profil

"Lalka" - powieść o karierze czy o klęsce.

drukuj
poleca 92% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Bohaterem powieści, którego losy zostały poddane wątpliwości w temacie jest Stanisław Wokulski. Jest to człowiek, który dzięki swojej pracy i determinacji, ze zwykłego subiekta sklepowego stał się „wielkim panem”. Karierą – możemy nazwać jego sukces pieniężny (materialny). Klęską – natomiast upadek wszelkich wartości moralnych opisywanych w tej powieści bohatera i całego społeczeństwa.

Wokulski jest postacią, która żyła tak jakby w dwóch światach jednocześnie: pozytywistycznym i romantycznym. Dr Szuman określił go w następujący sposób: „jest to romantyk, w kapeluszu pozytywisty”. Zestawienie kariery i klęski w tym utworze jest jakby zestawieniem pozytywistycznego podejścia do pracy i romantycznego pojmowania miłości. Wynikiem tego jest jednak klęska, gdyż bohater cały czas stał na rozdrożu i do końca nie mógł zdecydować się, jaką drogę życiową obrać. Miał do wyboru spędzenie reszty życia w laboratorium Geista i absolutne poświęcenie się pracy lub całkowitą rezygnację ze scjentyzmu i oddanie się romantycznej miłości, tzn. porzucenie handlu na rzecz ubóstwiania i wielbienia panny Izabeli.
Gdyby jej wtedy nie ujrzał w teatrze, wszystko potoczyłoby się inaczej. Uważam że najgorszą jego porażką było rozumowanie, iż aby zdobyć jej serce musi zdobyć majątek. Myślał, że wbijając się w świat arystokracji i świadome wyrzekanie się samego siebie (to znaczy idei, w które wierzył i o które walczył) i zdobędzie serce Izabeli. Wokulski cały czas toczył walkę z samym sobą, gdyż wiedział, że wbijał się w świat tej wyższej klasy społecznej kosztem, tych najbiedniejszych warstw, ludzi znajdujących najniższej klasy ówczesnego społeczeństwa którym mógł pomóc, np. rodzinom z Powiśla, młodej prostytutce i rodzinie pani Stawskiej. To były jednak niewielkie płomyki podejścia realistycznego do świata, w świetle wielkich płomieni ślepej miłości, miłości która z każdym dniem prowadziła do większego upadku jego duszy, o czym świadczą próby samobójcze. Zdawał sobie sprawę, że ma on na tyle mocy (gdyż tak określano pieniądze) by wyratować z dotychczasowego nędznego życia setki, a nawet tysiące biednych ludzi i żebraków. Doskonale wiedział, że każda próba zbliżenia się do panny Izabeli – tj. wydanie kilku tysięcy rubli na np. wykupywanie długów pana Łęckiego, lub zakup kamienicy, przekreśla szansę kilkudziesięciu ludzi, na lepsze życie, lub w ogóle życie. I właśnie ta świadomość przygnębiała go najbardziej, lecz uczucie miłości było w nim silniejsze i mimo prób nie potrafił go zwyciężyć.
Jego życie skazane było na porażkę już wówczas, gdy pierwszy raz zobaczył pannę Izabelę w teatrze. Ponieważ oni pochodzili z dwóch różnych światów: on ze świata, w którym liczy się praca i nauka, ona natomiast gardziła takimi ludźmi, „była stworzona by ją podziwiano i jej usługiwano”, jak twierdził jej ojciec pan Tomasz Łęcki. Karierę Wokulski zrobił tylko z myślą przedostania się do tej wyższej sfery. Od początku wiadomo było, że nie ma siły która zmusi ją do pokochania Stanisława, oprócz pieniędzy, ale to również była by miłość pieniędzy a nie jego samego, każde jego działanie prowadzące do zbliżenia do Izabeli było samodestrukcją. Tak uważam w imię zasady, że „im wyżej człowiek wzleci, z tym większej wysokości spadnie”.

Uważam, że „Lalka” jest powieścią o klęsce, którą poniósł nie tylko główny bohater Wokulski, ale również jego serdeczny przyjaciel Ignacy Rzecki, który pełnił również rolę drugiego narratora w utworze. Rzecki, nie był zaślepiony miłością, lecz wiarą w lepsze czasy oczekując odrodzeni rodu Napoleońskiego we Francji i uporządkowanie przez niego całego świata. Czego skutkiem była monotonia jaka panowała w jego życiu i postrzeganie go jako dziwaka przez otaczających go ludzi. Rzecki wierzył w to, że „mały Napoleonek” zmieni świat, czyli wyznawał indywidualizm, Wokulskiego również uważał za takiego „małego Napoleonka”.

Można zatem powiedzieć, że obydwaj nie potrafili „dostosować” się do panującego pozytywistycznego podejścia do świata, którym żyła ówczesna społeczność. Oboje mieli w sobie coś z pozytywisty i romantyka i myślę, że właśnie próba pogodzenia w sobie tych dwóch cech, lub właśnie niemożność tego spowodowała ich klęskę.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (8) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:27)

musze powiedzieć że całkiem niezłe wypracko ... oby takich więcej na sciadze.pl ... a będzie dobrze ...

27.7.2006 (14:21)

Mam nadzieję, że komuś się przyda ta pracka. dostałem za nią 4+

27.7.2006 (14:21)

Praca bardzo dobra!!!Napewno jest lepsza niz bym ja sam napisał :-) Przepisze ja co do słowa. P.S. a i tak cała moja klasa bedzie miała takie samo :-)

Teksty kultury