profil

C. K. Norwid "Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie" - Norwidowska koncepcja losu wybitnych jednostek.

drukuj
poleca 85% 151 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Na podstawie analizy i interpretacji wiersza Cypriana Kamila Norwida "Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie" zaprezentuj Norwidowska koncepcję losu wybitnych jednostek.

Los wybitnych jednostek musi być zgodnie z logiką odmienny od życia przeciętnych ludzi, ponieważ oni sami odcinają się przez swój geniusz od reszty społeczeństwa. Ludzie chcą być uznawani za geniuszy, ale paradoksalnie nie dostrzegają tego, że to właśnie jednostki niezwykłe zazwyczaj postrzegane są jako szaleńcy, czy wręcz umysłowo chorzy. Nikt ich nie rozumie, dlatego są odrzucani przez społeczeństwo. Żyją w samotności i cierpią. Zazwyczaj tacy ludzie wyprzedzają myślą swoją epokę i dopiero przez przyszłe pokolenia zostają docenieni.
Utwór Cypriana Kamila Norwida- „Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie…”- zaczynający się od inciptu przedstawia właśnie koncepcje losu wybitnych jednostek. Swoją tezę autor popiera faktycznymi życiorysami sławnych ludzi. Przykłady postaci ułożone są zgodnie z chronologią. Zaczynają się od starożytności- Sokrates, poprzez renesans- Kolumb, aż do czasów mu współczesnych. Ostatnia z postaci- Mickiewicz nie ma jeszcze zakończonej historii, autor zamiast słów zostawił wykropkowane miejsce, ponieważ uważał, że stanie się z nim to samo, co z wcześniej wymienionymi osobami. W ten sposób dokonał specyficznego rodzaju przepowiedni. Nie napisał wprost, że zwłoki Mickiewicza będą przenoszone, ale dał to wyraźnie do zrozumienia poprzez analogię do wcześniej wymienionych postaci. Jego wizja spełniła się po latach.
Podobieństwo losów wybitnych postaci autor podkreśla poprzez anafory. Poszczególne strofy są podobne pod względem budowy i treści oraz zaczynają się od tego samego zwrotu- „Coś ty…”. Słowa te są jednocześnie apostrofą. Autor zwraca się bezpośrednio do sławnych ludzi. W postaci pytania retorycznego zawiera odrobinę goryczy.
W pierwszej części utworu często pojawiają się liczebniki porządkowe- dwa, trzy – odnoszące się do ilości miejsc pochówku. Ich powtarzalność obrazuje brak spokoju ludzi genialnych nawet po śmierci. To tragiczne, że za nieprzeciętny umysł muszą cierpieć za życia i po śmierci.
Utwór można podzielić na dwie części. Druga -jest to część refleksyjna, w której autor zwraca się do osoby wybitnie uzdolnionej. Zaimki „Ty”, „Cię” pisane są z dużej litery, świadczy to o szacunku dla geniuszu. Autor zwraca się do wszystkich wybitnych ludzi, ale używa liczby pojedynczej, ponieważ w ten sposób chce oddać szacunek i podkreślić ich indywidualność.
Norwid pisze, że wybitna jednostka nie dotrze od razu do ludzi, najpierw musi przejść przez upokorzenia, obojętność i niechęć, dopiero po tym etapie może zostać uznana. Człowiek wielki, wybitny nie zazna spokoju i nie będzie człowiekiem dla swoich współczesnych.

"Bo glina w glinę wtapia się bez przerwy,
Gdy sprzeczne ciała zbija się aż ćwiekiem "

Glina to przeciętne masy ludzkie, łatwo się ze sobą łączące. Natomiast ciała sprzeczne, to społeczeństwo. Wybitna jednostka z innego niż glina materiału.
Obraz losu wybitnych jednostek w koncepcji Norwidowskiej nie jest optymistyczny. W zasadzie można mówić o tragedii ludzi genialnych. Nie są oni w stanie wpłynąć na swój los- zawsze mają poczucie obcości. Cokolwiek nie zrobią i tak czeka ich ten sam koniec- brak spokoju wiecznego.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury