profil

Najważniejsze wydarzenie z 2005 roku. Wybory prezydenckie w Polsce

drukuj
poleca 85% 176 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Najważniejszym wydarzeniem w 2005 roku, moim zdaniem, były wybory prezydenckie w Polsce.
Wybory prezydenckie w Polsce odbyły się na terenie całego kraju oraz w kilkudziesięciu obwodach wyborczych ulokowanych za granicą Polski. W wyniku głosowania czwartym prezydentem III Rzeczypospolitej (a trzecim wybranym w wyborach powszechnych) został Lech Kaczyński, jest on następcą Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zatem 18 maja 2005 marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz ogłosił, że wybory odbędą się 9 października. Ewentualna II tura miała odbyć się dwa tygodnie później – 23 października.
Natomiast do 15 sierpnia komitety wyborcze musiały zgłosić się do Państwowej Komisji Wyborczej z wnioskiem o rejestrację. Do zarejestrowania komitetu trzeba było zebrać minimum 1000 podpisów popierających kandydata danego komitetu. Po zarejestrowaniu się, komitety musiały zebrać 100 tys. podpisów z poparciem dla kandydata na prezydenta, a następnie zgłosić go do Państwowej Komisji Wyborczej (do 25 sierpnia do godz. 24).
A do 4 września Państwowa Komisja Wyborcza miała podać do wiadomości publicznej informacje o granicach i numerach obwodów głosowania oraz siedzibach obwodowych komisji wyborczych. Pełnomocnicy komitetów wyborczych mieli czas do 9 września na zgłoszenie kandydatów do obwodowych komisji wyborczych.
Natomiast do 18 września wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast musieli powołać obwodowe komisje wyborcze, a PKW podać informacje o numerach i granicach obwodów głosowania za granicą i siedzibach obwodowych komisji wyborczych, w których głosować mieli Polacy pozostający poza krajem.
W efekcie Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała oficjalnie szesnastu kandydatów. Na kartach do głosowania znalazło się 14 kandydatów, dwóch kolejnych wykreślono przed datą wyborów. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się 9 października 2005, druga tura do której przeszli Lech Kaczyński oraz Donald Tusk, odbyła się ona dwa tygodnie później – 23 października 2005.
Zatem oficjalni kandydaci to: Henryka Bochniarz, Marek Borowski, Leszek Bubel, Lech Kaczyński, Jarosław Kalinowski, Janusz Korwin-Mikke, Andrzej Lepper, Jan Pyszko, Adam Słomka, Donald Tusk i Stanisław Tymiński. A wycofani zostali tacy kandydaci jak: Zbigniew Religa, Włodzimierz Cimoszewicz i Maciej Giertych. a 24 września Zginął w wypadku samochodowym Daniel Podrzycki, kandydat Polskiej Partii Pracy.
Chciałabym krotko przedstawić kampanię przedwyborczą Lecha Kaczyńskiego.
19 marca 2005 jako pierwszy zgłosił swoją chęć wystartowania w wyborach prezydenckich w 2005 z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Jego sztab wyborczy został zarejestrowany przez Państwową Komisję Wyborczą 23 czerwca 2005. Poparcia udzieliły mu: Chrześcijański Ruch Samorządowy, Forum Młodych Prawo i Sprawiedliwość, Fundacja "Lux Veritatis", Fundacja "Nasza Przyszłość", Koło Przyjaciół Radia Maryja, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność, Polski Ruch Uwłaszczeniowy, Rodzina Radia Maryja, Społeczne Ministerstwo Obrony Narodowej, Stowarzyszenie Patriotyczne "Viritim", Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. W I turze wyborów, 9 października, głosy na Lecha Kaczyńskiego oddało 4 947 927 wyborców (33,10%), dzięki czemu zajął drugie miejsce tuż za Donaldem Tuskiem i zmierzył się z nim w II turze, 23 października 2005.
Jednak bardzo kontrowersyjna była kampania przedwyborcza Włodzimierza Cimoszewicza. 28 czerwca 2005 Włodzimierz Cimoszewicz ogłosił, że będzie kandydował na urząd prezydenta w wyborach. Poparcia udzieliło mu Stowarzyszenia Ordynacka, które całym kraju zebrało prawie 50 tysięcy głosów poparcia dla kandydatury Cimoszewicza na urząd Prezydenta RP oraz urzędujący Prezydent Aleksander Kwaśniewski. 3 lipca na konwencji wyborczej SLD Cimoszewicz uzyskał poparcie tej partii w nadchodzących wyborach, a wcześniej, 2 lipca poparcie uzyskał także od Unii Lewicy III RP. Poparcia udzieliły mu także Federacja Młodych Socjaldemokratów i Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej "Porozumienie bez Barier". Szefem komitetu wyborczego została Jolanta Kwaśniewska, natomiast szefową sztabu wyborczego została była wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska. W skład komitetu wyborczego Cimoszewicza weszli politycy SLD i innych formacji lewicowych, w tym m. in. ostatni premier PRL Mieczysław Rakowski, a także niektórzy zwolennicy byłej Unii Wolności m. in. wicemarszałek Senatu Kazimierz Kutz oraz inne osoby publiczne - jak np. prof. Aleksander Krawczuk, prof. Karol Modzelewski, prof. Jacek Wódz, prof. Jacek Majchrowski, prof. Janusz Czapiński, Jerzy Hoffman, Olga Lipińska, Bohdan Łazuka, Janusz Stanny, Xymena Zaniewska, Grzegorz Lato, Andrzej Piasek Piaseczny, Zbigniew Wodecki.
Jednak znaczącą rolę w kampanii przedwyborczej Włodzimierza Cimoszewicza odegrała „ sprawa Anny Jaruckiej”: 11 sierpnia, w czwartek, do komisji śledczej ds. PKN Orlen dotarło oświadczenie byłej asystentki Cimoszewicza. Anna Jarucka twierdziła w nim, iż dostała pisemne pozwolenie Cimoszewicza (przedstawiła ksero) na zmianę treści jego oświadczenia majątkowego. Jarucka trafiła do posła PO, członka komisji ds. PKN Orlen Konstantego Miodowicza, za pośrednictwem Wojciecha Brochwicza, byłego wiceministra spraw wewnętrznych i oficera służb specjalnych, radcy prawnego i eksperta PO, członka jej władz krajowych - Rady Programowej. Lewica otwarcie oskarżała o prowokację służby specjalne, współpracujące z PO. Tomasz Nałęcz, szef sztabu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza, w swoich wypowiedziach przypominał o posiadanym przez Miodowicza stopniu pułkownika. Donald Tusk, unikający do tej pory wypowiedzi na temat sprawy Jaruckiej, nazwał Nałęcza "najemnikiem Cimoszewicza", ponieważ ten wypowiadał się o zamieszaniu PO w sprawę Jaruckiej oraz domniemanego "przemówienia Cimoszewicza". Nałęcz stwierdził, iż Cimoszewicz pozwie Tuska do sądu za wypowiedź o "najemniku".
Włodzimierz Cimoszewicz bronił się twierdząc, że zamiana oświadczenia świetle prawa nie jest możliwa, takie zezwolenie byłoby nieważne, można jedynie zamieścić aneks do oświadczenia majątkowego, poprawiający błędy. Jego upoważnienie było nieudolnie podrobione, sygnowane nieużywanym faksymile, które miała przywłaszczyć sobie Jarucka. Zdaniem Cimoszewicza Jarucka mogła mieć żal do niego za odmowę protekcji w sprawie jej wyjazdu z mężem na placówkę zagraniczną (przedstawił wysłany do niego list z prośbą o poparcie). Istniała również kwestia problemów Jaruckiej z prawem, dotyczących domniemanej kradzieży pieniędzy dokonanej przez Jarucką i jej nadziei na zatuszowanie sprawy z wdzięczności za pomoc przy wyeliminowaniu kandydata na Prezydenta.
W efekcie prowokacji, członkowie komisji PKN Orlen grozili postawieniem przesłuchiwanego przed Trybunałem Stanu, a do prokuratury złożyli doniesienia o możliwości popełnienia przez Cimoszewicza przestępstwa. Efektem dochodzenia prokuratury było przedstawienie zarzutów Annie Jaruckiej, między innymi o składanie fałszywych zeznań i ujawnienie tajemnicy służbowej.
W wyniku tych wydarzeń, Cimoszewicz utracił wizerunek, na którym opierał swoją kampanię wyborczą – wizerunek uczciwego człowieka w polityce, „od którego można kupić używany samochód”. Stracił pozycję lidera w sondażach, i choć nadal był popierany przez elektorat lewicowy, utracił elektorat centrowy oraz umiarkowany prawicowy. Po tych wydarzeniach Cimoszewicz zrezygnował ze startu w I turze wyborów. Powodami tej decyzji miały być według niego ataki ze strony oponentów politycznych na niego samego i jego rodzinę.
14 września 2005 roku ogłosił rezygnację z kandydowania na urząd prezydenta oraz wycofanie się z życia publicznego.

Pierwsze głosowanie
Oficjalne wyniki

Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich 2005 na wykresie
Kandydat Głosy Procent
Donald Franciszek Tusk
5 429 666 36.33%
Lech Aleksander Kaczyński
4 947 927 33.10%
Andrzej Zbigniew Lepper
2 259 094 15.11%
Marek Stefan Borowski
1 544 642 10.33%
Jarosław Kalinowski
269 316 1.80%
Janusz Ryszard Korwin-Mikke
214 116 1.43%
Henryka Teodora Bochniarz
188 598 1.26%
Liwiusz Marian Ilasz
31 691 0.21%
Stanisław Tymiński
23 545 0.16%
Leszek Henryk Bubel
18 828 0.13%
Jan Pyszko
10 371 0.07%
Adam Andrzej Słomka
8 895 0.06%
Razem 15 046 350 100,0%
Frekwencja 49,74%
Frekwencja
Według informacji podanej przez PKW frekwencja w wyborach do godz. 10:30 wyniosła w skali kraju 8,19%, a do godz. 16:30 - 34,58%. Ostatecznie do urn poszło 15 051 157 Polaków, a frekwencja w skali kraju wyniosła 49,74%.
typ obwodu frekwencja [%]
Wieś 45,06
Miasto 52,40
Statki 99,61
Zagranica 71,48
Ogółem 49,74
Najwyższą frekwencję zanotowano w woj. mazowieckim (54,55%), a najniższą w opolskim (41,24%). Wśród powiatów najwyższą frekwencję zanotowano w Sopocie (64,06%), a najniższą w powiecie krapkowickim (32,44%).

liczba
Mieszkańców 38 028 391
Uprawnionych 30 260 027
Wydane karty 15 051 157
Głosów oddanych 15 046 350
Głosów ważnych 14 946 689
Głosów nieważnych 99 661
Ogółem 49,74

PONOWNE GŁOSOWANIE
Oficjalne wyniki


Kandydat Głosy Procent
Lech Aleksander Kaczyński
8 257 468 54,04%
Donald Franciszek Tusk
7 022 319 45,96%
Razem 15 279 787 100,0%
Frekwencja 50,99%
Frekwencja
Według komunikatu podanego przez PKW do godz. 10.30 frekwencja w skali kraju wyniosła 8,56%. Najwyższa 28,53% była w gminie Korzenna w powiecie nowosądeckim w województwie małopolskim zaś najniższa 1,65% w gminie Wądroże Wielkie w powiecie jaworskim w województwie dolnośląskim.
Do godz. 16.30 frekwencja w skali kraju wyniosła 35.45% i była wyższa w stosunku do pierwszego głosowania o blisko 1%. Najwyższa 60,13% była w gminie Godziszów w powiecie opolskim w województwie lubelskim zaś najniższa 16,29% w gminie Trzciel w powiecie międzyrzeckim w województwie lubuskim.
typ obwodu frekwencja [%]
Wieś 45,72
Miasto 54,03
Statki 100,00
Zagranica 60,19
Ogółem 50,99
Najwyższą frekwencję zanotowano w woj. mazowieckim (54,55%), a najniższą w opolskim (41,24%). Wśród powiatów najwyższą frekwencję zanotowano w Sopocie (64,06%), a najniższą w powiecie krapkowickim (32,44%).
liczba
Mieszkańców 38 028 391
Uprawnionych 30 279 209
Wydane karty 15 439 684
Głosów oddanych 15 435 020
Głosów ważnych 15 279 787
Głosów nieważnych 159 897
Ogółem 50,99
Zatem podsumowując, Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie uzyskując poparcie 54,04% wyborców przy frekwencji 50,99%. Największe poparcie uzyskał w województwach: podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim, podlaskim, małopolskim, łódzkim, mazowieckim i kujawsko-pomorskim. Według badań „exit poll” poparł go zdecydowanie większy odsetek osób w grupach: mieszkańców wsi, osób z wykształceniem podstawowym oraz wyborców najstarszych wiekiem.
Na koniec chciałabym przedstawić krótką charakterystykę Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej i wyborów prezydenckich.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z Konstytucją jest najwyższym przedstawicielem polskich władz, gwarantem ciągłości władzy państwowej i najwyższym organem państwa w zakresie władzy wykonawczej. Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej został przywrócony w 1989 r. jako skutek porozumień Okrągłego Stołu. Ponieważ ówczesna oficjalna nazwa państwa brzmiała: Polska Rzeczpospolita Ludowa, wybrano jedynego w historii prezydenta PRL.
Od dnia 23 grudnia 2005 prezydentem RP jest Lech Kaczyński.
A wybory prezydenckie ? - wybory prezydenta odbywają się w Polsce co 5 lat, chyba że jego kadencja zostaje skrócona. Ta sama osoba może sprawować urząd prezydenta jedynie przez dwie kadencje. Bierne prawo wyborcze przysługuje wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, którzy ukończyli 35 lat i zbiorą przynajmniej 100 tysięcy podpisów osób popierających ich kandydaturę. Czynne prawo wyborcze posiadają wszyscy obywatele Polski, również ci zamieszkali na stałe za granicą (od 2000 roku mogą głosować również w drugiej turze).Prezydentem zostaje ten kandydat, który otrzyma ponad 50% wszystkich ważnie oddanych głosów. Frekwencja wyborcza nie wpływa na ważność wyborów (trzeba dodać, iż w Polsce podczas wyborów prezydenckich jest ona najwyższa). W przypadku, gdy żaden z kandydatów nie otrzyma wymaganej liczby głosów, dwa tygodnie później odbywa się II tura głosowania, w której uczestniczą dwaj kandydaci z największą liczbą głosów. Wybory prezydenckie przeprowadza się w Polsce najczęściej późną jesienią.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy