profil

Epoka Romantyzmu to lata heroizmu.

poleca 84% 707 głosów

Jacek Soplica

Romantyzm niewątpliwie był epoką młodości, gdyż to właśnie wtedy narodził się – trwający w różnych formach do dzisiaj – nowoczesny kult człowieka młodego. To wówczas dostrzeżono w młodości siłę twórczą, zdolną zmieniać i kształtować świat. Mówiono o potędze młodzieńczych marzeń i uczuć, o zapale i entuzjazmie, a także – o naiwności, która pozwala się porwać na przedsięwzięcia, jakich nie podjąłby się nikt starszy i doświadczony. Wierzono zarazem, że dzięki tej energii, dzięki odwadze i możliwościom poświęcania się dla wyznawanej idei może powstać nowy i lepszy świat. Jednak te poświęcenia często ciągnęły za sobą ogromne pokłady cierpienia.
Zależy mi, aby w tym momencie postawić zasadnicze pytanie: czym jest heroizm w cierpieniu? Czy przynosi on jakieś korzyści czy może jest tylko nieudolną próbą naprawy zła?
Czytając „Dziady” Adama Mickiewicza bardzo łatwo zauważałem, że głównym tematem utworu jest martyrologia młodzieży polskiej. Wiele z opisywanych sytuacji było przykładem ogromnego okrucieństwa w stosunku do dzieci. Jednak czy tak młode dzieci mogły stanowić zagrożenie dla Rosji? Myślę, że Adam Mickiewicz pisząc III część „Dziadów” chciał uzmysłowić całemu społeczeństwu, że nie należy biernie przyglądać się terroryzmowi i prześladowaniu, w wyniku którego ginie wielu młodych ludzi. I tak na przykład losy Rollisona były równie bolesne jak wywózki na Sybir. Przesłuchaniom, którym był poddawany często towarzyszyły straszliwe tortury. Postawa jaką przyjął Rollison prezentowała typ ludzi, którzy byli bezgranicznie oddani swoim ideałom. Głęboka wiara w odzyskanie wolności dodawała im sił w walce z bezwzględnością cara, rozbudziła w nich heroiczne popędy. Pozostawali wierni swym przekonaniom, mimo iż mogli za to zginać.
Aktywna postawa Rollisona w stosunku do sytuacji politycznej ujawniła się podczas rozmowy Novosilcowa z Pelikanem i Doktorem. Dzięki odpowiedniemu programowi edukacji coraz więcej młodych Polaków mogłoby zrozumieć sens walki o wolność ojczyzny. Zaborcy właśnie takiej postawy się obawiali. Człowieka inteligentnego, wierzącego w pewne ideały bardzo trudno jest zniszczyć nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Bo przecież dla człowieka walczącego o niepodległość nawet śmierć nie jest przeszkodą!
Przytoczę fragment wypowiedzi Marii Straszewskej, która tak opisała ten problem: „Poezja romantyczna (…) apoteozowała heroizm cierpienia i działania, walki i poświęcenia aż do ofiary życia włącznie, jak w pamiętnym przykazaniu Słowackiego:
<A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...>.
Przybliżała miłość i śmierć. Spoiła patriotyzm z fanatycznym umiłowaniem wolności. Jako impuls działania nader często występował w naszym romantyzmie motyw rozpaczliwej zemsty, karmionej nienawiścią do wroga. Ta tonacja pobrzmiewa w „Dziadach” ”.
Prometeizm świadczy o wielkiej postawie męstwa, ponieważ potrzeba wiele odwagi i determinacji, ażeby stać się buntownikiem przeciw systemowi wartości tolerującemu istnienie zła, wyrosłego z przekonania, że ludzie własnym wysiłkiem mogą to zło wyeliminować. W romantyzmie postawa prometejska staje się uniwersalnym symbolem. Jest jedną z charakterystycznych, niezmienionych cech bohatera romantycznego, wynikających z przeświadczenia bohatera o jego wyjątkowej misji dziejowej.
Konrad z III części „Dziadów” to polski Prometeusz, bez reszty oddany Ojczyźnie. Buntuje się przeciw istnieniu zła w świecie, któremu przypisuje odpowiedzialność za zniewolenie własnego narodu – jego prometeizm ma przede wszystkim charakter narodowo-wyzwoleńczy. Mickiewiczowski bohater jest poetą wierzącym w potęgę swej twórczości. To za jej pomocą chce walczyć o szczęście Polaków; przywrócić narodowi polskiemu utraconą wolność. W tym celu – w Wielkiej Improwizacji – buntuje się przeciw Bogu, żądając, by oddał mu władzę nad ludźmi. Chcąc ją zdobyć posuwa się nawet do bluźnierstwa. Wytyka Stwórcy, że nie jest miłością:
" Ty jesteś jedynie mądrością ".
Poeta gotowy jest wziąć na siebie wszystkie cierpienia swego narodu. Taką postawą udowodnił swój heroizm moralny, można go śmiało nazwać polskim Prometeuszem, gdyż tak samo, jak antyczny bohater, pragnie szczęścia ludzkości, w tym przypadku narodu polskiego, podobnie jak Prometeusz, który wykradł ogień bogom, tak samo on chce sam wywalczyć dla Polaków niepodległość i szczęście.
Myśląc o Konradzie nie mogę nie wspomnieć o postawie Kordiana, głównego bohatera „Kordiana” Juliusza Słowackiego, która miała podobny charakter. Poznajemy go, gdy jest 15- letnim chłopcem, jeszcze niezupełnie dojrzałym. Wraz z upływem lat poeta- Kordian, poszukujący usilnie sensu życia, dostrzega otaczającą go rzeczywistość, której nie może zaakceptować. Buntuje się przeciwko kultowi pieniądza w Europie, postawie Watykanu wobec Polski, a przede wszystkim tyranii politycznej Rosji. Kiedy zawodzą go wszyscy i wszystko, postanawia złożyć ofiarę ze swojego młodego życia i dokonać zamachu na cara Rosji, który jest sprawcą niewoli narodowej Polaków. Jednak na skutek Strachu i Imaginacji załamuje się, nie dokonuje zabójstwa i oczekuje w szpitalu wariatów na wyrok śmierci. Prawdopodobnie poniesie na rzecz ojczyzny największą ofiarę – życie.
"Macie bowiem wiedzieć, że dwa są sposoby walczenia. Trzeba być lisem i lwem" pisał Nicolo di Bernardo dei Macchiavelli w swym utworze „Książe”. Za pomocą tego motta Adam Mickiewicz zilustrował sytuację moralną swego tytułowego bohatera Konrada Wallenroda. Przedstawił go jako człowieka zbuntowanego od urodzenia. Najpierw buntuje się przeciwko Krzyżakom, którzy porwali go za młodu z domu rodzinnego na Litwie, później, kiedy już powrócił do kraju rodzinnego, buntuje się przeciwko słabości Litwinów i potędze Krzyżaków.
Jako dorosły już człowiek wie, że aby zwyciężyć silniejszego przeciwnika, działać może tylko podstępnie. Opuszcza żonę i przechodzi na stronę wroga, aby tam realizować od dawna zamierzony plan. Poświęca więc dla Litwy wszystko – życie osobiste, dom rodzinny, honor rycerski, a później nawet życie. Podszywa się pod słynnego rycerza krzyżackiego Konrada Wallenroda i do końca działa podstępnie, aby zwyciężyć Zakon od wewnątrz. Po dokonaniu swego celu zabija się, wypijając truciznę.
Konrad jest bohaterem romantycznym typowym dla polskiego romantyzmu. Bunt i ofiara to najważniejsze postawy w jego życiu.
Inaczej rysuje się postać innego bohatera Adama Mickiewicza, Jacka Soplicy z „Pana Tadeusza”. Postać ta będzie już nowym typem bohatera romantycznego. W młodości, przeżywszy nieszczęśliwą miłość do córki bogatego magnata, buntował się przeciwko różnicom społecznym obowiązującym w świecie XIX- wiecznym. Ten bunt i chęć zemsty prowadzą go do zabójstwa ojca swej wybranki serca. Za ten haniebny czyn ogłoszono Soplicę zdrajcą.
Po tych nieszczęśliwych wydarzeniach Jacek zmienia się całkowicie; pycha zamieniła się w pokorę. Postanawia odtąd zmienić swoje dotychczasowe życie. Wstępuje do zakonu i jako ksiądz Robak staje się działaczem i emisariuszem politycznym. Całą więc resztę swego życia ofiarowuje ojczyźnie. Nie szczędzi dla niej zdrowia i sił, bierze udział w wielu bitwach, wielokrotnie osadzany jest w więzieniach ruskich i pruskich, z których jednak zawsze wychodzi cało. Marzeniem jego życia staje się wywołanie powstania na Litwie.
Ksiądz Robak nie przypomina jednak Konrada ani Kordiana. Nie jest on poetą ani wielkim indywidualistą, jak tamci. Nie podejmuje samotnej walki, ale agituje szlachtę i chłopów do wspólnego działania na rzecz kraju. Jednak podobnie, jak wszyscy bohaterowie romantyczni buntuje się.
Postacie bohaterów wykreowanych przez twórców romantycznych budzą w nas podziw niezwykłym heroizmem moralnym. Dążąc do realizacji wzniosłych celów politycznych i społecznych, wykazują maksymalizm etyczny. Dla swoich idei gotowi są do najwyższych poświęceń nie tylko szczęścia osobistego, ale również życia.
Heroizm moralny poznanych postaci nie ginie w czasie i jest dowodem trudnych wyborów między prawem do szczęścia, a obowiązkiem wobec innych.
Wiadomo, że bohaterowie romantyczni nie naprawili zła szerzącego się w świecie, nie wywalczyli dla Polski niepodległości, ale swoją walecznością, wiarą i ofiarnością przypominali rodakom, że nie można pogodzić się z utratą wolności i nadal trzeba podejmować działania na rzecz wyzwolenia. Dzięki swojemu heroizmowi, który niewątpliwie zajmował znaczące miejsce w epoce romantyzmu, uczyli postaw politycznych, przypominali następnym pokoleniom o ich odrębności narodowej, a także uświadamiali jak jeszcze wiele jest do zrobienia.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 7 minut

Teksty kultury