profil

Na podstawie wybranych utworów okresu wojny i okupacji pokaż jak pisarze próbowali ratować człowieka przed zagrożeniem

poleca 85% 288 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Druga wojna światowa wywarła niezatarte piętno na psychice każdego człowieka, który zmuszony był przejść przez to piekło. Tragedia ludzi, żyjących w tamtym okresie, znalazła odzwierciedlenie w literaturze. Pisarze dostrzegali zagrożenie, jakim była wojna. Widzieli, iż doprowadzała do odrzucenia zasad moralnych upadku człowieka. Przez swoją twórczość chcieli ratować człowieczeństwo.
Próbę tę podjęli w swoich utworach: Zofia Nałkowska i Tadeusz Borowski.
Tadeusz Borowski w swoich opowiadaniach ukazał obóz jako doskonale prosperujące przedsiębiorstwo. Tam ludzie nie tylko umierali, musieli także żyć. Niestety, życie w obozie było zagrożeniem dla człowieka, gdyż wiązało się z zatraceniem systemów wartości. Doprowadzało do upadku moralnego człowieka. Autor dostrzegał też zanik odruchów humanitarnych. W obozie nie było przyjaźni, miłości, litości, współczucia. Liczyła się tylko chęć przeżycia za wszelką cenę. Więźniowie, którzy ciągle walczyli o żywność, toczyli boje z brudem, chorobami i wycieńczeniem, zatracali ludzkie cechy.
Człowiekowi żyjącemu w obozie groziło zobojętnienie na śmierć i cierpienia innych. Ukazał to autor w opowiadaniu pt.: „Ludzie, którzy szli”. Na rampę przyjechały nowe transporty ludzi, którzy byli kierowani wprost do gazu. W tym samym czasie inni więźniowie rozgrywali mecz piłki nożnej. Narrator opowiadał: „Wróciłem z piłką i podałem na róg. Między jednym a drugim kornerem za moimi plecami zagazowano trzy tysiące ludzi.”
Ukazując tą scenę, autor chciał pokazać, do jakiego stopnia człowiek może przyzwyczaić się do zbrodni, których jest świadkiem. Borowski chciał ratować ludzi przed zobojętnieniem na ludzką krzywdę i śmierć. Uważał, iż człowiek nie powinien przyglądać się mordowaniu innych, gdyż to doprowadza do przyzwyczajenia się i zaakceptowania niewinnej śmierci. Stanowi to zagrożenie dla człowieczeństwa i może doprowadzić do utraty naturalnych, ludzkich odruchów. Zagrożeniem dla człowieka była też walka o jedzenie. Głód doprowadzał do zezwięrzęcenia. Więźniowie wiedzieli, że: „Głód jest wtedy prawdziwy, kiedy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia” Ludzie byli zdolni do wszystkiego, aby zdobyć pokarm. Człowiek nie powinien znaleźć się w sytuacji, która doprowadziłaby go do zachowywania się tak, jak zwierzę.
Tadeusz Borowski widział, do czego doprowadziła wojna i życie w obozie koncentracyjnym. Pokazał zachowanie człowieka, który znajduje się w ekstremalnych warunkach. Mówił, iż życie w obozie opierało się na tych samych zasadach, co życie wśród zwierząt. Wygrywał ten, kto był silniejszy, wyzbył ludzkich uczuć i moralnych oporów. Uważał, iż więźniowie: „Nie byli to ludzie źli, tylko przyzwyczajeni”. System obozowy nie dał im wyboru między dobrem i złem, a jedynie między złem mniejszym i większym. Obóz odczłowieczał ludzi i powodował ich upadek. Był dla nich zagrożeniem. Borowski chciał ratować człowieka, uważał, że nie powinien on przebywać w otoczeniu negującym człowieczeństwo, gdyż z czasem przywyknie do mordowania ludzi, do wyrządzania krzywdy niewinnym.
Próbę ratowania człowieka podjęła też Zofia Nałkowska. W „Medalionach” pokazała, do czego zdolny jest jeden człowiek w stosunku do drugiego. Postępowania swoich bohaterów nie komentowała. Uważała, że nie ma prawa oceniać ludzi, którzy znaleźli się w tak ekstremalnych warunkach.
W swoim utworze ukazała, jakim zagrożeniem dla człowieka jest wojna, gdyż doprowadza do utraty człowieczeństwa. W opowiadanie pt.: „Dno” Nałkowska ukazała losy kobiet w obozie. Deportacja odbywało się w strasznych warunkach: „…byłyśmy mokre od potu, czarne na twarzy od kurzu, ubranie na nas śmierdziało, nogi miałyśmy ubabrane w gnoju. Więc zaczęłyśmy wyć jak zwierzęta.” W obozie najsurowszą karą było zamykanie w bunkrze z trupami. Doprowadziło to do kanibalizmu. Nałkowska przeciwstawiła się traktowaniu kobiet w taki sposób. Ukazała, iż przyczyniło się to do utraty godności i człowieczeństwa. Kobiety zachowywały się jak zwierzęta.
W opowiadaniu pt.: „Doktor Spanner” pokazała człowieka, który pracował przy przerabianiu ludzkiego ciała na mydło. Nie uważał, że czynił źle. Młody człowiek nie miał świadomości, iż bierze udział w zbrodni. Sam padł ofiarą wojny, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. Nałkowska przeciwstawiła się zbrodni, która doprowadziła człowieka do utraty odruchów humanitarnych.
W opowiadaniu „Przy torze kolejowym” autorka pokazała, iż strach doprowadził do zobojętnienia na ludzkie losy. Młoda Żydówka uciekła z transportu. Została ranna. Ludzie przychodzili popatrzeć na nią. Nikt nie odważył się pomóc. Dziewczyna wiedziała, co ją czeka. Chciała tylko, aby ktoś skrócił jaj męki. Młody chłopak wziął broń od policjanta i zastrzelił Żydówkę. Nałkowska nie oceniała postępowania młodego człowieka. Przez samo ukazanie tej sceny, mówiła, jak wielkim zagrożeniem jest wojna. Chciała ratować człowieka, który przyglądał się ludzkiej krzywdzie, zabijał, a nie miał odwagi pomagać.
Twórcy okresu wojny i okupacji wiedzieli, do czego doprowadzają ekstremalne warunki. Dostrzegali upadek człowieka, utratę zasad moralnych. Próbowali przez swoje utwory ratować ludzi przed zagrożeniem.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Teksty kultury