profil

Interpretacja wiersza C.K. Norwida "Coś ty Atenom zrobił Sokratesie"

drukuj
poleca 84% 780 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Utwór Norwida jest refleksją nad losem wybitnej jednostki – artysty, geniusza, poety – która, głosząc trudną i niewygodną dla świata prawdę, spotyka się z odrzuceniem i lekceważeniem. Poeta rozpoczyna rozważania, odwołując się do Sokratesa, który – nie chcąc wyrzec się głoszonych przez siebie poglądów – zginął w imię prawdy i honoru. Cały panteon wymienionych w kolejnych zwrotkach wielkich postaci, takich jak Dante czy Napoleon, które spotkał podobny do sokratesowego los, sugeruje pewną prawidłowość dotyczącą wszystkich wybitnych. Norwid stawia tezę, że geniusz zawsze będzie nie zrozumiany, nie doceniany przez ludzi. Jego twórczość i dokonania, będące owocem głębszego rozumienia rzeczywistości i wielkiej wrażliwości, będą dezawuowane.
Interpretując wiersz zauważamy również, że nie tylko trudne życie doczesne wspólne jest wielkim jednostkom. Wspominając każdą z nich, autor daje do zrozumienia, że – po ich śmierci – świat zdał sobie sprawę z doniosłości ich osiągnięć. Ostatnią z wymienionych postaci jest Mickiewicz. Fragment wiersza, który jego dotyczy, nie jest dokończony. Nie kończąc go, autor podkreśla, iż „niespokojne” życie jest pisane bez wyjątku wszystkim wielkim.
Dwie ostatnie zwrotki są zwrotem do wyimaginowanego artysty, stanowią komentarz będący jednocześnie konkluzją potwierdzającą nasze intuicje, przypuszczenia wynikające z interpretacji pierwszej opisowej części. Norwid mówi o łzach potęgi drugiej, lanych przez tych, co człowiekiem nie mogli Cię widzieć. Pisząc, każdego z takich jak Ty świat nie może od razu przyjąć na spokojne łoże, autor daje wyraz przekonaniu czy też świadomości, że taka sytuacja jest koniecznością, że taka jest kolej rzeczy. Autor sugeruje, że nie należy przejmować się pozorną klęską za życia, gdyż prawdziwy geniusz i tak kiedyś zostanie odkryty i doceniony przez ludzkość.
Wiersz ten zyskuje dodatkowy wymiar, gdy zestawimy go z niełatwym życiem Cypriana Norwida, analogicznym do losu każdego z wielkich, o których pisał. Współcześni mu Polacy nie chcieli go słuchać, gdyż to, co miał im do powiedzenia, przerastało ich. Ciążące nad Norwidem fatum nie opuściło go do samego końca – zrujnowany, umiera w przytułku dla biedoty w Paryżu. Dopiero w kilkadziesiąt lat po śmierci zostaje „odkryty” przez Miriama Przesmyckiego, redaktora jednej z polskich gazet. Szybko staje się jednym z najważniejszych poetów kultury polskiej. Omawiany wiersz jest więc w pewnym sensie profetyczny. Przedstawiając uniwersalny, ponadkulturowy schemat odczytywania i powolnej akceptacji nowych wartości, kiedy to z jednej strony mamy „romantycznego tytana”, widzącego błędy ludzkości, z drugiej zaś niedojrzały do przyjęcia jego postulatów świat – Norwid napisał wiersz o sobie samym. Być może poeta znalazł w ten sposób potwierdzenie własnej misji w stosunku do Polski, w której było laurowo i ciemno. Poprzez swoją poezję chciał wyrwać ojczyznę z „romantycznego letargu”, w którym była pogrążona. Polacy jednak woleli dalej klaskać, pomimo obrzękłych prawic.
Mówiąc o fenomenie życia i twórczości Cypriana K. Norwida, warto nawiązać do wiersza Klaskaniem mając obrzękłe prawice. W jednej z jego zwrotek poeta odnosi się do własnej twórczości w ten sposób: ... piszę pamiętnik artysty, ogryzmolony i w siebie pochylon – obłędny!... ależ wielce rzeczywisty. Warto by się zastanowić, jak się ma ogryzmolony, obłędny i w siebie pochylon pamiętnik do poety odrzuconego. Czy jest to przyznanie się artysty do własnych niedociągnięć, niedoskonałości czy może jest to paradoksalne potwierdzenie niemożności porozumienia pomiędzy poetą a współczesnymi: w siebie pochylon, obłędny!... ale rzeczywisty.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (6) Brak komentarzy
26.2.2011 (19:57)

Bardzo mi się przydała ta praca ,jest spoko.

7.1.2009 (19:16)

no i co poprawiacie autora. . . czy ktoś poprawia wiersze Mickiewicza?? no dajcie spokój, no praca jest krótka, zwięzła i na temat i jest w pporządku nie??. . .no

i fajna jest co sie liczy. . . :)

27.7.2006 (12:21)

Praca oki,bardzo mi sie podobala,krotka i tresciwa,tego szukalam,dzieki ;)

Teksty kultury