profil

„Widzieć można tylko poprzez serce, bo najważniejsze jest niedostrzegalne dla oczu".

poleca 87% 104 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

W obecnych czasach cała nasza kultura jest podporządkowana zmysłom ludzkim. We wszystkich rodzajach mediów głoszony jest kult ciała, urody, siły. Telewizja uczy młodych oceniania po wyglądzie, zamiast wglądania w duszę człowieka. Zaczynamy powoli tonąć w przyjętych stereotypach. Zatem, czy tajemnica Lisa, przyjaciela Małego Księcia: „Widzieć można tylko poprzez serce, gdyż najważniejsze jest niedostrzegalne dla oczu", jest prawdą? Bez wątpienia tak.

Człowiek od wieków poszukuje szczęścia. Każdy z nas na swój własny sposób próbuje odnaleść je, często w postaci drugiego człowieka. Niestety, w tych poszukiwaniach korzystamy jedynie z naszych słabych, ludzkich oczu. Uważam, że skutkiem tego jest często szufladkowanie napotkanych przez nas osób bez zwracania uwagi na ich uczucia, myśli, poglądy. Ten ma krzywy nos, tamta potargane włosy, ktoś inny niemodne ubranie - i od razu trafiają do opuszczonej, oblepionej pajęczynami przegródki. Dla tego tak trudno jest nam odnaleść przyjaciela. Oceniając jedynie po wyglądzie tracimy wielu potencjalnych znajomych czy kolegów. Sztuka patrzenia sercem jest tym, czego ludziom naprawdę potrzeba.

Moim zdaniem ten problem nie jest do końca naszą winą. Media masowego przekazu wmawiają nam, że wygląd człowieka stoi na pierwszym miejscu. W telewizji nie ma miesjca na osoby zaniedbane czy brzydkie. Cała maszyna show-biznesu kręci się wokół (za wyjątkiem pieniędzy, oczywiście) ciała. Jak więc w takiej sytuacji można mówic ludziom o pięknie ludzkiej duszy, o patrzeniu sercem? Nie trzeba. Oni prędzej czy póżniej sami przekonują się o tym, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Szukając szczęścia właśnie w takiej telewizji, wśród pięknych ciałem osób, często w erotyce i pornografii po pewnym czasie spostrzegają, że nieznajdują tego, czego pragną, nie znajdują szczęścia. "To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia." Słowa Paula Holbacha są prawdziwe, ale tylko w odniesieniu do duszy człowieka, a nie jego cielesnej „skorupki".

Myślę, że nie raz każdy z nas zawiódł się na tym, czego wcześniej tak bardzo pragnął. Wymarzony komputer po pewnym czasie zaczyna nudzić, upragniomy rower prędzej czy później rozleci się na kawałki. Piękna dziewczyna moze okazać się blondynką znaną z niewybrednych dowcipów. Przedmioty materialne, czy ciało człowieka widziane oczami ludzkimi nie są najważniejsze w naszym życiu. „Wszystkie wielkości świata nie są warte dobrej przyjaźni". Taką przyjaźń odszukamy tylko patrząc sercem.
"Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może zrozumieć?" Odpowiedź na pynanie Ernesta Hemingwaya jest prosta: ten, który patrzy sercem. Ludzie, który oganiczają się do własnych zmysłów są jak dorośli, o których mówi Mały Książę - to ci, który tak naprawdę nie wiedzą czego szukają. Szczęśliwi są ci, którzy przenikają doczesną materię - to oni zrozumieją i znajdą swoje szczęście.

W jaki jednak sposób można nauczyć się tej sztuki? Czy ten, który jest zamkniety w klatce własnych zmysłów, może dostrzegać duszę człowieka? Odpowiedzi na to pytanie udziela nam Paul Hazard: „Wartościowe książki uczą wiedzy najtrudniejszej: znajomości ludzkiego serca." Warto jest więc czasem zrezygnować z kolejnego odcinka „Klanu", „Ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym" czy dziesiątej edycji „Baru" na rzecz mądrej i pouczającej powieści, która otworzy oczy naszej duszy.

Wydaje mi się, że to wszystko wystarczy, aby utwierdzić każdego w przekonaniu, że lisek miał rację. Uczmy się patrzeć sercem i dostrzegać to, co jest niewidoczne dla oczu, a nasze życie stanie się piękniejsze. Pamiętajmy, że to czego szukamy jest ukryte w skorupce, łupince naszych ciał.

Michał

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty