profil

Jagiellonowie - czasy świetności czy upadek państwa polskiego.

poleca 83% 736 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

18 lutego 1386 roku.
Któż by tego dnia przypuszczał, że małżeństwo dwunastoletniej dziewczynki z trzydziestosiedmioletnim wojownikiem przyniesie jakiekolwiek rezultaty. A jednak skutki tego małżeństwa były niezmierzone. Powstała monarchia, która odegrała nietuzinkową rolę w dziejach Europy. Małżeństwo Jadwigi i Jagiełły dało początek Unii Polski z Litwą, zaś personalny mariaż zapoczątkował w Polsce na blisko dwa stulecia (1386 – 1572) panowanie dynastii Jagiellonów.

Przed wspomnianym dniem rządy w Polsce były dziełem dynastii Andegawenów prowadzących władzę personalną między Polską a Węgrami zapoczątkowaną w 1370 roku po śmierci Kazimierza Wielkiego. Państwa łączyła wspólna osoba władcy w pozostałych kwestiach narody zachowały swoją odrębność. Dzięki przyzwoleniu szlachty polskiej (po uzyskaniu przez nią Przywileju Koszyckiego wydanego w 1374 r.) sukcesję po Królu Ludwiku przejęła jego młodsza córka – Jadwiga.
Litwa zaś przed przystąpieniem do unii z Polską była rozległym państwem o niezwykłej różnorodności, gdzie codzienność kształtowały liczne konflikty wewnętrzne i zewnętrzne gdzie miały miejsce nieustanne najazdy krzyżackie, które pustoszyły kraj.
Jagiełło (który w roku 1377 przejął władzę wielkoksiążęcą na Litwie) wobec zagrożenia krzyżackiego musiał szukać wsparcia z zewnątrz.
Z upływem lat hegemonia Jagiellonów w Europie Środkowo- Wschodniej była znacząca – zasiadali na czterech tronach europejskich (w Polsce, na Litwie, Węgrzech i Czechach) zaś rozmiary terytorialne sięgały od Bałtyku do Morza Czarnego ( ponad 800 tyś. m2)

I. Dni Chwały

Wraz z unią obu krajów i chrztem Litwy dla działań zakonu krzyżackiego na ziemiach Wielkiego Księstwa wybiła ostatnia godzina. Mimo prowadzenia wielu intryg Krzyżacy zdawali sobie sprawę, że nie unikną konfrontacji z unią polsko-litewską. Sądnym dniem był dla nich 15 lipca 1410 roku.
To co wydarzyło w tym słonecznym, upalnym dniu na polu między Grunwaldem a Stębarkiem zostanie zapamiętane na wieki. Armia polsko-litewska kierowana centralnie przez wielkiego rycerza - Władysława Jagiełłę nie pozostawiła wątpliwości kto ma decydujący głos w tej części Europy. Prysł mit o niezwyciężonej armii zakonnej, umocnił się zaś związek Polski z Litwą, co miało przełożenie na zawarcie kolejnego przymierza między krajami w akcie unii horodelskiej 1413 roku.
Jagiełło pozostał w sercach wielu pokoleń Polaków postacią zapamiętaną jako wspaniały strateg, jednak okazał się litościwym politykiem, co miało konsekwencje w zawarciu układu pokojowego z Krzyżakami, które nastąpiło 1 lutego 1411 w Toruniu.
W gruncie rzeczy na podpisaniu tego porozumienia Polska zyskała tyle, że jakby triumfalny dzień lipcowy był jedynie pojedynkiem o czapkę gruszek ....
Rycerskie cechy odziedziczył syn Władysława Jagiełły – Władysław nazwany pośmiertnie Warneńczykiem. 10 listopada 1444 roku narodziła się legenda o dwudziestoletnim królu, który poległ na polu bitwy oddając życie w obronie chrześcijaństwa. Sama wyprawa sprokurowana była przez legata papieskiego za którego namową młody Władysław ruszył w obronie wiary przeciw Turkom ze słabo przygotowanymi wojskami. Bitwa pod Warną zakończyła się klęską wojsk koalicji chrześcijan.
Kazimierz Jagielończyk, młodszy syn Władysława Jagiełły, poszedł również w ślady swojego ojca i na polu bitwy pokonał zakon krzyżacki w wojnie trzynastoletniej. Odzyskał dla Polski Pomorze Gdańskie, lecz Państwo zakonne nadal nie ulegało likwidacji ( z nową stolicą zainstalowaną w Królewcu), czyli kwestię dyplomacji można podsumować powiedzeniem:„niedaleko spadło jabłko od jabłoni”
( Traktat pokojowy – 1466 podpisany w Toruniu)
Problem krzyżacki rozwiązał ostatecznie Zygmunt I Stary, który w 1525 roku doprowadzi do hołdu Alberta Hohenzollera (Hołd Pruski), ostatecznie zamykając rozdział krzyżacki w historii Polski.

II. Polityka zagraniczna
Działania militarne prowadzone w okresie Średniowiecza miały istotne przełożenie w tamtym okresie na kształtowanie się dyplomacji w Europie. Chociaż pisząc o nadmiernym wykorzystywaniu siły w polityce zagranicznej państw epoki średniowiecza niesłusznie krzywdzimy tę epokę , gdyż późniejsze okresy historii dostarczały nam wielu dowodów na propagowanie tej najgorszej formy wymiany argumentów.
Pozytywnym przykładem wyrastającym z epoki średniowiecza dla przyszłych władców polskich jest Kazimierz Wielki – ostatni z dynastii piastowskiej panujący Król Polski. W okresie jego panowania doszło do kilku bezkrwawych rozejmów, oczywiście nie wszystko w polityce zagranicznej ostatniego Piasta mogło się podobać, ale przykład umiejętnego prowadzenia polityki zagranicznej mógł służyć następnym pokoleniom.
Walka o hegemonię w Europie Środkowej i Wschodniej rozpoczęła się od sporu między Habsburgami a Jagiellonami wokół osi: Śląsk – Czechy – Węgry. W piętnastym wieku wygrali Jagiellonowie, ale nie udało im się utrzymać tych zdobyczy i w następnym stuleciu stracili wszystko na rzecz Habsburgów.
Międzynarodowe zabiegi dyplomatyczne były kluczem do sukcesu, i choć w przyszłości Polska miała ponieść druzgocącą klęskę, to jednak szybko zrozumiała ich wagę. Nie było przypadkiem, że w roku 1500 Polska zawarła traktat z Francją – był on odpowiedzią na podobny zawarty między Habsburgami a Moskwą.
Rozważano również traktat z Anglią ale ostatecznie sprawa upadła, bo chodziło o przymierze przeciwko Turcji a Polska w tamtym okresie potrzebowała sojuszu z Turcją. Zawarto nawet wieczysty pokój w 1533r.

III. Polityka wewnętrzna
Dochodzimy do ważnego jeśli nie kluczowego momentu charakterystyki dynastii Jagiellonów. Zaangażowanie w sprawy zagraniczne sprawiło zaniedbanie polityki społecznej. Szlachcie polskiej nie było z tego powodu źle, potrafiła docenić i wykorzystać podatnych na wpływy a przy tym często nieobecnych w kraju władców. Odgrywanie wiodącej roli w polityce wewnętrznej kraju a z czasem i (pośrednio) zagranicznej było okazją do wymuszania ustępstw i przywilejów w materialnym zaspokajaniu potrzeb władców. I te ciągłe zabiegi doprowadziły do ukształtowania się parlamentaryzmu w Polsce.
Zasada sprawowania władzy przez zawarcie ugody między zainteresowanymi była już stosowana w czasach pierwszych Piastów. Na początku XIII w. była zakorzeniona na tyle mocno, że odgrywała kluczową rolę w okresie rozbicia dzielnicowego. Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki zwoływali wiece w celu jednoczenia ziem polskich, które mogłyby stanowić pierwsze zalążki tworzenia się władzy parlamentarnej na ziemiach polskich.
Warto w tym miejscu poszukać korzeni polskiej szlachty, klasy średniej jaka się wtedy kształtowała. Daleki jestem od stawiania tez w rodzaju, że są oni jakimiś tam spadkobiercami Sarmatów, szlachetnych, rycerskich i ogólnie rzecz nazywając wspaniałych ludzi. W moim odczuciu ten stan społeczny ukształtowały liczne w średniowieczu wyprawy wojenne. Korzyści jakie uzyskiwali ich uczestnicy przekładały się na(mówiąc dzisiejszym, językiem) nabywanie za przelany trud w walce z wrogiem nieruchomości w postaci gruntów ziemskich. I tak „watażkowie wojenni” stawali się ziemianami, gospodarzami dóbr rolnych, zarządcami swoich własności - słowem takimi dzisiejszymi przedsiębiorcami.
Ci Przedsiębiorcy wymuszając na panujących władcach kształtowali politykę gospodarczą kraju polegającą na zapewnianiu przywilejów dla swojej kasty stanowiącej 8% ogółu społeczeństwa kosztem innych świeckich stanów (chłopstwo, mieszczaństwo) I tak potęga Europejska zostawała daleko w tyle w rozwoju, przemysłu, rzemiosła i co za tym idzie - miast (brak przedstawicieli mieszczaństwa w sejmie) propagowała barbarzyńskie sposoby „zatrudniania” siły roboczej, ta sama szlachta, która szczyciła się pionierskimi projektami w budowie europejskiej demokracji.
A kolejni królowie potrzebując kolejnych funduszy, bądź poparcia godzili się na kolejne przywileje. W tym Teatrze absurdu doszło między innymi do uzyskania przez szlachtę przywilejów nieszawskich nadanych w roku 1454 roku, u progu wojny trzynastoletniej w których to szlachta wynegocjowała z Królem Kazimierzem Jagielończykiem , że od tej chwili królowi nie będzie wolno zwoływać pospolitego ruszenia ani żądać zwiększenia na cel wojenny podatków bez zgody zjazdów ziemskich.




Na przełomie XV i XVI wieku Królestwo Polskie wraz z Wielkim Księstwem Litewskim było największym państwem w Europie. Niemal dwukrotnie większym od Francji. Nad prawie jedną trzecią naszego kontynentu sprawowali rządy Jagiellonowie.
Była to jednak w pewnym sensie martwa potęga. Jagielloński zapał do sprawowania rządów rozpłynął się, pozostawiając próżnię. Brak czujności doprowadził do osłabienia władzy królewskiej, utrudniając monarszym następcą prowadzenie aktywnej polityki. Polska zaczęła przypominać unoszący się na falach dziejowych dryfujący statek, który wprawdzie pokonywał przeszkody lecz płynął bez wyznaczonego kursu.

A Jagiellonowie, kim byli?
- Lwy Europy: nieustępliwi wojownicy czy szczodrzy rywale?,
- Królowie kontynentu: monarchowie czy wasale?,
- Salomonowi władcy: sprawiedliwi czy pobłażliwi?;
- wygrani, czy przegrani?
Pozostawili po sobie dobro i zło, trudno mi wyobrazić sobie np. postawienie tego wszystkiego na szalę i wyważenie miarą metryczną. Historia jest jednak na tyle mądrą nauką, że pokazując przeszłość pomaga przewodnikom w wyborze właściwej drogi dla przyszłych pokoleń. Lekcja o Jagiellonach jest postawieniem pytania o kierunek tej drogi pozostawiając wybór nam samym nie bacząc na z góry ustawione drogowskazy. Uczmy się więc Jagiellonów poznawać, bo pozostawili po sobie niesamowitą skarbnicę wiedzy, kapitał ten jest tylko nasz i dlatego pozwala wiele zrozumieć, uczmy się tak aby pokoleniowy statek obierał zawsze właściwy kurs, aby nie dryfował i aby nie zatonął rozbijając się na byle jakiej przeszkodzie

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
5.6.2007 (17:34)

mose byc

27.5.2007 (17:01)

Bardzo przydatne, oby tak dalej...