profil

Oblicza miłości w romantyzmie i pozytywizmie

drukuj
poleca 79% 369 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Motyw miłości od zawsze był obecny w literaturze. Największa rewolucja w sposobie jej przedstawiania miała miejsce w romantyzmie. W epoce, która pochłonęła ten temat całkowicie. Radykalne poglądy romantyków przetrwały do dziś, choć w nieco innej niż pierwotnie postaci. Mimo że kolejna epoka – pozytywizm opierała się na zupełnie innej filozofii, to w temacie miłości nie potrafiła się uwolnić od romantycznych wyobrażeń. Pisarze wielkiego realizmu świadomi wielkiego wpływu jaki wywiera na ich twórczość model miłości romantycznej jednocześnie podejmowali z nim polemikę Zauważalne są liczne różnice pomiędzy przedstawianiem miłości w tych epokach. Zmiany te zachodziły jednak bardzo płynnie, stopniowo w następujących już po sobie utworach romantycznych.
Podstawową zasadą romantyzmu było uważanie za wartość samo doświadczenie miłości. Niezależnie od tego czy przynosi ono szczęście, czy wręcz przeciwnie. Literatura romantyczna przedstawia zwłaszcza miłość prowadzącą do zguby. Romantycy uzmysławiali nam że miłość bywa przeżyciem niebezpiecznym, że grozi śmiercią lub kalectwem umysłowym. Rysem istotnym tej miłości było potęgowanie jej do maksimum. W wielu utworach do czynienia mamy z „symboliką zwierciadła”. Doskonale obrazują to słowa jednego z romantycznych bohaterów Gustawa:
„Tak znaliśmy nawzajem uczucia wspólnej duszy. Co jedno pomyśliło, już drugie odgadło.”
Romantyczni kochankowie podobni są do siebie jak odbicia w lustrze. Bliscy jak połówki z mitu platońskiego, spokrewnieni duchowo jak rodzeństwo.
Za prototyp romantycznego kochanka uznaję się Wertera, bohatera powieści epistolarnej Goethego. Prezentuje on miłość idealną, przede wszystkim duchową, z założenia nieszczęśliwą. Według Goethego miłość jakby tłumaczy nasze istnienie. Ona człowieka tworzy, dowartościowuje. Jest chorobą, bo gdy nieszczęśliwa działa destrukcyjnie. Zakochany bohater masochistycznie rozsmakowuje się w cierpieniu. Słowa Wertera mówią same za siebie:
„Nie widzę nic nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającego potwora.”
Miłość do Lotty staje się jego obsesją. Nie mogąc zapanować nad wszechogarniającym uczuciem wybiera wolność i spokój duszy popełniając samobójstwo. Na podstawie słów Wertera: „Moje serce mam ja tylko”, możemy stwierdzić że według romantyków zdolność do wielkiego uczucia była najważniejszym kryterium oceny wartości człowieka.
W polskim romantyzmie najsłynniejszym utworem o miłości jest IV cz. „Dziadów” Mickiewicza. Jest to utwór tym ciekawy, ponieważ na jego fabułę duży wpływ wywarły przeżycia samego autora. Dramat ten to studium człowieka zniewolonego przez wszechpotężne uczucie.
Główny bohater Gustaw przestrzega przed miłością rozsądną i mierną, która jest rodzajem śmierci. Jest on ofiara miłości romantycznej – uczucia, które stanowi istotę jego życia, a jednocześnie przynosi mu cierpienie i rozpacz. Podobnie jak w utworze Goethego główną przeszkodą na drodze do szczęścia zakochanych jest różnica klas społecznych. Gustaw wychowany na preromantycznej literaturze takiej jak „Cierpienia młodego Wertera” czy „Nowa Heloiza” Rousseau postrzega miłość jako „komunię dusz”. Tym bardziej przeżywa rozstanie z ukochaną. Ucieczki przed cierpieniem szuka w śmierci, lecz jej nie znajduje. Powraca na ziemię jako upiór, aby jeszcze raz przeżywać to wszystko co pchnęło go do samobójstwa. Na tym właśnie polega polemika z postawą werterowską, a mianowicie że śmierć nie przynosi ulgi.
W balladzie Mickiewicza „Romantyczność” najwyraźniej został przedstawiony motyw miłości silniejszej niż śmierć oraz zauważalna jest polemika przekonań romantycznych z oświeceniowymi. Według pisarza oprócz realnej istnieje inna rzeczywistość, wobec której doświadczenie i rozum stają się bezradne. Poznać ją można tylko czuciem i wiara. Mickiewicz wyraża swoja opinię słynnymi słowami:
„Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko.”
Autor przedstawia ogromną rozpacz bohaterki po śmierci ukochanego:
„Tak się dziewczyna z kochankiem pieści, bieży za nim, krzyczy, pada. Pragnie się z nim połączyć, bo czuje się na świecie obco.”
Obraz wiecznej miłości prezentuje cytat:
„Jasio być musi przy swej Karusi. On ją kochał za zywota.”
Skrajną postawę prezentuje Fredro pisząc „Śluby panieńskie”, ponieważ nikt przed nim w tym stopniu nie oddał komedii na usługi miłości. Narodziny i rozwój uczucia zwieńczonego szczęśliwym finałem są jedynym tematem utworu. Autor pisał go jako anty romantyk. Tym samym Fredro polemizuje z Mickiewiczowską wizją miłości. Za motto komedii można uznać słowa Radosta do Albina: „Nie bądź Gustawem.” Gustaw z „Dziadów” cz. IV to dla Fredry reprezentant niszczącej, bolesnej miłości, która skazana jest z góry na niepowodzenie. Przeciwstawia mu więc drugiego Gustawa, który wie również co to miłość, ale kocha wesoło, radośnie, zwycięsko. Dzięki tej miłości Gucio znalazł swoje miejsce w świecie, stał się dojrzałym, odpowiedzialnym mężczyzną. Albin jest sparodiowanym przedstawicielem obcego pisarzowi wzorca miłości sentymentalnej, wzorca w którym uczucie stawało się dobrem najwyższym. Zdaniem Fredry miłość nie musi być nieszczęśliwa, tragiczna, ślepa czy wyidealizowana jak nakazywałaby doba romantyzmu. W pewnym sensie zrewolucjonizował on pojęcie miłości powoli wkraczając z epokę pozytywizmu.
Jednym z dzieł zawierającym poszczególne elementy romantyczne jak też realistyczne jest powieść „Pani Bovary” Flauberta. Mimo że jest to książka sytuująca się pomiędzy realizmem a naturalizmem zawiera wiele charakterystycznych cech poprzedniej epoki. Bohaterką utworu jest Emma, kobieta znudzona i rozczarowana „prozą życia” oraz swoim pospolitym mężem, który jest dla niej postacią prozaiczną, nie tak niezwykłą jak ona. Emma, której wyobraźnia została ukształtowana przez literaturę sentymentalną naiwnie czeka aż życie samo zrealizuje scenariusz pięknego romansu.
„Starała się dociec znaczenia słów: szczęście, namiętność, upojenie, słów, które tak pięknie brzmiały w książkach.”
Szukała wrażliwego romantyka, lecz nie zdawała sobie sprawy, że w otaczającym ją świecie jest to niemożliwe. Niezwykle zaskakujący jest finał, gdy okazuję się że w utworze rzeczywiście obecna jest miłość romantyczna, lecz nie Emmy do jednego z jej kochanków, a właśnie Karola ( jej męża ) do niej samej. Po jej śmierci popada w obłęd izolując się od ludzi. Potwierdzenie tej tezy dostrzegamy w samobójstwach obu małżonków, a wręcz w samych przyczynach targnięcia się na życie. Samobóstwo Emmy miało charakter realistyczny, ponieważ o tej decyzji zadecydował nie tylko smutek z powodu nie odnalezienia prawdziwej miłości, a również były to kłopoty finansowe. Karol natomiast zabił się wyłącznie z miłości .
Dużą rolę w pozytywizmie odegrał Bolesław Prus, który nie bał się nawiązań do romantyzmu. W Jego noweli „Kamizelka” widzimy piękną miłość dwojga dojrzałych ludzi. Choć cały utwór kończy się śmiercią ciężko chorego współmałżonkaAutor tworzy z niej jednak coś nadzwyczaj pospolitego. Nie próbuje się wgłębiać w to uczucie. Wiele jest niedomówień. Nie mówi się także o chorobie i śmierci, choć są one cały czas obecne w tekście. Prus doskonale, bez zbędnych słów i komęntarzy opisał prawdziwą miłość.
Natomiast w „Lalce” pisarz przedstawił zupełnie inne oblicze miłości, lecz również bliską miłości romantycznej. Główną jej treścią jest miłość kupca Wokulskiego do arystokratki Izabeli Łęckiej. Tak jak w „Dziadach” cz. IV i „ Cierpieniach młodego Wertera” odkrywa ona tragiczne rozdarcie między światem „jaki jest”, a wyobrażeniem jednostki „jaki być powinien”. Wokulski różni się jednak tym od bohaterów romantycznych, że nie uznaje buntu za wartość samą w sobie. Po raz kolejny obecna jest polemika z romantyczną poezją i jej zgubnym wpływem na poglądy i życie bohaterów, czego symbolem jest rzucenie tomikiem wierszy Mickiewicza przez Wokulskiego. Sprzeciwia się romantycznej idei słowami:
„Bo któż to miłość przedstawił mi jako świętą tajemnice? Kto nauczył mnie gardzić codziennymi kobietami, a szukać niepochwytnego ideału? Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni, a ty co z niej zrobiłeś? Żałobny ołtarz przed którym śpiewa się egzekwie nad zdeptanym sercem ludzkim!”
Przez twórczość m. In. Mickiewicza został ukształtowany w nim idealistyczny obraz kobiety. Szczególną wymowę ma sen Rzeckiego. Widzi w nim jak Izabela wbiegła na ratuszową wieże i pofrunęła a za nią skoczył Wokulski, lecz runął na ziemię. Uświadamia to nas że mamy do czynienia z miłością ślepą. Zadziwia nas że taki mądry, a nie może przestać kochać kobiety, która nie jest tego warta. Nie chciał się wyrzec swoich romantycznych wyobrażeń. Czy rzeczywiście Wokulskiego można w pełni przedstawić jako romantyka? Widoczne zestawienie przybliża nam podobieństwa Wokulskiego do typowego bohatera romantycznego Gustawa, lecz widzimy też różnice, których istnienie możemy wytłumaczyć właśnie zmianami, które zaszły pomiędzy tymi dwoma epokami. Bardzo wymowne znaczenie ma fakt, iż za pozytywnych bohaterów uznaję się naukowców Geista i Ochockiego, którzy szerzyli nowe idee pozytywistyczne. „Lalke” poniekąd można uznać za stanowcze zerwanie z poglądami romantycznymi. Dowiadujemy się o tym na zakończenie powieści gdy umiera Rzecki, przez wielu uważany za ostatniego przedstawiciela romantyków. Symbolizuje to wraz z nim śmierć romantyzmu:
„Przypatrz mu się pan (...) Ostatni to romantyk!... Jak oni się wynoszą... Jaki oni się wynoszą.”
Norbert Sillamy tak zdefiniował miłość:
„Poryw serca popychający nas ku innej osobie. Istnieją najrozmaitsze stopnie i odmiany miłości będące wyrazem tej samej podstawowej skłonności.”
Właśnie dzięki literaturze dowiadujemy się o wszystkich jej obliczach. Każda epoka prezentowała własne wyobrażenie o niej. Wszystkie z nich były trafne, ponieważ praktyczna definicja miłości nie istnieje. Dla każdego jest ona czymś innym. Bardzo dużo zależy od przyjętej hierarchii wartości. Uważa się, że w Romantyzmie przedstawiony został jej wyidealizowany obraz, lecz według mnie jeśli uczucie to nie bywa właśnie tak silne, to czy w ogóle można je nazwać miłością?
Również i miłość romantyczna nieubłaganie uległa ewolucji. Pozytywiści stworzyli z niej kolejną zwyczajną część naszej egzystencji.
Bez względu jednak jak będziemy o niej mówić lub pisać możemy być pewni słów Wertera:
„To przecie pewne, że nic na świecie nie czyni człowieka potrzebnym, jeno miłośc.”


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
18.2.2007 (13:35)

Świetna praca! temat podobny do mojego :) bardzo dziękuję, przyda się na pewno:D

27.7.2006 (14:12)

Pragnę zaznaczyć, że ta praca została przygotowana na mature ustną 2005. Otrzymała 75% :)

Teksty kultury