profil

Wojny Polski z Rosją, Szwecją i Turcją.

poleca 83% 1122 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Wojny z Rosją

Na przełomie XVI i XVII w. Rosja przeżywała ciężki kryzys polityczny
i gospodarczy. Toczyła się walka o władzę, wybuchały powstania chłopskie (np. Bołotnikowa). Sytuację tę chciała wykorzystać grupa magnatów na czele
z Wiśniowieckim i Mniszchami, zwłaszcza, że nadarzyła się okazja do interwencji. W Polsce pojawił się pewien awanturnik podający się za carewicza Dymitra, syna Iwana Groźnego. Dymitr został zamordowany pod koniec XVI w. Za panowania Fiodora, ale zwłaszcza wśród ludu rozchodziły się wieści o cudownym ocaleniu carewicza. Poparty przez magnatów Dymitr Samozwaniec wkroczył z kilku tysiącami ludzi w granice Rosji w roku 1604 po cichu był on popierany przez dwór królewski i jezuitów, awanturniczą wyprawę zwalczał zaś m.in. Zamoyski. Samozwaniec uzyskał szerokie poparcie chłopów liczących na złagodzenie ucisku feudalnego, Kozaków, drobnej szlachty. Zajęcie Moskwy ułatwiła Dymitrowi nagła śmierć cara Borysa Godunowa. Wówczas na jego stronę przeszli bojarzy. Dymitr został carem.
Długo na tronie się nie utrzymał. W Rosji obawiano się przewagi polskiej,
w otoczeniu cara było wielu Polaków, liczących na duże korzyści majątkowe
w zamian za udzieloną pomoc. W maju 1606 r. w związku z napływem licznych gości polskich na ślub Samozwańca z Maryną Mniszchówną wybuchło w Moskwie powstanie inspirowane przez opozycję bojarską. Dymitr i wielu panów polskich zginęło. Na nowego cara koronowano przywódcę powstania Wasyla Szujskiego. Musiał on walczyć z wielkim powstaniem chłopskim Bołotnikowa i nową interwencją polską.
W 1607 r. niektórzy magnaci poparli kolejnego samozwańca, który podawał się za Dymitra po raz drugi cudownie ocalonego. Zajął on znaczne połacie Rosji,
ale nie zdołał opanować Moskwy. Szujski po zawarciu sojuszu ze Szwedami zaczął powoli wypierać drugiego samozwańca. Zygmunt III uznał zawarty sojusz
ze Szwecją jako powód do wojny w 1609r. Króla zdecydowanie poparli jezuici, liczący na unię z Kościołem prawosławnym, a także wielu magnatów, którym zależało na nowych zdobyczach. Król zaś marzył o koronie carów.
Polacy uderzyli na Smoleńsk. Z odsieczą szły silne wojska rosyjsko – szwedzkie. Naprzeciw nim ruszył hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski. Mimo znacznie słabszych sił Polacy zupełnie rozbili nieprzyjaciela pod Kłuszynem 4 sierpnia 1610 r. zwycięstwo otworzyło Polakom drogę do Moskwy,
do której Żółkiewski wkrótce po zwycięstwie wkroczył. Bojarzy – pod wpływem zwycięskiego hetmana – powołali na tron królewicza Władysława. Szujski został zdetronizowany.
Zygmunt III nie uznał tego układu i wysunął swoją kandydaturę do tronu moskiewskiego, na co z kolei nie chcieli wyrazić zgody bojarzy, obawiając
się podporządkowania Rosji Polsce. Rokowania nie przyniosły rezultatów. Wojska polskie zdołały zdobyć Smoleńsk w 1611r., ale w Rosji wybuchło powstanie skierowane przeciw polskiej interwencji. Załoga polska na Kremlu została oblężona
i po odparciu przez Rosjan odsieczy idącej pod wodzą hetmana Chodkiewicza
po wielomiesięcznym oporze kapitulowała. Sobór ziemski wybrał nowego cara, którym został Michał Romanow w 1613r. Nowy władca odparł ataki szwedzkie
i polskie. Groźna była wyprawa królewicza Władysława i Chodkiewicza, która podeszła pod mury Moskwy, ale nie zdołała jej zdobyć. Polacy nie byli w stanie podporządkować sobie państwa carów. Obie strony zmęczone wojną podpisały rozejm na 14 lat w miejscowości Dywilino. Rzeczpospolita otrzymała ziemię smoleńską oraz czernihowską i siewierską, osiągając granice Litwy z XV w.
Rosja próbowała wykorzystać okres bezkrólewia po śmierci Zygmunta III
i uderzyła na Smoleńsk w 1632 r. Szybką odsiecz zorganizował nowy król Władysław IV, który zadał szereg klęsk Rosjanom. W 1634 r. zawarto pokój
w Polanowie, na mocy, którego Rzeczpospolita utrzymywała nabytki dywilińskie,
a Władysław zrzekł się tytułu cara rosyjskiego.

Wojny ze Szwecją

Po śmierci swojego ojca Jana III w 1591, Zygmunt objął tron szwedzki,
ale napotkał tam silną opozycję, której przewodził jego stryj, Karol książę Sudermanii. Luterańscy Szwedzi nie chcieli przywrócenia katolicyzmu i oddania Polsce Estonii, co obiecywał Zygmunt w pactach conventach. W 1598 r. Zygmunt został pokonany, w Szwecji władzę objął Karol Sudermański. Zygmunt wrócił
do Polski i na sejmie warszawskim zgodził się inkorporować północną Estonię
do Polski, w 1600r. Oznaczało to wojnę ze Szwecją.
Niezależnie od bezpośredniej przyczyny konfliktu istniały inne, jak dążenie Szwecji do opanowania wybrzeży południowego Bałtyku (Inflant z Rygą, potem ujścia Wisły itd.), czy nadzieje Wazów polskich na odzyskanie tronu szwedzkiego. Pierwszy etap konfliktu (1600 – 1605) nie przyniósł Szwedom sukcesów. Mimo szczupłości sił polskich przeciwnik poniósł szereg dotkliwych klęsk w polu,
m.in. pod Kockenhausen, pod Białym Kamieniem. W 1605 r. nowa armia szwedzka obległa Rygę, ale została rozbita przez hetmana litewskiego Karola Chodkiewicza.
O zwycięstwie zdecydowały znakomite zdolności wojskowe polskiego wodza
i skuteczny atak husarii. Inflanty pozostały przy Polsce.
Szwedzi wznowili działania wojenne w 1617r. Wykorzystując zaangażowanie Polski na wschodzie i południu (wojna z Turcją) opanowali Inflanty w tym Rygę
w 1621r. Mogli w ten sposób w kontrolować ujście Dźwiny. Dopiero hetman polny litewski Krzysztof Radziwiłł zdołał powstrzymać ich dalszy marsz. Odzyskał
też Mitawę. W 1622 r. zawarto kolejny rozejm, na mocy, którego Szwedzi zatrzymali nadmorskie obszary Inflant z Rygą. Warto zaznaczyć, że wojskami szwedzkimi dowodził Gustaw Adolf.
Ten jeden z najwybitniejszych wodzów XVII stulecia wznowił wojnę
pod koniec 1625 r. poszerzając zdobycze w Inflantach, a w roku następnym uderzył na Prusy Królewskie. Odniósł liczne sukcesy, zajmując Piławę, Braniewo, Elbląg, Puck i rozpoczął blokadę Gdańska. Wymusił też neutralność Prus Książęcych. Wojska polskie dowodzone przez Zygmunta III nie rozstrzygnęły bitwy
pod Gniewem, ustępowały, bowiem Szwedom wyraźnie, zwłaszcza pod względem sprzętu i organizacji. Spore sukcesy odniósł natomiast hetman wielki Stanisław Koniecpolski. W 1627 r. odzyskał Puck, pokonał nieprzyjaciela pod Czarnem, a flota polska odniosła zwycięstwo pod Oliwą. Przybycie ponownie Gustawa Adolfa
z posiłkami przeważyło znów szalę na stronę szwedzką. Polacy przegrali
pod Górznem w 1629 r., ale Koniecpolski zdołał zaskoczyć samego król szwedzkiego pod Trzcianą i zadał mu dotkliwą porażkę. Wyczerpana wojną Polska zgodziła
się na zawarcie sześcioletniego rozejmu w Starym Targu w 1629 r. Z wyjątkiem Gdańska, Pucka i Królewca pozostałe porty pruskie okupowali Szwedzi, którzy mieli też prawo do pobierania cła z handlu polskiego w wysokości 3,5%. Uzyskane stąd sumy posłużyły finansowaniu w znacznej części kosztów wojny trzydziestoletniej.
W zawarciu rozejmu pośredniczyła Francja, zainteresowana we wciągnięciu Szwecji do wojny Trzydziestoletniej, w której Habsburgowie odnosili zwycięstwa.
Wojna o ujście Wisły ujawniła słabość Rzeczpospolitej, brak sprężystej organizacji, pustki w skarbie. Szwecja liczyła jedynie ok. 1,2 mln mieszkańców, czyli siódmą część ludności Rzeczpospolitej, a była w stanie stworzyć silną armię i flotę oraz odnosić znaczące sukcesy militarne i terytorialne. Polska utraciła praktycznie Inflanty, z wyjątkiem okręgu Dyneburga.
Znaczenie odzyskania ujścia Wisły doceniała szlachta, która niekiedy uchwalała znaczne podatki, lecz nie stać jej było na stały wysiłek finansowy. Dążył do aktywizacji polityki morskiej Władysław IV, jeden z wybitniejszych władców Polski. Stworzył znaczącą flotę wojenną, wzniósł na Helu twierdze Władysławowo, dążył do wznowienia wojny i odzyskania utraconych obszarów. Szwedzi byli
w gorszej niż poprzednio sytuacji, gdyż ponieśli klęski w Rzeszy po śmierci Gustawa Adolfa, który zginął w bitwie pod Ltzen w 1632 r. Znowu przy pośrednictwie Francji zawarto kolejny rozejm na 26 lat w Sztumskiej Wsi w 1635r. Niechętna
do wznowienia wojny była szlachta, którą zadowalały warunki rozejmu. Szwedzi wycofali się z portów pruskich, rezygnowali z pobierania cła, ale zatrzymali Inflanty. Władysławowi IV nie udało się narzucić Gdańskowi popartemu przez Danię ceł
w wysokości pobieranej przez Szwedów. Sumy stąd otrzymywane chciał przeznaczyć na utrzymanie floty, którą w tej sytuacji zmuszony był sprzedać.
Król szwedzki Karol X Gustaw zerwał rozejm z Sztumskiej Wsi i uderzył
z Pomorza szwedzkiego na Wielkopolskę, a z Inflant na Litwę. Formalnym pretekstem wojny było używanie tytułu króla szwedzkiego przez Jana Kazimierza. Do agresji Szwedów zachęcała słabość militarna Polski, którą wykazał przebieg wojny z powstaniem kozackim i Rosją. Karol X Gustaw mógł, więc liczyć na łatwy łup, zajęcie przynajmniej nadbałtyckich obszarów Rzeczypospolitej z ujściem Wisły. Bałtyk mógłby wówczas stać się wewnętrznym jeziorem szwedzkim. Szwedów mogły też niepokoić szybkie postępy rosyjskie w Polsce. Wzrost potęgi Rosji nie był na rękę Szwecji. Jednym z pierwszych celów Szwedów było zajęcie Dyneburga, które zahamowało postępy rosyjskie w kierunku Inflant.
Do wystąpienia Karola X Gustawa zachęcała opozycja magnacka
w Rzeczypospolitej, niezadowolona z prób wzmocnienia władzy królewskiej,
a zwłaszcza z klęsk na wschodzie. Na dworze szwedzkim przebywał skazany
na banicję Hieronim Radziejowski, magnat, były podkanclerzy koronny, mający osobisty zatarg z Janem Kazimierzem. Namawiał on króla szwedzkiego
do wkroczenia do Polski, obiecywał, że opór będzie nikły. Tak się w rzeczywistości stało. Magnaci i szlachta mieli nadzieję, że przy pomocy szwedzkiej uda się odzyskać utracone na wschodzie obszary. Poddając się królowi szwedzkiemu sądzono,
że ratuje się całość państwa i przywilejów stanowych. Początkowe sukcesy najeźdźców potwierdziły te zapowiedzi. Bez walki kapitulowało pospolite ruszenie wielkopolskie w lipcu pod Ujściem (1655). Wpływ na to miała zdrada magnatów, dowódców szlachty: wojewodów poznańskiego Krzysztofa Opalińskiego i kaliskiego Andrzeja Grudzińskiego. Za przykładem magnatów wielkopolskich poszli litewscy, poddając się w Kiejdanach Szwedom. Przewodził im hetman wielki litewski Janusz Radziwiłł. Litwini zrywali unię z Polską, wchodząc w związek państwowy
ze Szwecją. Radziwiłłowie mieli nadzieję, że zdrada opłacona zostanie przez Karola X Gustawa wykrojeniem dla nich księstwa. Szwedzi zapowiadali też pomoc w walce z Rosjanami o odzyskanie utraconych obszarów.
Szwedzi wkrótce zajęli bez walki Warszawę, poddawały się im następne województwa. Jan Kazimierz przegrał w bitwie pod Żarnowcem i uszedł na Śląsk,
do Głogówka. Jedynie Czarniecki bronił Krakowa, ale wobec zdecydowanej przewagi musiał kapitulować. Na stronę najeźdźców przeszło wojsko koronne. Cały prawie kraj znalazł się we władzy króla szwedzkiego. W ciągu kilku miesięcy upadło państwo, będące jednym z większych państw w Europie.
Wbrew nadziejom magnatów i szlachty Szwedzi nie zamierzali walczyć
o wschodnie obszary Rzeczypospolitej, nie przestrzegali praw szlachty. Traktowali kraj jako podbity i systematycznie zaczęli go grabić. Po zajęciu Warszawy Szwedzi splądrowali Zamek Królewski, pałace magnackie, nie szczędzili kościołów i domów mieszczaństwa. Zrabowane dobra wywozili do Szwecji. Wkrótce cały kraj wydany został na łup żołnierzom szwedzkim. Nakładano kontrybucje i podatki, bezwzględnie rabowano wsie i miasta, dopuszczano się okrutnych gwałtów na ludności,
nie szanowano praw, zwyczajów i religii. Ta bezwzględna polityka doprowadziła szybko do oporu, w którym zaangażowane były wszystkie warstwy ludności, w tym chłopi. Na fali walki ze Szwedami rozwinęło się poczucie solidarności narodowej ludzi wspólnej wiary, języka i obyczajów. Zaczęły się tworzyć w całym kraju oddziały partyzanckie, pierwsze w Wielkopolsce i na Pogórzu, gdzie wyzwolono nawet Nowy Sącz. Do szybkiego rozprzestrzenienia się walki narodowowyzwoleńczej przyczyniła się nieudana próba zdobycia klasztoru jasnogórskiego, bronionego przez przeora klasztoru paulinów Augustyna Kordeckiego. Atak na sanktuarium katolicyzmu polskiego przez luterańskich napastników gwałtownie wzmógł opór, obrona odegrała rolę swoistego przełomu. Doszło do zespolenia narodowego w walce z protestanckim agresorem. Szwedów zaczęła masowo opuszczać szlachta i przechodzić na stronę Jana Kazimierza.
Na Litwie opór Radziwiłłom stawiał wojewoda witebski Paweł Sapieha. W Koronie hetmani (Potocki i Lanckoroński) porzucają Karola Gustawa i organizują przy Janie Kazimierzu konfederację w Tyszowcach. W styczniu 1656 r. - już po powrocie króla - przekształciła się ona w konfederację generalną w Łańcucie.
Szwedzi nie zdobyli wiernego Polsce Gdańska. Oddziały partyzanckie znosiły drobniejsze oddziały szwedzkie, wyzwalały znaczne obszary kraju. Wojnę szarpaną prowadził Stefan Czarniecki. Rozbił on pod Warką posiłki idące zamkniętemu
w widłach Wisły i Sanu Karolowi Gustawowi w kwietniu 1656 r. W czerwcu Polacy pokonali Szwedów pod Warszawą i oswobodzili stolicę. Szwedzi zawarli układ
z Prusami Książęcymi w Malborku i w zamian za odstąpienie części Wielkopolski wielki elektor wystąpił przeciw Polsce. Wojska szwedzkie i brandenburskie pokonały w bitwie o Warszawę armię polską (VII 1656) i zajęły ponownie stolicę Polski. Zwycięstwo nie przyniosło jednak Szwedom oczekiwanego rozstrzygnięcia. Hetman Gosiewski w odwet za zdradę najechał i zniszczył Prusy Książęce. Czarniecki oczyszczał z nieprzyjaciela Wielkopolskę, wtargnął do Marchii i na Pomorze. Odbito Warszawę. Na Litwie wojska Sapiehy rozbiły Szwedów i ich radziwiłłowskich sprzymierzeńców.
Karol X Gustaw zdał sobie sprawę, że nie połknie całego polskiego łupu.
W grudniu 1656 r. z inicjatywy szwedzkiej w Ragnot w Siedmiogrodzie doszło
do podpisania układu rozbiorowego między Szwecją, Siedmiogrodem, Prusami, Chmielnickim i Bogusławem Radziwiłłem. W 1657 r. wojska księcia Siedmiogrodu Jerzego Rakoczego wkroczyły do Polski i bezlitośnie grabiąc i niszcząc kraj dotarły aż pod Warszawę i Brześć Litewski, gdzie spotkały się ze Szwedami.
Rok, który miał przynieść pełną zagładę Rzeczypospolitej, okazał
się przełomowy, ale dla wrogów Polski. Rakoczy został rozbity przez Lubomirskiego, a na Siedmiogród spadł odwetowy, równie niszczący najazd polski. Przeciwko Szwecji wystąpiła Dania, a Habsburgowie przysłali kilkanaście tysięcy żołnierzy walczących przy boku armii polskiej. Wielki elektor przeszedł na stronę polską. W tej sytuacji Karol Gustaw wycofał się z Polski. Wojska polskie udzieliły pomocy Duńczykom. Czarniecki wsławił się zdobyciem wyspy Alsen oraz twierdzy Koldyngi.
Przy pośrednictwie Francji, ratującej swoją sojuszniczkę z opresji, doszło do rozmów pokojowych w Oliwie. Chociaż po śmierci Karola X Gustawa, która nastąpiła podczas rokowań, istniały możliwości poważniejszych ustępstw, Polska nie stawiała zbyt wygórowanych żądań, rezerwując siły do walki o wschodnie obszary. W maju 1660 r. podpisano traktat pokojowy ze Szwecją. Obie strony utrzymały przedwojenny stan posiadania. Inflanty pozostały przy Szwecji z wyjątkiem południowo-wschodniej części z Dyneburgiem, którą zatrzymała Rzeczpospolita. Jan Kazimierz zrzekł
się ostatecznie tytułu króla Szwecji. Polska miała otrzymać zrabowane biblioteki
i archiwa, co jednak nie w pełni zostało zrealizowane.
Ogólnonarodowy zryw uratował Polskę przed utratą niezależności, ale skutki najazdu były szczególnie tragiczne dla narodu i państwa. Była już mowa
o olbrzymich stratach ludzkich i materialnych, o zniszczeniu setek wsi i miast, upadku rolnictwa i miast. Nastąpiło poważne osłabienie państwa na arenie międzynarodowej, zwłaszcza nad Bałtykiem nastąpiły szczególnie niekorzystne zmiany. Wzrosła w kraju nietolerancja i ksenofobia. Szlachta sama się uniewinniła (łącznie z Radziejowskim i Bogusławem Radziwiłłem), zrzucając winę na fatalizm losów i arian, którzy byli do końca wierni najeźdźcom. Zostali wygnani z kraju
w 1658 r., chyba, że zgodzili się przejść na katolicyzm, wówczas mogli pozostać.

Wojny z Turcją

Polska dążyła do utrzymania pokojowych stosunków z Turcją, przestrzegając pokoju z 1533 r. W pierwszych dziesięcioleciach XVII w. dochodzić jednak zaczęło do coraz groźniejszych zadrażnień. Ich źródłem były napady czambułów tatarskich na ziemie polskie, wyprawy kozackie na obszary tureckie, spory o Mołdawię.
Jan Zamoyski próbował parokrotnie osadzić na tamtejszym tronie kandydata przychylnego Polsce. Do zaostrzenia stosunków doszło po wybuchu wojny trzydziestoletniej. Polska w niej udziału nie wzięła, ale pozwoliła Habsburgom (wrogom Turcji) na zaciąg kawalerii w Polsce (lisowczyków). Oddziały te dokonały dywersji w Siedmiogrodzie, w chwili, gdy władca tego lennego wobec Turcji kraju Bethlen Gabor był pod Wiedniem. Dywersja lisowczyków ułatwiła Habsburgom przetrwanie trudnego dla nich okresu wojny.
Sprzeczności polsko-tureckie doprowadziły do wybuchu wojny. W 1620 r. hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski wyruszył do Mołdawii, by wesprzeć przychylnego Polsce hospodara. Słaba armia polska została jednak pokonana
pod Cecorą przez przeważające siły turecko-tatarskie. W czasie odwrotu wybuchła panika z powodu niekarności szlachty. Żółkiewski, nie chcąc uciekać, poniósł śmierć. W 1621 r. ruszyła wyprawa sułtana Osmana II na Polskę. Turcy nie byli w stanie pokonać wojsk polskich broniących się pod Chocimiem, którymi dowodził hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, a po jego śmierci Stanisław Lubomirski. Wobec obustronnego wyczerpania zawarto jesienią pokój ustalający granicę
na Dniestrze. Trwały jednak nadal walki tatarsko-kozackie, mimo że oba państwa miały powstrzymywać swoich poddanych od wypraw wojennych. W 1635 r. odnowiono pokój na tych samych zasadach.

Skutki wojen

Skutki ekonomiczne wojen w XVII w. były tak dotkliwe, że cofnęły gospodarkę Polski i doprowadziły do zubożenia wszystkich warstw społecznych.
Po wojnach ze Szwecją 60% wszystkich ziem leżało odłogiem, a straty wśród ludności doprowadziły do zerwania ciągłości osadnictwa. W wyniku ogólnego zubożenia społeczeństwa nastąpił upadek rzemiosła i wymiany handlowej. Mieszczanie zajęli się uprawą roli.
Doszło również do zmian w ustroju politycznym państwa. Wydłużały
się bezkrólewia, a szlachta zaczęła organizować konfederacje. Rozwijało się liberum veto, a także wzrosły wpływy nadal potężnych rodów magnackich.
Wydawać by się mogło, że skala katastrofy Rzeczypospolitej powinna doprowadzić do naprawy państwa. Jednak coraz powszechniejsza stawała się opinia, że Polska padła ofiarą spisku schizmatyckiej Rosji, luterańskiej Szwecji i pogańskich Turków, ponieważ rządzący nimi tyrani nie mogli znieść doskonałości polskich rozwiązań prawnych i ustrojowych. Taka teza czyniła upadek Rzeczypospolitej łatwiejszym do zniesienia. Pogląd ten był zalążkiem późniejszego sarmatyzmu.
Wszystkie te czynniki doprowadziły do osłabienia państwa i były jedną z przyczyn jego ostatecznego upadku.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 16 minut