profil

Świętoszek Moliera -niebezpieczeństwa hipokryzji i latwowiernosci

drukuj
poleca 83% 575 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Charakteryzując postawy bohaterów zaprezentowane w podanym fragmencie (akt III scena VI i scena VII). Napisz wypracowanie na temat:
Niebezpieczeństwa hipokryzji i łatwowierności.

Dwulicowość, obłuda, fałsz – tak określa hipokryzję słownik wyrazów obcych. Co do łatwowierności to chyba znane jest to pojęcie. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę jak bardzo jesteśmy podatni na wpływ innych, a chęć zrobienia na złość bliźniemu często odwraca się przeciwko nam samym z większą siłą. Rzec by można, że za błędy trzeba płacić. Doskonały tego przykład odnaleźć możemy w komedii Moliera „Świętoszek”.
Autor świetnie ukazuje nam typowe cechy człowieka łatwowiernego, a zarazem tak zmanipulowanego przez drugą osobę, że zatraca się w swoim postępowaniu. Mówię tu oczywiście o Orgonie. Dopóki w jego domu nie zawitał Tartuff, doskonale radził sobie w roli ojca i męża. Jednak coś się zmieniło. Pobożność i spokój jaką wprowadził nieoczekiwany gość, wydać się może całkowitym przeciwieństwem tych zjawisk. Od tej pory gospodarz staje się inny. Wszystko co ma, pragnie oddawać swojemu przyjacielowi, dzieli z nim smutki i radości, mało tego wprowadza go w świat rodzinny tak, że staje się on ważniejszy niż najbliżsi. Gdy domownicy dostrzegają to niebezpieczeństwo, starają się mu unaocznić pewne fakty. Ten jednak zaślepiony nie chce ich słuchać. Dochodzi nawet do incydentu kiedy to wyrzuca własnego syna z domu.
„Precz! Niechaj w domu twego widoku nie znoszę!
Ruszaj i niech mi noga twoja nie postanie...”
Po czym również dodaje:
„Wydziedziczam cię, łotrze za twe bezeceństwo”
A na dodatek daję ojcowskie przekleństwo”
Tak więc na przekór wszystkim, Orgon uwiedziony dobrocią i wspaniałomyślnością Tartuffe’a przepisuje mu cały dobytek i obdarza tajemnicą rodzinną jaką była współpraca w czasie wojny z wrogiem.
Z drugiej strony ukazuje się nam dwulicowość pobożnego Tartuffe’a. To on przygarnięty i uwolniony z biedy, tak doskonale poradził sobie z gospodarzem domu, że oprócz tego że i tak miał wszystko co chciał, zdołał omotać swego pana aby otrzymać jeszcze więcej. Doskonale Molier przedstawił nam jak wykorzystując głupotę drugiego można dojść do celu. W scenie VII aktu III Świętoszek zamienia się w „diabełka”. Po sytuacji z synem Orgona, tytułowy bohater rzecze:
„Niech mu niebo daruje, jak ja darowałem!”
Ewidentnie mamy do czynienia z hipokryzją, jak mieszając sprawy boskie i powołując się na cos najwyższego, na najczystsze wartości Tartuffe miesza swoje własne sprawy.
„Widzę, jak bardzo mącę tutaj spokój drogi,
I sądzę, że mi trzeba opuścić te progi.”
Tymi słowami obłudnik wygrywa grę, chcąc ostatecznie umocnić swoją pozycję w domu. W ostatniej części dialogu, dowiadujemy się, że swym głębokim smutkiem Tartuffe dostaje jeszcze pozwolenie na przebywaniu blisko Elmiry, czyli żony Orgona, w której potajemnie się kocha.
Jak wiemy darowizna i wyjawienie tajemnicy, również zrobienie na przekór najbliższym, którym przecież należy się szacunek i najlepsze dobro, nie popłaciła Orgonowi. Jego pobożny przyjaciel mając majątek nie był tak skory do pomocy jak jego wybawiciel z nędzy. Kazał się wyprowadzić właścicielowi z domu i na dodatek wydał go gwardii. Oczywiście pamiętając, że jest to komedia wiemy, że skończyła się ona jednak dobrze. Okazało się że Tartuffe jest oszustem, a naiwny Orgon nie pierwszym, który mu zaufał. Jednak historia ta na pewno daje dużo do myślenia. Można by stwierdzić, że nie można nikomu ufać jednak chyba nie o to tu chodzi. Po prostu nie należy ulegać presji innych, trzeba mieć własne zdanie i wszelkiego rodzaju poważne decyzje pozostawić dla siebie lub ewentualnie dla zaufanych czyli najbliższych. Bo trzeba sobie zdawać sprawę, że konsekwencje za naszą głupotę obarczamy nie tylko siebie ale i innch. Jednym ruchem możemy zniszczyć siebie i rodzinę. Pozostaje pytanie czy warto? Czy nie lepiej a góry przemyśleć i rozważyć wszystkie okoliczności zanim podejmie się decyzje? Często kierujemy się emocjami, dlatego w takich sytuacjach nie należy niczego załatwiać. Poczekajmy aż one ostygną i wtedy zabierzmy się do działania. Hipokryzja w tym wypadku okazała się bardzo groźna, doprowadziła do załamania rodziny, utraty majątku i wielu krzywd. Dlatego ważne jest by jej nie ulegać i szybko wykryć. Czasem może dobrze posłuchać tych którzy naprawdę chcą dla nas dobrze a nie tych, o których tak niewiele wiemy.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
21.5.2009 (18:23)

troche za dużo cytatów...ale ogólnie nie jest najgorsza;)

27.4.2008 (07:50)

niezła

Teksty kultury