profil

Aktualność postaw życiowych, wzorców osobowych Antyku i Średniowiecza.

poleca 81% 699 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Czas przemija , człowiek rodzi się , żyje mijają mu minuty , godziny, dni, miesiące, lata , aż w końcu strudzony swym życiem , w którym dążył do czegoś , chciał coś osiągnąć umiera – gdy umiera może być ze swego życia zadowolony gdy wie ,że coś po sobie pozostawia coś dzięki czemu inni będą go wspominać coś co osiągnął lub umiera wiedząc ,że pozostawia pustkę , Na co dzień widujemy ludzi zabieganych , za swoimi sprawami za , swoimi interesami, za pieniędzmi. Na co dzień sami mamy wiele do załatwienia, można spytać dlaczego? – odpowiedź jest prosta znajdujemy ją już w zamierzchłych czasach w czasach Antyku i Średniowiecza . Od zarania dziejów naszej cywilizacji ,człowiek dążył do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb , potrzeb swojej rodziny , potrzeb takich jak byt , pożywienie , bezpieczeństwo , schronienie . Potrzebował wskazówek moralnych jak żyć jak postępować . Tu można zadać pytanie do czego zmierza dzisiejszy szary, skromny ,niejednokrotnie biedny lub ten bogatszy „lepszy” mający większe dochody człowiek, co prowadzi go przez życie i czy ma na to życie on sam wpływ, czy kieruje się innymi osobami , które są dla niego wzorcem , wzorcem osobowym . Historia zawarta w literaturze którą przerabiamy w szkole średniej mówi nam wiele o wzorcach osobowych w Antycznych, Biblijnych , Średniowiecznych czasach . Zacznijmy od Biblii , gdzie opisany jest moim zdaniem jeden z największych wzorców osobowych człowieka , jest nim Bóg . Bóg jako stwórca wszechświata stworzył na swoje podobieństwo człowieka najdoskonalszą istotę na ziemi , a jednocześnie mającą jedną wielką wadę tą wadą była i nadal jest podatność na grzech , na kuszenie szatana na zło . Pozwolił żyć mu w raju nie mieć zmartwień kłopotów ani trosk , zabronił mu tylko zjeść owoców z jednego drzewa . Człowiek ten mimo iż było mu dobrze, miał dostatek pożywienia , dom , czuł się bezpieczny uległ pokusie – czemu? Moim zdaniem , oczywiście pomijając fakt że skłoniło go do tego zło w postaci szatana , chciał być lepszym , doskonalszym chciał piąć się wzwyż potrafić więcej -być może czuł ,że jest jeszcze coś lepszego od raju moim zdaniem ,chciał doścignąć swój pierwszy wzorzec osobowy jakim był Bóg, postać doskonała pod każdym względem .Człowiek wiedział o tym bo przecież przez tego boga został stworzony . Gdy jednak zdawało mu się, że jest blisko to stał się istotą grzeszną , pełną zmartwień , trosk i bólu . Dziś niejednokrotnie mamy w swoim otoczeniu ludzi którzy pną się po szczeblach kariery zawodowej ,by osiągnąć więcej i więcej Często nie widzą poza wyznaczonymi sobie celami swojego otoczenie , otoczenia ,którym niejednokrotnie jest ta najważniejsza wartość w dzisiejszym świecie – rodzina a co za nią idzie miłość . Nie raz gdy tak idziemy koło naszych kościołów widzimy ludzi dla których czas jest ogromną wartością , ludzi którzy gdzieś pędzą , biegną , ludzi którzy przechodzą koło Tego jednego kościoła pare razy dziennie mijając go ot tak po prostu, jakby był to jeszcze jeden skromny mały budynek dzisiejszego potężnego miasta . Tylko nieliczni potrafią się zatrzymać ,wstąpić do środka , na chwilę zapomnieć o swoich kłopotach i zmartwieniach i powierzyć je Bogu . W Antyku pojawiają się inni Bogowie pojawia się politeizm oznacza to, że ludzie nadal dążyli do jakiegoś celu do jakiegoś wzorca , z tą różnicą że tym razem ten wzorzec wyznaczyli sobie sami w postaci Bogini miłości Afrodyty , boga piękności Apolla , siły i ognia Hefajstosa i wielu innych . Dlaczego było ich tak dużo? Ja mam tylko jedną odpowiedź ,człowiek nie mógł stać się doskonały , nie mógł być nieomylny , równocześnie piękny silny i mądry , a jednocześnie zdawał sobie sprawę ,że bez celu jakim były te wzorce, świat ,a wraz z nim on pogrąży się w chaosie , nastąpi zniszczenie tego co ma, a on straci życie . Stworzył więc wielu bogów by móc osiągnąć choć jedną z ich zalet a tym samym nieć jakiś cel dożyć do czegoś , być choć w jednym stopniu doskonałym, dobrym , idealnym . Jednak nie zawsze to udawało , często swój obrany cel odsuwali gdzieś na bok ,obierając sobie inny i tak też jest dziś – zakładamy rodziny, pracujemy, chodzimy do kościoła- jest dobrze , dobrze się żyje .

Rodzice podczas chrztu za cel obierają sobie wychowanie dzieci w chrześcijaństwie , przekazanie im swojej wiedzy ,doświadczenia . Tu jednak znowu pojawia się ta nieodparta pokusa ,która mówi – a może by tak więcej . I tak po roku dwóch trzech latach zapominają , zapominają powoli co to jest kościół, chrześcijaństwo, Bóg zapominają ,że przyrzekali przekazać wiarę swoim dzieciom , często też zapominają o nich samych ograniczają się do pytania w przerwie gdy wpadają do domu „ czy nic ci nie potrzeba , chcesz pieniędzy ”i zaraz po tym już ich nie ma – a gdzie ta rodzina? . Widzimy tu wyraźne

rozgranicznenie pomiędzy prawami ludzkimi i Boskimi Ludzie raz odnoszą sukcesy, są wielcy, a za chwilę mogą stać się całkiem malutcy, ponieść klęskę. Tak też było w micie o Dedalu i Ikarze. Dedal był wynalazcą, wielkim człowiekiem. Gdy razem ze swoim synem Ikarem latali nad ziemią, na pewno czuli się potężni, wolni. Jednak sądzę, że już w kilka sekund później poczuli się słabi, mali, bezsilni. Ikar wzniósł się zbyt blisko słońca i zaczął spadać. Była to nie tylko jego klęska - przecież za chwilę stracił życie, ale także klęska jego ojca, Dedala - stracił on swego jedynego syna. W życiu wiele razy możemy spotkać się z Dedalami i Ikarami w postaci znajomych nam osób.

"Czcić zmarłych to szlachetna rzecz, nie wolno jednak podważyć woli władcy panującego na ziemi". Moim zdaniem ta właśnie myśl towarzyszyła całemu przebiegu akcji w "Antygonie" Sofoklesa. W dramacie tym zostały ukazane dwa typy ludzkie. Typ człowieka wielkiego, przy władzy - Kreona oraz typ człowieka słabego, nie mogącego mieć, bez późniejszych konsekwencji, własnego zdania – Antygony. Kreon był człowiekiem bezwzględnym, który nade wszystko stawiał prawa ludzkie, nie szanował praw boskich. Antygona czciła prawa boskie. Jednakże Kreon, mimo swojej wielkości i przewagi, w gruncie rzeczy stał się człowiekiem małym i słabym, ponieważ poprzez swoją zawziętość stracił wszystkich bliskich, doprowadził do ich śmierci. W "Antygonie spotykamy się także z fatum, czyli losem, przeznaczeniem. O losie człowieka pisze poeta grecki, Symonides, w wierszu pt. "Los".

Wielkość człowieka może być pojęciem zarówno pozytywnym, jak i negatywnym. W przytoczonych powyżej przykładach z Biblii, "Mitologii", "Antygony" i innych dzieł antycznych wynika wiele kwestii do rozważenia. Kiedy człowiek jest potężny, wielki, czuje się dobrze psychicznie, jest dowartościowany. Człowiek słaby, mały, niewiele znaczący, czuje się niedowartościowany, pragnie, aby ludzie go zauważyli. Jest on także często uzależniony od decyzji osoby potężniejszej od niego. Jednakże ludzie mocarni, będący u władzy a nie mający odpowiednich kwalifikacji do tego zajęcia, mogą powodować swoimi wyrokami wiele nieszczęść, tak jak to było np. w przypadku Kreona z "Antygony". Natomiast człowiek przeciętny, którego nikt nie zauważa, może często mieć bogate wnętrze i większą inteligencję od człowieka silnego społecznie. Nie potrafię jednoznacznie osądzić, który typ człowieka popieram w większym stopniu, a który w mniejszym, ponieważ mój stosunek do pozycji społecznej ludzi zależy od szeregu sytuacji życiowych i charakteru danej osoby. Pewne wzorce osobowe jednak istnieją i będą istnieć w każdej epoce .W dzisiejszych czasach wiele ludzi tak jak Kreon traci rodziny ale nie tylko przez wypadki ale także gdy o tych rodzinach zapominają , a dalej jest rozwód sąd załamania alkoholizm itd. Także w Średniowieczu pojawiają się wzorce osobowe, takie jak wzorzec rycerza , świętego ,ascety, władcy . Ideał rycerza osoby odważnej, walecznej, kierującej się honorem . Wierny wobec przyjaciół, za najwyższe wartości uznawał służbę Bogu, królowi i Ojczyźnie oraz walkę w obronie kościoła. Inny wzorzec to wzorzec Ascety, człowieka ,który wyrzekł się wszystkiego wszystko oddał biednym by, samemu żyć w nędzy i swoje życie przekazać Bogu , człowiek który obarcza się pokutą , wieloma dobrymi uczynkami . Te wzorce a może raczej ich troszkę zmienione pojęcia istnieją , jednak mało jest takich osób między nami które z tymi wartościami potrafią wytrwać przez całe życie, aż do swojej śmierci mimo iż i wiedzą, że dzięki tym wzorcom lub za ich pośrednictwem pozostawiają na świecie dobro, miłość , te wartości ,które wyznawali przez całe życie ,w które wierzyli , a być może i osoby ,którym te wartości przekazali , będą je zasiewali dalej tak jak Bóg ziarna w przypowieści „O Siewcy” i mają nadzieje, że oni zasiali te ziarna właśnie na tej dobrej ziemi , ziemi która da owoc ,owoc dzięki któremu świat będzie lepszy . Te osoby to na przykład Papież Karol Wojtyła , którego osoba to jeden z nielicznych dobrych autorytetów , wzorców dzisiejszego świata , Jest zarazem „ Średniowiecznym rycerzem jak i ascetą ” to on broni kościoła , jest odważny bo podjął się prowadzenia go prze trudny czas na całym świecie jest ,honorowy , uczciwy i jednocześnie wyrzeka się dóbr doczesnej egzystencji , pokutą, ubóstwem , cierpieniem ,dobrymi uczynkami i ciągłą myślą o Bogu . Wzorce osobowe w dzisiejszym świecie istnieją ale mogą tak jak wszystko ulegać pewnym zmianą, jednak zawsze nimi będą. Często będą dochodzić do nich inne kreowane przez zmieniającą się kulturę, zwyczaje . Istnieją jednak także takie wzorce ,które są silniejsze od innych i mogą powodować że te stare i zachowane od wieków będą odchodzić na przysłowiowy, drugi plan , takim wzorcem w dzisiejszym świecie jest dla mnie wzór człowieka robiącego karierę za wszelką cenę, czy jest to wzorzec doby? To już pozostawiam do osądzenia innym . Jedno jest pewne jak powiedział Oscar Wilde „ żyjemy w czasach przepracowania i niedokształcenia ; w czasach , w których ludzie są tak zajęci, że głupieją zupełnie ” można by dodać, że zapominają także kim są i jacy powinni być by świat był lepszy.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 9 minut