profil

Czy dulszczyzna istnieje dziś?

poleca 86% 104 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Gabriela Zapolska

Dulszczyzna to postawa życiowa polegająca na tworzeniu pozorów przyzwoitości oraz braku zrozumienia dla potrzeb intelektualnych. Pojęcie to stworzyła Grażyna Zapolska, autorka tragikomedii "Moralność pani Dulskiej". W utworze tym główna bohaterka, Aniela Dulska, tworzy pozory, by przedstawić siebie w jak najlepszym świetle. Chce ukryć skrzętnie wszystkie swoje wady i "brudy rodzinne". Sama mówi: "Na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział". Czy pojęcie dulszczyzny jest aktualne w dzisiejszym świecie?

Duslcy byli obecni na tym globie jeszcze przed powstaniem tragifarsy Zapolskiej, tylko inaczej się nazywali. Obecni byli, są i będą. Nawet każdy z nas ma w sobie coś z Dulskich. Wiadomo, że nie chcemy, by ludzie znali wszystkie nasze przywary i niedoskonałości. Staramy się je ukryć, by nie utracić bliskich znajomych czy przyjaciół. Problem polega na tym, iż niektórzy są wręcz przepełnieni obłudą. Budują obraz siebie jako osoby idealnej. Ile razy oglądamy w gazetach czy w telewizji sylwetki sławnych postaci. Promieniują one wówczas przyzwoitością, elegancją. Są często wzorem dla innych, ideałem. A już na drugi dzień media donoszą o skandalach dotyczących tych samych osób. Bywa, że nawet księża, brani za przykład, okazują się kłamcami, którym wyłącznie chodzi o pieniądze.

W sprawach religijnych, dulszczyzny nie mogą się wyprzeć ludzie zdewociali. Na co dzień biegają do kościoła, udają zagorzałych katolików, na mszach modlą się najczulej i śpiewają najgłośniej. Jednak po wyjściu z kościoła okazuje się, iż są gorsi niż można by się spodziewać. Obgadują najbliższych znajomych, cechują się brakiem moralności. Typowi Dulscy.

Podobnie ma się rzecz w kręgach politycznych. Często politycy, chcąc przekonać do siebie naród, zrobią wszystko, by przedstawić siebie w jak najlepszym świetle. Kampanie wyborcze są farsą, a raczej tragifarsą. Wszystkie zapewnienia, obietnice i same osoby polityków cieszących się początkowo nieposzlakowaną opinią, to jedno wielkie oszustwo, które co pewien czas wychodzi na jaw.

Również brak szczerości można zauważyć w zwykłej polskiej szkole, na lekcjach. Uczniowie uśmiechający się do nauczycieli, tylko dlatego, by dostać jak najlepszą ocenę lub jak najlepiej wypaść w oczach pedagogów. Zresztą sytuacja ta działa również w drugą stronę. Tyle razy wychowawcy zapewniają, iż przy ocenianiu nie kierują się nazwiskiem, a odpowiedzią ucznia. Aż tu nagle przychodzi biedny Kowalski, który przeskrobał sobie nie raz u danego nauczyciela, wyuczony na blachę, z nadzieją na piątkę. Odchodzi jednak z marną tróją plus, tylko dlatego, że w polu "nazwisko" od zawsze wpisuje "Kowalski".

Dulszczyzna to pojęcie ciągle aktualne. Jesteśmy skazani na Dulskich także w przyszłości. Powód - zresztą jak zwykle - stworzyliśmy sami. Nie jesteśmy tolerancyjni wobec siebie, co zmusza człowieka do ukrywania własnych wad. Ciągle chcemy być lepsi i lepsi, przynajmniej w oczach innych. Można wprawdzie mieć trochę z Dulskich, co jest jak najbardziej ludzkie. Jednak bycie Dulskimi w każdym calu, to zupełny brak moralności.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty