profil

Hamatria, czyli wina tragiczna to nie tylko konflikt dwóch równorzędnych racji, to pewna szczególna sytuacja egzystencjalna.

poleca 86% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Rodzina Antygony została obciążona klątwą Labdakidów.

W wojnie domowej zginęli jej dwaj bracia- Eteokles i Polinejkes. Kreon, nowy władca Teb, wuj Antygony uznał tego ostatniego za zdrajcę i zakazał pogrzebania jego zwłok. Według ówczesnych wierzeń miało to przynieść mu karę w postaci niedoczekania spokoju po śmierci. Antygona postanowiła mimo wszystko oddać cześć ciału brata i zgodnie z tradycją, choć wbrew zakazowi królewskiemu pochowała je. Została za ten uczynek skazana na śmierć.

Światem wartości Antygony jest rodzina, tradycja, religia, miłość, poczucie obowiązku, godność osobista oraz szacunek do świata. Sytuacja w jakiej się znalazła nie daje jej możliwości wyboru odpowiedniego rozwiązania. Bez względu na to jakby postąpiła, poniosłaby klęskę. Jej imię znaczy dosłownie „przeciw życiu”, co ma związek z ciążącym nad nią fatum.
Jeżeli posłuchałaby rozkazu króla, postąpiłaby wbrew sobie i niezgodnie z wartościami jakimi się kierowała. Uważała, że prawa zwyczajowe, czy boskie, stoją ponad nakazami ustanowionymi przez władzę świecką i pokierowała się własnym sumieniem oraz miłością braterską. Jej zdaniem prawdziwą miłość należy okazywać czynami. Dla niej liczyło się bardziej życie po śmierci niż życie doczesne. Pragnęła zmierzyć się z losem, przerwać pasmo tragedii rodzinnych i oszczędzić cierpień Hajmonowi- jej narzeczonemu oraz własnym dzieciom, które narodziłyby się z ich związku. Każde jej posuniecie zatem sprowadzało na nią klęskę z jednej lub z drugiej strony.
Kreon natomiast kierował się dobrem państwa. Nawet jeśli w głębi duszy czuł litość w stosunku do członka rodziny- swojego siostrzeńca, uważał, że zdrajców należy karać bez żadnych wyjątków. Jako król stał na straży prawa i porządku. Musiał więc pilnować egzekwowania swych rozkazów. Nie chciał słuchać racji syna Hajmona i argumentów Antygony. Jeśli zrezygnowałby z kary ze względu na więzy krwi jakie go łączyły z Polinejkesem, w oczach ludu stałby się władcą niesprawiedliwym.

Nieugięta postawa poprowadziła go jednak do zguby. Brak kompromisu między racją stanu, którą reprezentował Kreon a racją tradycji i religii, na czele której stała Antygona stworzył sytuację bez wyjścia. Klątwa się dopełniła.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury