profil

Badacze literatury dostrzegaja w Trenie XIX nawiazanie do przypomnianej przez humanistow myśli Terencjusza: "człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce". W których słowach utworu dostrzegasz tę aluzję ? Czy twórca Trenów, zak

poleca 83% 707 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jan Kochanowski był polskim poetą epoki renesansu. W swoim życiu wiele podróżował, pełnił różne funkcje wśród ludzi z różnych kręgów społecznych, przez co miał okazje poznawać inne kultury oraz nurty filozoficzne.
Życie jakie wiódł było raczej pozbawione wielkich zmartwień i tragedii co sprzyjało przestrzeganiu jego poglądów stoickich. Jednak w pewnym momencie doznał kryzysu światopoglądowego. Wszystko w co wierzył i według czego podporządkowywał swoje życie przestało być pewne. Przyczyną tego była niespodziewana śmierć jego ukochanej córki – Urszuli.
Od tego czasu zaczął pisać Treny, w których wyrażał swoją rozpacz i żal po stracie córki.
W Trenie IX Jan Kochanowski zaczyna podważać wartość Mądrości. Na początku wychwala ją, traktuje jako wartość najwyższą. Wymienia jej zalety i pożytki korzystania z jej. Jednak potem stwierdza, że całe jego życie poświęcone szukaniu mądrości było bezużyteczne i zmarnowane. Przez to całość nabiera charakteru ironicznego.
Tren X pokazuje desperacje Jana oraz jego niepewność. Zaczyna wątpić w swoje poglądy religijne. Zaczyna zastanawiać się gdzie znalazło się jego dziecko po śmierci. Szuka go we wszystkich możliwych zaświatach ukazując że nie jest do końca pewien, która religia jest właściwa. Jest to przejaw zachwiania jego wiary chrześcijańskiej, której zawsze był pewien.
Tren XI jest wyrazem zwątpienia w ideały filozoficzne oraz sens pobożności. Jest to przejaw apogeum jego rozpaczy. Zaczyna bluźnić przeciwko cnocie – czyli najwyższej wartości stoików a zatem jego własnej. Nie jest również pewien czy naprawdę warto jest być dobrym człowiekiem. Zaczyna drwić z ludzi, z ich pobożności i cnotliwości. Kochanowski dochodzi do wniosku, że całe staranie człowieka o dotarcie do Boga idzie na marne.
W Trenie XIX Kochanowski we śnie widzi Urszulkę ze swoją mamą. Matka Jana zaczyna mu tłumaczyć, że jego żal po stracie córeczki jest niepotrzebny. Opowiada jak wygląda miejsce, w którym się znajduje porównując je do ziemi. Udowadnia mu, że raj jest miejscem, w którym nie spotka ją nic złego, nie dozna nigdy żalu, smutku, trudności i zmartwień, czego pełne jest ziemskie życie. Na koniec daje mu ważną rade: „Ludzkie przygody ludzkie noś”. Po czym Jan nagle się budzi nie będąc pewnym czy to był sen czy jawa.
Dzięki spotkaniu z matką i córką Jan zaczyna znajdować pocieszenie. Przywraca się jego wiara w życie pozagrobowe. Zaczyna akceptować boskie wyroki, godzi się ze śmiercią córki.
Słowa jego matki podobne są do myśli Terencjusza: „Człowiekiem jestem, i nic co ludzkie nie jest mi obce”.
Przez to poglądy Jana zmieniają się. Nie są to już dawne Stoickie i Horacjańskie poglądy dalekie od emocji i uczuć. Po swoich przeżyciach zrozumiał, że człowiek nie zawsze jest w stanie zapanować nad emocjami.
W każdej sytuacji zachowuje się inaczej. Jego poglądy nabierają charakteru humanizmu renesansowego – czyli trudnego optymizmu odrzucającego stoicyzm.
Jest to przełom w jego nastawieniu do świata.
Uważam, że Kochanowski mógłby powtarzać radosny okrzyk powitania odradzającej się wiosną przyrody „Serce roście patrząc na te czasy!”. Byłoby to potwierdzeniem jego nowszego światopoglądu – podejścia do świata z bardziej ludzkiej i pełnej emocji strony. Zachwyt pięknem świata jest odczuciem naturalnym i oczywistym dla człowieka.

Podoba się? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi