profil

Odwołując się do fragmentu o Chopinie z „Przedmowy” oraz do kreacji głównego bohatera Ferdydurke dowiedź, że jesteśmy zniewoleni przez formę, że ona nas stwarza.

poleca 85% 440 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czy jesteśmy zniewoleni przez formę? – w przypadku tego wypracowania na pewno, bo nie wolno mi się z tym stwierdzeniem kłócić. Czy Gombrowicz był zniewolony przez formę? – przez powtarzanie wybranych słów nie mających u innych autorów znaczenia? – oczywiście – takie jest założenie tematu – tak nakazuje forma tej pracy – ja jestem zniewolony przez formę i choć Gombrowicz nie został zniewolony przez formę powszechną, to sam narzucił sobie formę, która przejęła kontrolę nad jego dziełem – to tak jak pisanie heroicznej książki jako swojego debiutu w chwili, gdy żadna inna heroiczna książka nie istniała. Palec, Pupa, Łydka, Świnia są formą jego pracy – to ich forma, zniewoliła Gombrowicza.
Dziś każdy myśli o dobrej pracy, szybkim samochodzie i ciepłym mieszkanku/ domku – nie? – tylko idioci nie myślą o zagwarantowaniu sobie przyszłości – dlaczego to napisałem? – bo taki pogląd narzuciła mi ogólnie przyjęta forma patrzenia na te sprawy. Wbrew zasadom (formie) jest wejść przed kobietą do restauracji, „bo tak robi tylko cham i prostak” – według innej formy to samo można powiedzieć o jednym z czołowych graczy polskiej sceny politycznej, Andrzeju L. To, co forma uznaje za niedopuszczalne w jednym miejscu naszego globu jest z formą zgodne w innym. Czy forma może być niezgodna z formą – czy ten paradoks jest zgodny z formą? – forma przeciw formie – innej czy tej samej? – „forma jest jedna – jedyna słuszna”. To określenie przywodzi mi na myśl (myśl zgodną z formą myśli przyjętą) pytanie, często zadawane w czasach minionego ustroju – „Kto jest twoim ulubionym politykiem i dlaczego Włodzimierz Illicz Lenin?”. Czy niezgodne z formą było by na podstawie tego pytania wyprowadzić stwierdzenie „Włodzimierz Lenin wielkim politykiem był” – ja to już gdzieś, zgodnie z formą, słyszałem – trochę inaczej, ale podobnie – „Juliusz Słowacki wielkim poetą był”. To też jest zgodne z formą – bo czy ktoś się temu sprzeciwia? – nie, nawet na lekcji polskiego u Gombrowicza – nie. To wszystko jest zgodne z formą, to wszystko należy do formy (w tym miejscu mógłbym napisać, że kiedyś czytałem „(...) wszystko należy do Sądu”, ale to byłoby nie zgodne z formą tej pracy).
Witold Gombrowicz jako przykład zniewolenia przez formę podaje koncert Chopina – wszyscy klaszczą (zgodnie z formą), ale czy ktoś wie co właśnie usłyszał? – Czy większość natchnionych muzyką Chopina ludzi grało kiedykolwiek na fortepianie? – szczerze wątpię. Tylko wtedy, bowiem, można docenić to co ktoś inny zrobił, w pełni, gdy samemu na tym polu ponosiło się porażki. Tak nakazuje forma. Ja wiem. Ja doceniam. Ja klaszcze. Inni to widzą. I też klaszczą. Forma każe im klaskać. Jaka forma? – widzą, że ja klaszcze, więc nie wypada im nie klaskać. Czy ja stworzyłem formę? ... Czy formę można stworzyć, czy też narzuca się nam ona sama? Jesteśmy przecież zniewoleni przez formę, ale tak samo zniewoleni jesteśmy przez kapitalizm, demokrację, religię – ich formę. Forma kieruje naszymi działaniami, a nawet jeśli działamy przeciw niej, to i tak działamy w zgodzie z nią, bo realizujemy jej założenia – zupełnie jak „chłopięta”, które znalazły na dziedzińcu kartkę Profesora Pimki. Kiedy widzimy znajomego na ulicy witamy się z nim i pytamy „jak leci?”, ale kiedy widzimy nauczyciela (którego również znamy) mówimy sztywno „dzień dobry” i staramy się uniknąć nawiązania konwersacji. Czy to wbrew formie – nie – to w zgodzie z formą, bo rozpatrując zagadnienie formy nie możemy powoływać się na retoryczne stwierdzenie ‘kto nie z nami, ten przeciwko nam” (a forma idzie z[a] nami ) – trzeba zmienić formę (sic!) tego motywu, bo „Kto nie z formą, ten i tak z formą”. Tu przytoczyć by można fragment filmu „Sami Swoi” – „Sąd sądem, ale sprawiedliwość (czyt. Forma) musi być po naszej stronie”, ale to (znowu) nie było by zgodne z formą.
Pytając jakiegokolwiek żołnierza WP pamiętającego czasy PRL-u usłyszymy, że wtedy było lepiej, bo wszyscy mieli tak beznadziejny sprzęt jak my i żadni Amerykanie nie dublowali naszych czołgów już na pierwszym okrążeniu w czasie wspólnych ćwiczeń i przynajmniej było wiadomo, że strzelać można tylko w kierunku zachodzącego słońca (forma braku podejrzliwości nakazuje nam pomijać fakt, że wszystkie strzelnice na otwartym powietrzu mają tarcze ustawione na zachód od stanowisk strzelniczych – rzekomo – żeby rano nie oślepiło nas słońce J). Forma naszego świata nie pozwala nam dojrzeć formy rządzącej naszym światem – mamy myśleć, że wszystko zależy od nas samych i nikt nami nie rządzi, ale to jest właśnie cel formy – zniewolić nasze umysły, zdegradować nas do formy bateryjki zasilającej formę.

Forma Cię Więzi.
Co było do udowodnienia.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 4 minuty