profil

Recenzja na temat wystawy Bruno Schulza

poleca 85% 507 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

W dniu 7 marca 2003 roku byłam na wystawie Bruno Schulza, która odbyła sie we wrocławskim ratuszu. Wraz z rodzicami ojejrzałam rysunki ze zbioru pt. Republika marzeń".
Po wejściu do ratusza, kupieniu biletów, oddaniu szatniarce kurtek, przejściu obok wystawy Newsweeka i wejściu na pierwsze piętro, ujrzeliśmy wileką sale. Na przeciw schodów znajdowała sie ściana z autoportretem Schulza. Po przejściu dalej zobaczyłam kalendarium życia i twórczości brunona Schulza. Następnym punktem w zwiedzaniu były rysunki. niektóre autor namalował akwarelami inne farbami olejnymi, tusszem a większość narysował (naszkicował) ołówkiem lib techniką cliche-verre. Rysunki były rysowane na tekturze, kalce, kartonie, papierze. Znajdowały sie tam również nieliczne freski. Motywem wszystkich obrazów byli ludzie, a w szczególności nagie kobiety. Na szkicach kobieta była piękna. Mężczyzna był karłem, osobą, która nigdy nie dorówna kobiecie. na jednym z fresków Schulz przedstawwił kobiete jako kota. Ma on kobiece kształty, lecz pyszczek koci. Na pojedyńczych obrazach były zachowane dedykacje dla szczególnych osób. Prawie na każdym ze szkiców widniała podobizna autroa. byli narysowaniu również koledzy, przyjaciele lub uczniowie ze szkoły w której uczył. Nad każdym z oszklonych rysunków, widniały fragmenty tekstów jego opowiadań, które również zyskały duże uznanie. Cała wystawa miała specyficzną aranżacje. W tel z głośników wydobywała sie muzyka Żydowska. w samym centrum wystawy znajdowało sie wilekie lustro leżące na podłodze. Na suficie wisiały portrety naguicha kobiet. Aby je zobaczyć wystarczyło tylko spojrzeć w lustro - nie trzeba było podnosić głowy. Obok wisiały długie - od sufitu do podłogi- pasy papieru, na których były również fragmenty opowiadań i kilka powiekszonych rysunków Schulza. Cała wystawa byłą podzielona na sześć częsci, tóre noszą tytuły: "Wiosna", "Mityzacja rzeczywistości", "miasto", "Xięga Bałwochwalcza", "Odwieczna baśń", "Epilog".
Obraz powozu zaprzężonego w dwa konie przecinającego ulice rodzimego miasteczka Brunona Schulza jest najczęstszym elementem jego rysunków.
"Istotą rzeczywistości jest sens. Co nie ma sensu jest dla nas nie rzeczywiste. (...) nienazwane nie istnieje dla nas. Nazwać coś - znaczy włączyć to w jakiś sens uniwersalny"
(Mityzacja rzeczywistości)
W katalogu (broszura) pisało, ze na tę wysatwę zachęcają wszystkiech "szczególnie ludzi młodych, tak jak Schulz wrażliwych, delikatnych i nieśmiałych, zmagających sie na co dzień z jałowością egzystencji i nierozumieniem otocznia. niech nie rezygnują ze swych marzeń"

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty