profil

Wieś nie jest taka prosta, jakby się zdawało...

poleca 87% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Wieś nie jest tematem literaturze obcym, świadczy o tym ilość poświęconych jej pośrednio lub bezpośrednio utworów; nie jest też tematem nowym, a że jest tematem żywym i różnorodnym przekonać się można patrząc na rozmaite sposoby podejścia do niej i stanowiska Autorów. A różnorodność opinii i poglądów świadczą o bogactwie tematu.
Do wsi podchodzono w literaturze różnie – historycznie, naturalistycznie, groteskowo czy humorystycznie. Również społeczno-kulturalnie czy filozoficznie. Często widzimy wyraźny podział na ludzi ze wsi i z miasta, porównania, kontrasty, chłopstwo a inteligencja, burżuazja a proletariat, niektórzy dopatrywali się we wsi czystość, pierwotnej, nieskażonej cywilizacją enklawy szczęśliwości i prostoty. Inni na odwrót – we wsi widzieli zacofanie, naiwność, wręcz chamstwo, wulgarność i nieokrzesanie. Jeszcze inni ubolewali szczerze nad problemami wsi i medytowali nad jej nieszczęściem. Trudno jest rozeznać się w bogactwie form, obrazów wsi, a wymieniliśmy zaledwie kilka z możliwych nurtów prowadzenia rozważań. Chyba niemożliwym jest znalezienie jakiegoś wspólnego mianownika dla wszystkich obrazów wsi w literaturze. Jest ich zbyt wiele i reprezentują zbyt skrajne postawy, by znaleźć cechy wspólne dla wszystkich, więc jedyne, co pozostaje to nakreślić pewną linię na podstawie wyselekcjonowanych przykładów, subiektywnie dobranych, w tym wypadku koncentrując się na literaturze polskiej.

Mikołaj Rej – powiedzieć, że zajmował się problematyką wsi to przesada, ale w „Żywocie człowieka pocćciwego” mowa jest o prowadzeniu gospodarstwa według rytmu pór roku, o dostosowaniu życia do tempa natury. Autor naucza o „roku na cztery części podzielonym”, i zasadę tą stosuje właśnie do zajęć wiejskich, a przynajmniej ‘gospodarczych’, bo rzecz nie traktuje o samych chłopach i nie jest z ich perspektywy pisana – chodzi tu cały czas o zarządzającego majątkiem pana. Należy jeszcze dodać, że według wymowy utworu spokojne życie na wsi według rytmu natury jest tym „szczęśliwym” sposobem życia. Naturalnie dla Pana, nie chłopa.

Sielankowy model wiejskiego życia przedstawia też w „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Jan Kochanowski. W opisie wiejskiej arkadii prości ludzie są szczęśliwi, mają wszystko, co im do szczęścia potrzebne, a potrzebują niewiele. Skromność, drobne, szczere radości – ot, życie na wsi.
Kochanowski i Rej skoncentrowali się na pochwale natury wsi, jej „humanistycznej pierwotności”, u Kochanowskiego można to chyba połączyć z pewną filozofią, jakimś stoicyzmem, zadowoleniem się prostotą, odnajdywaniem w niej piękna. Ten sposób patrzenia na wieś będzie jeszcze wracał, ale istnieją też inne, ukazujące tą ‘drugą’ wieś, widzianą oczami chłopów, parobków.

Pierwszym w tym zestawieniu krytykiem wsi (może nie tyle wsi, co rządzących nią porządków) jest Szymon Szymonowic, który w swoim utworze „Żeńcy” przedstawia wyzysk na wsi. Starosta pogania w nim bez litości dwie kobiety do pracy przy żniwach, goni je batem, pokrzykuje, sam nie robiąc nic – oprócz poganiania.
Może nie jest to krytyka zbyt kompleksowa, rozwinięta, niezbyt dogłębna, nie drążąca problemów wsi głęboko – ale wymowa jest oczywista: życie na wsi nie jest sprawiedliwe, są wyzyskiwani i wyzyskujący, ci, dla których życie na wsi może rzeczywiście być lekkie i przyjemnie i ci drudzy – którzy na te przyjemności ciężko pracują.

Robiąc duży skok do romantyzmu – wieś w „Panu Tadeuszu” A. Mickiewicza. „Pan Tadeusz” z założenia nie traktuje o wsi, wieś jest tu tłem wydarzeń, pewnym smaczkiem, ale nie wokół niej ogniskują się wydarzenia, przynajmniej nie wokół chłopstwa. A chłopstwo i wieś to dwie zupełnie inne sprawy. Chłopi ciężko pracują na wsi dla panów, a wieś to miejsce, gdzie oprócz chłopskich chało stoją też szlacheckie dworki, dobra ziemiańskie, wieś to miejsce zamieszkania szlachty, ale to już inna wieś, inne znaczenie. W „Panu Tadeuszu” są chłopi, służba, i jest szlachta. Są więc wyzyskiwani i wyzyskujący, ale sprawa przedstawia się zupełnie inaczej niż w „Żeńcach”. Otóż w Panu Tadeuszu najważniejsza jest tradycja. Wieś jest ostoja tradycji, staropolskości, tego, co w Polsce najlepsze. Nie ma tu miejsca na jakieś konflikty, bunty, poczucie niesprawiedliwości. Szanowany jest odwieczny porządek – każdy zna swoje miejsce, chłop jest chłopem, pan panem. Wieś to arkadia, chłop ciężko pracują, ale są szczęśliwi, bo rozmaite obowiązki spoczywają też na panu, który z kolei jest dobry i sprawiedliwy. Jedyną myślą zakłócającą spokój jest sprawa walki o wyzwolenie Polski.

Ciekawy i bogaty jest obraz wsi rysujący się w „Weselu” Wyspiańskiego. Na wiejskim weselu stykają się dwie grupy: chłopi i inteligenci, pojawia się tam zjawisko nazywane dość wymownie chłopomanią, czyli niemalże fanatyczne umiłowanie wsi, naśladowanie wiejskich obyczajów, strojów, zachowań, a nawet przenoszenie się na wieś i zawieranie tam małżeństw. Wszystko to dzieje się na fali mody, a chłopstwo staję się tym coraz bardziej rozdrażnione. Obok tej wyidealizowanej wizji wsi forsowanej przez inteligencję na falach mody widać tą prawdziwą wieś – nieokrzesanie, analfabetyzm, nieokiełzanie, pijaństwo, gwałtowność, po prostu głupota – wszystkie te cechy ujawniają się stopniowo.

W przeciwieństwie do wielu sielankowych obrazów w literaturze, w „Ludziach Bezdomnych” i „Przedwiośniu” S. Żeromski koncentruje się na problemach, powiedzieć chyba można dramatach wsi. Wsi, chłopów, plebsu, również proletariuszy zamieszkujących najpodlejsze dzielnice miast. Ludzi wyzyskiwanych na polach i w fabrykach. W „Ludziach bezdomnych” przewodnim tematem są fatalne warunki sanitarne ludzi najbiedniejszych, fatalne warunki pracy i niedostateczna opieka medyczna. W „Przedwiośniu” obecne są właściwie dwie wsie: jedna, Nawłoć, zbliżona jest wymową to środowiska z pana Tadeusza, państwo i służba świetnie się rozumieją, pielęgnowane są tradycje, służący są lojalnie i z dumą wykonują swoje powinności, każdy zna swoje miejsce, obowiązuje harmonia. Druga wieś to dużo gorzej zarządzany Chłodek, gdzie biedni umierają zimą na bezdrożach. O tą wieś nikt się nie troszczy, tutaj szacunek i lojalność wobec pana zastępuje strach.


O wsi można pisać bardzo wiele, na dużo różnych sposobów. Już to świadczy chyba o tym, że wieś rzeczywiście „nie jest taka prosta, jakby się zdawało”. Widziana raz – może sprawiać wrażenie szczęśliwej i spokojnej. Co innego jednak w niej zamieszkać, poznać do głębi.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:21)

ludzie czemu wy nie piszecie na temat i ciągle się powtarzacie w tych pracach już mnie to męczy i to strasznie... dajcie coś nowego!

27.7.2006 (12:08)

Jak Ci się Frytko nie podoba, to czemu nie napiszesz sama czegoś oryginalnego?Po co masz się "męczyć i to strasznie"?