profil

Literackie spotkanie wrogów. Przedstaw zagadnienie na podstawie spotkania Achillesa z Hektorem i Gerwazego z Jackiem Soplicą.

drukuj
poleca 81% 683 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Miedzy ludźmi dochodzi często do kłótni, obrażamy się o drobne sprawy jak nie odpowiedzenie na przywitanie czy odmowa pomocy. Ale z łatwością jaką się kłócimy również się godzimy, przebaczamy wrogom i stajemy się przyjaciółmi. Jest to problem bardzo przyziemny i równie znany nam w dzisiejszych czasach jak i przed wiekami.

Literatura pokazuje nam dużo takich przykładów, bardzo znanym przykładem jest spotkanie Hektora z Achillesem w „Iliadzie” Homera. Wielki ból Achillesa po stracie przyjaciela, zamienił się w żądzę straszliwej zemsty na zabójcy. Zapewniony przez Atenę o jej pomocy, z jeszcze większym uporem i bezwzględnością ścigał Hektora. Doszło w końcu do właściwej części pojedynku. W rozmowie między przeciwnikami, Hektor odnosił się do Achilla z szacunkiem, natomiast ten wypowiadał słowa pełne kpiny, które tylko raniły Trojańczyka i świadczyły o tym ile w boskim wojowniku jest nienawiści: „przeklęty Hektorze”, „głupcze”, „sępy i psy cię rozszarpią”, „psie”, „zdychaj!”. Achilles w ogóle nie słuchał próśb Hektora związanych z oddaniem zwłok przegranego bliskim po zakończonej walce, ale jego propozycje wzmagały w nim jeszcze większe fale gniewu. Nie potrafił wstrzymać swojej pogardy do Hektora i poniżał go mimo tego, że on również był wspaniałym wojownikiem. Boski heros był przepełniony gwałtownością i okrucieństwem, a w walce z Trojańskim bohaterem, nie widać w nim było szlachetności rycerza, który z uznaniem przystępuje do pojedynku. Koniec walki zakończył cios Achillesa w szyję Hektora. Ugodzony wojownik jeszcze raz prosił o oddanie jego ciała rodzinie, lecz nic nie mogło wzruszyć twardego jak kamień achillesowego serca. W Achillesie, mimo śmierci wroga, nadal panowała nieograniczona złość. Pragnął zadać Hektorowi dodatkowy ból, dlatego też przywiązał ciało do rydwanu i ciągnął je po piasku.

Drugim takim przykładem jest spotkanie Jacka Soplicy z Gerwazym w książce pod tytułem „Pan Tadeusz”. Jacek. Soplica był ojcem Tadeusza którego oddał pod wychowanie swojemu bratu Sędziemu. A sam po burzliwej młodości wyjechał z kraju by walczyć za ojczyznę. Przyjął śluby czystości i pod szatą mnicha przybył do Soplicowa jako ksiądz Robak. Podczas najazdu wojsk rosyjskich, Jacek Soplica zostaje śmiertelnie ranny. Ksiądz Robak tuż przed samą śmiercią chciał oczyścić swoje sumienie i wyznać całą prawdę podczas spowiedzi. W obecności swojego brata, Sędziego i odwiecznego wroga, Gerwazego, ostatkiem sił i z bólem serca, wyznał tajemnicę, którą nosił w sobie od wielu lat. Spowiedź rozpoczął od słów „Jam jest Jacek Soplica...”. Następnie opowiedział o swojej przyjaźni z Horeszką i o tym co przeżywał po stracie Ewy. Wspomniał, że przez wyrzuty sumienia, które ogarnęły go po zabiciu Stolnika, wyjechał z kraju, wstąpił do zakonu i uczestniczył w wojnie dla chwały ziemskiej. Klucznik w obliczu ujawnionej prawdy, słuchał spowiedzi Jacka do końca i stał się wyrozumiały dla jego cierpienia. Potrafił zataić w sobie złość, chęć zemsty i w pewnym momencie przerywając Soplicy przebaczył mu i wyznał, że w obliczu śmierci, przebaczył Jackowi również Horeszko.
Z obu wyżej przedstawionych spotkań wynika wiele refleksji i głęboka wiedza o człowieku. Bywają w życiu momenty, w których żadna siła ani namowy, czy próby nie mogą zmienić jego postanowienia. Achilles nie okazał serca Hektorowi i nie oddał ciała rodzinnie, był zaślepiony nienawiścią. Zaś Jacek Soplica przeprosił za swój postępek i poprosił o wybaczenie, Gerwazy przebaczył mu jak niegdyś Stolnik. Achilles zaś nie przebaczył Hektorowi, nienawiść rządziła nim do końca.

Oba przypadki dotyczą spotkania wrogów, lecz każde kończy się inaczej. Jedno jest spotkaniem wrogów po latach i kończy się przebaczeniem. Zaś drugie spotkanie toczy się na polu bitwy i rozstają się w nienawiści. Oba te przypadki łączy śmierć jednego z uczestników.



Polecasz? Tak Nie
Komentarze (10) Brak komentarzy
3.11.2006 (14:06)

Fajna praca, ale radziłabym zwrócic uwagę na poprawnośc językową. Mnie najbardziej rozśmieszyło zdanie "Koniec walki zakończył cios..." Jak można zakońcyć koniec???

27.7.2006 (12:21)

HEHE WIELKIE DZIEKI MI TEZ SIE BARDZO PRZYDALA TA PRACA . POZDRAWIAM ;) CMOK HEHE

27.7.2006 (12:21)

dzieki. za ta prace . dzieki niej nie bedę musiala duzo pracowac. i odpoczne w ten weekend :0