udowodnić, że nieuchwytne pojęcia mają swój własny sposób istnienia. Nie można ich zbadać intelektem lecz zmysłami, nie można dotknąć ręką, ale można zobaczyć „oczami wyobraźni”. I od tego momentu kolor złoty to „złocistość wesoła”, spojrzenie to raczej „spojrzystość”, a wbiec można w „śnieżność księżyca”.
Bolesław Leśmian jest bez wątpienia jednym z najwybitniejszych poetów polskich. Bez wahania można o nim powiedzieć, iż jest artystą, który wiele razy uradował czytelników oryginalnymi, melodyjnymi konstrukcjami swoich utworów. To właśnie on odkrywał na nowo znaczenia etymologiczne słów, tworzył neologizmy, przypominał wyrazy rzadkie lub zapomniane. Ingerował w pojedyncze słowo, łączył cząstki różnych wyrazów, aby ich zrośnięte znaczenia mogły opisać "inną jawę niż jawa Istnienia". Język był dla niego żywą, pulsującą i nie wyczerpaną w przemianie materią, którą można kształtować i korzystać z jej zasobów wedle artystycznych potrzeb. Leśmian tworzył wyrazy czasem nie mieszczące się w ramach słowotwórczych tendencji języka ogólnopolskiego i wskutek tego stanowiące o dowolności i pewnych nadużyciach poety w tym zakresie. Wszystkie one były jednak dla Leśmiana nie tylko potrzebne, ale i konieczne, szczególnie do stworzenia niepowtarzalności poetyckiego dorobku.
Bolesław Leśmian wprowadził do literatury polskiej swój własny styl i charakter tworzenia. Leśmianowskie arcydzieła są niepowtarzalne i zupełnie magiczne. Ta niepowtarzalność i odrębność stylu wynika z bogactwa słowotworów, ich indywidualności oraz barwności. Neologizmy dla twórczości Bolesława Leśmiana są tak charakterystyczne, iż nazywa się je po prostu leśmianizmami.
Pomimo różności funkcji, jakie pełnią w wierszach neologizmy, stanowią one podstawę do zidentyfikowania leśmianowskiego stylu.
Neologizmy powodują, że poezja staje się ciekawsza, bajeczna, nierzeczywista. Pozwalają one na odróżnienie świata leśmianowskiego, od wielu ciekawych, ale nie tak barwnych opisów innych autorów. Myślę, że leśmianowskie neologizmy mogą się jednak okazać pewnym utrudnieniem dla czytelnika. Niezrozumiałe, nieznane wcześniej wyrazy powodują czasem, że poezja jest trudna. Chcąc zrozumieć wiersze trzeba czytać je nawet po kilka razy. Dzięki temu z kolei za każdym razem można odkryć coś nowego i niezwykłego. Poezję Bolesława Leśmiana czasem łatwiej jest „poczuć” zmysłami, łatwiej pochwycić odczucia i nastrój przekazany w wierszu, niż zrozumieć każde nowe słowo.
Bolesław Leśmian był jedynym artystą, który z taką łatwością „wyczarowywał” długie linijki ciekawych tekstów. Bawił się literami jak klockami, z których układał bajeczne kształty wyrazów. Dzięki tym wyrazom, popularnie nazywanym leśmianizmami poezja jego, choć czasem dziwaczna, niezrozumiała, jest rozpoznawalna i bardzo charakterystyczna.

Wiersze zacytowane z:
B.Leśmian "Tomik poezji"


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi