profil

Walka o niepodległą Polskę w okresie I Wojny Światowej na frontach i salonach Europy.

drukuj
poleca 84% 242 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W czasie I wojny Światowej pod pojęciem ‘sprawa polska’ rozumiemy kwestie dotyczące istnienia Państwa Polskiego na arenie międzynarodowej trzeciego rozbioru, które łączyły mocarstwa zaborcze.
W trakcie ponad stuletniej niewoli społeczeństwo polskie nie mogło normalnie się rozwijać ze względu na regresje władz rosyjskich, tzw. rusyfikację, która miała na celu wynarodowienie Polaków pod zaborem. Antypolska polityka caratu dotykała szczególnie Kresy Wschodnie dawnej Rzeczypospolitej. Przez nieobecność Polski na mapach nieobecna była ona w świadomości społecznej państw najbogatszych i najbardziej wpływowych. Tylko od czasu do czasu wybitni artyści jak Modrzejewska, Sienkiewicz, czy Paderewski przypominali światu o istnieniu narodu Polskiego.

Prusy, Rosja i Niemcy nie były zainteresowane odbudową Polski, gdyż musiałyby zwrócić zagarnięte jej ziemie, poza tym Niemcy nie chciały tracić dostępu do morza. Z kolei Anglia i Francja nie chciały wchodzić w konflikt z Rosją, kraje te były sprzymierzone w Entencie, a Polska była „wewnętrznym” problemem Rosyjskim. Austro - Węgry same pełne były mniejszości narodowych i nie chciały popierać idei wyzwoleńczej, aby nie rozbudzić tożsamości narodowej grup etnicznych i nie wywołać powstania. Poza tym sojusz z Niemcami nie pozwalał na zbytnia swobodę w tym temacie. Inną sprawą jest to, że część Polaków pogodziła się już z faktem podległości innym państwom, nie czuto potrzeby posiadania własnego państwa. Szansa na zmianę sytuacji pojawiła się ,kiedy w czasie I Wojny Światowej dwa z mocarstw rozpoczęły walkę między sobą wykorzystując społeczeństwo polskie do walki w swoich interesach, werbując chętnych do walki i obiecując im zjednoczenie kraju. Polakom wojna zaborców miedzy sobą dawała nadzieję, że może wraz z zakończeniem wojny nastąpi zmiana sił międzynarodowych, pozwalająca na odbudowę państwa.

Jeszcze przed wybuchem wojny ukształtowały się w Polsce przeciwne sobie dwa stronnictwa polityczne.
„Orientację” prorosyjską reprezentowała Narodowa Demokracja (Endecja), opowiadająca się za współpracą z carską Rosją i występująca przeciwko jakiejkolwiek łączności z państwami centralnymi. Endecja łudziła się, że carat poczyni Polakom daleko idące ustępstwa i co najważniejsze, zwycięstwo Rosji doprowadzi do zjednoczenia ziem polskich rozdartych rozbiorami. ND próbowała także zorganizować polskie formacje wojskowe w służbie carskiej, przeciw czemu nie ustawał opór mas robotniczych.
Drugą z kolei „orientację” pro austriacką niepodległościową reprezentował Józef Piłsudski, jako wojak był zwolennikiem działań militarnych i niezmiernie rzadko pojawiał się na salonach europejskich. Jego ugrupowanie polityczne próbowało w 1914 roku wywołać w królestwie powstanie antyrosyjskie (impulsem do powstańczego zrywu miało być pojawienie się oddziałów strzeleckich). Wkroczenie strzelców na ziemię kielecką nie wywołało jednak żadnej reakcji. Wobec fiaska generał postanowił wcielić swe oddziały do Legionów Polskich.
Trzecim ugrupowaniem byli zwolennicy współdziałania z państwami centralnymi tzw. NKN, „orientacja” pro austriacka lojalistyczna reprezentowana przez Juliusza Leo. Zwolennicy tego ugrupowania uważali za swego sprzymierzeńca monarchię Habsburdzką. Chcieli, aby Królestwo Polskie zostało włączone do Autro-Węgier i powstało państwo trialistyczne Austro - Węgiersko- Polskie.
Znanym również działaczem był Ignacy Jan Paderewski, znany pianista i gorący patriota. Działał głównie w USA, gdzie tworzył ochotnicze oddziały polskie, współ założył wraz z H. Sienkiewiczem, Komitet Pomocy Polakom Ofiarom Wojny w Vevey i Polish Relief Fund w Londynie. Był członkiem Komitetu Narodowego Polski w Paryżu.

Rok 1915 nie przyniósł zmian w postrzeganiu Sprawy Polskiej przez świat. Polacy zmuszeni byli do bratobójczych walk w przeciwnych sobie armiach i to na własnej ziemi. Wyjątek stanowiły Legiony Polskie, uformowane w trzy brygady. Legiony brały udział w walkach w Królestwie Polskim, Karpatach Wschodnich i na Wołyniu.

W 1916 roku położenie ekonomiczne państw centralnych zaczęło się pogarszać (mimo sukcesów wojennych), brakowało pieniędzy i ludzi do walki. W tej sytuacji cesarz niemiecki i austriacki ogłosili 5 listopada 1916 roku obłudny „akt niezawisłości Królestwa Polskiego”, mający na celu pozyskanie polskiego rekruta. W akcie 5 listopada sprawa granic Królestwa Polskiego została pominięta milczeniem, wspomniano natomiast o dziedzicznej władzy monarchicznej i konstytucji. Dzięki aktowi świat zauważa Polskę. Zareagowały Włochy, Stany Zjednoczone, Francja i Rosja. Prezydent USA Woodrow Wilson wygłosił przemówienie, w którym mówił o odrodzeniu „zjednoczonej, niepodległej i samoistnej Polski”. Słowa prezydenta nabrały większego znaczenia, kiedy w 1917 roku USA przystąpiło do wojny po stronie Ententy.
W parlamencie Włoch postawiono wniosek o wskrzeszenie Polski.

Strona rosyjska 25 grudnia 1916 roku zakomunikowała, że celem wojny dla Rosji będzie stworzenie wolnej Polski ze wszystkich ziem trzech zaborów. Zamierzeniom tym jednak nie było dane nabrać realnych kształtów, bo w marcu 1917 roku w wyniku rewolucji lutowej car abdykował.
Wypadki te spowodowały wycofanie się Rosji z sojuszu trój-przymierza. W 1918 r. podpisano w Brześciu pokój między bolszewikami a państwami centralnymi, na mocy którego Chełmszczyzna i Podlesie zostały przekazane Republice Ukraińskiej. Traktat w Brześciu był katastrofą dla Sprawy Polskiej, ujawnił prawdziwe zamiary państw centralnych wobec Polski. Na wieść o jego postanowieniach Polski Korpus Posiłkowy gen. Hallera wypowiedział posłuszeństwo Austrii i przedarł się przez front, by połączyć się z wojskami II Korpusu Polskiego wyłonionego z armii rosyjskiej. 11 maja 1918 r. stoczono bitwę pod Kaniowem, gdzie siły polskie przegrały i zostały przez Niemców rozbrojone. Bitwa ta miała znaczenie symboliczne, gdyż była pierwszą próbą współdziałania sił polskich walczących dotąd po przeciwnych stronach.
07 października 1918 roku Rada Regencyjna wydała manifest do narodu polskiego, który formułował zasadę niepodległej Polski na podstawie 13-tego punktu orędzie Wodorow’a Wilson’a. Reakcją na manifest był rozłam polityczny wśród Polaków. Poprała go endecja, natomiast ludowcy galicyjscy lewica niepodległościowa nadal żądały zniesienia okupacji i zwołania parlamentu.

Ostatnie miesiące wojny przyniosły ożywienie wśród polskich kół niepodległościowych niepodległościowych zaborze pruskim. W lipcu 1918 roku powstał Centralny Komitet Obywatelski, który następnie ujawnił się 10 listopada 1918 roku jako Naczelna Rada Ludowa.
Sytuacja w Galicji zmieniała się jeszcze szybciej. 28 października 1918 roku powstała w Krakowie Polska Komisja Likwidacyjna z udziałem wszystkich wpływowych partii galicyjskich za wyjątkiem konserwatystów. 30 października1918 roku POW i legioniści usunęli z Krakowa załogę austriacką ,a później garnizony austriackie rozbrojono także w innych miastach Galicji.

18.01.1919 roku z chwilą rozpoczęcia obrad pokojowych z Niemcami w Wersalu istniały dwie orientacje polityczne w Polsce. Jedną był Komitet Narodowy Polski uważany za granica za oficjalna reprezentację kraju i Ministerstwo Spraw zagranicznych jako gałąź nowo utworzonego rządu. Udało się jednak wyłonić jednolitą Delegację Polską na Konferencję Pokojową. Dwoma delegatami byli Roman Dmowski i Ignacy Paderewski. W rezultacie działań delegatów wyłoniona została komisja do spraw polskich, która przedłożyła delegacji niemieckiej projekt traktatu przewidujący włączenie w skład naszego państwa Wielkopolski, Górnego Śląska, Mazur i Pomorza Gdańskiego. Projekt ten został odrzucony i przeredagowany w duchu korzystniejszym dla Niemiec. Ostateczną wersję traktatu podpisano 28 czerwca 1919 roku. W jego wyniku Gdańsk pozostał wolnym miastem, ustalono zachodnią granicę, natomiast natomiast wschodniej nie było mowy, zatem o jej przebiegu musieli zadecydować sami Polacy na polach bitew.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy