profil

Imigranci – dobrodziejstwo czy przekleństwo krajów wysoko rozwiniętych.

poleca 85% 132 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Imigranci stanowią nieodłączny element każdego społeczeństwa, cywilizacji czy kraju. Byli , są i będą obecni w życiu krajów, do których się udają. Największy odsetek ludności imigruje do krajów wysoko rozwinięty, bo to właśnie one dają im szanse zaistnieć. Do takich krajów zalicza się Stany Zjednoczone, Japonie, państwa Europy Zachodniej , Kanadę, Nową Zelandię, Australię oraz Izrael.

Moim zdaniem społeczność imigrująca w małym stopniu wywiera pozytywny wpływ na kraje wysoko rozwinięte, ponieważ ludność większości tych państw starzeje się – z czym związany jest niż demograficzny. Imigranci stanowią dodatkową, często tanią siłę roboczą. Kraje te są nastawione na wykształconych, młodych imigrantów, których chętnie zatrudniają na swoich rynkach pracy. Dzięki czemu rośnie liczba specjalistów w branżach. Napływ obcokrajowców przyczynił się do zwiększenia wydajności pracy i wzrostu przedsiębiorczości – przykładem takiego państwa są Stany Zjednoczone. Stają się przyczyną wzrostu PKB i rozwoju gospodarczego.

Uważam jednak, że wymienione cechy mogą wpływać też negatywnie na kraje wysoko rozwinięte. Imigranci nie zawsze znajdują pracę, więc mogą stać się ofiarami bezrobocia i nie zawsze państwo jest w stanie im udzielić pomocy socjalnej. Przyczyną tego procesu jest duża konkurencyjność na rynku pracy. W większości ludność ta napływa głównie do miast, a co za tym idzie nie ma ona miejsca zamieszkania. W ten sposób imigranci stają się bezdomnymi i bezrobotnymi pogrążając kraj „chaosie gospodarczym” – wpływają na zahamowanie tempa rozwoju gospodarczego. Wraz z napływem imigrantów zwiększa się działalność przestępcza przykładowo kradzieże, których przyczyną są czynniki wymienione już przeze mnie wcześniej. Kraje wysoko rozwinięte starają się pomagać państwom skąd migrują największe rzesze emigrantów, popadając w ten sposób w długi. Tutaj chciałabym zaznaczyć, że większość imigrantów pochodzi z krajów ubogich i biednych. Ludność ta przemieszcza się ze względu na złą sytuację ekonomiczną czy polityczną w swoim państwie.

Sądzę, że duży wpływ na sytuacje imigrantów ma ich nieprzystosowanie się do nowych warunków bytowych i społecznych, wszelkie bariery - językowe i kulturowe.
Dość często imigranci decydują się na wyjazd całą rodziną, co zmniejsza możliwość na ustabilizowane życie. Dzieci ze względu na bariery zewnętrzne nie uczęszczają do szkół.
Większość imigrantów pracuje nielegalnie, a to ze względu na brak wizy (USA) , czy atrakcyjną i opłacalną ofertę pracy. Przykładem takich krajów mogą być choćby państwa Unii Europejskiej. Nie wszystkie zdecydowały się na otwarcie granic dla cudzoziemców, dlatego odsetek ludności podejmującej „pracę na czarno” wzrósł. Pomimo stawiania przeszkód nielegalnym imigrantom np. „uszczelnianiu granic”, wspomnianą już wcześniej politykę wizową, nieudzielanie zezwoleń na pracę, a przede wszystkim deportację. Europa jest niechętnie nastawiona do imigracji ekonomicznej. W rezultacie niemal w ogóle nie korzysta z profitów, jakie mogłaby jej przynieść zagraniczna siła robocza. Według mnie imigracja niesie ze sobą różnorodność etniczną, która osłabia poczucie solidarności i jedności państwowej, co prowadzi do konfliktów społecznych o wszelakim charakterze.

Te wszystkie cechy i procesy wpływają negatywnie na praktycznie wszystkie dziedziny życia krajów wysoko zaawansowanych. Dlatego imigracja nie będzie zjawiskiem pozytywnym, dopóki będzie występowała na tak dużą skalę.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty