profil

Dawny i współczesny sarmata w oparciu o twórzcość Wacława Potockiego i Jana Chryzostoma Paska.

drukuj
poleca 81% 436 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Sarmata to członek plemion koczowniczo – pasterskich pochodzenia irańskiego, które opuściwszy w pierwszych wiekach naszej ery tereny pomiędzy Donem a dolną Wołgą podbiły ziemie od Dniepru po Wisłę, obracając tamtejszą ludność w niewolników. Dawni Sarmaci słynęli jako bohaterscy wojownicy i doskonali ziemianie. Pod koniec szesnastego wieku powstała ideologia zwana sarmatyzmem, w myśl, której Polacy (a ściślej mówiąc szlachta polska) mieli wywodzić się z tego starożytnego ludu. Tą fantastyczną teorią szlachta uzasadniała swoją wyjątkową pozycję w państwie, której efektem były liczne przywileje, w tym sławne „liberum veto” (z łac. wolne nie pozwalam), czyli prawo unieważniania uchwał sejmowych przez sprzeciw jednego posła. Przypisywano sobie wszystkie chwalebne cechy Sarmatów, a samą Rzeczpospolitą zaczęto nazywać Sarmacją.

W świadomości współczesnych utrwalił się obraz sarmackiej szlachty z okresu od szesnastego do schyłku osiemnastego wieku jako grupy zamkniętej, reprezentującej pewne stereotypy zachowań, rozumowania i stosunku do świata, ściśle związanej przez wspólne prawa, stojącej na straży „złotej wolności” i ustroju Polski, który gwarantował jej zachowanie przywilejów, broniąc go za wszelką cenę. Wizerunek ten znajduje swe potwierdzenie w utworach Wacława Potockiego, „Pamiętnikach” Jana Chryzostoma Paska i wierszu Ernesta Brylla pt. „Portret sarmacki”.

Potocki jest uważany za patriotę, wzorowego obywatela, który piętnuje wady stanu szlacheckiego. Dostrzega przepaść między sarmackimi ideałami a sarmacką rzeczywistością. W wierszu „Pospolite ruszenie” krytykuje system obronny kraju. Ubolewa nad upadkiem ducha wojskowego wśród Polaków, niegdyś słynących z męstwa. Te cnoty zostały zastąpione przez lenistwo, wygodnictwo, gnuśność, nieposłuszeństwo, nieodpowiedzialność, a także zachłanność na łupy wojenne i lekceważenie zagrożenia.

Utwór „Nierządem Polska stoi” zawiera wyliczenie słabości ustroju Polski oraz podkreśla niefrasobliwą postawę jej obywateli. Liczne zmiany w przepisach, nowe konstytucje nie są wdrażane w życie, a jeśli już, to nikt ich nie przestrzega. Ludzie posiadający majątek czują się bezkarni.

Wiersz „Kto mocniejszy, ten lepszy” to gorzka skarga na nietolerancję religijną i obowiązujące prawo silniejszego. Okazuje się, że człowieka można pozbawić majątku tylko dlatego, że „źle wierzył”. Sam Potocki, nie chcąc opuścić kraju, został zmuszony do zmiany wyznania po wydaniu w 1658 roku aktu o wypędzeniu arian z Polski. Nieposłusznych karano konfiskatą całego dobytku. To właśnie zachłanność szlachty była prawdziwym powodem uchwalenia tej ustawy, a nie względy religijne.

W utworze „Veto albo nie pozwalam” poeta nazywa instytucję liberum veto „biadą Polski”, mogącą przyczynić się do uniemożliwienia sprawnego funkcjonowania państwa i tym samym jej upadku. Natomiast epos „Wojna chocimska” to pochwała dawnych sarmackich rycerzy, mających stanowić wzór do naśladowania przez współczesnych Potockiemu, którzy zapomnieli o cnotach przodków. Jako przykład idealnego Sarmaty autor przedstawia hetmana Jana Karola Chodkiewicza, uznającego wyższość sarmackiego narodu nad innymi i całkowicie oddanego sprawom ojczyzny, pragnącego wypełnić misję obrony Europy przed najazdem pogan przez katolicką Polskę. Niepokój budzą wewnętrzne przemiany stanu szlacheckiego, od dawna potępiane. Źródła zła upatrywał Potocki głównie na dworach magnackich, skąd pochodziły sprzeczne z tradycją rycerską wzory kultury. Mówi więc o modach niszczących gospodarkę i moralność, o naruszeniu praw. Krytycyzm wobec społeczeństwa szesnastowiecznej Polski doskonale charakteryzuje twórczość Potockiego.

Sarmacki kult tradycji rodzinnych wpłynął na dużą popularność pamiętników w siedemnastowiecznej Polsce. Zamierzeniem spisujących dzieje swojego życia było przekazanie potomkom jak najwięcej informacji o rodzinnych związkach i pokrewieństwach, o czynach sławnych, uświetniających herb rodu przodków. Na tle pozostałych wyróżniają się „Pamiętniki” Jana Chryzostoma Paska, wychowanka jezuitów z Rawy Mazowieckiej. Można je podzielić na dwie części. Pierwsza z nich opisuje żołnierskie losy autora w latach 1658 - 1666, druga mówi o gospodarowaniu na roli i obejmuje okres od 1667 do 1688 roku. Pisząc o latach swojej służby wojennej Pasek przedstawia się czytelnikom jako świetny kompan, wzorowy patriota i dobry wojak, cieszący się autorytetem zarówno podwładnych, jak i przełożonych. W rzeczywistości jest typowym przedstawicielem Sarmaty, człowieka pełnego przesądów, uprzedzeń i skłonności do alkoholu. Przebywając w Danii – jak na Sarmatę przystało – nie zachwycił się obcym krajem, podkreślając wyższość swego narodu i jego kultury, obyczajów. Opisując ówczesne życie autor wychwala cechy i postawy przedstawicieli swego stanu, nawet jeśli są to głównie ciemnota, samowola, pieniactwo, głupota i pijaństwo. Pasek nie zamierza krytykować szlachty, lecz utrwalony przez niego jej wizerunek jako grupy nietolerancyjnej, niezbyt odważnej, zaściankowo myślącej można zawdzięczać szczerości pamiętnikarza i wyznawanym przez niego ideałom sarmackim.

Mimo znacznych różnic pomiędzy twórczością Wacława Potockiego a Jana Chryzostoma Paska (pierwszy niepochlebnie wypowiada się na temat Sarmatów, drugi wręcz przeciwnie – uważa ich za wzór do naśladowania przez inne narody) przedstawiają identyczny obraz sarmackiego szlachcica, widziany z dwóch odmiennych punktów widzenia. Współcześnie żyjący poeta Ernest Bryll w swym wierszu „Portret sarmacki” bliższy jest jednak opinii Potockiego, nazywając Sarmatów „gębami piwoszowymi”. Pisze on o nich jako samolubnych, pyszałkowatych, mających skłonności do łakomstwa, egoistycznych istotach. Mają się dobrze do dzisiejszych czasów, wciąż będąc obecnymi wśród nas. Słowo „sarmatyzm” posiada dziś znaczenie negatywne, równoznaczne jest z pojęciami: zacofanie, zadufanie, niechęć do nowości i reform. Jako doskonały przykład z ostatnich dni może posłużyć stosunek znacznej części Polaków do Unii Europejskiej. Obawiając się nieznanego, straszyli pozostałych wyparciem kultury polskiej przez zachodnioeuropejską, wykupem ziemi przez cudzoziemców, traktowaniem Polski jako kraju drugiej kategorii itp., itd. Uwidacznia się tu dobrze wpływ ideologii, która w osiemnastym wieku stała się jedną z przyczyn rozbiorów i długoletniego okresu niewoli. Polacy w dalszym ciągu nie są wolni od sarmackich skłonności do wywyższania się ponad inne narody, do popisywania się przed pozostałymi zgodnie z przysłowiem „zastaw się, a postaw się”. Nasza mentalność niewiele różni się od tej z czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej i nic nie wskazuje, by miało się coś zmienić w tym zakresie.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy
27.5.2008 (15:48)

praca troche odbiega od tematu, ale jest dobra

27.4.2008 (20:46)

FAJNA PRACA DOSTAŁEM 5- DZIĘKI

30.5.2007 (17:29)

tekst jest całkiem niezły, ale niestety nie tego szukam:(

Epoka
Teksty kultury