profil

Pierwsza wojna Światowa jej główne przyczyny przebieg i charakter walk

drukuj
poleca 73% 290 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Praca na temat I wojny światowej –przyczyny, przebieg i charakter walk

Na samym początku swojej pracy chciałabym wyjaśnić o czym będę pisać. Przedstawię przyczyny wojny, oraz jej przebieg i charakter walk. Spróbuję ocenić zachowania i postawy żołnierzy podczas walk.
Przedstawię teraz ramy czasowe wojny: Formalnym początkiem zbrojnego konfliktu było wypowiedzenie przez Austro - Węgry wojny Serbii pod pretekstem zamachu sarajewskiego pierwsza wojna światowa wybuchła 28 lipca 1914roku. Koniec wojny ukazuje data 11 listopada 1918roku w Rethondes, w lasach pod Compiegne został podpisany ostateczny rozejm.
W swojej pracy przedstawię i opiszę bezpośrednie przyczyny wybuchu wojny, oraz zasygnalizuję pośrednie przyczyny I wojny światowej. Opiszę przebieg wojny, oraz charakter walk. Zgodnie ze sprawozdaniem nadzwyczajnej rosyjskiej komisji śledczej wykażę szkodliwość i niehumanitarność użycia broni chemicznej i gazów trujących używanych przez wojska niemieckie podczas wojny.

Początek XX wieku zastał Europę podzieloną na dwa wrogie obozy. Jednym z nich było tak zwane „trójprzymierze” z Niemcami, Austro-Węgrami i Włochami, drugim –dwuprzymierze Francji i Rosji. Anglię, która trwała dotąd w odosobnieniu, określanym przez samych Anglików jako Splendid isolation- „wspaniałe odosobnienie”, niepokoiła jednak postępująca ekspansja gospodarcza, a zwłaszcza kolonialna Niemiec. Powiązane systemami sojuszy mocarstwa europejskie ogłosiły mobilizację swych sił zbrojnych. Do działań wojennych przystąpiły z jednej strony państwa trójporozumienia- Wielka Brytania, Francja, Rosja- które zaczęto nazywać „ententą”. Z drugiej strony stanęły tzw. państwa centralne –Niemcy i Austro-Węgry, wchodzące dawniej w skład trójprzymierza, z którego jednak w chwili wybuchu wystąpiły Włochy, które nie były lojalne wobec swoich współpartnerów. W kolejnych latach wojny po stronie państw centralnych opowiedziały się: Turcja i Bułgaria. Ententa zaś przekształciła się w koalicję 25 państw, w skład której weszły m.in. Włochy, Rumunia, Japonia i Stany Zjednoczone.
Zagrożeniem dla dawnego ładu była przede wszystkim ekspansywna polityka Niemiec, które po zjednoczeniu dążyły do uzyskania dominującej pozycji w Europie oraz utworzenia własnego imperium kolonialnego. Rozkład dawnego porządku następował jednak nie tylko za sprawą Niemiec. Również przeżywające dynamiczny rozwój Stany Zjednoczone i Japonia zagrażały pozycji starych mocarstw, zwłaszcza na obszarach pozaeuropejskich.
Utrzymaniu pokoju nie sprzyjały również nastroje społeczne w Europie. Francuzi chcieli rewanżu za klęskę poniesioną w wojnie z Prusami w 1870roku. Rząd monarchii habsbuskiej liczył, że wojna pozwoli Austro-Węgrom opanować Bałkany i usunąć z tego regionu wpływy rosyjskie. Każda ze stron wierzyła, że wyprodukowane w ostatnich dziesięcioleciach ogromne ilości nowoczesnej broni zapewnią jej szybkie i definitywne zwycięstwo. Trudną sytuację polityczną w Europie dodatkowo komplikowały wydarzenia na Bałkanach. Wojny bałkańskie wskazywały, że jest to najbardziej prawdopodobne miejsce potencjalnego wybuchu wojny światowej. Wynikało to z faktu, że w konflikty na tym terenie angażowały się również potęgi europejskie - Austro-Węgry i Rosja. Potrzebny był już tylko pretekst, który umożliwiłby jej wybuch.
Zabójstwo austriackiego następcy tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonki, oraz naczelnego wodza armii Austro-Węgier dokonane 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie przez członka organizacji działającej na rzecz wyzwolenia tego kraju spod władzy habsbuskiej. Władze Austro-Węgier obarczyły Serbię, która popierała bośniacki ruch wyzwoleńczy. To wydarzenie stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu pierwszej wojny światowej. Zamachowcy, inspirowani przez wywiad serbski, byli przekonani, że Bośnia powinna należeć do tego państwa. Austriacy, choć nie dysponowali dowodami potwierdzającymi taki spisek, postanowili wykorzystać to wydarzenie do ostatecznego wyeliminowania wpływów serbskich na Bałkanach. Poparcie Niemiec spowodowało ostre ultimatum Wiednia skierowane do Belgradu, po stronie którego opowiedziała się Rosja. W tej sytuacji Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii (28.VII.1914). Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji (1.VIII.1914). Rosję poparła Anglia i Francja związane z nią sojuszem militarnym - Trójporozumieniem. Niemcy tylko na to czekały i wypowiedziały wojnę Francji (3.VIII.1914), a z kolei Niemcom wypowiedziała wojnę Anglia (4.VIII.1914). Wreszcie Austria wypowiedziała wojnę Rosji (6.VIII.1914). Zgodnie z oczekiwaniami, lokalny konflikt bałkański na zasadzie reakcji łańcuchowej stał się najpierw konfliktem europejskim, a później światowym.
Podczas wojny ukształtowały się 3 fronty na których prowadzono swoje walki front: -Południowy (austro-węgierski-serbski), -Wschodni (rosyjsko-niemiecki-austriacki), -Zachodni (francusko-angielski-niemiecki), oraz –Neutralny (Rumuni i Włoch). Głównym obszarem działań w tym konflikcie był front zachodni armie niemieckie, realizując tzw. plan Schlieffena, po zaciętych walkach we Flandrii dotarły nad rzekę Marną we Francji. Plan Schlieffena, był to strategiczny plan wojny na dwa fronty opracowany przez szefa niemieckiego sztabu generalnego generała Schlieffena. Zakładał on atak na Francję od północnego wschodu poprzez nie umocnioną granicę z Belgią, a po szybkim pokonaniu armii francuskiej zwrócenie wszystkich sił przeciw Rosji. Stoczona nad Marną bitwa w dniach od 5 do 12 września z wojskami francuskimi dowodzonymi przez generała Josepha Joffre'a, doprowadziła do odparcia agresora na linię rzeki Aisne. Uratowało to Paryż i załamało plan Schlieffena. Moim zdaniem niepowodzenie wojny błyskawicznej wynikało z:
-źle przewidzianego oporu Belgów, który okazał się większy i bardziej długotrwały,
-osłabienia siły wojsk generała Helmutha von Moltke, przerzucając część wojsk na front wschodni, ponieważ Rosja zaatakowała nie czekając na pełną mobilizację,
-pojawienia się na froncie zachodnim brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego.
Niemiecki szef sztabu –Erich von Falkenhayn uważał że przełamanie linii frontu na zachodzie jest niemożliwe a ponadto twierdził że jeżeli Francuzi w dalszym ciągu będą ponosić tak olbrzymie straty to może to doprowadzić do ich kapitulacji. W obliczu tej sytuacji podjął on dwie decyzje: pierwsza dotyczyła nieograniczonej wojny podwodnej a druga zadawania tylko jak największych strat aliantom bez osiągania jakichkolwiek wyższych celów strategicznych. Teraz dowództwo niemieckie zamierzało przeprowadzić atak, który miał spowodować jak największe ubytki w oddziałach francuskich, celem były pozycje z których Francuzi nie mogli ustąpić ze względu na ich ważne znaczenie strategiczne i psychologiczne (dumę narodową), taka sytuacja miała sprawić, że armia francuska z braku możliwości odwrotu powinna się znaleźć w pułapce. Wszystkie te kryteria spełniało miasto Verdun, była to ważna twierdza, otoczona pierścieniem fortów, leżąca blisko linii niemieckich i chroniąca bezpośrednią drogę na Paryż. Operacja niemiecka nosiła kryptonim Gericht (niem. miejsce straceń). Podczas przygotowania uderzenia, stosunkowo dużą rolę odegrało lotnictwo niemieckie. W początkowej fazie zniszczyło ono większość samolotów alianckich, co pozwoliło Niemcom na uzyskanie panowania w powietrzu nad twierdzą i swobodne operowanie niemieckich bombowców i samolotów obserwacyjnych. Dzięki temu ostrzał artyleryjski atakujących był w miarę dokładny. Jednak w maju na niebie nad Verdun pojawiły się eskadry francuskich eskadr pościgowych z nowoczesnymi myśliwcami Nieuport. Te utarczki powietrzne przerodziły się wkrótce w prawdziwą bitwę lotniczą o niespotykanej dotychczas skali. Każda ze stron usiłowała zdobyć panowanie w powietrzu aby bez przeszkód dokonywać zwiadu lotniczego i bombardować pozycje przeciwnika. Bitwa pod Verdun zaczęła się 21 lutego 1916 r. z dziewięciodniowym opóźnieniem spowodowanym burzami śnieżnymi. Francuzi zawzięcie utrzymywali się na swoich pozycjach, z których nie mogły ich wymieść nawet po raz pierwszy użyte miotacze ognia. Jednak po pewnym czasie przewaga oddziałów niemieckich zaczęła być coraz bardziej widoczna i Francuzi utracili prawie wszystkie ze swoich fortów, łącznie z fortem Douaumont. Wkrótce przy użyciu nowego gazu o nazwie fosgen zbliżyli się znacznie do ostatniego wzgórza przed Verdun, jednak Francuzi rozwinęli także nową taktykę przy ostrzale artyleryjskim, która polegała na stopniowym przedłużaniu pola ostrzału dając tym samym atakującym siłom osłonę ogniową, która przesuwała się do przodu wraz z przesuwaniem się nacierających żołnierzy. Wkrótce Niemcy zaplanowali atak brytyjski, który miał zmniejszyć presję na francuski odcinek frontu a także pomóc oddziałom rosyjskim, które także miały duże niedobory w swojej armii na froncie wschodnim. 1 lipca po silnej ulewie, Brytyjczycy w rejonie Pikardii przystąpili do natarcia niedaleko rzeki Sommy, na prawym skrzydle wspierani przez pięć francuskich dywizji. Atak został poprzedzony 7 dniowym ciężkim bombardowaniem artyleryjskim. Doświadczone oddziały francuskie zdołały osiągnąć duże postępy ale Brytyjczycy poważnie ucierpieli w wyniku własnego ognia osłonowego, który ani nie zniszczył drutów kolczastych ani niemieckich okopów (ich straty tylko w ciągu jednego dnia wyniosły 57 tys. i były największymi w całej historii armii brytyjskiej). Alianci wyciągnęli nauczkę ze starć nad Verdun i opracowali nowe typy samolotów, które miały operować na niebie nad Sommą. Ich ofensywa powietrzna osiągnęła duże sukcesy i zmusiła Niemców do reorganizacji swoich sił lotniczych. Od tego czasu w walkach brały udział duże formacje samolotów a nie jak poprzednio pojedyncze maszyny. Ostatnią faza bitwy pod Sommą była także pierwszym w historii epizodem, w którym użyte zostały czołgi. Jej postępy były jednak niewielkie, także czołgi nie były w stanie zmienić sytuacji z uwagi na ich małą liczbę oraz częste psucie się na polu walki. Decydujące starcia nad Sommą miały miejsce w październiku i na początku listopada, ich wynikiem były tylko niewielkie przesunięcia linii frontu oraz ogromne straty po obu stronach (Alianci stracili 600 tys. ludzi a Niemcy 460 tys.).
Alianci od samego początku odcięli Rzeszy wszelkie połączenia z terenami zamorskimi. Blokada dotyczyła na początku tylko okrętów niemieckich, później jednak ucierpiały na niej wszystkie kraje nawet neutralne, które podejrzewano o wspomaganie Niemiec (spowodowało to także ochłodzenie stosunków pomiędzy USA i Anglią). USA, które ucierpiały wskutek tych restrykcji wkrótce pogodziły się z taką sytuacją bo straty poniesione w handlu z Rzeszą zostały zrównoważone przez zwiększone obroty z Ententą. W Niemczech natomiast blokada początkowo wywierała skromne efekty z biegiem czasu zaczęło jednak brakować na rynku podstawowych dóbr (takich jak m.in. węgiel). Niemiecką odpowiedzią na blokadę była wojna podwodna. Od początków 1915 r., niemieckie łodzie podwodne próbowały odciąć dopływ zaopatrzenia do Wielkiej Brytanii poprzez topienie wszystkich statków, które znalazły się na jej wodach. Ale po incydencie z zatopieniem Lusitanii (7 maja 1915 r.) Niemcy zgodziły się oszczędzać statki pasażerskie oraz statki handlowe z krajów neutralnych, co sprawiło, że wojna podwodna wkrótce straciła swój sens (bo na statkach handlowych czy pasażerskich bardzo często przewożono kontrabandę wojenną). W 1917 r. Niemcy byli już pewni że mimo oficjalnej neutralności USA wspierają aliantów, dlatego zdecydowano o wznowieniu niczym nieograniczonej wojny podwodnej (decyzja ta została podjęta w dniu 2 lutego 1917 r.) Dwa miesiące później Stany Zjednoczone w reakcji na te kroki Rzeszy wypowiedziały wojnę państwom centralnym. Wraz z rosnącym niezadowoleniem niemieckiej opinii publicznej spowodowanej brakami w zaopatrzeniu kraju w żywność, rząd postanowił wznowić ataki na wszystkie statki zmierzające do portów alianckich w lutym 1917 r. Myślano że dzięki tej akcji uda się zmusić Anglię do co najmniej 6-miesięcznej przerwy w wojnie, podczas gdy siły amerykańskie potrzebowałyby co najmniej roku na stanie się znaczącą siłą na froncie zachodnim. Początkowo łodzie podwodne zbierały ogromne żniwo wśród statków handlowych, później jednak ze względu na wprowadzenie przez aliantów sytemu konwojowego straty zostały zminimalizowane.
Wkrótce 3 marca 1918 r. Niemcy podpisały z Rosją traktat w Brześciu, wyniku którego ta ostatnia zdecydowała się na wycofanie się z wojny. Wydarzenie to miało ogromne znaczenie bo pozwalało przerzucić na zachód ze wschodu 44 dywizje niemieckie. To zmieniało także zasadniczo układ sił bo teraz alianci dysponowali 173 dywizjami przeciwko 192 niemieckim. Armia niemiecka z powodzeniem wdrożyła także nową taktykę walki wypróbowaną na froncie wschodnim. Alianci cierpieli ponadto na problemy związane z brakiem jednolitego dowództwa oraz na brak morale i niedostatek nowych żołnierzy.
Pierwsza wojna światowa zakończyła się kapitulacją wojsk niemieckich 11 listopada 1918 roku o godz. 11:00. Z lokalnego konfliktu przekształciła się w wojnę światową, w której wzięły udział 24 państwa ententy i 4 państwa centralne. Uczestniczyło w niej 65 mln żołnierzy, z których zginęło ponad 10 mln. Straty materialne wyniosły 270 mld dolarów. Wojna zmieniła granice państw i układ polityczny świata.
Pomimo tego że przed I wojną światową zaszły znaczne zmiany technologiczne (głównie w zakresie broni palnej) oraz że na pola bitew weszły olbrzymie armie z poboru to większość armii europejskich była do nowego konfliktu kompletnie nie przygotowana za co musieli później zapłacić swoją krwią żołnierze. Na początku wojny większość dowódców przygotowywała się na krótką kampanię, w której miały obowiązywać strategia i taktyka rodem z wojen napoleońskich.
Z biegiem czasu prowizoryczne okopy zmieniały się w kompleksowy system umocnień, który coraz bardziej się powiększał (i to zarówno pod względem zajmowanej powierzchni jak i pod względem głębokości pod ziemią). Bardzo często stanowiska artylerii umieszczano na szczytach gór, jeżeli tylko było to możliwe. Przy czym umocnienia w tym terenie musiały być przystosowane do pagórkowatego terenu, twardych skał i trudnych warunków pogodowych. Budowano też tzw. umocnienia tymczasowe. Kiedy planowano wykonanie głównego ataku na pozycje przeciwnika, grupy żołnierzy budowały prowizoryczne schronienia przed frontową linią okopów. Miały one za zadanie dać okrycie kolejnym falom piechoty przesuwającym się do przodu. Oprócz tego stanowiły dobre miejsce do przeprowadzania zwiadu i wykonywania szybkich uderzeń małymi grupami po których wycofywano się z powrotem na pozycje wyjściowe. Najbardziej niebezpiecznymi miejscami dla żołnierzy były okopy, które formowały tzw. wybrzuszenie wysuwające się z głównych umocnień do przodu, miejsca takie były bardzo wrażliwe na atak bo można było na nie uderzyć z trzech stron. Oprócz głównej linii okopów na tyłach znajdowały się inne fortyfikacje które przygotowywano na wypadek odwrotu. Jednak najbardziej rozwinięte systemy fortyfikacji budowali Niemcy. Niemcy stworzyli cały system konstrukcji fortyfikacji, przy którym pracowali specjalnie przydzieleni do tego inżynierowie. Stosowano na szeroką skalę beton zbrojony odporny na pociski artyleryjskie, wentylację oraz punkty oporu, które mogły się bronić nawet pozostając w okrążeniu. Okopy nigdy nie znajdowały się w linii prostej ale były rozmieszczane w ten sposób aby tworzyły wysunięte placówki (na kształt kwadratu). Z tego też względu przeciwnik nigdy nie mógł oskrzydlić całego okopu. Boki okopu były umocnione poprzez worki z piaskiem, drewniane bale i stalową siatkę. Dno okopu często było pokryte drewnianą kratownicą. Aby żołnierze mogli obserwować przedpole tworzono specjalne strzelnice (formowane z worków z piaskiem albo z płyt stalowych). Niemieccy snajperzy używali specjalnych kul, które pozwalały na przestrzelenie tych osłon. Aby się nie narażać na ostrzał nieprzyjacielski używano też peryskopów .
System walki na froncie zachodnim sprawiał wszystkim armiom duże trudności. Przede wszystkim często plany obydwu przeciwnikom krzyżowała pogoda. Nierzadka była sytuacja gdy żołnierzom przychodziło budować okopy w miejscach gdzie woda znajdowała się na głębokości 1 metra. Służba każdego żołnierza przebywającego w okopie frontowym sprowadzała się do kilku prostych czynności i trwała krótko: od jednego dnia do najwyżej dwóch tygodni do czasu przybycia nowej zmiany. Nawet gdy żołnierz cały czas przebywał w przednich okopach, to tylko kilka razy w roku brał udział w walce: to znaczy w przeprowadzaniu ataku, obronie własnych umocnień i udziale w krótkotrwałych wypadach na pozycje przeciwnika. Do walki najczęściej przeznaczano weteranów i żołnierzy najbardziej doświadczonych. W czasie dnia życie w okopach zamierało, było to spowodowane ogniem artylerii, snajperów i działalnością obserwatorów lotniczych czy balonowych. Większość obowiązków wykonywano w nocy, bo ciemność umożliwiała ruchy oddziałów i zaopatrzenia, rozbudowę okopów i zapór z drutu kolczastego. W tej porze dokonywano także licznych wypadów rozpoznawczych na linie wroga. Intensywność walk na frontach I wojny światowej powodowała że średnio 10% walczących żołnierzy ginęło. Na każdego żołnierza na polu walki przypadało 3 ludzi personelu pomocniczego (służba medyczna, artyleria i zaopatrzenie) i mało prawdopodobna była sytuacja w której żołnierz przeżyłby wojnę bez odniesienia jakichkolwiek obrażeń. Sytuację pogarszały jeszcze niski poziom opieki medycznej oraz brak antybiotyków. Względnie błahe kontuzje lub rany mogły się przerodzić w gangrenę lub w infekcję zagrażającą życiu.
Zwykły żołnierz piechoty mógł mieć do dyspozycji cztery rodzaje broni: karabin, strzelbę, bagnet i granaty. Na początku wojny ogień ręcznych karabinów miał dosyć duże znaczenie. Bagnety służyły głównie do dobijania rannych, miały też zapobiegać zbyt dużemu zużyciu amunicji. Ze względu na małe przestrzenie w okopach bagnety były zbyt nieporęczną bronią, dlatego niektórzy żołnierze do walki wręcz używali narzędzi saperskich. Strzelby były używane głównie przez Amerykanów. Była to broń stosowana głównie do walki na małe odległości i powodowała ona drobne ale liczne obrażenia ( z tego też względu była bardzo skuteczna w walce w okopach). Gdy karabin tracił na znaczeniu podstawową bronią piechoty w walce w okopach stały się granaty. Ich dużą zaletą była możliwość rażenia przeciwnika bez bezpośredniego narażania się na niebezpieczeństwo. Karabin maszynowy stał się niemalże symbolem walki w okopach, której stałym obrazem były kolejne fale piechoty koszonej gradem kul tej strasznej broni. Gaz po raz pierwszy został użyty przez Francuzów w sierpniu 1914 r.
W kwietniu 1915 r. Niemcy wypuścili na pozycje przeciwnika chlor podczas drugiej bitwy pod Ypres. Gaz ten mógł wyrządzić poważne obrażenia (uszkadzał układ oddechowy), jednak musiał być użyty w dużych ilościach aby wywołać większe efekty ponadto był łatwy do wykrycia i zauważenia. Fosgen został po raz pierwszy użyty w grudniu 1915 r. i był jedną z najgroźniejszych broni chemicznych stosowanych w czasie wojny. Był 18 razy bardziej zabójczy niż chlor i dużo trudniejszy do wykrycia. Jednak najbardziej skuteczny okazał się gaz musztardowy zastosowany przez Niemców w lipcu 1917 r. Nie był on tak groźny (zmarło tylko 2% osób, które się z nim zetknęły) jak fosgen ale był trudniejszy do zauważenia a ponadto długo utrzymywał się w powietrzu, powodował także olbrzymie poparzenia, które czyniły żołnierzy praktycznie niezdolnymi do walki. Początkowo gaz wypuszczano razem ze sprzyjającym wiatrem, ale było to metoda wyjątkowo zawodna i mogła się obrócić przeciwko atakującemu. Później gaz był wystrzeliwany w pociskach artyleryjskich. Według fragmentu sprawozdania nadzwyczajnej rosyjskiej komisji śledczej, dotyczącej użycia przez wojska niemieckie gazów trujących nad Brzegami Bzury i Rudawki 31 maja 1915roku możemy się przekonać o jej szkodliwości i niehumanitarności. „Mdły, słodko-cierpki gaz tamował oddech w gardle, wywołując u ludzi duszenie się (...) błony śluzowe dróg oddechowych ulegały zapaleniu, wszystkie wewnętrzne organy (...) wszyscy którzy więcej wciągnęli śmiercionośnego gazu natychmiast umierali, (...) zaś wszystkie części metalowe na karabinach były pokryte warstwą gazu, zamki karabinów zardzewiały i nie działały”. Ten fragment ukazuje nam na jakiej zasadzie używano tego typu gazów najpierw uśmiercano ludzi znajdujących się w okopach, reszta wojska chcąc się bronić już nie miała czym gdyż ich broń nie nadawała się już do użycia. Mimo skuteczności tej metody były co do niej pewne zastrzeżenia, gdyż jej użycie zależało od wiatru, który w każdej chwili mógł zmienić kierunek i tym samym spowodować iż gaz przeniósłby się w odwrotnym kierunku.
Podstawowym zadaniem lotnictwa w czasie I wojny światowej było rozpoznanie i korygowanie ognia artyleryjskiego. To właśnie rekonesans lotniczy był jedną z przyczyn impasu na froncie zachodnim bo uniemożliwiał wyprowadzenie zaskakującego natarcia. Myśliwce miały za zadanie chronić samoloty obserwacyjne i niszczyć maszyny nieprzyjaciela albo przynajmniej nie pozwalać im na swobodne operowanie. Wraz z biegiem czasu oprócz lotnictwa zwiadowczego i myśliwskiego rozwinęło się także lotnictwo bombowe (które początkowo nie miało większego znaczenia, później jednak jego akcje zaczęły przynosić coraz większe sukcesy). Bombowce wzięły swój początek od samolotów myśliwskich, których piloci zaczęli obrzucać wojska przeciwnika granatami a nawet cegłami, później pojawiały się maszyny pozwalające na udźwignięcie większego ładunku co ułatwiało niszczenie celów naziemnych.
Główną trudnością dla armii znajdującej się w ofensywie było utrzymanie sprawnie funkcjonującej łączności. Łączność radiowa ciągle nie cieszyła się zaufaniem dlatego używano takich środków jak: telefony, semafory, lampy sygnałowe, gołębie pocztowe. Jednak żadna z tych metod nie była niezawodna. Telefony były przydatne ale kable telefoniczne często ulegały uszkodzeniu ze względu na ostrzał artyleryjski. Dlatego próbowano przeprowadzać całe wiązki przewodów, które minimalizowały ryzyko odcięcia łączności. Flary i rakiety były używane do zasygnalizowania zdobycia celu lub do ściągnięcia ostrzału artyleryjskiego.
W swojej pracy ukazałam główne przyczyny wojny, która tak wiele złego dokonała na całym świecie z konfliktu lokalnego przerodziła się w konflikt światowy. Wiele milionów ofiar, niewinni młodzi ludzie, a nawet dzieci które brały czynny udział w ogólnoświatowym wylewie krwi. Zajęłam się przebiegiem wojny, oraz charakterem walk na frontach. Ukazałam użycie gazów trujących oraz ich działanie.








BIBLIOGRAFIA

1.HISTORIA POWSZECHNA 1871-1918
Janusz Pajewski
2.ATLAS HISTORII POWSZECHNEJ
3.POLSKA I ŚWIAT W XX WIEKU
Witold Pronobis
4..KALENDARIUM POLSKA-ŚWIAT
Anna i Maciej Leszczyńscy


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
10.10.2006 (14:58)

Spox praca, mam nadzieję, że dostanę +5