profil

Trzy wcielenia Konrada - charakterystyka

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-19
poleca 85% 1479 głosów

Adam Mickiewicz

"Imiona różne, osoba ta sama" – mowa tu o bohaterze romantycznym wykreowanym przez Adama Mickiewicza w jego mistrzowskim dziele "Dziady". Dzieło to stanowi spójną całość dzięki łącznikowi, którym jest ta właśnie postać w trzech wcieleniach, nadająca logiczny sens całemu utworowi.

Upiór, który pojawia się w wierszu stanowiącym wstęp do dramatu, to jedno z wcieleń Konrada. Jest nim młodzieniec-samobójca "z piersią skrwawioną, jakby dziś rozdartą", który co roku wychodzi z grobu i jako upiór pojawia się na ziemi wśród ludzi: "Na świecie jeszcze, lecz nie dla świata". Ponownie przeżywa cierpienie z powodu nieszczęśliwej miłości i powtarza samobójczy czyn.

Następnie pojawia się na obrzędzie Dziadów jako milczące, tajemnicze Widmo. To właśnie miłość przywiodła upiora na Dziady, lecz nie po pomoc, gdyż jest przekonany, że jej nie otrzyma. Pragnie tylko, choćby ten jeden raz w roku, znowu ujrzeć i poczuć bliskość pasterki, zapewne ukochanej, a obrzęd stwarza ku temu okazję. Nie wiadomo jednak zupełnie, jaki był scenariusz nieszczęśliwej miłości – można jedynie snuć domysły. Całej zaś prawdy dowiadujemy się w IV części "Dziadów", gdzie owy upiór, początkowo jako Pustelnik, potem Gustaw, opowiada księdzu historię swojej wielkiej, romantycznej miłości. Nie jest on człowiekiem, lecz upiorem, kiedyś Gustawem – nieszczęśliwie zakochanym młodzieńcem.

Gustaw reprezentuje typ romantycznego kochanka uwikłanego w nieszczęśliwy związek, co w konsekwencji przynosi tragiczny skutek. Pełen wewnętrznego niepokoju, zbuntowany wobec otaczającej go rzeczywistości, próbuje nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, pragnie zrozumienia, a także współczucia. Za swoje cierpienie częściowo wini księdza za to, że wprowadził go w złudny świat bohaterów literackich, kreujących idealny obraz kobiety i przepojonej pięknem miłości. Ulega tej iluzji, co prowadzi go do niekończącego się cierpienia. Miłość, zamiast szczęścia, przynosi mu ból. "Kto miłości nie zazna, ten żyje szczęśliwy" – stwierdza ostatecznie bohater. Słowami "Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!" gardzi ukochaną. Jego postawa wyraża ogromny bunt przeciwko nierównościom społecznym, które przyczyniają się do tego typu nieszczęść.

Gustaw powraca w III części "Dziadów" jako Konrad, lecz nie jako romantyczny kochanek, ale jako patriota i poeta romantyczny. Przemiana ta to wyjście z kręgu samotnego cierpienia, powrót do życia z ludźmi i dla ludzi.

Wchodząc na nową drogę życia, obiera nowy cel – życie dla ojczyzny, co nadaje właściwy sens jego istnieniu. Miłość do kobiety zastępuje miłością patriotyczną, z powodu której także cierpi. Konrad jest nowo narodzonym duchowo człowiekiem o wyjątkowej wrażliwości i bogatym życiu wewnętrznym. Ukazany jest jako wieszcz narodowy – przewodnik kochający naród, pragnący ofiarować mu wolność i nieśmiertelność, ale za cenę absolutnego podporządkowania narodu.

Swoją osobę ujawnia podczas Małej Improwizacji. Pieśń zemsty, którą śpiewa, jest wybuchem nienawiści i żądzy zemsty, która łamie porządek ludzki i boski.

W Wielkiej Improwizacji mierzy się z Twórcą świata – Bogiem. Wierzy, że samą wewnętrzną siłą jest w stanie rządzić naturą na ziemi. Jednak to mu nie wystarcza; w dziele tworzenia chciałby przewyższyć Boga, bo świat stworzony przez Niego jest niedoskonały. To świat, w którym panuje zło, cierpią niewinni ludzie, cierpi także niewinna ojczyzna Konrada. Dla uporządkowania świata potrzebna jest mu tyrania władzy nad ludźmi. Twierdzi, iż należy im odebrać wolną wolę, która zakłóca tylko szczęśliwy ład. Bohater nie może pogodzić się z niesprawiedliwym porządkiem. Czuje się na tyle wyższy od ludzi, na tyle nimi gardzi, że chciałby ich uszczęśliwić wbrew ich woli. Jako niepospolita, równa Bogu istota, pragnął "rządu dusz" i dlatego poniósł klęskę. Pycha Konrada doprowadziła go do zwątpienia, rozpaczy i ostatecznego upadku. W roli patrioty też sobie nie poradził. W końcu to ta sama osoba, która w obojętnie jakim wcieleniu nie może się odnaleźć, skazana z góry na klęskę...

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Opracowania powiązane z tekstem
Komentarze (5) Brak komentarzy

dzięki, przydała się ta praca

jeszcze tylko zobaczę co za nią dostane;p

dobra dobra wez ANY idz spac bo bredzisz!! fajna praca dzieki przyda mi sie! :)

jaki Kondrad?? chyba gustaw, po co człowiku się błażnisz??

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 3 minuty