profil

Przemówienie sądowe będące oskarżeniem Jacka Soplicy

poleca 85% 442 głosów

Jacek Soplica

Jacek Soplica z typowego przedstawiciela szlacheckiego warcholstwa stał się emisariuszem politycznym, cichym bojownikiem o wolność ojczyzny. Czy można jednak całkowicie rozgrzeszyć go z popełnionego zabójstwa?

Wiele lat temu, młody Soplica niewiele różnił się od swoich bogatych kolegów. Jako syn ziemskiego podczaszego, właściciela browaru i gorzelni, cieszył się szacunkiem okolicznej szlachty. Wyróżniała go jedynie niespotykana swoboda w obchodzeniu się z szablą. Nazywany przez tamtejszą szlachtę "człowiekiem - gorączką" często nie potrafił zapanować nad emocjami. Czy taki człowiek może cieszyć się poważaniem w społeczeństwie? A jednak mimo ogromnej porywczości, młody Soplica był nie tylko obiektem westchnień wielu panien z szanowanych rodów, lecz także autorytetem dla wielu szlachciców.

Pycha i porywczość musiały w końcu zgubić Jacka Soplicę. Klęska przyszła wraz z miłością do kobiety, która okazała się dla niego nieosiągalna. Jak wątpić w to, iż uczucie, które zawładnęło ciałem i duszą człowieka butnego i krzykliwego nie będzie miłością nieznającą sprzeciwu, ślepą? Jak nie być pewnym, że Soplica nie będzie w stanie pogodzić się z porażką, zapomnieć o ukochanej dziewczynie i poszukać przyczyn swojego sercowego niepowodzenia we własnym zachowaniu, w najgorszych cechach swojego charakteru?

Jacek Soplica był przyzwyczajony do przebywania z osobami okazującymi mu respekt, ze szlachtą, dla której jego zdanie bardzo się liczyło. Dlatego już pierwsza życiowa porażka okazała się dla niego zgubna. Nie potrafił pogodzić się z tym, że nigdy nie zdobędzie kobiety, którą pokochał. Pod wpływem gniewu i żalu zabił jej ojca. W ten sposób unieszczęśliwił nie tylko wybrankę swego serca, ale także zaprzepaścił ostatnią szansę na jakąkolwiek zmianę w swym zmarnowanym życiu. Dopiero zabicie ojca ukochanej podziałało jak zimny prysznic. Opamiętał się. Zapragnął całkowicie zmienić swój los. Chciał odpokutować. Ale jak można zmyć z własnych dłoni krew drugiego człowieka? Jak otrzymać rozgrzeszenie, za zbrodnię, której karą miało być wieczne potępienie? Czy odzianie się w habit, przystąpienie do szeregów sług jezusowych, miało pomóc w odkupieniu?

Wszystkie późniejsze czyny Jacka Soplicy, który kazał się odtąd nazywać księdzem Robakiem i przystąpił do zgromadzenia bernardynów, były przykładami zachowania gorliwego patrioty, katolika, człowieka doskonałego. Wcześniej potępiony, oskarżony o współpracę z Moskalami, słysząc na swój temat dobre słowa z ust osób, którym wyrządził ogromną krzywdę poczuł, że może wszystko zostało już wybaczone. W takim razie dlaczego nie przyznał otwarcie, kim jest naprawdę? Czyżby bał się, że wtedy nie otrzyma rozgrzeszenia za to, co zrobił? Czyżby zdawał sobie sprawę, że nie może odwrócić losu, sprawić, by wszyscy ludzie, by Bóg, zapomnieli o haniebnych czynach Jacka Soplicy? Czy może po prostu wiedział, że sam nigdy nie wybaczyłby katowi swoich bliskich?

Dopiero na łożu śmierci, kiedy czuje, że nie ma już nic do stracenia, zbiera się na odwagę i wyznaję Gerwazemu, kim jest. Bierze biednego Klucznika "pod włos", bo leżąc konający od rany zadanej przez kulę przeznaczoną dla Hrabiego, niejako wymusza na słudze rozgrzeszenie. Dlaczego niby łaska, jakiej doświadczył z ręki Gerwazego i przebaczenie otrzymane od Stolnika mają zetrzeć z niego piętno mordercy? Przecież nic nie jest w stanie odwrócić tego, co się wydarzyło. Czy można więc zlekceważyć mord popełniony z zimną krwią na oczach wielu świadków? Czy można zapomnieć strzał niosący śmierć wymierzony w przyjaciela, którego jedyną winą miała być odmowa ręki córki butnemu i nieodpowiedzialnemu młodzieńcowi?

Jacek Soplica zabił Stolnika Horeszkę. Nie zapomnijmy. Nie wybaczajmy. Nie pozwólmy mu myśleć, że zamazawszy winy młodości bohaterskimi czynami zasłużył na spokojną śmierć.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (8) Brak komentarzy
7.1.2009 (16:46)

Przemówienie bardzo ciekawe jednak brak w nim zwrotów do sędziego i trochę za dużo tych pozytywnych cech Jacka

27.7.2006 (12:18)

bardzo fajna praca ciekawe co dostane !!!

27.7.2006 (12:17)

Ładnie, ale brakuje w niej kilku rzeczy, min zwrotow do sędziego, przysięgłych i ogolnie do zgromadzonych... Będę musiała je dodać, ale to juz nie jest problem. ;)

Treść sprawdzona

Czas czytania: 3 minuty