profil

„Czyż jest moją winą, że urodziłem się Żydem? […] Jakim prawem najpierw uczyniony zostałem Żydem, aby następnie być skazanym za żydostwo?”. Słowa bohatera „Początku” uczyń mottem rozważań na temat postaw nietolerancji.

poleca 87% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Już od drugiej połowy XIX wieku nasilał się konflikt między Polakami a Żydami. Wtedy to powstały bojówki antyżydowskie, zaczęto organizować napady na Żydów, niszczyć ich domy i warsztaty pracy. Po I wojnie światowej ukształtował się stereotyp Żyda – lichwiarza, tchórza, pasożyta, komunisty i spryciarza. Hitleryzm umocnił ten wizerunek narodu żydowskiego, odmawiając mu jednocześnie prawa do jakichkolwiek uczuć wyższych, przynależnych ludziom. Podczas II wojny światowej nastąpił podział ludzi na dwie rasy: „nadludzi”, do których należała rasa nordycka i „podludzi”, do której należeli Żydzi. Kiedyś Jurgen Stroop powiedział: „Żydzi nie mają, nie są w stanie mieć poczucia honoru i godności. Przecież Żyd nie jest pełnym człowiekiem. Żydzi to podludzie.” Mało, kto próbował zmienić wizerunek Żyda, i tak z pokolenia na pokolenie rosła niechęć do nich.

Za co tak nienawidzono Żydów? Na to pytanie spróbuję odpowiedzieć na podstawie trzech wybranych przez siebie lektur. Chciałam również zauważyć, że źródłem owych nieuzasadnionych uprzedzeń stają się w większości pozbawione racjonalnych podstaw wyobrażenia o Żydach, oraz zakorzeniona głęboka zazdrość wobec tych, którym dobrze się powodzi Jakie są dzieje owych konfliktów? Literacką podstawą rozważań na temat uprzedzeń i nietolerancji możemy zauważyć w opowiadaniu Marii Konopnickiej pt. „Mendel Gdański”.

Nowela ta jest wyrazem sprzeciwu Konopnickiej przeciwko jakimkolwiek formom dyskryminacji mniejszości narodowych. „Mendel Gdański” jest nowelistycznym portretem starego Żyda, mieszkańca Gdańska, samotnie wychowującego dziesięcioletniego wnuczka, osieroconego przez jego jedyna córkę. Mendel czuje się związany z miastem i jego mieszkańcami. Praktykuje swoją religię, mówi i ubiera się inaczej, iż Polacy. To człowiek pełen godności, pragnący równych praw dla wszystkich obywateli, bez względu na rasę i wyznanie. Czuje się zarówno Polakiem jak i Żydem. W rozmowach z zegarmistrzem broni Żydów, występuje przeciwko antysemityzmowi. Mendel z powodu swojego pochodzenia, staje się jednak dla Polaków przedmiotem pogardy, a potem nienawiści. Załamuje się w nim wiara w ludzi. Pewnego dnia przerażone sąsiadki wbiegały do mieszkania Mendla, by mu pomóc, uchronić go przed nadciągającym pijanym tłumem ludzi, który „idzie bić Żydów”. Stary Żyd jednak odrzucił ich pomoc. Odważnie stanął w oknie, przeciwstawiając się fanatycznemu tłumowi, był dumny ze swojego pochodzenia i nie zamierzał się ukrywać. W pewnym momencie ktoś rzucił kamieniem, który trafił w głowę stojącego obok niego chłopca, wtedy przed tłum wysunął się student, przemówił do rozsądku pijanym ludziom, którzy złorzecząc wycofali się pospiesznie. Stary Żyd wstrząśnięty był zajściem, czuł się zraniony i zawiedziony zachowaniem ludzi, na koniec tylko powiedział: „(…) Nu, u mnie umarło to, z czym ja się urodził, z czym ja sześćdziesiąt lat żył, z czym ja umierać myślał…Nu, u mnie umarło serce do tego miasta!”

Konopnicka ukazuje irracjonalny charakter antysemickich uprzedzeń. Pokazuje też głęboką tragedię Żyda, który był polskim patriotą, szlachetnym obywatelem, a mimo to został odrzucony przez tych, wobec których miał najlepsze zamiary. Poruszając problem tolerancji niezmiennie krytykuje podsycanie nienawiści do innych narodów, ukazuje harmonijne ich współżycie w codziennych międzyludzkich i sąsiedzkich stosunkach. Uważa, że porządnym ludziom, należy się uczciwy szacunek, prawo do odrębności, ale jednocześnie poczucie wspólnoty z narodem.
Problem Żydów widzimy także w powieści Bolesława Prusa pt. „Lalka”. W powieści tej Żydzi są przedstawieni jako ludzie energiczni, przedsiębiorczy, umiejący dbać o swoje interesy. Przedstawicielami tej narodowości są: Henryk Szlangbaum, który jest kupcem i przyjacielem Wokulskiego oraz doktor Szuman, który posiada duży majątek, ale leczy za darmo, jest naukowcem – idealistą. Są to jedni z tych uczciwych Żydów, bywają również Żydzi, którzy uciekają się do lichwy, oszustwa, podstępu, którzy umieją wykorzystywać nadarzające się okazje, przejmować bankrutujące gospodarstwa. Był to odłam narodowości pełniący znaczną rolę w życie społeczeństwa polskiego. Polacy obawiali się tego, iż Żydzi opanują cały handel polski. O narastającej niechęci społeczeństwa polskiego do Żydów mówi Rzecki: „Przeciw Żydom ciągle rosną kwasy. Nie brak pogłosek o tym, że Żydzi chwytają chrześcijańskie dzieci i zabijają na mace”.
Na tle niezaradnych i niedołężnych Polaków mieszczanie pochodzenia żydowskiego, prezentują się w powieści Prusa o wiele lepiej. Dlatego też, być może, prowadzi to do konfliktów i powoduje uprzedzenia.

Trzeba przyznać, że „Początek” Andrzeja Szczypiorskiego to powieść bogata treściowo, podejmująca różnorodne tematy istotne w życiu człowieka. „Początek” to powieść o: Bogu i tolerancji, miłości i dorastaniu, totalitaryzmie, o losach Żydów w czasie II wojny światowej, postawie Polaków wobec holokaustu. Autor porusza bardzo drażliwą, często sporną i dyskutowaną kwestie postawy Polaków wobec tragedii żydowskiej. Wydaje się, że Szczypiorki podjął ten temat bardzo obiektywnie, jego powieść jest wyważonym głosem w tej sprawie. Ukazuje on akty bohaterstwa w ratowaniu Żydów, przykłady pomocy efektywnej, za którą przecież groziła śmierć. Uratowanie Irmy i Joasi, pomoc Henrykowi można do takich aktów zaliczyć. Szczypiorki nie wywyższa społeczeństwa polskiego. Ukazuje typy w postaci Pięknego Lola, który zbija majątek na nieszczęściu Żydów, ukazuje strach i niechęć warszawiaków na widok Żyda.

Jedna z bohaterek powieści, Irma Seidenmanowa, wywodzi się z rodziny żydowskiej, jednak całkowicie zasymilowanej. Nie widać jej semickiego pochodzenia. Jest piękną, niebieskooką blondynką, posiada dokumenty na nazwisko Marii Gostomskiej, wdowy po polskim oficerze. Przyprowadzona przez Bronka na gestapo zostaje zatrzymana z powodu znalezionej przy niej papierośnicy z inicjałami doktora Seidenmana, którego denuncjator znał osobiście. Irma nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy jest Polką, czy też Żydówką. Dopiero po powrocie z gestapo uświadamia sobie, iż czuje się Polką. Jednak los sprawia, że po wojnie i wielu latach pracy dla kraju została zmuszona do opuszczenia Polski w 1968 roku. Nagonka, która zrodziła się w kręgach władzy, spowodowała przymusową falę emigracji do Izraela, dla Irmy zaś była tak bolesna, jak noc spędzona na gestapo w Alei Szucha.

Z zestawienia postaw prezentowanych w powieści wynika, że jednostki szlachetne i podłe są w każdym narodzie. Autor obala niektóre nawyki myślowe, charakterystyczne dla okresu niewoli (np. że Polak to szlachetny męczennik, a Żyd – brudny handlarz). Jednak wiele z nich przetrwało do czasów współczesnych.

W zakończeniu mojej pracy dotyczącej uprzedzeń i postaw antysemickich chcę zastanowić się, na ile ten problem jest aktualny dla młodego pokolenia. Pragnę jednak podkreślić, że Żydzi dopiero po całkowitej zagładzie tego narodu zaczęli być postrzegani jako równouprawnieni ludzie. Wspólne losy dziejowe spowodowały znaczne poprawienie stosunków polsko-żydowskich. Po wojnie Żydzi normalnie funkcjonują w Polsce, pracują zawodowo, poświęcają się nauce. Są oni szanowani, a wręcz heroizowani, za bohaterską postawę w czasie wojny i likwidacji getta warszawskiego. Czy jednak ten problem, to uprzedzenie do Żydów naprawdę przestało istnieć, czy współcześni ludzie są bardziej tolerancyjni w obliczu odmiennych światopoglądów, ras i kultur? Uważam, że w każdym pokoleniu znajdą się takie osoby, które będą uprzedzone do innych ras. Spowodowane to będzie historią i wpajaniem nam uprzedzeń przez naszych rodziców, dziadków. Jednocześnie zdaje mi się, że coraz to młodsze pokolenia będą bardziej tolerancyjne wobec innych, że czas pozwoli na zapomnieć krzywdy z przeszłości. Dlaczego my młodzi mamy czuć nienawiść, do m.in.: Żydów i Niemców, czy błędy z przeszłości muszą nam towarzyszyć przez całe pokolenia, czy nie warto wybaczyć i stworzyć jeden naród, który będzie się wspierał w najtrudniejszych chwilach? Uczmy się być tolerancyjni już od najmłodszych lat, by konflikty, jakie towarzyszyły naszym przodkom, już więcej się nie powtórzyły.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut