profil

Analizując i interpretując wiersz J. A. Morsztyna

poleca 84% 264 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Barok był epoką w której otworzyły się drzwi prowadzące do gwałtowności, pożądania, rozkoszy. Miłość barokowa była przede wszystkim miłością sensualną i ściśle łączyła się z fascynacją ludzkim ciałem. W literaturze barokowej bardzo często zestawiano miłość ze śmiercią. Fascynacja ciałem ludzkim do tego stopnia opanowała ówczesny świat, że dała początek manii makabrycznego erotyzmu. Miłość wiązała się ze śmiercią w samej istocie zjawiska: tak nad miłością, jak nad śmiercią człowiek nie mógł nigdy sprawować pełnej kontroli. Odczuwanie zmysłowe narażało człowieka na cierpienie. Nie inaczej jest w sonecie Jana Andrzeja Morsztyna „Do trupa”.
Podmiotem lirycznym jest człowiek zakochany, porównujący swoje przeżycia do cierpień trupa. Sonet jest podzielony na dwie części i opiera się na zmyślnym koncepcie - zaskakującym pomyśle organizującym sytuacje liryczną. Cały tekst jest monologiem lirycznym zakochanego do spoczywającego na katafalku trupa. W pierwszej części sonetu dominują podobieństwa między zakochanym a trupem. Po pierwsze obaj zostali zabici, obaj także zginęli od strzał – jeden od „strzały śmierci”, drugi od „strzały miłości”. Zarówno młodzieniec jak i trup są bladzi i jednakowo oświetleni przez ogień – choć w przypadku trupa są to świece ustawione dookoła katafalku, a zakochanego pali wewnętrzny ogień. Obydwu bohaterów sonetu łączy także pogrążenie w ciemnościach i skrępowanie – zmarły ma „związane ręce”, zakochany „rozum łańcuchem powity”.
Druga część sonetu jest zdominowana przez różnice dzielące obu bohaterów. Trup milczy, zakochany zaś może się skarżyć, trup nie odczuwa już bólu, a zakochany cierpi. Dzieli ich także to, że zmarły jest zimny, a podmiot liryczny znajduje się w ogniu prawdziwych namiętności oraz, że trup szybko przestanie istnieć, podczas gdy zakochany musi cierpieć wieczne miłosne męki („stawszy się żywiołem wiecznych mych ogniów”). Tak więc po przeczytaniu sonetu można dojść do wniosku, że trup znajduje się w lepszej sytuacji od zakochanego.
Warto także zauważyć, że Jan Andrzej Morsztyn pisząc swój sonet doskonale wiedział, że zgodnie z modą panującą w baroku, forma stanowi dopełnienie treści przedstawionej w tekście. W swojej pracy sprawnie posługiwał się kilkoma środkami wyrazu artystycznego, jak: anafora, metafora, elipsa, przerzutnia, inwersja, parenteza. Porównanie sytuacji trupa i zakochanego to wyolbrzymienie, hiperbola, a z przedstawienia różnic wynika, że trup paradoksalnie znajduje się w lepszej sytuacji niż nieszczęśliwy kochanek. Puenta utworu ukryta jest w stwierdzeniu, że łatwiej rozsypać się w proch, niż żyć w rozpalonym żądzami i namiętnościami piekielnym ogniu nieszczęśliwej miłości. Autor posiadał także dużą wiedzę dotyczącą znajomości teorii literatury, co doskonale widać w sonecie.
Podsumowując, po dogłębnym przeanalizowaniu interpretacji, barok można nazwać epoką, w której wzrasta zainteresowanie metafizyczną sferą jednostki, a więc i życiem uczuciowym człowieka. Sonet „Do trupa” można wpisać w dominujący w dobie baroku nurt zwany marinizmem – kierunek, w którym główną ideą było podkreślenie estetycznej funkcji poezji, która miała zaskakiwać niezwykłością formy i olśniewać czytelnika, zachwycając go swoją kunsztownością. Miłość jest tu przedstawiona jako uczucie pełne paradoksów, sprzeczności, cierpienia i pożądania., ale jednocześnie jako bardzo ważne, godne, aby zainteresowała się nim poezja. Barok stworzył wiele płaszczyzn odbierania miłości. Ujmując ten temat w znaczeniu metafizycznym, Morsztyn przypominał o marności i znikomości życia doczesnego oraz konieczności zachowania czystości i cnoty.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty