profil

Czy w obrazach B. Schulza odbija się świat przedstawiony w jego twórczości literackiej?

drukuj
poleca 86% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Bruno Schultz był zarówno malarzem jak i pisarzem, z tego powodu między jego twórczością literacką a obrazami jest wielkie powiązanie.

Zacznę od przedstawienia poglądów Bruno Schulza. Kobiety u Schulza są psychicznie samowystarczalne i zamknięte w swej fizycznej doskonałości,podczas gdy mężczyzna cierpi z powodu swej niedoskonałości duchowej i fizycznej.Takie tendencje w obrazach Bruno Schultza występują bardzo często w szczególnie w serii grafik z cyklu Xięga bałwochwalcza.W grafikach tych mężczyźni są przedstawieni,pozwolę sobie stwierdzić, jako osobniki gorszego położenia,niewolnicy często klęczący,leżący lub prowadzeni przez dumne i piękne kobiety, bardzo często upokarzani przez osobników „wyższego rzędu”. Również w utworach tegoż poety występuje dominacja kobiet nad mężczyznami, czego przykładem jest Adela lub matka opisane w cyklu opowiadań „Sklepy cynamonowe” jako osoby władcze.

Częściej natomiast w grafice niż w prozie Schulza występuje motyw człowieka jako zwierzęcia,szczególnie można to zaobserwować po lekturze Genialnej epoki. U Schulza to nie zwierze ulega uczłowieczeniu,ale na odwrót,człowiek upodabnia się do zwierzęcia.Zwierze, bowiem stanowi u Schulza jak gdyby repertuar możliwych „masek” i „ról”, jakie mężczyzna ma do odegrania. Każda z nich jest nośnikiem emocjonalnej aury,jakości duchowej,z którą człowiek może się utożsamiać.

Schulz najczęściej przedstawiał człowieka w zespoleniu z małpą,koniem lub psem, lecz co jest bardziej ciekawe, takie połączenie zawsze jest kontrastowane do kobiety, widać tutaj wyraźnie zachodzący paralelizm pomiędzy kobietą a mężczyzną-zwierzęciem.

Bruno Schulz nie był wyznawcą żadnej określonej religii. Może, dlatego w utworach Bruna występuje mityzacja rzeczywistości i łączenie różnych religii oraz wierzeń w jednym utworze, jak to ma miejsce np. „W Nocy Wielkiego Sezonu”, gdzie starożytność antyczna jest pomieszana z religią chrześcijańską. Występują również obrazy powiązane z wierzeniami,nie widać już jednak tak dosłownego podobieństwa w wymowie literalnej do danych fragmentów tekstów Schulza.

Spójrzmy jak to jest z erotyzmem u Schulza.W prozie Schulza erotyzmu praktycznie nie widać,jest on starannie ukryty za pomocą gry słów,zastosowania wyrażeń, które mają na celu tylko naprowadzić czytelnika na odpowiednią interpretacje. Są tutaj zastosowane elementy inicjacji za pomocą symboliki. Polegającym to przede wszystkim na próbach rozłamania szyfru, odczytania symboli, przeniknięcia tego, co owiane tajemnicą. W żadnym utworze nie ma, o co tak naprawdę chodzi,a tym bardziej nie ma nic o zbliżeniu się dwojga ludzi. Jedynie w „Księdze” jest wzmianka o niewinnym przytuleniu się do Adeli,lecz brak jest konkretnych informacji, do czego tak naprawdę doszło.Inaczej się to ma, co do grafik artysty. Przedstawione piękne czasem demoniczne kobiety są często pół nagie lub całkowicie nagie,przy których są ukazani mężczyźni-niewolnicy.Wśród rysunków i grafik wielokrotnie pojawia się motyw spacerujących po mieście młodych, szykownych kobiet, obserwowanych przez mężczyznę lub dwóch mężczyzn.

Występują również obrazy, które są dokładnym odzwierciedleniem prozy Schulza. Takim obrazem jest Dorożka pędząca nocą przez miasto.
Ukazana jest w nim dorożka jadąca przez miasto bez woźnicy,która jest dokładną ilustracją do opowiadania Ulica Krokodyli czy też Sklepy cynamonowe.

Podsumowując, Schulz w sposób perfekcyjny przelewał swoje myśli na papier na dwa różne sposoby:graficznie i za pomocą słów.Pomimo iż nie wiele ocalało jego dzieł po drugiej wojnie światowej można stwierdzić, iż, był on człowiekiem bardzo wrażliwym o oryginalnych poglądach na rzeczywistość.Swoje myśli potrafił dozować w prozie,tak, aby nie zranić uczuć czytelnika.Obrazy natomiast, są bardziej odważnie malowane, lecz w granicach ludzkiej przyzwoitości. Obrazy w są, więc pośrednim lub bezpośrednim odwzorowaniem twórczości literackiej.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:09)

Schulz. Nie Schultz. Bruno Schulz. Oprocz tego nie czepiam sie.