profil

Rok 1905

drukuj
poleca 87% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Na wstępie chcę zwrócić uwagę na fakt, iż Królestwo Polskie zajmowało w carskiej Rosji miejsce szczególne z dwóch powodów: po pierwsze było to terytorium stanowiące sto kilkanaście lat wcześniej jądro dużego niepodległego państwa. Świadomość narodowa
i motywacje narodowowyzwoleńcze miały tu więc inny nieco wymiar, niż na pozostałych nierosyjskich terenach imperium carskiego; po drugie Królestwo Polskie należało do najbardziej gospodarczo rozwiniętych terenów imperium, o nowoczesnym wówczas przemyśle i znacznie bardziej niż w Rosji posuniętej kapitalistycznej społecznej. Wśród sprzeczności społecznych na pierwszy plan wysuwał się tu konflikt między proletariatem
a burżuazją. Wcześniej też niż na innych terenach Rosji powstały tu partie socjalistyczne. Wszystko to sprawiło, że robotnicy Królestwa Polskiego należeli do najbardziej aktywnych uczestników tej rewolucji. Dzięki takiemu usytuowaniu carat musiał liczyć się
z proletariatem. Przybliżę to w liczbach dla lepszego zrozumienia tematu. Wśród klasy robotniczej zatrudnionej w przemyśle znajdowało się około 265000 robotników fabrycznych, 45000 górników i hutników oraz 30000 robotników kolei i transportu. Kilkudziesięciotysięczną armię stanowili robotnicy w przemyśle tworzywa (najbardziej świadomy i zorganizowany proletariat wielkoprzemysłowy). Intensywność i powszechność walki była tu więc znacznie większa niż w pozostałej części państwa. Co więcej - pierwsze powstanie zbrojne w tej rewolucji wybuchło właśnie na ziemiach polskich - w Łodzi
w czerwcu 1905 r. Zostało to zauważone i docenione przez Lenina. Zresztą w okresie między l maja 1905 r. a falą strajków przeciw Dumie w sierpniu 1905 r. Królestwo Polskie
w ogóle przodowało w walce. Dłużej też niż gdzie indziej trwał tu październikowo-listopadowy strajk powszechny w 1905 r. Skutkiem tego nadzwyczaj aktywnego udziału robotników polskich w rewolucji był m.in. widoczny wzrost autorytetu SDKPiL oraz wszystkich polskich partii socjalistycznych na forum międzynarodowego ruchu socjalistycznego.
Rok 1905 zaczął się dla caratu fatalnie - 2 stycznia upadła najważniejsza twierdza rosyjska na Dalekim Wschodzie, oblegany przez Japończyków od 8 miesięcy Port Artur. Zgromadzona tu potężna flota rosyjska uległa zagładzie, a dziesięciotysięczny garnizon został wzięty do niewoli. Tak na marginesie chcę wspomnieć, że w Rosji czas liczono według kalendarza juliańskiego (o 13 dni wcześniej w XX wieku), i był to wciąż jeszcze rok stary. Nad Wisłą jednak, poza życiem urzędowym, wszystko toczyło się według kalendarza gregoriańskiego.
Iskrą do rozpoczęcia strajku robotników była demonstracja rosyjskich robotników, którzy to sprowokowani zostali dzięki incydentowi, jakim było zwolnienie z pracy
w największej fabryce Petersburga - metalowych zakładach Putiłowskich - 4 robotników, przerodził się w solidarnościowy strajk, który 08(21) stycznia objął już ponad 200 tys. robotników carskiej stolicy. Nie panowała nad nim żadna partia. Był on żywiołowym odbiciem nastrojów robotników. W niedzielę 09(22) stycznia robotnicy w gigantycznym pochodzie (w stronę Pałacu Zimowego) mieli złożyć petycję carowi . Domagano się m.in.: 8-godzinnego dnia pracy; ustalenia minimalnej płacy za dzień roboczy; powołania zgromadzenia narodowego opartego na powszechnym, tajnym i równym prawie wyborczym; wolności i nietykalności jednostki; wolności słowa, druku, swobody zebrań i wyznania; powszechnego i obowiązkowego szkolnictwa ... Carat symbolizował w Królestwie Polskim ucisk zarówno społeczny, jak i narodowy. W tym przypadku proletariat polskich ziem zaborowych był przygotowany na krwawe stłumienie wszelkiego rodzaju wystąpień. Pierwsze wystąpienia robotników odbyły się trzy dni po „krwawej niedzieli" w Petersburgu naczelnik żandarmerii łódzkiej telegraficznie alarmował władze, że „wszelkie wiadomości o strajkach w Petersburgu, Moskwie, Rydze [...] i innych miastach są przez robotników rozchwytywane i wywołują powszechne poruszenie".

Po raz pierwszy w historii ruch wolnościowy nad Wisłą zyskał w Rosji potężnego sojusznika. Najszybciej na wydarzenia w Petersburgu zareagowała SDKPiL. Na podstawie niepełnych jeszcze wiadomości trafnie dostrzeżono w niedzielnych wydarzeniach początek rewolucji w imperium carów. Wezwano do strajku solidarności z robotnikami rosyjskimi
i domagano się przekształcenia Rosji w demokratyczne, parlamentarne i konstytucyjne państwo. Co byłoby na rękę nam Polakom.
PPS natomiast zareagowała nieco później (jak zwykle walka o władzę, choć jej jeszcze nie zdobyto). Jej kierownictwo nie spodziewało się, że w Rosji może dojść do jakichś znaczących wydarzeń. 28 stycznia ukazała się deklaracja-wezwanie Warszawskiego Komitetu Robotniczego PPS. Zawarte w niej żądania polityczne były zbieżne z tym, czego domagała się SDKPiL, która kładła główny nacisk na przekształcenia w całym państwie rosyjskim, gdyż w tym widziała gwarancję zmian nad Wisłą. PPS natomiast akcentowała przede wszystkim postulaty specyficznie polskie. W deklaracji wysuwała żądania demokratycznych swobód obywatelskich, ludowego samorządu w miastach i gminach, bezpłatnego
i obowiązkowego szkolnictwa w języku ojczystym, wprowadzenia języka polskiego do wszystkich instytucji publicznych przymusowo zrusyfikowanych, oddania administracji krajem w ręce społeczeństwa polskiego z zapewnieniem ludności żydowskiej i innym mniejszościom narodowym swobodnego rozwoju ich kultury. Nie zrezygnowano z hasła niepodległości jako postulatu perspektywicznego. Doraźnie domagano się powołania obok zgromadzenia ustawodawczego (konstytuanty) w Petersburgu odrębnego sejmu polskiego
w Warszawie, który byłby władny podjąć decyzję co do czasowego pozostawania Królestwa w zdemokratyzowanym państwie rosyjskim bez cara, bądź pełnego usamodzielnienia się.
Z postulatów ekonomicznych na czoło wysuwano żądanie 8 -godzinnego dnia roboczego, wolności strajków i zrzeszeń zawodowych, ustanowienia minimum płacy, ubezpieczeń na wypadek choroby, kalectwa i starości.
Myślę, że w ruchu socjalistycznym zdawano sobie sprawę, że rozpoczęta rewolucja nie jest próbą socjalistycznego przewrotu, lecz stawia sobie za cel demokratyzację ustroju na wzór zachodnioeuropejskich demokracji parlamentarnych oraz przyłączenie Rosji do nowożytnych państw kapitalistycznych. Wszystkie partie socjalistyczne uważały, że wstępnym warunkiem przemian jest obalenie caratu.
Robotnicy podejmowali walkę nie czekając na programy partii socjalistycznych, a szkoda. Spontaniczny strajk solidarności z robotnikami Rosji rozpoczął się w Warszawie
i Łodzi już 27 stycznia. W Warszawie sygnał do strajku dali robotnicy gazowni i zakładów metalowych Gerlacha. Stamtąd strajk rozszerzył się na inne zakłady. Grupy robotników chodziły od fabryki do fabryki. Wysyłano deputacje do tych, którzy jeszcze pracowali, reszta czekała pod bramą. Nie udało się uniknąć krwawych incydentów. Na ulicy Chłodnej wojsko usiłowało zatrzymać pochód robotników i dało salwę, od której zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych. W sobotę 28 stycznia strajkowało już całe miasto . Robotnicy zawracali dorożkarzy do stajni, a tramwaje (wtedy jeszcze w Warszawie konne) do zajezdni. W sobotę rozpoczęto też akcję gromienia rządowych sklepów z wódką. Wylewano ją do rynsztoków i zapalano. Kradnących wódkę robotnicy karali doraźnie. Niszczono też herby carskie i rosyjskie napisy urzędowe .
Bezpośredni udział w wystąpieniach styczniowo-lutowych w Królestwie Polskim wzięło około 400 tys. Osób . Wszędzie domagano się swobód obywatelskich, konstytucji i powołania parlamentu, wolności słowa i druku, swobody stowarzyszeń i zgromadzeń, polskiego języka w urzędach i szkołach. Żądania ekonomiczne były znacznie bardziej zróżnicowane, ale najczęściej występowano o 8-godzinny dzień roboczy, minimum płacy (dla mężczyzn 1,50 rubla, dla kobiet 1,20) , poprawę warunków pracy, ubezpieczeń chorobowych i na starość, lepszą opiekę zdrowotną. Z reguły w większych ośrodkach przemysłowych domagano się także zakładania bezpłatnych szkół fabrycznych, prawa wyboru mężów zaufania w celu załatwiania spraw spornych między robotnikami i zarządami fabryk, lepszego traktowania robotników, „moralnego obchodzenia się z niewiastami" przez nadzór fabryczny, poprawy warunków higienicznych.
Ten pierwszy powszechny w skali całego zaboru rosyjskiego strajk przebiegał różnie w poszczególnych regionach kraju. W Warszawie, gdzie partie socjalistyczne działały aktywniej i wyższy był poziom świadomości robotników, strajk od początku miał charakter polityczny. Inaczej było w Łodzi, gdzie dominowały motywacje ekonomiczne i duża część robotników początkowo nie chciała słyszeć o „polityce". Najsłabiej uświadomiona pod względem politycznym w Kongresówce była klasa robotnicza Zagłębia Dąbrowskiego.
5 lutego doszło tu do kilkunastotysięcznej demonstracji. W marcu 1905 r. w Zagłębiu Dąbrowskim robotnicy zbierali nawet pieniądze na wysłanie deputacji do cara, by poinformować go o swym ciężkim położeniu. W trakcie wydarzeń 1905 r. proces uświadomienia robotników postępował jednak bardzo szybko.
Do specyfiki roku1905 w Królestwie Polskim należy strajk szkolny . Warto wspomnieć, że wśród młodzieży gimnazjalnej już od dawna tworzyły się tajne patriotyczne kółka samokształceniowe, często o zabarwieniu socjalistycznym. Od 1903 r. działał też tajny Związek Młodzieży Socjalistycznej. Teraz ruch ten nabrał niebywałych rozmiarów.
W krótkim czasie wszystkie gimnazja Królestwa ogarnięte zostały strajkiem szkolnym. Początkowo miał on charakter żywiołowy, podobnie jak i strajk robotniczy. Szybko jednak powstała sieć organizacji i komitetów zarówno uczniowskich, rodzicielskich, jak i nauczycielskich, które wkrótce zaznaczyły swoją obecność na scenie społeczno-politycznej zaboru rosyjskiego.
Czego domagała się strajkująca młodzież? Przede wszystkim nauczania w ojczystym języku, zakończenia polityki przymusowej rusyfikacji i zniesienia szpiclowskiego systemu nadzoru nad uczniami. Dalej idące żądania wysuwała młodzież z kręgów postępowych, dominująca w ruchu. Były to: prawo zakładania szkół z własnym językiem wykładowym przez wszystkie niepolskie narodowości Królestwa, zniesienie wszelkich ograniczeń procentowych bez względu na wyznanie i narodowość (dla Żydów wydzielony był bowiem tylko ograniczony procent miejsc w gimnazjach i na wyższych uczelniach), zniesienie przymusu uczenia się religii, wprowadzenie wolności nauki i nauczania, powszechnego i bezpłatnego szkolnictwa elementarnego, samorządu uczniowskiego oraz samorządu szkół wyższych, prawa stowarzyszania się dla młodzieży.
Carat odpowiedział na wystąpienie młodzieży represjami, jak zwykle. Zamknięto szkoły wyższe i średnie, a wielu studentów i uczniów aresztowano bądź wysiedlono. Pod naporem rewolucji rząd musiał jednak pójść na ustępstwa. Trwało to przez cały rok szkolny 1905-1906. Jednakże po upadku rewolucji władze zamieniły znów szkołę na rosyjską. Była ona już jednak inna. Rozwinęło się na niebywałą skalę w mieście i na wsi tajne nauczanie. Władze carskie po raz pierwszy od dziesięcioleci złagodziły, pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych, akcję rusyfikacji polskiego społeczeństwa.
Tak na marginesie pragnę zauważyć, że w czasie od I 1905 r. do I 1906 r. wystąpienia polityczne objęły wszystkie gubernie Królestwa Polskiego, a największe nasilenie miały w guberniach warszawskiej (ok. 100 wystąpień politycznych), płockiej (96), piotrkowskiej (92) i lubelskiej (64).
Latem 1905 r. trwały niemal na całym terenie Królestwa Polskiego uporczywe strajki ekonomiczne. Fala strajków rolnych ogarnęła w okresie żniw wieś. Sporadycznie dochodziło do wystąpień politycznych, głównie w Warszawie, gdzie 23 czerwca odbył się strajk powszechny. Parę dni później doszło do strajku solidarności z łódzkim powstaniem, 18 sierpnia strajkowano na znak protestu przeciwko zorganizowanemu trzy dni wcześniej przez władze carskie pogromowi Żydów w Białymstoku, zaś 21 i 22 sierpnia w proteście przeciw próbie utworzenia w miejsce prawdziwego parlamentu czegoś, co miało nim być tylko
z nazwy. 19 sierpnia ogłoszono mianowicie najwyższy manifest powołujący rodzaj ciała przedstawicielskiego.
Całe lato 1905 r. przebiegało w Królestwie znacznie burzliwiej niż w Rosji. Każdy robotnik przemysłowy Królestwa Polskiego strajkował w tym czasie choć raz, w Rosji zaś udział w strajkach wzięło tylko 17 % robotników.
Powszechny ogólnorosyjski strajk polityczny oraz wytrwałość jego uczestników w żądaniu demokratycznych praw i konstytucji pokazały kołom rządzącym, że dotychczasowe ustępstwa nie uspokoiły mas. Nawet car zrozumiał, że aby uratować tron, należy pójść jeszcze dalej. Pod naciskiem wypadków car wydał 30 października manifest konstytucyjny, w którym obiecywał: „1. Darować ludności niewzruszone zasady wolności obywatelskiej, na podstawach rzeczywistej nietykalności osobistej, wolności sumienia, słowa, zgromadzeń
i związków. 2. Nie wstrzymując wyznaczonych wyborów do Dumy Państwowej, powołać zaraz do udziału w Dumie, w miarę jak na to pozwala krótkość pozostałego do zwołania Dumy terminu, te klasy ludności, które obecnie są zupełnie pozbawione praw wyborczych, pozostawiając następnie dalszy rozwój zasady powszechnego prawa wyborczego nowo ustanowionemu porządkowi prawodawczemu, oraz ustanowić jako nienaruszalną regułę, by żadne prawo nie mogło uzyskać mocy bez zatwierdzenia Dumy Państwowej, a także, aby wybrani przez ludność mieli zapewnioną możność rzeczywistego udziału w nadzorowaniu zgodności z prawem działania ustanowionych przez Nas władz[...]"
Wiadomość o manifeście konstytucyjnym dotarła do Warszawy i błyskawicznie obiegła całe Królestwo. Robotnicy Kongresówki, podobnie jak i całej Rosji, kontynuowali jednak strajk polityczny, domagając się natychmiastowej powszechnej amnestii
i ustanowienia demokratycznej republiki. Walczono już nie o ustępstwa, lecz o obalenie samowładztwa, dopatrując się w akcie wydania manifestu dowodu słabości carskiej władzy
i starań o jej utrzymanie Spodziewano się, że monarcha uczyni także jakiś krok w sprawie polskiej, być może da nawet Królestwu autonomię. Żaden jednak carski gest nie nastąpił.
l listopada w Warszawie i nie tylko (Łódź, Lublin)odbyły się potężne manifestacje. Policja nie przeszkadzała wiecom i demonstracjom. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że powstanie łódzkie odbiło się głośnym echem w Rosji, jako pierwszy przejaw otwartej walki zbrojnej proletariatu w cesarstwie. Bolszewickie organizacje Petersburga i Moskwy wydały
w związku z tym specjalne odezwy, Lenin zaś napisał, że proletariat łódzki, chociaż nie przygotowany do walki, pokazał „nie tylko nowy wzór rewolucyjnego entuzjazmu
i bohaterstwa, lecz również i wyższe formy walki". Po wydarzeniach w Łodzi wybuchło powstanie w Odessie. I jest to przykład kolejny o połączeniu sił robotnika polskiego i rosyjskiego.

W okresie tej tzw. dekady wolności oprócz robotniczych demonstracji rewolucyjnych doszło także do żywiołowych manifestacji patriotycznych. Uczestniczyli w nich licznie mieszkańcy miast, miasteczek, osad i wsi. Nierzadko zawiązywały się one po nabożeństwach, często zlewały się z demonstrującymi tłumami robotników. Inicjatorami patriotycznych manifestacji byli na ogół przedstawiciele miejscowej inteligencji, lokalni społecznicy oraz gimnazjaliści. Flagi czerwone noszono obok chorągwi biało-czerwonych oraz kościelnych. Pieśni rewolucyjne przeplatały się ze śpiewami religijnymi
i patriotycznymi. Ugrupowania antysocjalistyczne, a wśród nich przede wszystkim endecja, starały się nadać tym manifestacjom charakter dziękczynnych pochodów i procesji religijnych. Jawnie w tych dniach obnoszone biało-czerwone sztandary, wizerunki Orła Białego, a także pieśni patriotyczno-religijne miały być dowodem, że wolność już właściwie nastała i stąd dalsza walka jest „niepotrzebna" i „szkodliwa".

Upadek powstania moskiewskiego stał się punktem zwrotnym w rewolucji, czyli zatoczyliśmy koło. Mimo jej stopniowego wygasania schyłkowa faza rewolucji przyniosła siłom postępu pewne nowe zdobycze. Skończył się wprawdzie czas ofensywy, carat wyraźnie panował już nad sytuacją, ale dokonywało się mozolne i ważne utrwalanie tego, co uzyskano w ciągu 1905 r. zarówno w sensie ideowym, doświadczenia społecznego, jak i
w sferze konkretnych politycznych i ekonomicznych zdobyczy. Ani carat, ani właściciele fabryk nie mogli już wycofać się ze wszystkiego, co wyrwała w swej ofensywnej fazie rewolucja.

Rok 1906 stał się w zaborze rosyjskim czasem narodzin masowego ruchu zawodowego. Powstanie związków zawodowych zapoczątkowało zupełnie nowy etap życia społecznego robotników i pracowników umysłowych. Ukonstytuowanie się tego ruchu stanowiło dalszy krok na drodze unowocześnienia polskiego społeczeństwa, przybliżenia go do rozwiniętych struktur europejskich. Odtąd ruch związkowy wpisał się na trwałe w panoramę polskiego życia publicznego. Związki zawodowe zaczęły z inicjatywy PPS
i SDKPiL powstawać już w pierwszym roku rewolucji. Związki metalowców, robotników cukrowni i włókniarzy zostały utworzone wiosną i latem 1905 r. Do prawdziwego ich rozwoju doszło jednak dopiero na przełomie roku 1905 i 1906. Stały się one w tym czasie główną siłą na terenie zakładów przemysłowych regulującą zatargi między fabrykantami
a robotnikami, walczącą o prawo robotników do współdecydowania w sprawach przyjęć
i zwolnień z pracy oraz o ustępstwa ekonomiczne na rzecz załogi.

Strajki połączone z politycznymi wiecami i demonstracjami, z podejmowanymi tu
i ówdzie wystąpieniami zbrojnymi, stanowiły nową formę walki wyzwoleńczej i presji politycznej na rząd zaborcy. Działalność bojowa prowadzona głównie przez PPS była zalążkiem walki zbrojnej o niepodległość. Jeżeli więc po raz pierwszy od upadku Powstania Styczniowego Królestwo Polskie stało się dla zaborcy niebezpiecznym ogniskiem zapalnym, jeśli odtąd kwestia polska znów pojawiła się jako przedmiot zainteresowania dyplomacji europejskiej, nade wszystko należy to uznać za zasługę klasy robotniczej. Od 1905 r. datuje się jakościowo nowy etap w rozwoju wyzwoleńczych aspiracji narodu polskiego.

Ogromne było znaczenie strajku szkolnego. Przywrócił on wiarę w skuteczność przeciwstawienia się potędze zaborców. Dzięki postawie uczestników strajku upowszechniały się wśród mas niepodległościowe idee. Rewolucja przyniosła swoisty przełom
w kulturze polskiej. Takie jej zdobycze, jak rozszerzenie praw dla języka polskiego
w szkolnictwie, możliwość zakładania polskich stowarzyszeń kulturalnych i oświatowych oraz wywołane wydarzeniami tych lat ogólne ożywienie umysłowe - spowodowały szybki rozwój instytucji naukowych, oświatowych i kulturalnych w zaborze rosyjskim.

Myślę, że rewolucja miała dać początek nowożytnemu systemowi partyjnemu w tej części ziem polskich. Pojawiły się w Królestwie Polskim partie całkowicie nowe: liberalne, które przybrały nazwę Postępowych Demokratów oraz samodzielne ugrupowania chłopskie. Znacznemu przekształceniu uległy też partie wcześniej istniejące. Niektóre z nich dopiero
w trakcie rewolucji i pod jej wpływem samo określiły się politycznie. Dotyczy to przede wszystkim Narodowej Demokracji. W poprzednim dziesięcioleciu występowała ona jeszcze jako partia niepodległościowa i nie unikała sformułowań radykalno-demokratycznych.
W czasie rewolucji zaś ostatecznie ukształtowała się jako czołowa partia nacjonalistyczna polskich klas posiadających i wrogich socjalizmowi kręgów drobnomieszczaństwa.
W zwalczaniu rewolucji oraz partii socjalistycznych endecję bardzo aktywnie wspierał kler. Można stwierdzić, iż uformował się w tym czasie endecko-klerykalny blok polityczny. W1905 r. kler polski po raz pierwszy zaangażował się bezpośrednio w zaborze rosyjskim
w zorganizowaną działalność polityczną wśród robotników. Były to w tej części ziem polskich początki chrześcijańskiego ruchu społecznego, czyli chadecji.

Na zakończenie chcę dodać, że choć rewolucja 1905 r. została krwawo stłumiona przez carat, to system rządzenia w jakiejś mierze zreformowano. Nastało po niej w państwie rosyjskim więcej wolności niż przedtem. Ale carat nie był jednak w stanie zreformować systemu na tyle, by zapobiec drugiej rewolucji burżuazyjno- demokratycznej w Rosji. Toteż w mniej dogodnych dla caratu warunkach, gdy w wyniku I wojny światowej odmówiła mu posłuszeństwa także armia - rewolucja w lutym 1917 r. wybuchła na nowo i tym razem zakończyła się upadkiem caratu, a w 10 miesięcy później przerosła w socjalistyczny przewrót.

Bibliografia
1. Bazylow L., Historia Rosji, wyd.2, Ossolineum 1975
2. Bazylow L., Polityka wewnętrzna caratu i ruchy społeczne w Rosji na początku XX wieku, Warszawa 1966
3. Kalabiński S., Tych F., Czwarte powstanie czy pierwsza rewolucja: lata 1905- 1907na ziemiach polskich, Warszawa 1969
4. Lenin W., Dzieła wszystkie, t. X Warszawa 1985
5. Pawlak W., Na łódzkim bruku 1901 1918, Łódź 1986
6. Suleja W., Polska Partia Socjalistyczna 1892-1948. Zarys dziejów, Warszawa 1988
7. Tych F., Rok 1905, Warszawa 1990


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy