profil

Z pamiętnika Julii Kapulet...

poleca 85% 157 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Dzień 30.05. 1649 rok
Poznałam wspaniałego człowieka i zakochałam się w nim z wzajemnością. Nazywa się Walery, chcielibyśmy wziąć ślub, lecz wiem, że to będzie trudne, gdyż Walery nie pochodzi z bogatej rodzinny i ojciec nie zgodzi się na nasz ślub. Ale poczekamy tak długo jak będzie trzeba może uda się go namówić. A jeśli naprawdę nic już się nie da zrobić to jedynym wyjściem będzie ucieczka stąd. Na razie ojciec nie może dowiedzieć się o naszych spotkaniach, więc będziemy musieli widywać się w tajemnicy. Nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia i spotkania z Walerym.
Dzień 15.06.1649 rok
Gdy wstałam rano dobiegły mnie jakieś straszne i przeraźliwe krzyki. Ubrałam się i szybko poszłam sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że to ojciec lamentuje, gdyż ukradziono mu jego szkatułkę z pieniędzmi, zresztą mogłam się domyśleć, że chodzi o pieniądze bo tylko za tym ojciec mógłby tak strasznie tęsknić i płakać. Podejrzewał wszystkich nawet mnie, własną córkę to już był szczyt wszystkiego. Liczą się dla niego tylko pieniądze, a nie ja z Kleantem i nasze uczucia. Cóż pieniądze potrafią zrobić z człowieka. W tej sytuacji wolałam więc zejść mu z drogi i poczekać na dalsze efekty tej sytuacji. Gdy dowiedziałam się, że to Kleant ukradł szkatułkę nie zdziwiło mnie to. To był najlepszy sposób żeby ojciec zrezygnował ze ślubu z Marianną i Klaent zyskał to co chciał ojciec oddał mu Mariannę za zwrot szkatułki. Na szczęście ten potworny dzień już się skończył.
Dzień 03.07.1649 rok
Kolejny zły dzień. Ojciec próbował wydać mnie za mąż za Pana Anzelma. Ponieważ jest zamężnym człowiekiem, a ojciec zrobi wszystko tylko żeby się wzbogacić. Oczywiście stanowczo odmówiłam, gdyż jest on ode mnie dużo starszy, a po za tym kocham Walerego i nie mogłabym wyjść za mąż za kogoś kogo nie kocham. Ach ciężkie jest moje życie pod jednym dachem z tak chytrą osobą.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta