profil

Polityka okupantów wobec narodu polskiego

poleca 84% 746 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Polityka okupantów wobec narodu polskiego po wrześniu 1939 roku.

Niemcy zaatakowały Polskę l września 1939 roku i choć napotkały zdecydowany opór, rezultat toczonych walk nie mógł budzić wątpliwości. 17 września działająca w porozumieniu z Niemcami (pakt Ribbentrop-Mołotow) Armia Czerwona uderzyła ze wschodu. Polska została szybko i sprawnie podzielona. Na zachód od niemiecko-sowieckiej linii demarkacyjnej wzdłuż Bugu i Sanu Niemcy ustanowili Generalne Gubernatorstwo ze stolicą w Krakowie. Ziemie Polski zachodniej - Pomorze Wschodnie, Wielkopolskę, Górny Śląsk, łódzkie, zachodnie i północne Mazowsze wcielono bezpośrednio do Rzeszy. Ziemie wschodnie RP wcielono do ZSRS. Zdaniem zdobywców, tak zręcznie wyrażonym przez sowieckiego komisarza spraw zagranicznych, Mołotowa, Polska „przestała istnieć". Zawarte porozumienie przypieczętowano niemiecko-sowieckim traktatem o przyjaźni z 28 września 1939 roku. Dokument ten przewidywał również wspólną akcję przeciwko spodziewanemu polskiemu ruchowi oporu.

W tym okresie ścisłej współpracy niemiecko-sowieckiej obaj partnerzy prowadzili podobną politykę wobec swoich polskich poddanych. Obie strony dokonały straszliwych zbrodni. Po 12 czerwca 1941 roku całość ziem Rzeczypospolitej znalazła się pod panowaniem III Rzeszy. Dla nazistów cel podstawowy stanowiła realizacja hasła „Lebensraum", czyli zdobycia dla Niemców „przestrzeni życiowej". Zakładali germanizację części podbijanych ziem oraz kolonizację pozostałych. Mieszkańcy zagarniętych obszarów mieli stać się niewolnikami, a część z nich - inteligencja polska oraz należący do „rasy podludzi" Żydzi 'i Cyganie -wyniszczone. Polacy mieli zostać sprowadzeni do najniższego poziomu materialnego i kulturowego. Przewidywano deportacje i przesiedlenia na ogromną skalę.

Reżim stalinowski wyprzedził hitlerowców w technikach i umiejętności organizowania terroru, bo dysponował już niezbędną machiną uruchomioną pod koniec lat dwudziestych we własnym kraju. Podczas, gdy Niemcy wciąż jeszcze udoskonalali przygotowania do Oświęcimia i Treblinki, Sowieci mogli ze względną łatwością zwiększyć ludność swego „Archipelagu Gulag" o Polaków. Z ziem włączonych do ZSRS wywożono Polaków Daleką Północ, na Syberię i do Azji Środkowej w czterech wielkich falach deportacji - w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 r. i w czerwcu 1941 roku. Według wstępnych szacunków w 1939-41 deportowano w masowych akcjach ponad 1000 tyś. Polaków z terenów położonych na wschód od Bugu, ok. 250 tyś. zostało aresztowanych i wywiezionych indywidualnie (dziesiątkom tysięcy, których nie wywieziono, nakazano zmienić miejsce pobytu), wywieziono też 336 tyś. obywateli polskich, uciekinierów z zachodniej i centralnej Polski, w sumie ok. 1,7 min osób.

Kilkaset tysięcy Polaków (ogólnej liczby nigdy dokładnie nie ustalimy) zesłano do sowieckich obozów koncentracyjnych (lagry GUŁAG-u): na półwyspie Kola, w rejonie Archangielska, na wybrzeżu Morza Białego, wzdłuż linii kolejowej Kotłas-Workuta w Komi ASSR, na Uralu, w rejonie Norylska nad dolnym Jenisiejem, koło Jakucka, Irkucka i Władywostoku. Najstraszniejszy był los więźniów zesłanych do kopalń złota nad Kołymę lub ołowiu na Czukotce. Spośród co najmniej 10 tyś. Polaków, którzy znaleźli się w tych obozach, z ZSRS wydostało się tylko 171. Większość zmarła w wyniku szoku termicznego przy temperaturze dochodzącej do 68 stopni mrozu, szkorbutu lub zatrucia tlenkiem ołowiu. Nieliczni ocaleni byli ludzkimi wrakami i z reguły po paru latach umierali. Z około 3 tyś. Polaków przetrzymywanych na Czukotce, nie przeżył nikt.

Żniwo zbrodni sowieckich symbolizuje straszliwa nazwa - Katyń. W wyniku agresji ZSRS na Polskę 17 IX 1939 roku do niewoli sowieckiej dostało się ok. 250 tyś. polskich żołnierzy, w tym ok. 15 tyś. oficerów służby czynnej i rezerwy (wśród nich wielu urzędników, lekarzy, prawników inżynierów, nauczycieli, ludzi nauki i kultury). 5 III 1940 Biuro Polityczne KC WKP (bolszewików) pod przewodem Stalina zatwierdziło wniosek Berii w sprawie rozstrzelania ok. 15 tyś. jeńców z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa oraz ponad 7 tyś. więźniów. Wszyscy oni zginęli bez śladu z wyjątkiem 4253 jeńców kozielskich, których ciała odnaleziono w 1943 r. w lesie katyńskim koło Smoleńska. Dopiero w kwietniu 1990 władze sowieckie zdecydowały się przyznać, iż mordu w lesie katyńskim dokonały wiosną 1940 sowieckie oddziały NKWD. Eksterminacji jeńców z obozu w Starobielsku dokonano w pobliżu Charkowa, a jeńców z Ostaszkowa w Miednoje koło Tweru.

Jakkolwiek okupacja sowiecka przyniosła bezmiar nieszczęść i kosztowała życie co najmniej kilkuset tysięcy osób, okupacja niemiecka była znacznie bardziej bezwzględna i mordercza nie tylko dlatego, że trwała dłużej i dotknęła znacznie więcej obywateli Rzeczypospolitej.

Życie pod niemiecką okupacją było nieprzerwanym koszmarem. Aresztowania branie zakładników, masowe egzekucje - wszystko to miało na celu zastraszenie Polaków, którym zabroniono również kształcić się na poziomie średnim i wyższym i których elity oraz dziedzictwo kulturowe były systematycznie niszczone.

Już jesienią 1939 dokonywano masowych egzekucji na ziemiach Polski zachodniej (Wielkopolska, Pomorze, Śląsk) -zamordowano ok. 40 tyś. osób, przede wszystkim spośród inteligencji, urzędników, działaczy politycznych i samorządowych. Stosowano terror w celu zastraszenia ludności polskiej na ziemiach włączonych do Niemiec - hitlerowcy rozstrzelali w wielu miastach najwybitniejszych obywateli (niemieckie sądy doraźne nie wymagały śledztwa, obrony a nawet obecności obwinionego czy komunikowania wyroku).

Pierwszą masową akcją eksterminacyjną w Generalnym Gubernatorstwie było rozstrzelanie ponad 100 osób w Wawrze pod Warszawą w grudniu 1939 roku.

Hitlerowcy starali się przede wszystkim ugodzić w wykształcone warstwy społeczeństwa. Przykładem takiego działania było aresztowanie i wywiezienie do obozów koncentracyjnych 183 pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego w listopadzie 1939 roku. Jedną z pierwszych i znaną akcją terroru była tzw. ''Akcja AB'' - (kwiecień 1940 roku i następne miesiące) - aresztowano 1500 wybitnych przedstawicieli życia politycznego i kulturalnego i rozstrzelano ich w Palmirach (m.in. Mieczysław Niedziałkowski - przywódca PPS, redaktor naczelny ""Robotnika", jeden z organizatorów i przywódców Polski Podziemnej, Maciej Rataj -przywódca ludowców, marszałek Sejmu RP 1922-28, Helena Jaroszewiczowa - posłanka na sejm, Senator RP, Jan Pohoski-wiceprezydent Warszawy, najbliższy współpracownik Stefana Starzyńskiego, Henryk Brun-posel na sejm, prezes Stowarzyszenia Kupców Polskich; Janusz Kusociński-mistrz olimpijski z Los Angeles 1932 (10000 m), dwukrotnie ranny w obronie Warszawy,

działacz konspiracji, okrutnie torturowany przez gestapo; Tomasz Slankicwicz-srebrny medal olimpiady w Paryżu 1924; ks. dr Marceli Nowakowski - proboszcz parafii Zbawiciela w Warszawie, znany działacz społeczny, były poseł na Sejm; ks. Zygmunt Sajna-dziekan w Górze Kalwarii; w roku 1941 zginęli m.in.: profesorowie Uniwersytetu Warszawskicgo-historyk Kazimierz Zakrzewski i biolog Stefan Kopeć, stracony razem z synem, studentem; Witold Hulewicz. poeta, muzykolog, przed wojną jeden z kierowników Polskiego Radia, jeden z organizatorów prasy podziemnej; Stanisław Piasecki - wybitny dziennikarz).

Władze hitlerowskie zaczęły też organizować na ziemiach polskich sieć obozów koncentracyjnych podległą Głównemu Urzędowi Bezpieczeństwa Rzeszy kierowanemu przez szefa SS Himmlera. Obok zastraszenia społeczeństwa chodziło tu również o wyzyskanie darmowej siły roboczej i grabież mienia. Ciężka praca fizyczna przy głodowym wyżywieniu, braku ciepłej odzieży i pomocy lekarskiej, a także bestialstwo i sadyzm dozorców - wszystko to prowadziło do szybkiego wymierania więźniów. Pierwsze obozy założono w lecie 1940 roku w Oświęcimiu, Treblince, Stutthofie. Polaków zsyłano też do obozów koncentracyjnych w Niemczech, Austrii i innych krajach: do Dachau, Buchenwaldu, Sachsenhausen, Mauthausen, Neuengamme, Gross-Rosen czy Ravensbrck.

W latach 1939-41 władze niemieckie nie negowały , iż Generalne Gubernatorstwo ma być terenem zamieszkanym przez Polaków (oraz Żydów i mniejszości narodowe), intensywnie eksploatowaną gospodarczą kolonią Rzeszy i źródłem taniej siły roboczej. W 1941 roku uznano, że GG stanie się w ciągu 15-20 lat krajem niemieckim. W hitlerowskim „Generalplan Ost" (Ogólnym planie wschodnim) zakładano, że 80-85 % ludności polskiej, która przeżyje wojnę, zostanie wysiedlona, resztę zaś zamierzano wymordować lub zgermanizować. Jako teren przyszłego osiedlenia Polaków przewidywano zachodnią Syberię. Naród polski miał przestać istnieć.

Do końca 1942 roku osiedlono na ziemiach polskich ok. 700 tyś. Niemców. W 1942 r. władze hitlerowskie podjęły próbę germanizacji Zamojszczyzny. Od listopada 1942 r. do sierpnia 1943 r. wysiedlono 293 osady z 696 istniejących usuwając około 150 tyś. osób, z czego większość trafiła na roboty do Niemiec i do obozów koncentracyjnych. Część dzieci skierowano do Rzeszy w celu zniemczenia, inne znalazły się w dziecięcych obozach koncentracyjnych, niektóre zaś uratowali z transportów mieszkańcy Warszawy i okolic.

Powszechnie znany los czeskiej wsi Lidice, gdzie hitlerowcy wymordowali 143 mężczyzn, spotkał wsie polskie i miasta nie raz, ale setka razy.

W wyniku działań Niemców wielkie masy ludzi zostały brutalnie wyrwane z dotychczasowych środowisk. Wysiedlenia i przesiedlenia objęły około 1,7 min osób przeważnie całe rodziny. Blisko 2 min Polaków wywieziono na roboty przymusowe do Rzeszy.

Ziemie polskie traktowali Niemcy jak kolonię, której zasoby gospodarcze bezwzględnie eksploatowali. Skonfiskowano polski majątek publiczny i dużą część prywatnego. Wycinali lasy, wywozili surowce i wszystko co mogło mieć wartość dla przemysłu wojennego (nawet kościelne dzwony). Wywożono ważniejsze zakłady i urządzenia przemysłowe. Główną formą grabieży na wsi były obowiązkowe dostawy (tzw. kontyngenty) produktów rolnych (zboże, mięso, mleko), z każdym rokiem podwyższane. Władze hitlerowskie często stosowały system zapłaty w wódce, co miało na celu rozpicie społeczeństwa. Kontyngenty ściągano w warunkach coraz większego terroru, a za nielegalny handel karano nawet śmiercią. Mimo to niedobór żywności w miastach skłaniał producentów i konsumentów doprowadzenia transakcji czarnorynkowych. Głodowe przydziały żywności i jednocześnie niski poziom plac, niewolnicze warunki pracy, niewielki zakres opieki lekarskiej pozbawiły naród polski materialnych podstaw istnienia i rozwoju biologicznego, skazywały go na fizyczną degenerację oraz powolne wymier wrę. W rezultacie niedożywienia czycz głodu szerzyly się choroby zakaźnojskruźlica, tyfus), wielokrotnie wzrosła śmiertelność, głównie w wielkich miastach i ośrodkach przemysłowych.

Kulminacja niemieckich zbrodni wobec narodu polskiego nastąpiła podczas powstania warszawskiego. Przeprowadzono wtedy najbardziej masowe egzekucje - rozstrzelano prawdopodobnie ok. 90 tyś. osób. Podczas 63 dni bohaterskiej obrony Warszawy poległo 18 tyś. żołnierzy Armii Krajowej i ok. 150-200 tyś. ofiar spośród ludności cywilnej. W czasie walk powstańczych i po ich zakończeniu Niemcy zburzyli większą część Warszawy - w styczniu 1945 roku ok. 85% miasta leżało w gruzach. Zniszczony został wielowiekowy dorobek kulturalny i materialny wielu Polaków. Gdy Niemcy niszczyli stolicę Polski nad Wisłą stała bezczynna Armia Czerwona - sojusznik naszych sojuszników. Wyraził to dobitnie Jan Paweł II mówiąc o „nierównej walce z najeźdźcą, w której Warszawa została opuszczona przez sprzymierzone potęgi i legła pod własnymi gruzami".

W pół wieku od zakończenia najkrwawszej i najokrutniejszej wojny jeden z jej uczestników - więzień Oświęcimia -Schutzhftling Pole Nr 4427, żołnierz Armii Krajowej, działacz „Żegoty" wyróżniony godnością Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata - minister spraw zagranicznych RP Władysław Bartoszewski przypomniał na specjalnej sesji obu izb parlamentu zjednoczonych Niemiec „w okupowanej Polsce władze III Rzeszy rozbudowały w latach 1940-42 obozy koncentracyjne dla Polaków i ośrodki zagłady Żydów. Historycznym symbolem tego systemu pozostały nazwy, które nabrały z czasem wartości pojęć związanych z nową jakością zbrodni - z ludobójstwem (...). I tak zgładzono około 3 miliony polskich Żydów (...) w ośrodkach zagłady założonych przez aparat terroru państwa Hitlera (...). Ofiarą krwawego terroru padło równocześnie ponad 2 miliony polskich chrześcijan. Co czwarty polski ksiądz katolicki i co czwarty polski uczony, co piąty polski nauczyciel padł ofiarą zbrodni". Kilkanaście lat wcześniej w znanej homilii na terenie byłego obozu Oświęcim-Brzezinka Jan Paweł II powiedział:

„Nigdy jeden naród nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego śmierci".

Ludzie muszą przekształcić swoje myślenie tak, aby w system ich wartości weszło rozumienie pokoju jako prawa do życia wolnego człowieka w wolnych społeczeństwach. Trzeba sobie uświadomić, jak w toku ubiegłego Półwiecza szybko i mocno przybrał na sile moralny opór na świecie przeciwko krzywdzie, niewolnictwu i torturom. Wystarczy porównać te słabe i nikle protesty przeciwko sowieckim łagrom około 1931 roku oraz przeciw pierwszym hitlerowskim kacetom od 1933 r. z dzisiejszymi ruchami i organizacjami na rzecz praw człowieka - z burzą wywoływaną deptaniem praw ludzkich w najrozmaitszych krajach. Zresztą świat jest i pozostanie pełen niewolnictwa, drutów kolczastych i krzywdy. A najmniejszą rzeczą, którą ludzie wolni mogą uczynić, by wzmocnić potężnie narastającą od niedawna falę niezbywalnych praw człowieka, która pewnego dnia zmyje wieże strażnicze wszelkiego rodzaju obozów koncentracyjnych jest -jak sądzę- możliwie dużo o tym wiedzieć.



Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut