profil

Despotyzm w III cz. "Dziadów".

drukuj
poleca 85% 453 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Despotyzm (z greckiego despotes - pan, władca), według słownikowej definicji to forma nieograniczonej i bezwzględnej władzy jednostki. Oparte na przemocy i terrorze wobec przeciwników sprawowanie rządów przez władcę i jego najbliższe otoczenie, oznaczające także samowolę w stosunku do otoczenia, naginanie wszystkiego i wszystkich do swojej woli.

Władza despotyczna była przedstawiona w Dziadach cz.III i doprowadziła do męczeństwa narodu polskiego. Bestialskie prześladowania i represje ze strony carskich urzędników oraz samego cara doskonale ukazują sceny VI, VII i VIII.

W scenie VI Mickiewicz demaskuje służalstwo i podłość carskich urzędników. Władza cesarza jest tak wielka, że nawet diabeł jest mu posłuszny

"Łotrze, a znasz mój czyn?
Od cara zwierzchność mam! "

W widzeniu jest przedstawiony także jaki nacisk wywołuje car na psychikę senatora. W momencie kiedy wizja przyszłości ukazuje, że „Senator wypadł z łaski” , Nowosilcowa sen zamienia się w koszmar.

"Głos mi zamarł – ach! Dreszcz, pot, - ach!
(...) Ach, umieram, umarłem, pochowany, zgniłem
I toczą mię robaki, szyderstwa, żarciki. "

W scenie VII można wyróżnić dwa ugrupowania: patriotów i towarzystwo stolikowe. Patrioci nie chcą zdradzić przyjaciół i kraju, nawet za cenę życia. Otwarcie krytykują cara i stają w obronie ludzkości, pragną zemsty, ale nie są w stanie jej dokonać. Towarzystwo stolikowe natomiast nie chce otwarcie sprzeciwić się władzy, usilnie zabiega o jej względy i przywileje

"Ktoż tu mówi o winach; - są inne przyczyny-
Kto długo był w więzieniu, widział, słyszał wiele -
A rząd ma swe widoki, ma głębokie cele,
Które musi ukrywać .- To jest rzecz rządowa -
Tajniki polityczne - myśl gabinetowa. "

Warto jeszcze wspomnieć o historii Cichowskiego, którą opowiada Adolf. Został on porwany przez Rosjan i torturowany w czasie długotrwałego śledztwa, jednak nikogo nie zdradził

"Że on żyje, że męczą, że przyznać się wzbrania
I że dotąd nie złożył żadnego wyznania;
Że mu przez wiele nocy spać nie dozwalano,
Że karmiono śledziami i pić nie dawano;
Że pojono opijum, nasyłano strachy,
Larwy; że łoskotano w podeszwy, pod pachy –
Lecz wkrótce innych wzięto, o innych zaczęli
Mówić; żona płakała, wszyscy zapomnieli. "

Po powrocie do domu nigdy już nie wrócił do równowagi psychicznej, bał się wszystkich odwiedzających jego dom.

Scena VIII również doskonale obrazuje despotyzm władcy. Poruszony zostaje tu wątek Rollinsona. Chłopiec jest bity, torturowany, jednak nie chce zdradzić przyjaciół, w wyniku chłosty poważnie zachorował

"Ja zaręczam, że on go opatrzył nieszpetnie –
Parions, że mu wyliczył najmniej ze trzy setnie. "

Wkrótce też do senatora przychodzi matka Rollinsona, by wstawić się za synem, prosi o litość dla niego. Senator udaje, że nic nie wie o śledztwie i pobiciu młodego Rollinsona. Stwarza pozory dobrotliwego obrońcy, obiecuje zająć się jego sprawą

"Jak to, jak to? on rok siedział?
Jak to, imaginez-vous – jam o tym nie wiedział! "

Gdy matka wychodzi Doktor przedstawia plan zakończenia niewygodnej sprawy: udręczony Rollinson pragnie śmierci, wystarczy otworzyć okno w jego celi, by chłopiec popełnił samobójstwo

"Właśnie ja rozmyślałem nad tym, Jaśnie Panie.
Rollinson od dni wielu cierpi pomieszanie;
Chce sobie życie odjąć, do okien się rzuca,
A okna są zamknięte…"

W scenie VIII przedstawione zostało również zdanie Księdza Piotra o władzy cara-tyrana:

"Jeśli kto władzę cierpi, nie mów, że jej słucha;
Bóg czasem daje władzę w ręce złego ducha. "

Utwór kończy się tak zwanym "Ustępem", w którym poeta również zawarł swe refleksje dotyczące despotycznych rządów carskich. Ta część utworu nie łączy się z dramatem ani pod względem fabuły, ani ze względu na formę - ma bowiem charakter epicki. We fragmencie zatytułowanym "Droga do Rosji" stwierdza, że naród rosyjski jest tak samo uciemiężony przez swego władcę. Na razie ten prosty, biedny lud nie wie jeszcze, co to jest wolność, ale nadejdzie jeszcze taki dzień, kiedy powstanie przeciwko swym władcom i ciemiężycielom. Z zaciekłą nienawiścią wypowiada się też poeta o carskiej tyranii we fragmencie "Przedmieścia stolicy" stwierdzając, że piękne budowle państwa carów wzniesione zostały dzięki niewolniczej pracy podbitych narodów, a więc
"krwią Litwy, łzami Ukrainy i złotem Polski".
Podobne przekonanie zostało przedstawione we fragmencie "Petersburg", gdzie poeta opisuje jak powstawał ten "Paryż północy". Na rozkaz cara przy budowie tego miasta pracowały setki tysięcy rosyjskich chłopów, tysiące poniosło śmierć

"Rozkazał wpędzić sto tysięcy palów
I wdeptać ciała stu tysięcy chłopów.
Potem, na palach i ciałach Moskalów (…)"

Poeta przewiduje jednak, że kiedyś nadejdzie kres państwa tyranów. Mówi o tym w wierszu "Ustępu" pt. "Pomnik Piotra Wielkiego". Miał on być wyrzeźbiony na wzór pomnika Marka Aureliusza, ale tamten rzymski wódz i cesarz był czczony przez swój lud i uważany za ojca, toteż jego koń stąpa "równym krokiem", aby ludzie mogli podejść bliżej władcy. Natomiast koń Piotra Wielkiego przedstawiony został w szalonym pędzie, a więc tratuje wszystko na swej drodze, nie zważając na nic. Marek Aureliusz był carem, dla którego liczyło się dobro ludu: "Na czele błyszczy myśl o szczęściu państwa". Jego postać pełna była spokoju i łagodności. Piotr Wielki natomiast napawał lękiem, dla niego ważniejsze było własne dobro niż dobro swoich poddanych. W zakończeniu wiersza poeta pyta:

"Lecz skoro słońce swobody zabłyśnie
I wiatr zachodni ogrzeje te państwa,
I cóż się stanie z kaskadą tyraństwa."

Na szczególną uwagę zasługuje "Przegląd wojska". Ukazana tu została potęga militarna państwa carów, despotyzm władcy, usilne zabieganie generałów o względy cara. Wstrząsający jest widok placu po przeglądzie wojska, na którym pozostało dwadzieścia trupów żołnierzy. Jedni zostali stratowani końskimi kopytami, inni zamarzli, inni zostali uderzeni kolbą w głowę, kiedy zmylili krok w marszu. Przerażający w swym okrucieństwie jest obraz rannego człowieka, z poszarpanymi wnętrznościami, któremu zabroniono krzyczeć, aby car nie zwrócił uwagi na ten nieprzyjemny widok, a żołnierz
przyzwyczajony ślepo spełniać rozkazy, zaciął usta z bólu i zamilkł. Ze zmiażdżonym ramieniem, przeklinając cara pozostał na placu młody Litwin, któremu dowódca umyślnie dał narowistego konia mówiąc: "Niech skręci szyję Lach sobaka".
Nazajutrz po paradzie odnaleziono jeszcze jednego trupa - oficerskiego sługę, który pozostał tam, czekając na rozkaz pana, który o nim zapomniał. Wiersz ten kończy się ogólną, pełną żalu refleksją poety:

"O biedny chłopie! heroizm, śmierć taka,
Jest psu zasługą, człowiekowi grzechem (...)
O biedny chłopie! za cóż mi łza płynie,
I serce bije, myśląc o twym czynie.
Ach, żal mi ciebie, biedny Słowianinie!
Biedny narodzie! żal mi twojej doli,
Jeden znasz tylko heroizm - niewoli".

Ludzie są wystraszeni, więc zamiast podjąć walkę z tyranem podporządkowują się jego rządom. Pojedynczy człowiek nie ma szansy by w jakikolwiek sposób wyperswadować władcy ze cos może być źle, jedynie cała zjednoczona społeczność może wymusić na panującym zmianę swego postępowania. Rzadko tak się dzieje, bo ludzie nie umieją się połączyć, nie rozumieją, że swoją biernością nic nie zdziałają. Jednostka jest w tym wypadku nic nie znaczącym elementem, który można dostosować do swoich potrzeb.


Załączniki:
Polecasz? Tak Nie
Komentarze (5) Brak komentarzy
27.10.2009 (18:23)

Świetna praca tego szukałem

20.11.2008 (19:21)

dzieki

26.11.2007 (14:30)

Świetna praca:) Bardzo mi pomogła:)

Teksty kultury