profil

Rozwój ruchów heretyckich w średniowieczu

poleca 85% 1013 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Specyficznym zjawiskiem w okresie średniowiecza były herezje. Epoka ta charakteryzuje się bardzo dużym uciskiem biedniejszych warstw społecznych, co doprowadzało do licznych zamieszek. Tłumy często oprócz zmian w państwie domagały się naprawy Kościoła. Wielu osobom nie podobały się ogromne majątki duchowieństwa, powiększane w głównej mierze przez ściąganie przymusowych opłat od ubogich. Taka działalność „duszpasterzy” wymuszała na ludziach inteligentnych działanie. Coraz więcej osób domagało się, by kler prowadził się tak jak sam tego naucza. Faktem jest, iż część heretyków głosiła poglądy radykalne, praktycznie nie do przyjęcia, była jednak grupa, do której można zaliczyć Jana Husa i Jana Wiklefa, której poglądy wydawały się bardzo sensowne. Ruchy heretyckie, chociaż istniały już od początku powstania chrześcijaństwa, prawdziwy rozkwit przechodziły w XI i XII w., a koniec im przyniosła inkwizycja w XV - XVI w.

Analizując problem herezji średniowiecznej, nasuwa się wiele pytań. Należy zastanowić się, czy ruch te były złe, a co najważniejsze, czy potrzebne? Wiele kontrowersji budzi udział Kościoła w zwalczaniu sekt. Działał zupełnie odwrotnie niż nauczał – zamiast miłości i miłosierdzia, uczynił wiele zła, zwłaszcza poprzez skazywanie na stos. W tym momencie samo nasuwa mi się pytanie, czy Kościół zrobił to, co powinien? Jak powinniśmy oceniać reakcję duchowieństwa?

Rozwój herezji


W 1000 r. heretycy byli właściwie nieznani w zachodniej Europie. Mogły oczywiście krążyć różne poglądy, mogły istnieć osobliwe nadzieje, nie sposób jednak poznać, jak zniekształconą wersję ortodoksyjnej doktryny przyjmowało wielu zwykłych chrześcijan świeckich.[...] W 1150 r. herezja stała się już zjawiskiem powszechnym. Z punktu widzenia wiary ludzi świeckich było to jedno z najbardziej znaczących novum tego okresu. U schyłku XII w. herezja do tego stopnia się wzmogła, że zaczęła wywierać głęboki wpływ na poglądy ortodoksyjne, w końcu zaś uruchomiła w celu przeciwdziałania jej straszną machinę inkwizycji. Szybkiemu szerzeniu się w XII w. antyklerykalnych kazań towarzyszyło zaostrzenie definicji wiary ortodoksyjnej i przyjęcie bardziej nieustępliwej postawy wobec nie-ortodoksów.

Grupą, której najczęściej nie odpowiadała nauka Kościoła było niższe, nieuprzywilejowane duchowieństwo, część stanowiło wyższe duchowieństwo, garstka spośród tych osób rekrutowała się ze stanu rycerskiego, spora grupa z chłopstwa. O ich sile jednak - zarówno ilościowej, jak i jakościowej - stanowili rzemieślnicy i kupcy, doktryny heretyckie szerzyły się prawdopodobnie za pośrednictwem kupców. Pierwsze grupy heretyków pojawiły się w zachodnich Niemczech, Flandrii, Francji oraz w północnych Włoszech w pierwszej połowie XI w. Nie znamy dokładnie ich poglądów; z pewnością jednak panowała wśród nich rozbieżność opinii i nie wydaje się, by jakaś z tych grup pozostawała pod bezpośrednim wpływem doktryn bogomiłów na Bałkanach i w cesarstwie bizantyńskim.

Najczęstszą karą dla heretyków, orzekaną przez miejscowe władze świeckie lub tłum było spalenie na stosie, był to tradycyjny sposób traktowania uprawiających czary. Kościół oficjalny nie miał ustalonej taktyki karania heretyków; istniało jednak wiele precedensów przemawiających zarówno za łagodnością, jak i za surowością. Papiestwo aż do końca XII w. nie decydowało się na politykę represji. Pierwszymi heretykami, jakich spalono na średniowiecznym Zachodzie, było około 15 duchownych i zakonnic, uwikłanych w pałacową intrygę w Orleanie w 1022 r., oraz członkowie religijnej gminy, odkrytej niedaleko Turynu w 1028 r., których oddanie dla Ducha Świętego doprowadziło do nieustannego odmawiania pacierzy oraz powstrzymywania się od spożywania mięsa czy spania z własnymi żonami. Niejednokrotnie przeciw „innowiercom” papiestwo organizowało krucjaty

Herezje nasilały się do 1052 r., następnie zapadło milczenie. Prawdopodobnie herezja nigdy nie wygasła, jedynie na trochę przycichła, by w XII w. uderzyć na Kościół (przechodzący wiele reform w tym czasie) ze znacznie większą siłą. W późniejszym okresie herezje zwalczał nie tylko Kościół, ale również państwo, gdyż heretycy odrzucali istniejący porządek społeczny. Najczęściej odwoływali się do ewangelicznej równości wszystkich wiernych oraz pochwały ubóstwa. Odrzucali podział społeczeństwa na nierówne grupy, władzę oraz bogactwo feudałów i Kościoła. Dlatego walka z heretykami była wspierana przez broniące istniejącego porządku społecznego władze państwowe.
Z reguły wszystkie ruchy społeczne były w średniowieczu wspierane ideowo przez poglądy doktrynalnie odrzucane przez Kościół. Należeli do nich waldensi, beginki i begardzi, radykalny odłam franciszkanów (tzw. spirytuałowie).

Heretycy zaimponowali prostej ludności swoim zachowaniem, tym, że otwarcie wytykali błędy Kościołowi. Większość sekt prowadziła życie bardziej rygorystycznie niż zakonnicy, niektórzy pracowali wyłącznie z myślą o innych, prowadzili akcje charytatywne, spędzali życie na pokutowaniu za cudze błędy.

Najbardziej bezkompromisowe herezje często stawały w obronie tradycji, występowały przeciwko sakralizacji małżeństwa w XII w., czy instytucjonalizacji duchowości św. Franciszka w XIII w. Ale jakkolwiek konserwatywne byłyby ich inspiracje, to już przez samo ich wyrażenie heretyccy kaznodzieje starali się uzyskać ludową aprobatę przeciwko ustanowionemu porządkowi, a przez surowy tryb życia, jak i sugestywną treść swych słów oferowali swym zwolennikom alternatywny porządek, oparty na lojalności i solidarności. Nikt nie rzucił bardziej radykalnego wyzwania istniejącemu porządkowi niż Arnold z Brescii, którego zwolennicy odebrali papieżowi w latach czterdziestych XII w. władzę w Rzymie, czy też Jan Hus, którego nazwisko wiąże się z najkrwawszymi wojnami późnego średniowiecza. Żaden z nich nie popełnił błędu doktrynalnego. Stopień wrogości wobec różnych kategorii niewiernych był niejednakowy. Zwłaszcza stosunek do muzułmanów nie jest tak jednoznacznie negatywny, jak do heretyków. Muzułmanie - to przedstawiciele innej religii, są wrogami, prowadzi się z nimi wojny, ale ich poglądów nie omawia się w kazaniach; w ogóle stosunki z muzułmanami nie sprowadzają się jedynie do wrogości. Saracena można nawet nawrócić, możliwe są z nim także kontakty pokojowe. Na przykład sułtan Saladyn występuje w literaturze łacińskiej jako mądry władca.

Manicheizm


Większość herezji średniowiecznych (np. katarzy i bogomili) wywodziła się z religii Maniego (ok. 216 – 276 r.) – mezopotamskiego przywódcy religijnego. Manicheizm był perskim odłamem gnostycyzmu, łączył w sobie elementy mazdaizmu, buddyzmu, gnostycyzmu i chrześcijaństwa, był religią dualistyczną, a więc opartą na dwóch przeciwstawnych pierwiastkach: dobra i zła. Według Maniego zbawienie polega na uwolnieniu dobra (światła), które zostało umieszczone w materii, która jest złem (ciemność) – uwolnienie duszy od ciała. Taki pogląd dzieli rzeczywistość na królestwo Boga i szatana. Manicheizm wyprowadzał moralny nakaz wyzwalania się od zła przez ascezę, obowiązującą wszystkich wyznawców, oraz celibat i ubóstwo obowiązujące „wybranych”; według manicheizmu istnienie wszechświata ma się zakończyć kataklizmem, w którym potężny ogień dokona powszechnego oczyszczenia. Manichejczycy uważają, że niedopuszczalne jest niszczenie przyrody. Nie pozwalają zrywać roślin, ponieważ jakoby znajdują się w nich dusze posiadające rozum, są więc święte; oddają cześć drzewom. Z tego samego powodu potępiają rolnictwo, widząc w nim „jakby morderstwo”, nie jedzą też mięsa, nieczystego płodu stosunku cielesnego. Dlatego mówią również: „Lepiej zajmować się lichwiarstwem, niż uprawiać Ziemię”.

Jan Wiklef


Wiele ruchów heretyckich ukształtowało się pod wpływem poglądów Jana Wiklefa (między innymi begardzi, lollardzi i husyci). Wiklef był angielskim filozofem, teologiem i reformatorem religijnym. Od 1361 r. był proboszczem wielu parafii, do 1382 r. przebywał głównie w Oksfordzie, gdzie brał czynny udział w życiu politycznym jako jeden z przywódców antyklerykalnego ruchu Jana z Gandawy, wykładał filozofię i teologię na tamtejszym uniwersytecie. Podjął on radykalną krytykę różnych aspektów instytucji kościelnych i zaczął opracowywać koncepcję idealnego Kościoła „niewidzialnego”, złożonego z „predysponowanych” przez Boga. W serii traktatów zawarł poglądy na temat władzy i własności dóbr doczesnych. Wiklef, pozostając pod protekcją króla Anglii Edwarda III mógł bez obaw głosić swe nieortodoksyjne poglądy, a podczas sporu swego protektora z papieżem Urbanem V stanął po stronie monarchy.

Do najważniejszych poglądów głoszonych przez reformatora należały: potrzeba swobodnej interpretacji Pisma Świętego, głosił, że Biblia jest jedynym źródłem Objawienia, liturgia powinna odbywać się w języku narodowym (zainicjował przetłumaczenie Biblii na język angielski), domagał się od stanu duchownego (również od papieża) życia w ubóstwie. W On the Church (1378 r.) odrzucił hierarchiczną strukturę Kościoła, głosił ideę Kościoła jako wspólnoty wiernych. W On the Eucharist (1379 r.) krytykował chrześcijańską doktrynę przeistoczenia. Odrzucał spowiedź, celibat kleru, kult świętych, kult relikwii oraz obrazów, papieża nazwał antychrystem. W 1377 r. Grzegorz XI potępił 19 tez Wiklefa i nakazał jego aresztowanie, lecz zarzuty papieskie zostały osłabione przez opinie teologów z Oksfordu. Na synodzie londyńskim arcybiskup Courtenay w 1382 r. potępił znaczną część jego nauk, przez co Wiklef musiał opuścić Oksford i powrócić do swego probostwa Lutterworth, gdzie rozpowszechniał liczne, otwarcie nieortodoksyjne traktaty.

Jan Hus


Powszechnie znanym reformatorem religijnym jest Jan Hus. Urodził się on w Husincu w Czechach, studiował na uniwersytecie w Pradze, a w 1409 r. został mianowany rektorem tego uniwersytetu. Hus był teologiem teoretykiem, był zdecydowanym przeciwnikiem wpływów niemieckich w Czechach. Nacjonalistyczne działania były na rękę władzom, doprowadziły do opuszczenia przez Niemców pierwszego europejskiego uniwersytetu już w roku, w którym Hus został rektorem. O herezję zaczęto go podejrzewać, gdy zaprotestował przeciw paleniu książek Wiklefa przez arcybiskupa Pragi Aleksandra V, po tym wydarzeniu ekskomunikowano go. Fakt ten nie zniechęcił go i nadal wygłaszał kazania. W 1412 r. zmuszony został do opuszczenia Pragi, wtedy napisał Tractatus de Ecclesia – swoje największe dzieło.

Hus zajmował się moralną reformą Kościoła i powrotem do czystości obyczajów, nie pragnął jednak zerwania z Rzymem. Odrzucając autorytety kościelne, Hus za wyłączne kryterium wiary uznał Pismo Święte, Kościół zaś uważał za ciało mistyczne, którego głową jest Chrystus, a jego członkami wybrani przez Boga sprawiedliwi (predestynacja). Krytykował sprzedaż odpustów papieskich, odrzucał zasadność ekskomuniki, negował znaczenie absolucji kapłańskiej, kwestionował papieskie żądania zwierzchnictwa nad Kościołem i wystąpił z żądaniem komunii pod dwiema postaciami dla wszystkich wiernych. W 1414 r. został zaproszony na sobór w Konstancji, gdzie miał bronić swoich poglądów. Od króla Zygmunta Luksemburskiego otrzymał żelazny list, mający chronić go przed aresztowaniem. Sobór potępił poglądy Husa jako herezję i przekazał go władzy świeckiej, która uwięziła go, osądziła i skazała na spalenie na stosie w Konstancji (6 VII 1415 r.), ignorując gwarancje bezpieczeństwa udzielone mu przez króla .

Następstwem śmierci Jan Husa było sformułowanie czterech artykułów praskich w 1417 r., spisanych przez husytów. Domagali się w nich wolnego głoszenia słowa Bożego, komunii pod dwiema postaciami, likwidacji świeckiej władzy i majątków duchowieństwa, karania śmiercią grzeszników popełniających ciężkie występki.

Arnold z Brescii


Znaną postacią wśród heretyków średniowiecznych był Arnold z Brescii. Był on reformatorem radykalnym. Po studiach w Paryżu pod kierunkiem Abelarda przystąpił do kanoników regularnych i został przeorem Brescii. Propagował absolutną konieczność ubóstwa kleru i wyrzeczenia się władzy doczesnej przez Kościół. Potępiony za swe poglądy w 1139 i wygnany z Włoch, schronił się we Francji, gdzie uczył w szkole Mont-Sainte-Geneviève w Paryżu. Przez pewien czas, za pontyfikatu papieża Eugeniusza III był pojednany się z Kościołem, jednak związał się z buntowniczą partią polityczną w Rzymie, przez co został w 1148 r. ekskomunikowany. Dążeniem partii było obalenie świeckiej władzy papiestwa, co zresztą na krótki czas im się udało. Po zorganizowaniu powstania w 1155 r. został wypędzony, a niedługo potem stracony.

Katarzy


Ruch religijny katarów szerzył się od XI do XIII w. Działali oni głównie w południowej Francji (Langwedocja oraz Prowansja) i w północnych Włoszech. Sekta ta powstała pod wpływem manicheizmu i wierzeń bałkańskich bogomiłów. Nazwa katarzy pochodzi od słowa czysty (gr. katharoi). Zyskali oni zwolenników wśród wszystkich warstw społecznych, w tym i duchowieństwa. Katarzy oskarżali Kościół o zepsucie, potępiali jego bogactwo i potęgę, rzucili poważne wyzwanie głównym dogmatom ortodoksyjnego chrześcijaństwa. Twierdzili, iż Kościół jest dziełem szatana i utrudnia osiągnięcie zbawienia, w związku z czym odrzucali sakramenty, dogmaty i obrzędy kościelne, a zbawienie próbowali osiągnąć własnymi siłami. Grupa ta wierzyła we współistnienie złego boga - materia i dobrego – duch (dualizm), wyznawali wędrówkę dusz (stąd brał się zakaz spożywania mięsa), a celem ich życia było wyzwolenie się z materii. Odrzucali również bóstwo Jezusa Chrystusa. Najbardziej zaangażowani spośród nich wyrzekali się małżeństw, zwłaszcza aktywności seksualnej, tym bardziej gdy pojawiała się kwestia przyjścia na świat dzieci. Praktykowali surowy wegetarianizm, a odżywianie się uważali za grzeszną słabość, odmawiali spełniania pewnych obowiązków świeckich, np. takich, które wymagały składania przysiąg. Katarowie dzielili sami siebie na dwie kategorie: doskonałych (perfecti), którzy przyjęli consolamentum (rodzaj sakramentu), dzięki czemu mogli żyć w skrajnej ascezie oraz wierzących (credentes). Ci drudzy prowadzili normalne życie i dopiero w pewnym okresie przed śmiercią mieli otrzymać consolamentum. Po rozgrzeszeniu oni również mieli się dostosować do surowego trybu życia doskonałych.

Albigensi


Część katarów została nazwana albigensami. Nazwano ich tak od głównej siedziby – Albi w Langwedocji, pozostałe ośrodki znajdowały się w Tuluzie i Bziers. Albigensi odrzucają chrzest, przyjmowanie Ciała i Krwi Chrystusa oraz zmartwychwstanie ciał, wyśmiewają dobre uczynki, w których promowaniu przejawia się troska Kościoła o dusze zmarłych. Twierdzą, że czyściec istnieje tylko w obecnym czasie, na tym świecie. Uważają, że cała ziemia jest w równej mierze święta i lekceważą cmentarze. Nie powinno się spowiadać przed człowiekiem, lecz jedynie przed Bogiem. Modlitwy w kościołach nie mają żadnej mocy. Na tej podstawie dochodzą do wniosku, że Kościół jest niepotrzebny. Albigensi - twierdzi Cezary z Heisterbachu - gorsi są od wyznawców Judaizmu i pogan.

Po uznaniu ich przez Kościół podczas soboru laterańskiego III w 1179 r. za heretyków, padli ofiarą surowych represji (wyprawy krzyżowe, inkwizycja i francuskie ekspedycje karne). W wojnie z albigensami śmierć poniosło dziesiątki tysięcy ludzi. Na początku XIII w. katarzy zostali rozgromieni przez wojska francuskie, a Prowansję kompletnie zniszczono. Niedobitki albigensów wytępiła inkwizycja w XV w.

Biczownicy


Kiedy w XII w. szerzyła się zaraza, nasiliły się ruchy religijne o podłożu mistycznym. Szczególnie rozpowszechnili się w tym czasie tzw. biczownicy, którzy przez uprawianie publicznej pokuty, polegającej na wzajemnym publicznym biczowaniu się, próbowali odwrócić od siebie gniew boży. Grupa ta prześladowała Żydów, których oskarżano o rozprzestrzenianie dżumy poprzez zatruwanie studni. Półnadzy biczownicy wędrowali głównie po Włoszech, Niemczech i Polsce. Ich „wyprawy”, będące zarówno przejawem pokuty jak próbą wyłamania się z obowiązujących więzów społecznych, zostały potępione przez Kościół i zakazane oficjalnie przez papieża Klemensa VI.

Begardzi


Sporym ruchem w Kościele zachodnim byli begardzi. Początek wspólnoty datuje się z początkiem XIII w. Nazwa tej grupy wywodzi się prawdopodobnie od starosaskiego beg – żebrać i wiąże się z wędrówkami pokutników, żyjących z jałmużny – jednym z odłamów begardów. Ta forma ruchu cieszyła się dużą popularnością wśród ubogiego chłopstwa i drobnych rzemieślników. Popierali oni powstanie chłopskie we Flandrii. Begardzi ulegli z czasem ciekawej ewolucji. Spotykamy się z nimi jako zorganizowaną grupą we Flandrii w początkach XIII wieku. Stanowili wówczas bractwo bezżennych rzemieślników, przeważnie tkaczy. Oni też pierwsi wystąpili w roli propagatorów komunizmu nie tylko spożywczego, ale i wytwórczego. Źródłem ich utrzymania była bowiem nie żebranina, lecz wspólnie prowadzona wytwórczość rzemieślnicza. Najważniejszymi zasadami, przestrzeganymi przez begardów były: poświęcenie Bogu, celibat, udział w pożytecznych pracach, wspomaganie ubogich i chorych oraz gościna. Stowarzyszenia występowały często w Niderlandach i Nadrenii. Przez całe średniowiecze byli narażeni na wrogość Kościoła i zawsze podejrzewani o herezję, ostatecznie przestali istnieć w XV w.

Beginki


Potężną grupą były również beginki – żeński odpowiednik begardów. Powstały w 1170 r. w Leodium, kiedy to wokół księdza Roberta le Bègue, zaczęły gromadzić się pobożne dziewice i wdowy. Przyczyną utworzenia tej grupy była ilościowa przewaga niewiast nad mężczyznami. Wzrastająca na skutek tego liczba niezamężnych kobiet wymagała zajęcia się nimi przez społeczeństwo. Wspólnoty beginek zrzeszały kobiety, początkowo pochodzące z zamożnego lub względnie zamożnego mieszczaństwa, które prowadziły surowy, a niekiedy bardzo surowy tryb życia, podobny do zakonnego, lecz bez ślubów wieczystych. Poświęcały się dobroczynności, opiece nad trędowatymi, chorymi i biednymi. Zobowiązywały się one na czas pobytu we wspólnocie zachowywać dobrowolne ubóstwo, czystość, modlić się, pościć i przyjmować sakramenty. Kobiety mogły mieszkać w domach, lecz najczęściej wybierały beginaże – instytucje po części zakonne, a po części dobroczynne. Beginaże często były otoczone murem, miało to odizolować kobiety od prześladowców. Jeśli beginka chciała wyjść za mąż mogła bez przeszkód opuścić zgromadzenie. Beginki nawiązały bliskie kontakty z franciszkanami. Do XV w. liczne zgromadzenia beginek przekształciły się, w praktyce, w instytucje charytatywne. Ruch ten rozszerzał się wzdłuż szlaków handlowych północno-zachodniej Europy i był szczególnie silny w Kolonii.

Inkwizycja


Początkiem inkwizycji jako instytucji było wydanie przez papieża Lucjusza III na synodzie w Weronie (1184 r.) dekretu Ad abolendam haeresim, zawierającego szczegółowe przepisy prawne dotyczące inkwizycji, a kierowanie nią powierzono biskupom (inkwizycja biskupia). W 1215 r. na IV soborze laterańskim powołany został specjalny urząd do walki z heretykami, była to Święta Inkwizycja (Sanctum Officium). W 1231 r. zatwierdził ją papież Grzegorz IX i w 1233 r. pełnienie urzędów inkwizytorskich powierzono zakonom dominikanów i franciszkanów (inkwizycja papieska). Zadaniem inkwizycji było wyszukiwanie i sądzenie heretyków, następnie przekazywano ich władzy świeckiej w celu wykonania wyroku (tzw. ramię świeckie). Aby proces został wszczęty wystarczyło tylko jedno podejrzenie lub donos. Od 1252 r. istotnym elementem działania inkwizytorów były tortury, niejednokrotnie bardzo brutalne, a czasem wręcz nieludzkie. Oskarżony w praktyce był pozbawiony obrońcy; jeśli przyznawał się do winy i wykazywał skruchę, wymierzano mu karę kościelną (np. posty, pielgrzymki), w cięższych przypadkach karano publiczną chłostą, więzieniem lub śmiercią oraz konfiskatą dóbr. Przyjęła się praktyka palenia na stosach tych heretyków, którzy nie wyrzekli się swych poglądów. Szczególną postać przybrała inkwizycja w Hiszpanii, gdzie stała się narzędziem władzy świeckiej. Służyła władcy do usuwania ochrzczonych Maurów i Żydów, niesłusznie oskarżanych o innowierstwo. To właśnie z rąk hiszpańskich inkwizytorów zginęło najwięcej osób, tam też wprowadzono publiczne i uroczyste palenie na stosie.

W Polsce pierwszych inkwizytorów mianował 1318 r. papież Jan XXII. Ich działalność nie miała szerokiego zasięgu, koncentrowała się na zwalczaniu waldensów, biczowników, a w XV w. husytów. Istniała ona do 1565 r.

W 1542 r. papież Paweł III zreformował inkwizycję, tworząc Kongregację Kardynalską Świętej Rzymskiej i Powszechnej Inkwizycji (Sacrum Officium), której zadaniem była walka z reformacją.

Każdy powinien zastanowić się, czy działania średniowiecznego Kościoła miały służyć wierze. Spora część heretyków dążyła przecież do poprawy sytuacji w tej „instytucji”, a i tak zostali zamordowani. Patrząc prawdzie w oczy nie powinniśmy obawiać się stwierdzenia, że żyjący przykładnie „heretycy” byli solą w oku duchowieństwa. Tak naprawdę to nasi pasterze powinni byś przykładem dla ludzi, a nie na odwrót. Kościół obawiał się utraty pozycji europejskiego fundamentu i spoiwa. Ten ciemny okres w dziejach wiary chrześcijańskiej dawał wiele do myślenia ówczesnym filozofom, a późniejszym reformatorom, którzy chcąc dobrze, musieli borykać się ze sporymi trudnościami i niechęcią ludzi. Wielu heretyków było osobami, z których powinno się brać przykład, a nie skazywać na stos. Kościół średniowieczny dowiódł swoim postępowaniem, iż jeśli nie mamy argumentów przemawiających za nami, to najlepiej posłużyć się siłą.

Duchowieństwo postąpiło najgorzej jak tylko mogło. Troska o zbawienie innych przyniosła śmierć wielu niewinnym. Skutkami reformacji stały się również liczne zamieszki, przykładem mogą być wojny husyckie. Zwalczanie herezji przyczyniło się również w pewnym stopniu do jej rozpowszechniania. Kościół nie osiągnął w pełni zamierzonego celu.

Źródła
  1. Aron Guriewicz, „Kultura i społeczeństwo średniowiecznej Europy”, Oficyna Wydawnicza Volumen & Wydawnictwo Bellona, Warszawa 1997
  2. Christopher Brooke, „Europa Średniowieczna 962 – 1154”, Państwowy Instytut Wydawniczy, wyd. 1, Warszawa 2001
  3. Dawid Lasociński, „Historia Powszechna dla zagubionych 473-1995”, Oficyna Wydawnicza Lantra, wyd. 1, Łódź 1995
  4. H. R. Loyn, „Średniowiecze Encyklopedia Popularna”, Czytelnik, wyd. 1, Warszawa 1996
  5. Krzysztof Jurek i Aleksander Łynka, „Zdasz maturę z historii”, Piątek Trzynastego Wydawnictwo, wyd. 1, Łódź 1999
  6. Tadeusz Manteuffel, „Średniowiecze powszechne”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, wyd. 1, Warszawa 1958
  7. Tadeusz Manteuffel, „Historia powszechna średniowiecze”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, wyd. 14, Warszawa 2002
  8. „Encyklopedia multimedialna PWN Historia”, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 1999
Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Komentarze (7) Brak komentarzy

dzięki, świetna praca

Super praca ,chociaz przeczytałem potrzebny mi fragment

Bardzo dobra praca (bo moja) i gotowa do oddania do oceny - doceńcie to

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 19 minut

Ciekawostki ze świata