profil

Znaczenie bitwy warszawskiej dla Polski i Europy

poleca 80% 896 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Polska

Bitwa warszawska uznana została za osiemnastą decydującą bitwę w dziejach świata przez swoje znaczenie dla kultury, wiedzy, religii i politycznego rozwoju ludzkości. Walczące w niej cywilizacje były zdecydowanie odmienne, a ich cele i metody ze sobą sprzeczne. Gdyby Piłsudski i Weygand nie zdołali powstrzymać triumfalnego pochodu armii sowieckiej, to klęski doznałoby zarówno Chrześcijaństwo, jak i cała cywilizacja zachodnia mogłaby być zagrożona. Bitwa pod Warszawą wybawiła Środkową i (częściowo) Zachodnią Europę od fanatycznej tyranii Sowietów, którzy nie kierowali się ambicją w wyższym tego słowa znaczeniu, lecz nienawiścią klasową; nie szli tworzyć, lecz obalać istniejący porządek i to nie drogą dyplomatycznego porozumienia, lecz przez zniszczenie wszystkiego, na czym opierają sie nasze zasady religii, sprawiedliwości i dobrej wiary. Gdyby wojska sowieckie zdobyły Warszawę, to bolszewizm ogarnąłby Europę Środkową, a może i cały kontynent europejski. W Niemczech w każdym większym mieście ajenci komunistyczni czynili potajemne przygotowania, nakreślony był już program działania: leaderzy obrani, lista ofiar terroru wypisana, a podziemnej tej intrydze towarzyszyć miały okrutne kaźnie i mordy. Są liczne dowody na to, iż Rząd Moskiewski, skupiając swe siły do walki z Polską, miał cele o wiele rozleglejsze i idące dalej, jak samo zdobycie Warszawy. Ambicja bolszewików, ich ufne oczekiwanie zwycięstwa, rozciągało się na kraje leżące na zachód od Wisły i sięgało daleko poza granice Polski.

Okoliczności ówczesne wyjątkowo sprzyjały rewolucji. Ludzkie umysły stanowiły łatwy łup dla każdej wywrotnej doktryny, gdyż były osłabione wysiłkiem lat wojennych. Stary porządek, który doprowadził ludzkość do tak poważnej katastrofy, utracił swój autorytet - przyszła pora na stworzenie czegoś innego. Bolszewizm nie dowiódł jeszcze swej nieudolności, wciąż był 'ewangelią nadziei'.

Naprzeciw bolszewickiej propagandzie nie szło nic od strony cywilizacji zachodnio-europejskiej; miał tam miejsce rozłam i walka dwóch obozów. Wielka Wojna napełniła narody, szczególnie Francję i Niemcy, tak wielką ku sobie nienawiścią, iż ich wspólna akcja była niemożliwa. Mimo że podwaliny zachodniej cywilizacji mogły być zagrożone, to niedawni wrogowie nie byli w stanie połączyć się ze sobą w celu obrony tych pozycji, gdyż niedowierzanie nakazywało im zamykać oczy na wspólne skądinąd poglądy, a podejrzliwość i nienawiść były ich stałymi doradcami. Zbyt bezsilne były podówczas zabiegi dyplomatyczne, by mogły zawiesić pomost nad tą przepaścią.

Przekonania polityczne klas pracujących odznaczały się raczej życzliwością, nie zaś niechęcią w stosunku do doktryn sowieckich. Propaganda moskiewska pracowała uporczywie, zarażając szerokie masy ludności. Nawet wśród klas zasadniczo wrogo nastawionych do rewolty i przewrotu nie rozumiano należycie straszliwego niebezpieczeństwa, które zagrażało cywilizacji. Na powstanie rosyjskie patrzano jak na zjawisko historyczne, porównując je z Rewolucją Francuską (1789), przewidując jego niechybny i niedaleki koniec, po którym nastąpiłaby rekonstrukcja monarchii lub też oddanoby władzę w ręcę burżuazji. Nikt nie przeczuwał wtedy jeszcze owego fanatycznego zapału, jaki wzbudzał komunizm; nie przypuszczano także, by te jawne i zorganizowane próby wzniecenia walk klasowych w innch krajach miały być inicjowane przez propagatorów moskiewskich.

Poza tym niebezpieczeństwem, któremu Bitwa Warszawska zapobiegła, zasługuje ona jeszcze z innego względu na specjalną uwagę. Rzadko bowiem w której wojnie wielkie zasady strategii zostały uwypuklone tak jasno, jak w bitwie stoczonej pod Warszawą w sierpniu 1920. roku. Nie było tam mowy o jakiejkolwiek niemożności zdecydowanej oceny co do przewagi jednej armii nad drugą. Nie było tam mozolnego zdobywania terenu, potem znów tracenia zdobyczy dla ponownego wywalczania, jak się to dzieje w niezdecydowanych zmaganiach przy niepewnym zwycięstwie; nie było tam również ani utraty nadziei, ani rozpaczliwej obrony. Zuchwała strategia decydowała o losie oddziałów zatrudnianych bezzwłocznie i przypięczotowała jednym uderzeniem koniec całej wojny.

*w oparciu o:
Edgar Vincent d'Abernon "Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata - Pod Warszawą 1920r."

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty