profil

Jak wyglądało życie Ryszarda Kapuścińskiego w Pińsku?

poleca 85% 470 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Ryszard Kapuściński w książce "Imperium" opisuje swoje przeżycia w miasteczku Pińsk.
Ryszard Kapuściński chodził do szkoły w Pińsku. Obowiązywała tam nauka rosyjskiego alfabetu z książki napisanej przez Stalina. Panowała tam bieda czego dowodem jest to, że na całą klasę przypadała tylko jedna książka. Pewnego dnia NKWD przywiozło do szkoły białe koszule i czerwone chusty jako stroje uczniowskie na ważne uroczystości oraz znaczki z portretami przywódców. Znaczki przypinane były agrafką do ubrania. Należało nosić rosyjskich przywódców. Uczniowie znaleźli w tym zabawę, ponieważ wymieniali się nimi. Każdy przywódca miał inną cenę. Zmian dokonano również w mieście. Bolszewicy bombardowali z armaty kościół. Ludzi wywożono na Sybir w celu wysiedlenia miasta. Robiono rewizje i przeszukania. Nocami wysiedlano z domów ludzi. Na spakowanie dawali od 15 do 30 minut. W szkole zaczynało brakować uczniów, wywieziony został także nauczyciel. Przez biedę panującą w Pińsku, dzieci szukały pożywienia w cudzych ogrodach. Najłatwiej było zbierać owoce z działek tych, którzy zostali wywiezieni. Gdy w domach jadły dzieci, matki się odkręcały i nie patrzyły, bo to tylko zwiększało apetyt. Mimo postów matek, dzieci nie chodziły najedzone. Gdy prosiły Rosjan o jedzenie, otrzymywali papierosy. Zmniejszały one uczucie głodu, lecz nasilało ból głowy, żołądka. Wśród tych wszystkich niebezpieczeństw, jednym z największych było nadejście zimy a z tym coraz mniej jedzenia. Ciężko było znaleźć opał, więc w domach panowały niskie temperatury. Pewnego dnia ogłoszono, że w sklepie będą cukierki, więc dzieci ustawiły się dzień wcześniej w kolejkę. Żeby się rozgrzać, bawiły się w berka. Rozpalono ognisko żeby dzieci miały cieplej. Gdy nad ranem przyszły 2 kobiety i otworzyły sklep, dzieci z wielką radością wbiegły do sklepu. Przez moment zapanowało wielkie rozczarowanie. Zamiast wymarzonych gór cukierków były tylko puste pudełka po landrynkach. Później zauważyły, że na ściankach został osad ze słodkich cukierków. Wpadły na pomysł, że matki mogą zagotować w nich wodę i wtedy będą miały pyszny napój.
Według opisu napisanego przez Kapuścińskiego wynika, że warunki życia w Pińsku razem z tą dyktaturą to istne piekło.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty