profil

Futuryzm

poleca 85% 165 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Futuryzm (łac. futurus) przyszły - prąd w kulturze (zwłaszcza w literaturze), który narodził się we Włoszech na poczatku XX w. Założeniem futuryzmu było "patrzenie w przyszłość", odrzucanie przeszłości i tradycji.
Koniec wieku XIX i początek XX to czasy rewolucji technicznej - gwałtownego rozwoju przemysłu i transportu. Rozbudowywała się sieć kolei, skonstruowany został samolot i samochód. Powstał szereg wynalazków, takich jak elektryczność, telefon i film. Świat dynamizował się i przekształcał w tempie dotychczas niespotykanym. Pojawił się kult nauki i techniki, pełne optymizmu przekonanie o ogromnych możliwościach człowieka oraz idealistyczna wiara w rozwój ludzkości i jej wspaniałą przyszłość. Futuryzm narodził się we Włoszech jako awangardowy i antytradycyjny kierunek w literacki, nacechowany bezkompromisowością w głoszeniu rewolucji artystycznej. Termin „futuryzm” miał wskazywać, że uczestnicy tego ruchu kierują myśli ku przyszłości, odrzucając wszelkie relikty przeszłości jako balast hamujący rozwój. Gwałtowny atak futurystów na tradycję, muzea i antyk był historycznie i psychologicznie zrozumiały. Włochy już od paru stuleci nie liczyły się w sztuce. Dominującą pozycję straciły w końcu XVII wieku na rzecz Francji. Na początku XX wieku Włochy mogły świecić jedynie blaskiem dawniej chwały niczym gigantyczne, wymarłe Pompeje. W takiej sytuacji młodzi artyści postanowili przezwyciężyć marazm, stworzyć nowe wartości, wyjść z cienia historii.
Futuryści agresywnie atakowali dziedzictwo kulturowe. Traktowali tradycje jako "nienawistny hamulec", który krępuje swobodę twórczą. W swych agresywnych wystąpieniach futuryści włoscy porównywali przeszłość i tradycję do dwóch spluwaczek. Uważali, że trzeba niszczyć zabytki, bo są bardziej zaraźliwe niż cholera. Futuryści zachęcali do niszczenia bibliotek, muzeów, pamiątek. Polscy futuryści głosili: "cywilizacja i kultura jest chrobliwością na śmietnik, wybieramy prostotę, ordynarność, wesołość, zdrowie, trywialność, śmiech"; "ogłaszamy wielką wyprzedaż starych rupieci, sprzedajemy za pół ceny świeże mumie Mickiewiczów i Słowackich".
Cechą futuryzmu była gwałtowność, agresywność, kult przemocy, wojny: "chcemy sławić wojnę, jedyną higienę świata". Futuryzm cechował aktywizm, rozpęd działania. Celem było przezwyciężenie bierności dotychczasowej literatury. Chcieli chwalić przygodę, odwagę, bunt. Marinetti mówił: "Ryczący samochód (...) piękniejszy od Nike z Samotraki". Czas aktualności dzieła oceniali na 24 godziny - jutro dzieło będzie antykiem, a więc trzeba szybko tworzyć. Odrzucali dziedzictwo romantyzmu, psychologizm, antropoceptyzm: precz z psychologicznym, metafizycznym niepokojem. Wprowadzali materię jako jedyny motyw godny poezji – Marinetti pisał: "gorąco kawałka drzewa lub żelaza roznamiętnia nas bardziej niż uśmiech i łzy kobiety"; ból ludzi jest tak samo interesujący jak ból lamp. Tytus Czyżewski zalecał kochać maszyny elektryczne, nie kobiety. Kryterium futuryzmu było dążenie do oryginalności, odrzucenie tradycji. Wypowiedzieli wojnę fantazji i marzycielstwu.
Sztuce wysunięto postulat oryginalności. Chciano stworzyć nowy język poetycki, wyzwolony z ograniczeń regułami. Chciano stworzyć język pozarozumowy. Żądano uwolnienia słowa z niewoli rozumu "Należy uwolnić słowa udręczone i storturowane tyranią myśli, należy stworzyć uniwersalny język pozarozumowy, w którym nie myśl rządziłaby słowami, lecz słowo - dźwięk objąłby nieznaną i rewelacyjną treść". W nowym języku odrzucano przyimki, spójniki, a głównie znaki interpunkcyjne. Stosowano m.in. nowy sposób obrazowania polegający na wzajemnym przenikaniu się słów i obrazów w celu oddania dynamiczności; ekstrawagancję w zakresie formy typograficznej, na przykład kombinacje małych i wielkich liter, różne kolory farby do druku, czcionkę łamaną w różne figury geometryczne.
W 1909 roku poeta Filippo Tommaso Marinetti i malarz Umberto Boccioni ogłosili pierwszy Manifest Futurystyczny w paryskim dzienniku Le Figaro, w którym sformułowali główne założenia. Po I wojnie światowej szał futurystyczny wyczerpał się, ich założenia poszły w stronę faszyzmu. Z Włoch futuryzm przerzucił się do innych krajów.
Gdy do Polski dotarł program futurystów, był to kraj słabo rozwinięty, rolniczy, zaniedbany. Futuryści w Polsce opiewali rozwój cywilizacyjny i postęp. Trafili ze swoim programem na podatny grunt. Sytuacja odbudowującej się Polski sprawiała, że futuryzm przybrał tutaj swoistą formę: po początkowe zachłyśnięciu zagranicznymi wzorcami, nastąpiło dostosowanie do polskich warunków. Pionierem był Jerzy Jankowski, używający również formy imienia i nazwiska: Yeży Yankowski, autor zbioru poezji i prozy pt. Tram wpopszek ulicy (1920; pisownia tytułu oryginalna). Okres rozkwitu i ekspansji przypadał na lata 1917-22. Prowokacyjność, dynamizm futurystów otworzył kulturę polską na nowe tendencje, przecierał drogę innym ruchom awangardowym. Głównymi ośrodkami były Warszawa i Kraków.
W Krakowie powstały kluby futurystyczne: Katarynka, Gałka Muszkatułowa. Wydawano czasopismo Jednodńuwka futurystuw (futuryści krytykowali polskie zasady ortografii i gramatyki). Prezentowali tu swoje ekstrawaganckie utwory polscy futuryści: Bruno Jasieński, Stanisław Młodożeniec, Tytus Czyżewski, Leon Chwistek, Tadeusz Peiper, Stanisław Ignacy Witkiewicz.
W Warszawie grupie futurystów przewodzili Anatol Stern i Aleksander Wat. Wydawali oni zbiorowe publikacje. W 1921 roku słynną 1-aktówką futurystów i Nożem w bżuhu zanegowali celowość stosowania ortografii. Bardzo ekstrawaganckie wystąpienia futurystów niejednokrotnie kończyły się skandalami lub interwencją policji. W swych utworach atakowali dawnych autorów, wysyłali ich do muzeum staroci. Takie wieczory często kończyły się bijatykami.
Artyści futuryści uznali, że źródłem inspiracji sztuki powinna być nowoczesna, mechaniczna cywilizacja początku XX wieku ze swymi fascynującymi osiągnięciami technicznymi. Artyści powinni czerpać natchnienie z cudów współczesnego świata - żelaznej sieci szybkiej kolei, która oplata Ziemię, z transatlantyków przemierzających oceany i samolotów, które prują niebo, z walki o podbój nieznanego. Dawnej sztuce futuryści przeciwstawili sztukę przyszłości, zdolną oddać dynamizm współczesnego życia, jako tempo i rytm. Głosili kult szybkości, pędu, maszyny. Heroizowali gorączkowy zgiełk wielkiego miasta. Entuzjastyczny i idealistyczny program futurystów upatrywał w urbanizacji i mechanizacji przyszłego szczęścia ludzkości.
Tematem większości obrazów futurystycznych były wszelkie formy ruchu zarówno konkretnego jak i abstrakcyjnego. Futuryści dążyli do wyemigrowania tradycyjnego sposobu jego ukazywania, przekazywania towarzyszącego mu dynamizmu i szybkości, a w końcu oddania czystej kinetyczności. Malarstwo futurystyczne, a przeciwieństwie do impresjonistycznego analizującego jedną ulotną chwilę, pragnęło dać syntezę wszystkich momentów i zmian, jakie następują w określonym czasie i przestrzeni. U futurystów po raz pierwszy pojawiła się próba oddania w malarstwie czwartego wymiaru- czasu. W rezultacie kolejne fazy ruchu stadionowego obiektu występowały w obrazach równocześnie, tak jak nałożone na siebie kolejne kadry filmu.
Jedynym twórcą i teoretykiem rzeźby futurystycznej był Umberto Boccioni. W swoich kompozycjach przeciwstawił się akademickiej wierności naturze i tradycji historycznej. W architekturze futuryzm wyraził się w wizjonerskich projektach miast przyszłości Antonia Sant’Elii, uważanego za jedynego z najwybitniejszych teoretyków nowoczesnej, funkcjonalistycznej urbanistyki początku XX wieku. Jego projekty ukazywały proste, funkcjonalne, pozbawione wszelkich ozdób wieżowce z betonu, stali i szkła.
Mimo, że futuryzm był przede wszystkim ruchem włoskim, odegrał ogromna rolę w rozwoju sztuki XX wieku. W Polsce wpłynął na formistów. Idee futurystyczne w znaczący sposób wpłynęły na sztukę filmową. Okres najbardziej ożywionej działalności futuryzmu zakończył się w czasie I wojny światowej, kiedy grupa się rozpadła. Większość artystów odeszła od tego kierunku, zajmując się w latach dwudziestych i trzydziestych sztuką bardziej statyczną, abstrakcyjną, a nawet klasycyzującą.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Teksty kultury