profil

Średniowiecze - moja ocena epoki

poleca 85% 907 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Cały świat okryty jest w mroku, każdy dzień do siebie podobny, niewiele zresztą różniący się od nocy. Spośród mgły, którą osnuta jest rzeczywistość wyłaniają się wysokie, ale smutne i straszne w swej szarości wieże...W zamku tym, w równie smutnej i ciemnej komnacie, na wielkim tronie, spoczywa odziany w szkarłatne szaty z koroną na głowie król. U jego stóp siedzi piękna córka, a w głębi sali stoi zastęp rycerzy gotowych dla ręki księżniczki stanąć do śmiertelnego boju ze smokiem mieszkającym w pieczarze u podnóża zamku...nieopodal tej straszliwej budowli, w nieprzebytym lesie stoi chatka. Osiedliła się tam brzydka jak noc czarownica, bez ustanku warząca coś w swym czarnym kotle.
Tak dla mnie wygląda średniowiecze, epoka, która względem starożytności wnosi niewiele nowego, a jedyne, co daje ludziom to narzucona myśl i zniewolenie.

Nazwę średniowiecze (z łac. Media tempora – wieki średnie) wprowadzili twórcy renesansowi, dla oznaczenia okresu rozciągającego się pomiędzy antykiem a nowymi czasami odrodzenia. Jednak przyjęta nazwa stanowiła wyraz pogardy w stosunku do epoki, której zarzucano odejście od wspaniałej kultury antycznej oraz jej zniekształcenie, a także uległość w stosunku do barbarzyńskich zdobywców Cesarstwa Rzymskiego.
Średniowiecze można z całą pewnością określić jako wiek „okrutny, mroczny i ciemny”, ale należy też brać pod uwagę późniejsze epoki, równie szare i wnoszące do życie niewiele nowego. Dlaczego? Ze względu na Starożytność. Wszystko to, czego dokonali ludzie żyjący w tamtych czasach, ich styl życia, to, w co wierzyli, to, za co walczyli oraz ich myśl (nie tylko filozoficzna) jest nieporównywalne do późniejszych epok. Rozwój kultury, sztuki, rzemiosła, filozofii... To, co mamy dziś zawdzięczamy właśnie tym ludziom! Oczywiście, wszystko przechodziło pewne stadia, ewoluowało, ale początek dała nam właśnie starożytność. Fascynujący jest również fakt, że całość miała miejsce w „jednym” czasie...Można to porównać do Wielkiego Wybuchu: najpierw ogromna eksplozja, rozkwit...Później spokój, pustka i powoli rozrastająca się rzeczywistość...Całość kultury wieków średnich cechuje właśnie dążenie do porządku, harmonii, syntezy. Po zamęcie spowodowanym wędrówkami ludów, upadkiem Cesarstwa Rzymskiego człowiek dąży do równowagi. Pierwszym miejscem gdzie ludzie znaleźli ową „harmonie” był kościół. Nie znaleźli jej jednak sami...Scholastyka, która uporządkowała kwestie wiary, narzuciła de facto swój własny obraz rzeczywistości, tryb życia. Niewykształceni szybko podporządkowywali się słowu duchowieństwa. Działo się to przede wszystkim ze względu na strach przed karą Bożą, strach przed piekłem, strach przed wiecznym potępieniem. Popularne stało się „oczyszczenie duszy” przez umęczenie ciała, cały świat pojmowano w kategoriach teologicznych. Społeczeństwo było chrześcijańskie w swoich instytucjach, poglądach, wierzeniach i zwyczajach. Wiek XIII to okres absolutnej przewagi kościoła nad państwem. W starożytności natomiast ludzie inaczej pojmowali sferę duchowną. Bogowie byli bardziej „uczłowieczeni”, mieli swoje własne zmartwienia, konflikty, wystawiali nawet huczne uczty. Średniowiecze przedstawia Boga jako coś nieosiągalnego, niosącego strach i lęk, skłaniającego do uległości, człowieka natomiast ukazuje się (i traktuje) jako niepotrzebnego, pełnego wad i grzechu, bez praw i godności. Zupełnie inaczej rzecz się ma zaledwie epokę wcześniej. Tutaj wszyscy są „piękni, silni, młodzi”. Dyskutują, dzielą się swoimi poglądami na temat istnienia...W średniowieczu natomiast, gdy tylko ktoś ośmielił się wyrazić głośno swój pogląd na temat istnienia, początku świata, który był sprzeczny z wyznaniem kościoła, był palony przez duchownych, ewentualnie sąsiadów. Także epidemie sprawiają, że epoka ta jest odczuwana jako pełna zwątpienia, apatii, epoka niezwykle smutną. Pierwsza (dżumy) miała miejsce w roku 1305, następnie nawiedzały Europę co dwa-trzy lata, a liczba ofiar w danym mieście zawsze przekraczała połową jego mieszkańców! Często wszystkiemu towarzyszył też głód...dlaczego o zarazach mało słyszało się w starożytności?
Oczywisty jest fakt że były, ale nie dotykały ludzi aż w takim stopniu.
Dawniej dbano bowiem zarówno o umysł jak i o ciało, czego brak w średniowiecznym stylu życia (chyba że liczyć pielgrzymki do Ziemi Świętej oraz pochody biczowników...wszak sport to zdrowie).

Należy też zauważyć, że media tempora nie dorównuje starożytności również w kwestii wynalazków, innowacji, które wybiegały poza swoją epokę od dobrych kilka wieków. Początek matematyki, medycyny, architektury i wszystkich innych gałęzi nauki miał miejsce właśnie w starożytności. Wtedy opracowano metody obliczania równań z niewiadomymi, objętości, wprowadzono podział na 60 minut. Drawidowie byli twórcami najbardziej zaawansowanych budowli mieszkalnych (z łazienkami i ciepłą wodą), Chińczycy wynaleźli szkło, papier, proch. Starożytności zawdzięczamy również największe systemy monoteistyczne (oprócz islamu)...fantastyczne piramidy, ogromne pałace, bujne ogrody pełne egzotycznych zwierząt...wszystko pełne przepychu i bogactw, zarazem ujmujące w swej prostocie i nowoczesności. Prawdą jest oczywiście, że średniowiecze również wniosło wiele nowego, ale nie są to wynalazki na taką skale, na tyle innowacyjne, wyprzedzające swoją epokę, by mogły nawet w niewielkim stopni przyćmić chwalę należącą do starożytności.

To właśnie jest powodem, dla którego ludzie uważają każdą późniejszą epokę za wiek ciemny. I jest to prawda, bo nawet dziś daleko nam do poziomu naszych przodków
(i prawdopodobnie długo tak pozostanie). Zawsze kojarzą nam się z pięknem, mądrością, wolnością słowa i wyznania. Zawsze wzbudzają w nas podziw, na każdym kroku spotykamy się z ich kulturą, sztuką, filozofią, nauką... Dlatego każda następna epoka, w tym średniowiecze, kojarzy mi się z mrokiem.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut

Teksty kultury