profil

Obozy koncentracyjne, pracy i obozy jenieckie na Śląsku.

drukuj
poleca 86% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

15.09.1935 To data, która na zawsze odmieniła losy świata a ustawy, które zapadły w tym czasie zadecydowały o życiu milionów osób i rozpoczęły okrutną i niesprawiedliwą zbrodnie przeciwko ludzkości. Ustawy norymberskie, bo o nich mowa miały, bowiem na celu całkowitą dyskryminacje Żydów. Cały naród został wyjęty z pod prawa, płonęły książki, których są autorami, osadzano ich w obozach oraz burzono i podpalano synagogi przy akompaniamencie hitlerowskich werbli i krzykliwych przemówień Hitlera, Goebelsa i innych przywódców partii NSDAP. Od chwili wybuchu II wojny światowej hitlerowcy rozpoczęli rozbudowę sieci obozów koncentracyjnych, które wraz z podobozami tworzonymi głównie przy fabrykach zbrojeniowych przekroczyły w 1944 r. liczbę tysiąca. Zasadniczym i ostatecznym celem wszystkich hitlerowskich obozów koncentracyjnych było spowodowanie śmierci osadzonych w nich więźniów po uprzednim całkowitym wyeksploatowaniu ich jako siły roboczej. Taką masową zagładę stosowano wobec wszystkich krajów okupowanych przez Niemcy hitlerowskie. Od marca 1942 roku do końca istnienia obozów osadzono w nich zarówno Polaków jak i Amerykanów, Anglików, Austryjaków, Belgów, Bułgarów, Chorwatów, Cyganów, Niemców, Rosjan, Żydów i wielu innych. Terror wprowadzony przez hitlerowców w Niemczech po przejęciu władzy, a wymierzony przeciwko politycznym przeciwnikom, wymagał oczywiście prawnego usankcjonowania masowych aresztowań i osadzenia aresztantów w obozach to też funkcję taką pełniła instytucja ,,aresztu ochronnego\'\' (Schutzhaft), której teoretyczny początek dało rozporządzenie z 29 lutego 1933 roku ,,o ochronie narodu i państwa\'\'. Stwierdzono, bowiem, że powstała ona by chronić naród przed wszelkiego rodzaju wrogimi zamierzeniami i odnosiła się do osób ,,które przez swoje zachowanie zagrażają stanowi posiadania i bezpieczeństwa narodu i państwa\'\'. Do tego zarządzenia okólnego wprowadzono w latach następnych szereg poprawek, które upraszczały procedurę stosowania ,,aresztu ochronnego\'\'. Przykładem tych zmian może być zarządzenie RSHA z 27 sierpnia 1941 roku, w którym nakazano wstrzymanie wszelkich zwolnień z obozów, a powołując się na rozkaz Himmlera polecono ,,aby wszyscy klechy-podżegacze, wrodzy Niemcom Czesi, Polacy, jak również komuniści i podobna hołota byli zamknięci w obozie w zasadzie na długi okres czasu\'\'. Tego typu ustawy doprowadziły w rezultacie do upodlenia i uzwierzęcenia człowieka. Brutalna rzeczywistość rozpoczynała się, bowiem jeszcze zanim człowiek trafił do obozu. Drogę do niego spędzał (dzięki dł. odległościom, które dzieliły aresztowanych od obozów) najczęściej w wagonach towarowych pozbawionych wszelkich udogodnień sanitarno-higienicznych. Amerykański wojskowy specjalista w dziedzinie urologii wspomina, iż jeden z ich wysuniętych oddziałów natknął się na unieruchomiony pociąg towarowy w drodze do Dachau ,,Bydlęce wagony były pełne wychudzonych martwych ciał, odzianych w żałośnie cienkie, biało-niebieskie ,,pasiaki\'\', jakie wydawano więźniom. W każdym wagonie stało wiadro na odchody, nie było jednak żadnych innych urządzeń sanitarnych. Odór ekskrementów i zwłok przyprawiał o mdłości\'\'. O tragicznych skutkach transportów przeprowadzanych także zimom przy wielostopniowym mrozie, świadczy również relacja jednego z więźniów:,, W wagonach panował okropny tłok. Żaden z więźniów nie mógł się właściwie poruszyć ani zmienić raz zajętej pozycji. Trudno jest mi obecnie dokładnie opisać to, co zaczęło się dziać w czasie jazdy. Pozbawieni osłony przed mrozem więźniowie opadali z sił. Rozgrywały się dantejskie sceny. Każdy walczył o miejsce, które zajmował. Słabsi i wycięczeni więźniowie konając zsuwali się na dno wagonu. Rozdzierające jęki umierających mieszały się z okrzykami, które wydawali niektórzy więźniowie popadający w obłęd. Gryząc, kopiąc i drapiąc najbliższych sąsiadów stawali się niebezpieczni”. Ludzie, którzy zdołali przeżyć i nie oszaleć w tak bestialskich warunkach, trafiali jak już pisałam wyżej do prawdziwego piekła. Do piekła, które rozgrywało się w każdym obozie hitlerowskim bez względu na to czy był on obozem koncentracyjnym, jenieckim czy obozem pracy.

Na Śląsku wybudowano 4 znaczące obozy. Pierwszy z nich ,,Oświęcim” (Auschwitz) przez pięć lat budził uczucie trwogi wśród ludności krajów okupowanych przez hitlerowców. Projekt jego powstał w 1939 roku w Urzędzie Wyższego Dowódcy SS i Policji we Wrocławiu, na czele, którego stał Erich von dem Bach-Zelewski. Uzasadniony on został korzystnym położeniem, w istniejących tam koszarach można było, bowiem zaraz osadzić więźniów, umożliwiał on ewentualną rozbudowę obozu w przyszłości oraz odizolowania go od świata zewnętrznego. Oświęcim był jednym z największych obozów, w których faszyzm hitlerowski realizował okrutne hasła tępienia swoich przeciwników, bez względu na ich przynależność państwową, przekonania polityczne, pochodzenie i wyznanie. Ginęli w obozie duchowni i ludzie różnych klas społecznych i zawodów. Ginęli zdrowi i chorzy, starcy i dzieci...Cały obszar obozu zajmował powierzchnie 40 km. Obóz macierzysty w Oświęcimiu znajdował się w południowo-wschodniej części i jest oddalony o około 3 km od leżącego na północnym-zachodzie obozu w Brzezince (Auschwitz II lub Birkenau) który odegrał w całym tym obozie-gigancie ogromna rolę, gdyż obok obozu koncentracyjnego, przeznaczonego do stopniowej zagłady umieszczonych tu mężczyzn i kobiet, zlokalizowano od wiosny 1942 roku obóz natychmiastowej zagłady. W pobliżu mieści się również 3 z obozów w Manowicach zwany też Auschwitz III, któremu podlegała sieć około 40 podobozów rozsianych gł. na terenach Śląska. Pierwszym komendantem obozu w Oświęcimiu był Rudolf Hoss. Był on odpowiedzialny za całokształt spraw związanych z obozem, a przede wszystkim za całkowite zapewnienie bezpieczeństwa. Nikogo jednak w naszych czasach nie zdziwi fakt, iż jego postawa całkowicie odbiegała od funkcji, jakie powinien pełnić. Największym dowodem na to będzie liczba 4 miliony. Liczba, która w 100% odzwierciedla to, co tam się naprawdę wydarzyło. W Oświęcimiu masowych zagład ludzi dokonywano w bloku 11 gdzie w dniu 3.9.1941 po raz pierwszy wypróbowano działanie gazu (cyklonu B). W Brzezince przed wybudowaniem 4 wielkich komór gazowych i krematoriów, zabijano gazem w przerobionych na ten cel zagrodach chłopskich. Spalanie zwłok odbywało się natomiast w krematoriach, jednak z powodu wielkiej ilości ofiar zakopywano zwłoki w masowych grobach bądź spalano na ogromnych stosach. O ogromie tych stosów może świadczyć chociażby fakt, iż silny odór spalenizny rozprzestrzeniał się na wiele kilometrów. W Auschwitz II w komorach gazowych krematoriów II i III jednorazowo można było zagazować około 6 tyś. osób, taką samą liczbę osób można było zabić w komorach krematoriów IV i V. Po 15-20 minutach otwierano komory, zamordowanym wyjmowano złote zęby, obcinano włosy. Tak, więc nawet po śmierci ludzi traktowano gorzej niż zwierzęta. Prace te wykonywało tzw. Sonderkommando, składające się z więźniów wybranych przez SS-manów. Niewątpliwie byli to ludzie, którzy mogli to robić, ale robić tego nie musieli. Zawczasu jednak uczyniono wszystko, by wydobyć z nich i uruchomić te siły, które drzemią w podświadomości człowieka i które – nie zbudzone – mogłyby nigdy nie dojść do głosu. Z zeznań posła Mayera wiemy, bowiem że w studium początkowym partia Hitlera powiększyła swój stan czynny, werbując sobie wyznawców spośród szumowin społecznych. Byli tam przestępcy, mordercy i złodzieje, byli sutenerzy. Świadczy o tym wydana w Niemczech ustawa specjalna wzbraniająca komukolwiek zarzucania członkom partii ich osobistej przeszłości. Wielu ludzi za przekroczenie tego zakazu siedziało w wiezieniu. Według zeznań profesora psychiatrii w Pradze, doktora Fischera, na specjalnych kursach, często dwuletnich, gdzie szkolono młodzież hitlerowską, odbywały się sadystyczne ćwiczenia okrucieństwa. Nie zmienia to wszystko jednak faktu, że byli to ludzie świadomi swych czynów i ponoszą za nie całkowita odpowiedzialność.

Innym z obozów koncentracyjnych na Śląsku był Obóz Gross-Rosen, który powstał w sierpniu 1940 roku jako filia KL Sachsenhausen, której więźniowie przeznaczeni byli do pracy w miejscowym kamieniołomie granitu. Pierwszy transport przybył tam 2 sierpnia 1940 roku. 1 maja 1941 roku Arbeitslager Gross-Rosen uzyskał status samodzielnego obozu. Mordercza 12-godzinna praca w kamieniołomie, głodowe racje żywnościowe, brak należytej opieki lekarskiej, nieustanne maltretowanie i terroryzowanie więźniów zarówno przez załogę SS, jak i więźniów funkcyjnych powodowały dużą śmiertelność, dlatego też KL Gross-Rosen był postrzegany jako jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych. Zasadnicza rozbudowa obozu Gross-Rosen przypada na rok 1944, zmienia się również jego charakter; obok centrali w Gross-Rosen powstają liczne filie (około 100) zlokalizowane przede wszystkim na terenie Dolnego Śląska, Sudetów i Ziemi Lubuskiej. Do największych należały obozy: AL Fnfteichen w Jelczu, 4 obozy we Wrocławiu (Breslau), Dyhernfurth w Brzegu Dolnym, Landeshut w Kamiennej Górze oraz zespół obozów Riese zlokalizowanych w Górach Sowich. Ogółem przez Gross-Rosen - obóz macierzysty i jego filie - przeszło około 125 000 więźniów, w tym również więźniowie nie rejestrowani, przywożeni do obozu na egzekucję, np. 2 500 radzieckich jeńców wojennych. Do najliczniejszych grup narodowościowych w obozie należeli Żydzi (obywatele różnych państw europejskich), Polacy oraz obywatele byłego Związku Radzieckiego. Szacunkowa liczba ofiar obozu Gross-Rosen wynosi około 40 000. Od jesieni 1943 roku do lutego 1945 roku działał na terenie KL Gross-Rosen wychowawczy obóz pracy wrocławskiego gestapo (AEL), przez który przeszło 4200 więźniów.

Obozy jenieckie podlegały natomiast Wehrmachtowi. Wiele z nich, wbrew międzynarodowemu prawu, przekształcono w ośrodki zagłady, np. obozy jeńców radzieckich w Szebnie, Dęblinie, Żaganiu, Rawie Ruskiej i w obozie, który nas najbardziej interesuje w Łambinowicach. Wehrmacht od samego początku nie przestrzegał postanowień Konwencji genewskiej z 1929 roku w sprawie traktowania jeńców wojennych. Znane są wypadki rozstrzeliwania jeńców wziętych do niewoli. Podczas transportu do obozów bito ich i głodzono. Żołnierzy szeregowych i podoficerów zamknięto za drutami stalagów, zaś oficerów osadzano w oflagach. W stosunku do oficerów hitlerowcy zamierzali zrealizować zasadę: ,, oficerowie będą siedzieć za drutami dopóty, dopóki nie przegniją moralnie i fizycznie”. Pierwszy obóz jeniecki utworzono tu dla Francuzów z wojny prusko-francuskiej w 1870/1871 roku. Do obozu trafiło ich wówczas około 3000. Niezatartym śladem po tym obozie pozostał cmentarz z 53 grobami jeńców. Po raz drugi w Łambinowicach zorganizowano obóz z czasie I wojny światowej. Obóz mieścił jednorazowo około 90 tysięcy jeńców. Najliczniejszą grupę stanowili wtedy jeńcy armii rosyjskiej, którzy traktowani tu byli bezwzględnie i okrutnie. Wśród jeńców znalazły się również kobiety. Trwałą pozostałością po tym obozie jest również cmentarz, na którym pogrzebano około 7 tysięcy jeńców. 26 sierpnia 1939 roku na poligonie Wehrmachtu urządzono po raz trzeci obóz jeniecki. (Dulag VIII B), do którego 5 IX 1938 roku przybywają pierwsi jeńcy polscy. Najokrutniejszy los nadszedł dla jeńców jednak dopiero 22 VI 1941 roku gdy utworzono nowy obóz Stalag VIII F 318 dla jeńców radzieckich. Na skutek okrutnego traktowania, oraz z powody niebywałego głodu, chorób i skandalicznych warunków higienicznych zginęło tam ok. 40 000 jeńców radzieckich, pogrzebanych w grobach masowych na pagórku koło Klucznika.

Wszystkie z tych kompleksów obozowych stale i systematycznie rozbudowywano, aby w przyszłości mogły pomieścić jeszcze większą ilość więźniów mających stanowić siłę roboczą dla różnego rodzaju przedsiębiorstw kierowanych przez SS i niemieckie koncerny przemysłowe. Do obozów bez przerwy napływały ogromne transporty więźniów, których kierowało Gestapo, dokonując masowych obław na ulicach miast, przeprowadzając aresztowania w domach, lub wysiedlając ludność z określonych dzielnic mieszkaniowych i całych rejonów kraju. Głód, skrajne wyczerpująca praca i antysanitarne warunki higieniczne powodowały nieustanne szerzenie się epidemii chorób zakaźnych: duru plamistego i brzusznego, gruźlicy, licznych chorób skóry itd. W pierwszej fazie istnienia obozu leczenie w szpitalach było fikcją. Potem w związku ze stale rosnącym popytem na siłę robocza dla przemysłu zbrojeniowego leczono, co prawda, ale tylko tych chorych, którzy rokowali szybki powrót do pracy, innych uśmiercano za pomocą zastrzyków z fenolu lub kierowano do komór gazowych. Podkreślić również trzeba, że lekarze SS, wbrew podstawowym zasadom etyki lekarskiej, nie tylko nie leczyli chorych, lecz dokonywali na nich zabiegów, które były zbrodniczymi eksperymentami prowadzącymi do śmierci lub nieuleczalnych chorób i trwałego kalectwa. Jednym z głównych celów tych eksperymentów było wyszukiwanie sposobów masowej sterylizacji mającej służyć biologicznemu wyniszczeniu całych narodów.

Najstraszniejszym i najbardziej nikczemnym programem faszyzmu była jednak wojna przeciwko dzieciom. Pośród ofiar faszyzmu były niemowlęta pozbawione jeszcze świadomości istnienia, dzieci stawiające pierwsze kroki, chłopcy i dziewczynki sposobiący się do rozpoczęcia nauki szkolnej a także w wielkiej liczbie harcerki i harcerze. III Rzesza nie przestrzegała względem ich ani Konwencji Haskich, ani międzynarodowego prawa wojennego, ani też ,,Deklaracji Praw Dziecka”. Świadomie wręcz zaplanowała zagładę dziecka polskiego. Dzieci w Oświęcimiu wiedziały, że mają umrzeć. Do uduszenia w gazie wybierano mniejsze, nie nadające się jeszcze do pracy. Selekcje dokonywano w ten sposób, że dzieci przechodziły kolejno pod prętem zawieszonym na wysokości jednego metra i 20 cm. Świadome powagi chwili te mniejsze, zbliżając się do pręta, prostowały się, stąpały wyprężone na plecach, by zaczepić głową o pręt i uzyskać życie. Kolo 600 dzieci, przeznaczonych na uduszenie, trzymano w zamknięciu, nie mając jeszcze kompletu do wypełnienia komory. Też wiedziały, o co chodzi. Rozbiegały się po obozie i chowały, jednak SS-mani zapędzali je z powrotem do bloku. Z daleko słychać było płacz i wołanie o ratunek: ,,My nie chcemy do gazu! My chcemy żyć!”. Zabijano ich podobnie jak dorosłych lub wraz z nimi, dzieci i młodzież polską rozstrzeliwano, palono żywcem, zatruwano gazami, wstrzykiwano dosercowe zastrzyki fenolu, wieszano, rozbijano głowy o kamienie lub mury, rozrywano ciało, zabijano kolbami, polewano wodą na mrozie nagie ciało, topiono noworodki w wiadrach, zabijano płody w łonie matki. I nawet, jeśli jakiemuś dziecku udało się przeżyć to 12-16 godzinny czas pracy dziennie wykańczał je fizycznie i psychicznie. Doprowadziło to do ponad 2 000 000 mordów w takich obozach koncentracyjnych i ośrodkach zagłady jak: Bełżec, Chełmno, Łódź, Sztutowo, Treblinka, Sobibór, Majdanek i najbardziej nas interesujące Oświęcim-Brzezinka i obóz w Rogoźnicy Gross-Rosen. Nie robiło to jednak większego wrażenia na Niemieckich pracownikach obozów, komendantach itp. W 1942 r. H. Goring stwierdził na naradzie Komisarzy Rzeszy: ,,Jest dla mnie sprawą obojętną, gdy mówicie, że wasi ludzie padają z głodu. Niech sobie giną, dopóki ani jeden Niemiec nie ginie z głodu” Bowiem przy obozowym wyżywieniu, które dostawali więźniowie 3 razy dziennie większość z nich mogła przeżyć - w zależności od rodzaju wykonywanej pracy - od 3 do 6 miesięcy.

Akcja zagłady utrzymywana była w ścisłej tajemnicy. Zbliżająca się Armia Radziecka zmusiła hitlerowców do ewakuacji więźniów i likwidacji obozów. Rozpoczęto demontaż urządzeń zagłady jak i niektórych baraków. Prawie natychmiast po wyjściu ostatniego transportera SS-mani podpalali magazyny z odzieżą pozostałą po zamordowanych w komorach gazowych. W dniu 20 stycznia 1945 roku SS-mani wysadzili w powietrze krematorium II i III, a w nocy z 25 na 26 stycznia również krematorium V. Nie dało to jednak oczekiwanego efektu gdyż ruiny wysadzonych w powietrze komór gazowych i krematoriów oraz zachowane plany i inne dokumenty dają obraz wielkości tych urządzeń i pozwalają odtworzyć sposób ich użytkowania. Zbadaniem historii zbrodni hitlerowskiej i ich oceną zajął się międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Na ławie oskarżonych zasiedli główni zbrodniarze. We wszystkich oswobodzonych państwach odbyły się procesy przeciwko ludobójcom. Pierwszy na szubienicę miał pójść Hermann Goring. Jednak umknął sprawiedliwości popełniając samobójstwo w celi. Zażył, bowiem truciznę, której pochodzenia nie dało się ustalić. Jego miejsce w kolejce do śmierci zajął Joachim von Ribbentrop. Wyrok wykonano 16 października o pierwszej w nocy. O godzinie 2.45 zawisł na szubienicy ostatni ze skazanych, Seyss-Inquart. Po zakończeniu egzekucji przy szubienicy ułożono zwłoki powieszonych, a obok nich ciało Goringa. Później ich zwłoki spalono w krematorium w Monachium, a prochy wsypano do rzeki Izery.

Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze określił hitlerowskie obozy koncentracyjne jako jeden z najbardziej haniebnych środków terroru w stosunku do ludności krajów okupowanych, a zbrodnie w nich popełnione jako zbrodnie przeciwko ludzkości. Naszym obowiązkiem moralnym wobec tych, którzy zginęli bestialsko zamordowani, obowiązkiem wypływającym z poczucia sprawiedliwości, głęboko zakorzenionej w każdym uczciwym człowieku, jest poznanie tragicznych losów nieprzeliczonych ofiar hitleryzmu i ciągłego utrwalania pamięci o nich.

\"...W naszej zbiorowej pamięci musi zostać zachowana świadomość rozmiarów Holokaustu, zaplanowanego i przeprowadzonego przez nazistów (...)
Głębia grozy, ale też szczyty ludzkiego heroizmu mogą stać się miarą tego, do czego zdolny jest człowiek zarówno w czynieniu dobra, jak i zła...\"
(z deklaracji podpisanej w Sztokholmie w styczniu 2000 r. przez przedstawicieli 45 państw)


Bibliografia:

1. Encyklopedia II Wojny Światowej
2. Encyklopedia Fogra 1999
3. Eugeniusz Duraczyński „Wojna i okupacja wrzesień 1939 – kwiecień 1943”
4. Boguslaw Wołoszański ,,ten okrutny wiek”
5. Kazimierz Smoleń ,,Oświęcim 1940-1945”
6. Edmund Borzemski i Stanisława Borzemska ,,Przewodnik po wystawach stałych centralnego Muzeum jeńców Wojennych w Łambinowicach”
7. John K. Lattimer ,,Śmiertelna choroba Hitlera i inne tajemnice nazistowskich przywódców”
8. Wydawnictwo Interpress Warszawa ,,Oświęcim – hitlerowski obóz masowej zagłady”
9. Czesław Pilichowski ,,Zbrodnie hitlerowskie na dzieciach i młodzieży POLSKIEJ”
10. Zofia Nałkowska ,,Medaliony”
11. Strony internetowe o tematyce obozowej
12. Programy i filmy dokumentalne poświęcone obozom koncentracyjnym i II Wojnie Światowej


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:27)

praca jest naprawdew porzadku dzieki!!!!

27.7.2006 (14:18)

cześć! mam nadzieje, że moja praca pomoże wam i otworzy oczy na zbrodnie i okrucieństwa które wydarzyły sie w nie tak dawnej przeszłości! :-)