profil

Sprawozdanie z "Cyda"

poleca 85% 408 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

SPRAWOZDANIE Z "CYDA" CORNEILL`A
W REŻYSERII TEATRU TELEWIZYJNEGO KRYSTYNY JANDY

Pierre Corneille i Stanisław Wyspiański - dwaj wybitni dramato-pisarze, którym zawsze nadawać się będzie przydomek "wielkich" ...

Różnili się narodowością, mówili innym językiem, z pewnością różnili się charakterami. Przecież Corneille żył trzysta lat wcześniej niż Wyspiański. Być może mieli zupełnie inne zdania i opinie o otaczającym ich świecie i wszystkich sprawach ziemskich. Wszystkich - prócz tej jednej - a w życiu człowieka najważniejszej - miłości.

Francja, Paryż., XII wiek - nadchodził rok 1637 i na scenie wystawiona zostaje tragikomedia Corneille`a pt. "Cyd". Sukces jest olśniewający. Publiczność jest zachwycona.

W roku 1906 pisarz polski - Stanisław Wyspiański - zafascynowany "Cydem", postanowił go przetłumaczyć, chciał stworzyć jeszcze jeden interesujący przekład (trzeba wspomnieć, że wcześniej podejmowali się tego m. in. Jan Andrzej Morsztyn i Ludwik Osiński). Wyspiański dla odmiany z Infantki uczynił główną postać dramatu, zawarł w utworze motyw Ojczyzny, zmienił wymowę konfliktu moralnego.

Translacje zostały dobitnie podsumowane przez Janinę Kwaśniakową: "Literatura polska dała Corneille`owi trzy różne przekłady z trzech epok: baroku, klasycyzmu i modernizmu. Są to teksty niewolne od uchybień, w różnym stopniu wierne pierwowzorowi, teksty w trzech różnych konwencjach stylistycznych(...)".

Właśnie dzisiaj miałam okazję oglądnąć w Teatrze Telewizyjnym tragikomedię, bo tak nazwał ją Corneille, pt. "Cyd". Spektakl wyreżyserowała Krystyna Janda. Główne role odegrali: Ewa Gorzelak - jako Szimena i Marcin Dorociński - jako Rodrygo. Warto przybliżyć historię Cyda. Przeżyjmy to jeszcze raz...

Akcja całego przedstawienia rozgrywa się w obrębie jednego miasta - w sali tronowej, w domu Diega, w komnatach zamkowych.

Akt pierwszy rozpoczyna się w komnacie Szimeny, córki hrabiego Gomesa, gdzie dowiaduje się o swoich zaręczynach z Rodrygiem. Wspaniale odegrana tu rola Ewy Gorzelak wzbogaca całe wydarzenie --aktorka świetnie potrafi dostosować się do sytuacji, do roli, którą odgrywa - radosny i promienny uśmiech odzwierciedla całą radość i szczęście chwili. Przecież od dawna kocha Rodryga. Gorącemu uczuciu młodych staje na przeszkodzie rywalizacja Gomesa i Diega o uznanie w oczach króla. W drodze po zaszczyty zwycięża ojciec Rodryga, otrzymuje on godność marszałka i opiekuna syna królewskiego. To jest przyczyną wybuchu kłótni i hańbiącego wytrącenia szpady z ręki Diega. Ostre słowa skierowane do Rodryga "umrzyj albo zabij" i "Mścij się! Jeśli mnie jesteś godzien!" wymuszają na nim konieczność obrony skalanego honoru ojca.

Rodrygo staje do walki, w której ginie Gomes. Zrozpaczona Szimena wnosi prośbę do króla o ukaranie zabójcy. Od tej chwili serce jej łączą dwa sprzeczne uczucia: twardy upór, z jakim zabiega o karę dla mordercy ojca i wciąż paląca ją miłość do Rodryga. Jest to finałowa scena drugiego aktu.

Poszczególne sceny i wątki myślowe oddziela piasek, który jest nawiewany do komnaty.
Tak oto rozpoczyna się akt trzeci, w którym żegna się Rodrygo z Szimeną. Kochanek Szimeny opuszcza miasto, podporządkowując się ojcu. Diego (gra go przesympatyczny Franciszek Pieczka, znany wszystkim z serialu "Czterej pancerni i pies" jako Gustlik) wyprawia Rodryga przeciw Maurom. Nie zależy mu na obronie zagrożonej ojczyzny, ale o chwałę swego nazwiska. Słowa: "Śmierci pojrzysz z bliska, padniesz na polu chwały..." są dowodem na to, że Diego na pierwszym miejscu stawia honor. Postać ta jest bardzo interesująca - zna swoją wartość. Dumny jest z przeszłości i szczyci się nią, ale nie popada w oślepiającą pychę. To człowiek dobiegający kresu swej kariery, bogaty doświadczeniem i życiową mądrością.

Szimena wpada w objęcia Rodryga, chociaż wie, że to on jest mordercą jej ojca. Nie życzy mu śmierci na polu bitwy. Może wydać się dziwne, dlaczego Szimena tak postępuje? Dlaczego z takim uporem domaga się jego śmierci choć tak bardzo go kocha? Ponieważ Szimena kochając mężczyznę silnego, odważnego i dumnego chce mu dorównać dumą, odwagą i siłą, woli okazać się godną jego uczucia i wyboru. Miłość do Rodryga przepełnia całe jej istnienie, więc gdy sądzi, że ukochany poległ, odrzucając wszelkie konwenanse wyznaje z rozpaczliwą namiętnością:

"Wybuchnij już miłości, zrzuć swe tajemnice,
Mój ojciec zemszczony, wynurz się z ciemnice!".

W podobnej sytuacji jak Szimena znalazła się Królewna - jest bezradna wobec miłości do syna Diega. Postać ta często uważana jest za zbędną w dramacie Corneille`a. Jej miłość od początku jest bezinteresowna, skryta i skazana na niepowodzenie. Zresztą Infantka niczego nie oczekuje. Podczas gdy inni bohaterowie przeżywają swoje namiętności i dramaty jawnie, ona musi zwalczać swój ból w samotności, w zaciszu ciemnej i chłodnej komnaty. Postać Królewny jest symbolem miłości beznadziejnej, rozpaczliwej. Jednak jak inni bohaterowie ceni swój honor najwyżej i choć nieszczęśliwa potrafi cierpieć w milczeniu, z podniesioną głową i wielkodusznie cieszyć się szczęściem ukochanego choćby to rozdzierało jej serce.

Na właściwą akcję trzeciego aktu składają się konflikty wewnętrzne, psychologiczne. Wszystkie te napięcia osiągają punkt kulminacyjny w akcie piątym.

Po powrocie Rodryga z pola bitwy zostaje on ogłoszony bohaterem. Król nadaje mu imię Cyd - człowieka czynu, który swą energię podporządkowuje rozumowi. Ogłoszony zostaje pojedynek między Rodrygiem a Sanktym - dworzaninem odtrąconym przez Szimenę. Oczywiście cała historia kończy się "happy - endem". Rodrygo wygrywa - otrzymuje w nagrodę rękę swojej ukochanej.

Spektakl kończy się sceną, w której to Księżniczka (nieszczęśliwie zakochana) wypuszcza na wolność sokoła, który odgrywa znaczna rolę w inscenizacji. Jest symbolem miłości Księżniczki do Cyda. Uwalniając go - uwalnia swą miłość, uwalnia swe serce od nieszczęsnego uczucia.

Cały nastrój w tragedii "Cyd" podkreśla nastrojowa czasem melancholijna, lecz dramatyczna muzyka. Jest ona perfekcyjnie dopasowana do wewnętrznych przeżyć bohaterów. Również kostiumy zaprojektowane przez panią Zofię de Ines - bogato przystrojone, podkreślające panujący nastrój w utworze - wspaniale działają na wyobraźnię widza, który jak zaczarowany nie może oderwać oczu od ekranu.

Gdybym mogła zasiąść w jury i przyzsztuOscara za najlepszą R>&#kę, na pewno zdobyłby ją "Cyd". Spektakl ten polecam każdemu i zachęcam do jego oglądnięcia. Naprawdę potrafi poruszyć widza do głębi. Zarazem jest to kolejny dowód, że miłość zwycięża wszystko.

Według Corneille`a bohater powinien odznaczać się "ani całkiem złym, ani całkiem dobrym charakterem". Zadaniem bohatera ma być wzbudzenie podziwu wielkości człowieka. Te warunki spełnił tytułowy bohater "Cyda".

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Ciekawostki ze świata