profil

Marzenia naukowców

drukuj
poleca 28% 11 głosów

Marzycielami, których przedmiotem marzeń jest nauka, są przyjaciele i znajomi Wokulskiego: Szuman, Geist i Ochocki. Michałowi Szumanowi naukowa pasja granicząca z dziwactwem pozwala przetrwać rozpacz i samotność spowodowaną śmiercią narzeczonej, a potem utratą złudzeń niepodległościowych (ów Żyd po klęsce powstania styczniowego trafia na Sybir, tak jak Wokulski). Po pewnym czasie jednak zainteresowania pomiarami włosów różnych ras wydają się doktorowi absurdalne i nieopłacalne, zawiesza je więc, szukając nowego zajęcia na starość. Z kolei Julian Ochocki kuzyn Łęckich, marzy o skonstruowaniu maszyny latającej i zdobyciu sławy. Wcześnie porzuca zainteresowanie powodzeniem u kobiet, poznawszy prawdziwą wartość kuzynki Izabeli. Przeznacza wszystkie fundusze na swe fascynacje naukowe i w testamencie Wokulskiego, który jest przyjaźnie nastawiony do młodzieńca, pojawia się zapis na jego badania. Natomiast poznany przez Wokulskiego w Paryżu profesor Geist prowadzi badania nad metalami i, jak twierdzi, jest bliski odkrycia metalu lżejszego od powietrza, który mógłby ułatwić ludziom konstruowanie machin lotniczych. Proponuje on Wokulskiemu współpracę, próbując nakierować jego marzenia właśnie na odkrycia naukowe. Nie wiadomo,czy Wokulski skorzystał z jego rad i czy, gdy ponownie przeżywał zawód miłosny, udał się do jego laboratorium, czy też popełnił samobójstwo.
Podobne do Geista i innych szalonych naukowców marzenia mają niektórzy członkowie rodziny Buendiów (Sto lat samotności Gabriela Garcíi Márqueza). Jose Arcadio Buendia, mąż Urszuli, wydaje mnóstwo pieniędzy na realizowanie swych poznawczych pasji, kupuje np. od Cygana Melquiadesa magiczne przedmioty: magnes, teleskop, lupę, raz nawet w wyniku pomyłki podczas eksperymentu traci złoto... Wszystko to przeraża jego praktyczną żonę, niepodzielającą zainteresowań i marzeń męża. Swą poznawczą pasją zarazi jednak senior rodu jednego z synów. Ciągłe marzenie Buendiówo poznaniu zaowocuje ich niezwykłą wiedzą, udziałem w cudach, ale także samotnością i stopniową degradacją rodu, i tak przeznaczonego na upadek... Wiedza przed tym upadkiem uratować nie może... Zresztą gdyby najstarszy z Buendiów nie interesował się cudami świata, ród i tak by upadł, bo takie było przeznaczenie.

Przydatne hasło? Tak Nie